-
Posts
3941 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gośka
-
My też się już zgłosiliśmy. Wysłałam formularzem elektronicznym, czy powinnam dostać potwierdzenie zwrotne? Bo nie dostałam.
-
Słuchajcie czy ktoś z Was wyliczał już może jakieś koszty dojazdu tam?
-
I jeszcze jedno :D [img]http://img466.imageshack.us/img466/4166/lisek23zf.jpg[/img]
-
[img]http://img392.imageshack.us/img392/2629/lisek0xz.jpg[/img] [img]http://img220.imageshack.us/img220/1779/lisek19tk.jpg[/img]
-
Takie badanie będzie również przeprowadzone na wystawie klubowej pudli w przyszłym roku, więc chętnie którzy nie będą w Poznaniu mają "szansę" na to badanie w Ostrowie.
-
Dziewczyny, nie kuście, nie kuście, bo jeszcze dokupię do kompletu średniaka :wink: Tak po cichu powiem że przez chwilę myślałam o białym średniaku, zamiast dużego. Alfa ma rację co do charakteru, to wszytsko zależy od konkretnego psa i od wychowania. Jak to Iwona zawsze mówi ja wychowuję swoje psy na psy :wink: Wiedzą co im wolno a co nie, nie robię z nich rozchisteryzowanych, trzęsących się i proszących na rączki pieseczków. Więc moje psy pozostają psami i nie ma różnicy w zachowaniu dużego mini i toya, przynajmniej u mnie. Aha i wszytskie są chodzącymi mądrościami. No i proszę mi tu nie krytykować innych wielkości :lol: Bo wszytskie pudle są super i wszystkie są mądre, jedym słowem pudel duzy, mini, sredni czy toy to po prostu ideal :wink:
-
Annamus myślę, że średniak dobra decyzja :D Trzeba realizować swoje marzenia. Jeśi lubisz wystawy to ja już się cieszę na nasze dogomaniackie spotkania na wystawach. Przy wystawowej fryzurce to nawięcej pracy jest przy czesaniu i utrzymaniu długiego włosa, bo samo stworzenie fryzury to mniej skomplikowana sprawa. A i sportowa fryzurka też jest jak najbardziej ok, ładny federałek wygląda super.
-
[quote name='Wind']ja tez niektore komendy mam troche dziwne, nie mowiac ze dziwaczne np. "rob slabizne" (pies pada na bok jak niezywy):lol:[/quote] Wind ja to nazywam "zdechł pies" nauczyłam ostatnio tego Mafinę, nawet sobie nie wyobrażacie jak ona ciężko "zdycha" :wink: przy jej temperamencie po sekundzie już jest żywa, nie wytrzymuje dłużej. Karka Mumiś jak zwykle cudny :D Anka mnie się nie chce filmik otworzyć a tak chciałam obejrzeć :(
-
W Polsce jest jedna suczka która jest w dolnej granicy, ale nie sądzę żeby rodziła tak samo niewielkie szczenięta, poniżej 50 cm na pewno nie znajdziesz dużego pudla. 65cm to i tak jeszcze niewiele, bywają nawet sporo większe duże pudle. Są przez to efektowne i żadko się zdarza żeby sędziowie mierzyli dużego, mnie przez 5 lat wystawiania tylko raz zmierzono psa. Szczerze powiedziawszy ja wolę takie typowego dużego pudla ok.56-58 cm i raczej lekkiej budowy, ale znam wiele osób dla których duży zaczyna się od 60 cm w górę :wink: Duży pudel jest chyba najspokojniejszy ze wszystkich odmian, chociaż nie miałam średniaka, więc nie potrafię się wypowiedzieć na temat jego charakteru. Natomiast mam resztę odmian - dużego, miniaturę i toy. Charakter w dużej mierze zależy od wychowania i od linii (tak mi się wydaje), u mnie wszytskie mają