-
Posts
3941 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gośka
-
[quote name='Betti']Gosia, widziałaś plan sędziowania w Legionowie? chyba nas tam wieczór zastanie... z tego co się zorientowałam to lasaki w domu zostają?[/quote] No faktycznie, zobaczyłam ten plan sędziowania, szok...!!! jak zwykle pudle na końcu. Miała jechać Funia nie wiem dlaczego jej nie ma zgłoszonej, muszę to w poniedziałek wyjaśnić. Keirę wystawię dopiero po ukończeniu 15 m-cy.
-
A wiesz na to nie wpadłam !! Faktycznie tak zrobię, tylko muszę mieć tą CHWILĘ :wink: :lol: :lol: :lol: Ale sprawa do zrobienia.
-
Dzięki :D , w wolnej chwili moglibyście pozaglądać do tych wystaw na których byliście?, na pewno pamiętacie gdzie jeździliście i podesłać mi ew. brakujące wyniki. Szkoda, że nie mam zeszłego roku :cry: Ale dla mnie to był rok praktycznie bez internetu, pełen zmian i "pudel" był mocno zaniedbany.
-
Zrobiłam tą [url=http://www.pudel.pl/wyniki_z_wystaw.htm]niespodziankę[/url]. Żadna rewelacja, ale zawsze coś.
-
Wiesz, ja myślę, że psy z II gr są bardziej wyczulone na nasze emocje, szczególnie jeśli chodzi właśnie o stany emocjonalne. Ja miałam straszny problem z dogiem, zapisłam się na szkolenie (ja bo pies to tak drugorzednie ;)), i dowiedziałam się że pies przezemnie jest agresywny, ja się stersowałam i bałam każdego nadchodzącego z przeciwka psa, oczywiście bałam się bo mój pies do aniołków nie należał, a utrzymać na smyczy kilkadziesiąt kilogramów wściekłego i ryczącego psa to sztuka nad sztuki, czasami ja utrzymywałam ale smycz nie wytrzymywała. Mój strach się potęgował a z nim agresja mojego psa, który wyczuwał mój strach i starał się mnie bronić przed tym czego tak się boję i koło się zamykało. Po paru latach każdy spacer to była katorga. Pudle aż tak emocji nie odbierają, tzn na pewno nie w taki sposób. Przejmują się i stresują, ale zamykają się w sobie ze swoimi emocjami, nie wyrzucją ich na zewnątrz. Stają się smutne i osowiałe, przynajmniej moje tak reagują, przychodzą do mnie, czy do kogoś innego - smutnego lub wściekłego - zaglądają w oczy, przytulają się, włażą na kolana, wygnane na posłanie idą spać, całe nieszczęśliwe. Kiedy w domu wszyscy się śmieją zaczynają wariować na całego, biegają, skakają, znoszą zabawki itp. Takie przynajmniej są moje psy.
-
Takie coś mają wszystkie psy :wink: Pudle nie są tu wyjątkami.
-
Dlatego nie warto kupować w małych opakowaniach :wink: Ja chyba 2 lata temu namówiłam Magdę od Szelmy na galon szamponu (3,8ltr) za ok.200zł i ma do tej pory, a Szelma w tym sezonie była zupełnie nieźle obrośnięta :D U mnie idzie szamponu całymi litrami na moje stadko, w tym roku odpadło mi co prawda kąpanie Forda tak często, ale za to doszły dwie lasaczki a na ich włos idzie strasznie dużo szamponu.
-
Fisch, nikt Cię nie zakrzyczy, bo nikt nie mówi, ze włos pudla to "luzik". Pudel tak jak każdy długowłosy pies kołtuni się i brudzi. Kąpiel raz w miesiącu osobiście uważam za zdecydowanie za żadko i nie dziwię się że Gif brzydko pachnie i się kołtuni. Moje pudle kąpię co mniej więcej 10 dni, mniej więcej bo czasami jest to raz w tygodniu czasami co 2 tyg, zależy od pogody. W między czasie nic nie robię z włosem, tzn. nie czeszę. Przez tydzień pies nie zdąży sie "zasmrodzić" i skołtunić :wink: Moja mama tylko pudle wpuszcza "na pokoje" :wink: mówi że pięknie zawsze pachną, są czyściutkie i nie zostawiają jej kłaków na dywanach. Mając doga niemieckiego zadążyłam zobaczyć jak potrafi śmierdzieć pies i ile kłaków zostaje wszędzie. Nie ma gorszego smrodu niż zmoknięty krótkowłosy pies, a sypiący się iglasty króciutki włos jest nie do usunięcia z ubrań, kanap i dywanów. Zdecydowanie wolę te cotygodniowe kąpiele.
