-
Posts
3941 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gośka
-
witam wszystkich po świętach :p my balowaliśmy w sylwestra na białej sali ;) jakoś ciężko nam było zdecydować się na balowanie bez psów, więc zwaliliśmy się do znajomych z całą bandą, psami i dzieciakami i po północy poszliśmy już :sleep2: tym bardziej ze byliśmy pół przytomni po dwóch dobach niespania, akurat nam się trafiła "wycieczka" nad morze i wracaliśmy ponad 11 godzin do domu, w burzy śnieżnej i marznącej mżawce. a to fotki z trawnika przed domem :lol: [IMG]http://img491.imageshack.us/img491/5341/311220057zt.jpg[/IMG] i podwórko [IMG]http://img376.imageshack.us/img376/4740/3112200523tz.jpg[/IMG] zima w tym roku niezle zaskoczyla drogowców :mad: dla porównania podworko dzien wczesniej [IMG]http://img384.imageshack.us/img384/3186/2712200585nu.jpg[/IMG] i urodzinowa Keira [IMG]http://img488.imageshack.us/img488/42/271220042bl.jpg[/IMG] bede miala ladniejsze fotki od mojego pana doktora, wlasciwie to doktora piechow ;) który zarzyczył sobie mieć Keirę na reklamie lecznicy.
-
Jeśli będziesz go używała do czystego, wykąpanego psa i do strzyżenia tylko higienicznego - łapki, mordka, okolice pupy, na pewno wystarczy.
-
Betti moje w kuchni nie użędowały, moja mama ma za małą kuchnię i ciągle się plątały, istniała obawa że zostaną rozdeptane, ale za to dzielnie asystowaly w czasie posiłków, a że posiłki trwały nieprzerwanie niemalże od rana do wieczora to teraz brzuchy jak piłki. Całe szczęście że sylwester za kilka dni i koniec tego obżarstwa ;-) U mnie w rodzinie też tylko ja mam psy, ale chyba już się wszycy przyzwyczaili. Tylko mój tata ciągle dogaduje, że na kolejnej wigilii będzie więcej psów niż ludzi :wink:
-
Asiu taka zwykła ludzka maszynka nie ostrzyże pudla, ma za słaby silnik.
-
Oczywiście ja też gratuluję. SUPER, to dopiero prezent :-D
-
Święta, święta i po świętach :wink: Ja dzisiaj "przejazdem" w domq, trzeba było ostrzyc psy, przecież to sprawa zycia i śmierci :laugh2_2: I wyruszamy na sylwestra, co prawda niedaleko, ale i tak będzie fajnie. :drink1: Ja jestem ciekawa jak Keira zareaguje na strzały, bo ona też nie przepada za głośnymi dźwiękami i kiedyś chciała zwiać na spacerze jak usłyszała głośny huk, na szczęście na ulicy jest na smyczy. Magda doradź się weta, niech coś da Szelmie na uspokojenie, niech prześpi tą jedną noc w roku. Nie daj się zbyć, w końcu tak silny stres jest gorszy niż jedna dawka czegoś mocniejszego. Homeopatyki przeważnie nie działają u psów które mocno reagują na wystrzały. Miała się zalogowac Iwona, nie wiem czy dała radę, bo miała jakieś problemy z rejestracją, ale myślę że by ci coś doradziła i pomogła jako weterynarz i hodowca. Mamy fotki z wigilii, właściwie to zza stołu świątecznego, ale oczywiście zapomniałam zabrać kabelka do zrzucania zdjęć, więc musicie poczekać z obejrzeniem Mafiny i Bila leżących na kanapie po wyżerce :wink: Szkoda że teraz nie ma jakiejś wystawy, na pewno nikt by Bilowi nie zarzucił że chudy, chyba cały rok muszę mu piec indyka :eating:
-
[quote name='aneta']No nie - z rosyjskim nie ma tak źle :lol: tylko z pisaniem cyrylicą na komputerze jest nieciekawie :thinkerg: [/quote] No właśnie o to mi chodzi ;-) Rosyjski jeszcze może być, coś tam panimajem :haha: ale te bukwy, ech... ciężko sobie przypomnieć ze szkoły, która literka co oznacza :lol:
-
Witam Maruszę i Irinę :-D Dziewczyny jak już musicie po rosyjsku to chociaz piszcie "normalnymi" literkami, :bigok: bo na tym forum jest jedna Irina, która widzę świetnie sobie radzi, a doczytać się o co chodzi w tych bukwach... No chyba że to tylko do wiadomości jednej osoby, ale wtedy przenieście się na priv ;-) Ja lepiej ryzykować nie będę i nie będę pisać po rosyjsku bo znowu jakiego psa kupię :haha: :bluepaw: :Dog_run: Irina śliczny ten średniaczek:-D Wklej zdjęcie całego psa. A my dzisiaj juz świątecznie - Mafina kończy 1rok:tort: , ale ten czas leci :jumpie: Koło 12 już wyjeżdżamy, więc już teraz życzymy wszystkim Wesołych Świąt :x-mas: i Szczęśliwego Nowego Roku :BIG:
-
Oj narozrabiała, narozrabiała, ale pozostawiam Wam "przyjemność" poszukania tego tematu ;-) :cool2: A to płakanie przez komputer i przez jakieś teksty pisane przez niektórych to chyba zdarzają się tylko osobom które zaczynają "bawić" się w sieci. Ja się już uodporniłam, a może jestem po prostu gruboskórna. Draczyn teraz już byś chyba tak nie zareagowała? Trzeba walczyć o swoje i do końca trzymać się swoich racji (jeśli się wie że ma się słuszność i przede wszytskim przedstawić argumenty za swoim ZA), nie być jak to ciele prowadzone na rzeź i nie potakiwać wszystkim. Zresztą chyba nie na darmo jest powiedzenie - gdzie 2 polaków tam 3 zdania :haha: No i jak by było nudnie gdyby wszyscy mieli to zdanie takie samo. W każdym razie życzę wszystkim nabrania nieco dystansu, bo wiadomo że nie wszystkim się dogodzi.
-
Na pocieszenie Selavi mogę powiedzieć że Draczyn miała chyba jeszcze gorsze wejście ;-) Ale wszytsko się ułagodziło i teraz wszyscy ubóstwają kochaną Draczyn :bigok:
-
Może jeśli chodzi o caviki to jest to dobry pomysł, ale u lhasa ubranko absolutnie się nie sprawdza. Na chwilkę, na wyjście przed wystawą żeby łapek nie ubrudził to owszem, ale na co dzień - nie. Pod ubrankiem włos kołtuni się niemiłosiernie i po kilku razach można by było włos od razu ściąć. Chociaż pewnie u ST ubranko by się sprawdziło, bo ma podobny włos do cavika u "wycieraczek" nie sprawdza się ;-)
-
Selavi z Tobą czy bez Ciebie będzie i tak tu miło. Ta Szanowna Pani mnie dobija ... Może nie zauważyłaś ale to forum jest do duskusji i do wymiany zdań i nikt tu do nikogo nie mówi szanowna. Zdania będziemy wymieniać i ciągnąć temat tak długo jak będzie nam się podobało. Ty również możesz swoje wyrazić, ale bardzo proszę SZANOWNA PANI Selavi w innym tonie. Aż się kiedyś przyjrzę pieskom z Pani hodowli i wyrażę swoje zdanie na tym forum (PUBLICZNYM) choćby było najgorsze, jeśli będzie inaczej to również nie omieszkam powiedzieć Cocerkowi że pieski mi się podobają i gada bzdury ;-) Więc proszę śledzić dokładnie forum :haha: bo a nuż i mnie się oberwie że mi się nie podoba pies od Pani. Swoimi zaledwie 4 postami zdążyła sobie Pani chyba narobić sporo wrogów. Miłe te Pani wypowiedzi oj miłe... I ja życzę MIŁYCH Świąt.
-
MASZ RACJĘ !!! Ale to pozostawmy sumieniu hodowcy...
-
No tak zgadzam się Gosiu ze wszystkim :-D . Pudle na pewno kiedyś nie miały takiego futra, zresztą wystarczy popatrzeć co się dzieje nawet teraz w kolorach, jeszcze nie tak dawno wiadomo było że najlepszy gatunkowo i najgęstszy włos mają czarne pudle, białe stające w szranki z czarnymi na jednym ringu miały marne szanse, w tej chwili role się odwracają. W dużych pudlach hodowcy tak się przyłożyli do włosa, do genetyki, tak nakombinowali że białe w tej chwili mają bardzo często o niebo lepszy włos od czarnych!! Miałam zresztą i czarnego i białego dużego i musze powiedzieć że takiego włosa jak ma mój Ford to ze świecą szukać u czarnego, on ma po prostu włos za...bisty ;-) Mocny, gęsty, twardy, praktycznie w nim się rzeźbi, rewelka, czarna suczka długo, długo miała włos, miękki, słabo rosnący, dopiero w wieku 4 lat wyglądała jako tako, i na pewno nie miało tu znaczenia czy to pies czy suka, bo u znajomej rośnie na odwrót suka obrasta a pies słabiutko. To samo zaczynam już obserwować u innych wielkości i kolorów. Generalnie nagorszy włos zawsze miały srebrne, ale wystarczy spojrzeć chociażby na sreberko Bi-Bi, po prostu niejeden czarny by pozazdrościł. Genetyka, genetyka i jeszcze raz genetyka. Oczywiście kosmetyki, papiloty itp mają znaczenie, nie da się ukryć. Gdybym moje pudle wpuściła do lasu bez papilotów szybko by wyrwały włos, ale właśnie to dzięki takiemu "urządzeniu" jak papiloty moje psy mogą prowadzić normalne życie, biegać do woli po lesie, tropić, taplać się itp. U Forda włos rośnie w takim tempie że w ciągu sezonu z fryzury na zero (maszynką po skórze) obrósł na całkiem przyzwiotego puppy clipa, w ciągu m-ca potrafi nawet do 3 cm urosnąć.
-
Cocerek Nela cudna i chyba kogoś zżera zazdrość ;-) Dziwne ale zauważyłam że im mniej popularna rasa tym większa nienawiść wokół ringu. Trzymam kciuki za Nelę, żeby oszałamiała włosem.:bigok:
-
[quote name='Wind'][B]Gosia,[/B] Super uzytek :bigok: Te owlosione bordery niestety nie podobaja mi sie wcale a wcale :nonono2:[/quote] Wind ale border to typowy użytek, to I gr. psy pasterskie, pracujące i takie powinny pozostać. Myśląc o owczarku mamy zawsze obraz psa pracującgo, a myśląc o pieskach z gr. IX jaki mamy obraz pieska? Ślicznego, miłego, małego kanapowca, którego główną rolą jest to żeby cieszył nas i nasze oczy. Zaraz pewnie podniosą się glosy że te pieski też pracują, tak zgadzam się, ale tylko wtedy kiedy chce tego właściciel, chcą nas zadowolić, są inteligentne i chętne do współpracy, jak każde zwierzę stadne. Ale nadal się upieram że cała dyskusja wywiązała się na temat psów wystawowych, a jak powinien wyglądać piesek z gr.IX na wystawie? Jak mi powiecie że ma mieć skąpy włos i najlepiej żeby był przystrzyżony to już się nic nie odzywam, bo chyba nadajemy na innych falach. Oczywiście to siedzenie w klatce w papilotach to chyba ktoś przesadził. Być może tak jest w ogromnych amerykańskich kennelach gdzie mają nierzadko po kilkaset psów. U nas w hodowlach które najczęściej nie przekraczają kilku piesków chyba się to zdarza sporadycznie. Każdy hodowca ma czas żeby z pieskiem pobawić się wybrać mu patyczki z włosów jak wróci ze spaceru i przede wszystkim ma czas na spacery z tymi kilkoma pieskami. Stany to zupełnie inna bajka. Tam psy są traktowane jako zajęcie, u nas są miłym, drogim hobby.
-
W każdym razie mina pani Supronowicz na widok tego psa zostanie mi na zawsze w pamięci :haha: Szok, niedowierzanie, zdziwienie, w końcu rezygnacja, to wszystko w ciągu pół sekundy odmalowao się na jej twarzy ;-) Ale postąpiła i tak o wiele bardziej wyrozumiale niż p.Król który niemalże z hukiem go wywalił, jednak co kobieta to kobieta, dała mu szansę na przyzwoite pokazanie i przygotowanie. Oczywiście nie było szans...
-
Albo ostatni raz widziałby wystawę ;-) Mimo wszytsko pies sprawia wrażenie szczęśliwego, zrównoważonego, a właściciel wygląda na takiego co na swój sposób kocha psa. A i tak śmiem twierdzić, że o ile na wystawę się absolutnie nie nadaje ani fryzura ani zadbanie, to do mnie przychodzą z "kochającymi" właścicielami psy w o wiele, wiele gorszym stanie futra, tego przynajmniej dałoby się rozczesać i na wystawę mógłby wystąpić w całkiem przyzwoitym federale, do mnie przychodzą takie psy które trzeba maszynką do skóry bo inaczej ani rusz. Ale Sonya masz rację, gdyby to był pies odemnie przeprowadziłabym z właścicielem poważną rozmowę, przecież mieszkając w W-wie ma mnóstwo możliwości żeby psa zaprowadzić do kogoś kto mu zrobi jako taką fryzurę, a przynajmniej go wykapie, rozczesze i podrówna, jeśli facet się boi że stróżując pies zmarznie w krótkich włosach.
-
Coś Ty a ja myślałam że Ty na poważnie :haha: ;-)
-
Coś Ty z pokorą wyszłam :haha: ;-)
-
Mnie w W-wie Zhuk to wywalił z ringu z Mercedes, idę sobie i myślę, cholera za co?? Jeszcze dobrze nie weszłam a on już do mnie macha że dyskw. Ale za chwilę krzyczą do mnie dziewczyny asystentki jaka to klasa, no to odpowiadam że młodzież (zamierzchłe czasy;-) ) a one pytają psów czy suk, no i się okazało że nie było żadnego psa więc on myślał że my to pies i pierwsze co zrobił to macnął od tyłu i wywalił za brak jąder :haha: :haha: :haha:
-
[quote name='Alfa1']Ważne żeby psa nie zapomnieć w domu,bo znam taki przypadek,tak sprawdzali czy wszystko mają,że ten najważniejszy został przeoczony,ale co tam ,wracali tylko 50 km.[/quote] To nie tak dawno jedna taka, co to obiecała się wreszcie wpisać na dogo ;-) opowiadał mi jak psa zabrała, tylko nie tego co trzeba i nawet weszła na ring, tylko się okazało że zgłoszona była suka a zabrała psa. Znajomi opowiadali mi też że zgłosili na wystawę potem rano wsiedli w samochód i pojechali, dojechali na miejsce jakiej 300km szukają wystawy a tu nie ma żadnych drogowskazów, wyjmują mapkę i cóż się okazuje - pojechali ale nie do tego miasta :haha: Mnie się tylko zdarza na drugi dzień przypominać sobie gdzie byłam dzień wcześniej na wystawie ;-)
-
To jak wróci mój aparat z delegacji :haha: ;-) to zrobię reportaż jak Bili otwiera klatkę w drugą stronę co jest trudniejsze, bo trzeba równocześnie podważyć i pociągnąć:-D
-
Gosiu i to jest właśnie dowód na to że jednak liczą się uwarunkowania genetyczne, w liniach użytkowych nie kryje się psów pod kątem bogatego owłosienia. No i nie łudźmy się który z tych psów byłby gwiazdą ringów... A przecież cały czas mówimy o wystawach bo domowo to wszystko jedno czy psiak będzie miał furę ciągnącego się kudła po ziemi czy parę, żadkich wlosków i tak przeważnie psiaki kanapowe są poobcinane.
-
paniMysza u pudli też jest ustalona wielkość, we wszystkich rozmiarach, co nie przeszkadza żeby na ringu były np. 2 duże pudle jeden o wzroście 54 cm a drugi 64cm, jak myślisz który wygra? ;-) Albo 2 toye jeden 23 cm a drugi 29, wyobraź sobie teraz w ruchu jednego i drugiego, bez porównania po prostu. Myślę ze w grzywaczach jest podobnie. Zresztą kiedyś wstawiałyście zdjęcie takiego grzywka którego trzeba było pod lupą oglądać ;-) na jakiejś wystawie go fociłyście, chyba był towarzsko i nie pamiętam czy miał rodowód, ale przecież i papierowe takie się zdarzają. Małe, przeważnie chude ze słabym włosem, trzęsące się, z wybałuszonymi oczkami, brr, okropność. Oczywiście to takie skrajności z dolnej granicy ;-)