bardzo podobny charakter. Toyek jest może nawet najspokojniejszy, najbardziej zrównoważony, najbardziej odważny. Zero stresu, przy tym cholernie inteligentny, wszytskiego się uczy błyskawicznie, właściwie to nawet nie trzeba go uczyć wystarczy mu pokazać co się chce. Duże miałam 2 i każdy miał inny temperament, suka była idealna do wszelkiego rodzaju sportów, u ludzi taki charakter nazywa się "sangwinik", wesoła, żywa, z poczuciem humoru a jednocześnie potrafiąca w trzeźwy sposób pomyśleć i wykonać to co się od niej oczekuje. Pies jest flegmatykiem, on zawsze na wszytsko ma czas, z góry patrzy na szaleństwa innych psów, jak się rozbawi ciężko go opanować i wyciszyć. Miniaturka jest postrzelona na maxa, ciągle się rusza, sprawia wrażenie że ruch jest dla niej sensem życia i istnienia. Inteligentna do bólu, uczy się błyskawicznie, tylko ciężko ją na razie opanować i wyciszyć. Jest najbardziej hałaśliwa i czujna. Będziesz ją mogła zobaczyć w Poznaniu. No ja mogę jeszcze tak długo opowiadać ale widzę że mój post jest już trochę przydługawy :wink:
-
Bo Violonczela wychowuje pudle killery :wink: Niech imię mojej powie samo za siebie - Mafia :lol: Tak naprawdę to pudelki potrafią się ustawić w każdym stadzie, to słodkie diablątka, robiące maślane oczy do wszytskich ale jak dojdzie co do czego... W Poznaniu będziemy my, czyli ja z Mafiną plus lasaczki. No i skoro ma być druga mama Mafiny czyli Violonczela to pewnie nas razem gdzieś przydybiesz.
-
No wiesz nie wiem czy to akurat wina targów, bo facet z targów powiedział że bardzo chętnie włączyłby ogrzewanie ale niestety organizatorzy nie życzyli sobie bo to dodatkowe koszty, więc... Ja może też bym wytrzymała, ale nie będę narażać dzieci na zapalenie płuc w listopadzie :-?
-
Aniu ja to na okrągło poprawiam :wink: A przed wystawą to przeważnie strzygę tydzień wcześniej i potem ciągle chodzę i coś tam przycinam :lol: Wyszło ci naprawdę super i służę dalszą pomocą :D
-
Mnie w pamięci została wystawa w Poznaniu chyba 3 lata temu, pojechaliśmy rano bo pudle miały być jako pierwsza rasa, ale w związku z ty, że żeby przygotować dużego do wejścia na ring to trzeba mieć co najmniej godzinę, a ja wystawiałam wtedy dwa więc na wszelki wypadek wolałam być jakieś 3 godziny wcześniej. Po godzinie stania na hali było nam już tak zimno ( a byłam ze swoimi dziećmi) że mąż poszedł zapytać co z ogrzewaniem. Wiecie jaką dostał odpowiedź? Że organizotorzy mają gdzieś wystawców i nie zapłacili za ogrzewanie, więc musicie Państwo marznąć. AUTENTYCZNIE tak to zostało powiedziane. Zaraz po zejściu z ringu uciekliśmy do domu, a mamy do Poznania 400km, więc przejechaliśmy się 800km żeby być 3 godziny na wystawie !!! Możecie sobie wyobrazić ludzi z chińskimi grzywaczami? Dobrze że to mały pies i można go schować pod kurtkę.
-
Święte słowa Alfa, mając duże zapierałam się że nie będę mieć małego, ale jak mój mąż mnie zmusił [size=1]chociaż nie powiem żebym się za specjalnie opierała[/size]:wink: do kupienia toyka to wcale nie chce mi się teraz wracać do dużych, ten OGROM roboty .... ech, człowiek szybko się przyzwyczja do wygody.
-
Ślicznie :angel: BRAWO, BRAWO :D
-
U nas to wszystkie pudelki są zapomniane - niestety :cry: Pudel na pewno dogada się z wyżlicą, ale będą harce i zabawy, ho ho :lol: Do lasu pewnie że zabierać, moje jeżdżą na wystawy i chodzą do lasu, włażą i kałuże, bagna, czasami polują, ciiiii :oops: skaczą, kopią doły i robią jeszcze mnóstwo innych rzeczy, których pewnie niektóra rasa by nie wytrzymała. Futro na tym nie cierpi, bo zawijam całą grzywę w papiloty, może i wygądają dziwnie albo śmiesznie, ale przynajmniej jak w lesie leśniczy widzi to gdzie by mu przyszło do głowy, że ten cudak i czerwonych bombkach na plecach może cokolwiek upolować, albo pogonić.
-
Widziałam już tą stronę, ale są 2 problemy po pierwsze trzeba by kogos kto by to przetłumaczył, a po drugie zgodę na skopiowanie tych tekstów. Lepiej więc napisać coś swojego. DOstałam wczoraj poprawiony Mł.Ch Bila i wyobraźcie sobie, że odsyłając nabazgrałam karteczkę, żeby mi wpisali ten Ostrów w nowym championacie i MAM :D Cała "operacja" trwała 2 tygodnie.
-
Już o tym pisałam i Asher pewnie chodziło o resztę wielkości: np. suczka toy a szczeniaki miniaturki, albo suczka miniaturka a szczeniaczki średniaki, suczka średnia a szczeniaczki miniaturki.
-
To znacza, że czasami mamy na ringu miniaturę mierzącą 38cm a obok miniaturę 30cm :wink: Jeśli pies jest piękny to nie ma problemu jeśli jest trochę większy.
-
Być może dlatego, że jak ludzie szukają małego pieska to skupiają się na miniaturce albo toyku, a jak ktoś szuka większego pudla to od razu bierze dużego. Tak mi się przynajmniej wydaje. Co do koloru - brązowy kolor trudno jest utrzymać, przeważnie jako szczenie pies jest ładny a po kilku latach staje się koloru brudnej ścierki (przepraszam za takie nieładne wyrażenie, ale nie wiem jak określić inaczej ten kolor). [size=1]Ale mimo to ja też marzę o ładnym brąziku :wink: [/size]
-
Maga mój toy jest po 2 miniaturkach, co prawda nie należy do tych mikroskopijnych toyków, to raczej kawał toya :lol: :wink: ale w porównaniu z miniaturką jest malutki i zdecydowanie w typie toy. To wszytsko dlatego że tylko u nas nie można krzyżować między wielkościami, wszędzie za granicą jest to dozwolone, a jednak większość naszych pudli to psy albo sprowadzone (jak mój) albo mające w rodowodzie psy zza granicy i bardzo żadko w toykach czy miniaturkach można znaleść w całym rodowodzie same mini albo same toy. U mojej Mafiny to chyba wszytskie wielkości oprócz dużego są :wink: Dzięki temu mamy ładne nie skarłowaciełe toye i piękne miniatury o super głowach. Jedyny mankament to to że u nas w Polsce nie można przepisywać wielkości (jedynie miniaturkę można przepisać na toy). Za granicą można przepisać praktycznie w każdą stronę. No cóż może i my wejdziemy kiedyś do Europy. I tak zrobiliśmy już postępy bo mamy klub pudla :wink:
-
A to poprzednio było na odwrót, toyek był ciemny a ten drugi jasny, fajnie :D
-
Aha nie napisałam linku - [url=http://www.klubpudla.republika.pl/zabrze2005.htm]tutaj jest[/url]
-
Wpisałam Zabrze, możecie zajrzeć i ew. uzupełnić znaki zapytania?
-
Dzięki Magda, jak zawsze jesteś niezastąpiona :D Może Góral będzie pamiętał niekróte wyniki.