-
Co prawda ja wśród ludzi nie mieszkam :wink: Bo najbliższy sąsiad jest kawałek dalej, a na ulicy (he, he, w polu) to jak spotkam jedną osobę na spacerze to już sukces, ale mimo wszystko jakoś rajstopy mnie nie przekonują. Ford ma buty, które miały być jako ochraniacze na pompony przed wystawą, ale nie wiem, może raz miał założone jak była naprawdę straszna plucha a nam się spieszyło na wystawę. Jeśli ktoś jest dużym pedantem to nie pozostaje nic innego jak latać ze ścierką i ciągle sprzątać. W każdym razie i tak jest to realne tylko przy jednym, góra dwóch psach, przy całym stadzie, które ciągle się kręci, ścierka musiałaby przyrosnąć mi do ręki.
-
BOG I 1. PON BOG IV 1. jamnik krotkowłosy standard BOG VII 1. Pointer BOG IX 1. cavalier 2. lhasa apso 3. pudel toy
-
[quote name='Violonczela'][quote name='Gośka']Ale ten maluch z prawej strony ma "bandycki" wyraz pyszczola :wink: :lol: Wygląda jak mały terrorysta.[/quote] Trafiłaś w 10. To jest Killer, Już po miesiącu mieszkania w nowym domku wyrzucił Corsiaka z posłanka. [/quote] Nie no Violonczela, to co Ty wychodujesz w następnym miocie?, aż się boję pomyśleć, z poprzedniego Mafia, teraz Killer w dodatku obydwa zasługują na te imiona :lol: :lol: :lol: :wink:
-
Święte słowa! :lol: najważniejsze nie przypatrywać się zbyt dokładnie podłodze.
-
No właśnie komu by się chciało 20 łap suszyć :wink: Zwłaszcza że wśród tych 20 są 2 "wycieraczki" więc dodatkowo dochodzi suszenie podwozia :wink:
-
I caviś, II lhasa apso JIGME DORIJ DREAM CATCHER of Little Oaks z Niemiec, a III mój Bili, toy pudel ABLE WILLIAM Velvet Garden i ja :oops:
-
[quote name='ruda_asia'][quote name='góral']Ja wycieram i już :D[/quote] A co z kołtunami??? Nie robią się od tarcia psa ręcznikiem?? Wiem moje pytania są banalne,ale chcę się możliwie jak najwięcej dowiedzieć o pielęgnacji i utrzymaniu pudlowej sierści. :wink:[/quote] Tak jak Góral mówi - nie wyciera się tylko wyciska, prawie do suchego. No i tak naprawdę to włos na łapach nie jest tak istotny jak grzywa, o którą trzeba dużo bardziej dbać niż o łapy. Wlos na łapach jest często podcinany i nie musi być długaśny. A grzywa na szczęście tak mocno się nie moczy, trzeba pilnować żeby pudel nie wpadł w "poślizg" na śniegu :lol: czyli nie zaczął się tarzać i jest ok. Moje cały rok szaleją i nigdy nie miałam problemów. Chociaż może jakby Bil wpadł w jakąś zaspę to by go zasypało, ale na szczęście on jest wygodnicki i chodzi tylko ścieżkami.
-
[quote name='ruda_asia']No dobra ale jak już poodmaczasz w ciepłej wodzie to co dalej!!?? - suszarką psa atakujesz, zawijasz w ręcznik, czy tak po prostu psiur gania po domu i zostawia wszędzie mokre znaczki!!??[/quote] Nie no coś Ty po każdym spacerze 5 psów atakować suszarką :smhair2: Wycieram łapy w ręcznik, czasami jak odmoczę to wcieram odżywkę i idą obeschnąć na swoje posłanie.
-
My też z Góralem jesteśmy tacy wygodni, a ja to już wogóle leń, nie dość że toy to jeszcze w pomponach :wink: No ale jest co robić przy pozostałej reszcie, chociaż pudle są super pod tym względem, z lhasa to dopiero błota i piachu a ile kołtunów potem :-?
-
Moje na wiatrołapie :wink: A jak mają kule śniegowe na łapach to czasami odmaczam ciepłą wodą pod prysznicem.
-
Ale ten maluch z prawej strony ma "bandycki" wyraz pyszczola :wink: :lol: Wygląda jak mały terrorysta.
-
U mnie towarzystwo też coraz bardziej śpiące :wink: [img]http://img487.imageshack.us/img487/5664/2111200514qj.jpg[/img] [img]http://img293.imageshack.us/img293/1176/211120059br.jpg[/img] Ruda Asiu na pewno będziemy pomagać i doradzać :D
-
Violonczela, może być :D , zrobić zdjęcie czarnemu pudlowi na ciemnej hali z daleka, to jest sztuka, no chyba że się ma jakiś profesjonalny aparat. Dawaj więcej zdjęć szczeniorków :D
-
Właśnie wgrywam na "pudle" pełne wyniki. Będą za 5-10 min
-
Bardziej się Fordowi należą :wink: :lol: Jedno krycie i proszę jak się spisał :wink: