-
Posts
3941 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gośka
-
Nie znacie jakiś w miarę niedrogich noclegów w Opolu albo okolicach?
-
Pati strasznie współczuję :placz:
-
Zgadzam się idealne, ale wiem dlaczego się zsuwają, są za słabo zagumkowane, co prawda nie wiem czy u grzywka nie przetną się włosy jak się ściśnie mocniej, ale może tak jeszcze z raz zawinąć gumkę? Dlatego moje papiloty wyglądają nieco inaczej
-
Może to "tylko" atak padaczkowy? W cudzysłowiu, bo mam klientów padaczkowych i żyją sobie z tym do późnej starości, wystarczy podawać leki. Moja pierwsza sunia co prawda musiała być uśpiona, ale 15 lat temu nie było takich leków jak teraz. Trzymam kciuki za zdrowie Izi.
-
Ress cyknij fotkę to zobaczymy jak to wygląda. Ja będę dzisiaj kąpała i zawijała w papiloty moje bestyjki, to cyknę zdjęcie po kolei jak ja to robię, może coś pomoże i sobie wykorzystasz dla siebie.
-
Ress, ja folijki gumkami zawiązuję i się trzymają [IMG]http://img124.imageshack.us/img124/1416/28020617ci.jpg[/IMG] [IMG]http://img159.imageshack.us/img159/3071/2802068cn.jpg[/IMG]
-
[quote name='IraKa']Wysłałam maila z prośbą o podanie rodziców. Jestem ciekawa czy będzie odzew :mad:[/quote] IraKa ale wysłałaś o te średnie?? Bo ja też wysłałam maila z prośbą o podanie rodziców na inne ogłoszenie w tym portalu- Pudle miniaturowe czarne po rodzicach z rodowodami.
-
No pewnie że głupota. Ja też nigdy w życiu nikomu nie powiedzialam ze ma brzydkiego psa, chociaż by mi się bardzo nie podobał. Ale takie zachowanie się zdarza. Jak ja sobie kupiłam lhasa to usłyszałam, że mam okropnego psa, bo ma pysk zarośnięty ... widzieliście kiedyś małe lhasa, nawet pudelek wysiada. Co do psów obronnych i dużych to też włascicielom można tylko współczuć, mając doga niemieckiego nie raz się popłakałam. Ileż razy ludzie wręcz na glos wyzywają że się ma psa mordercę (dog niemiecki i morderca...) A swoją drogą ludzie na wsi są bardziej cywilizowani niż ci wydawałoby się bardziej wykształceni a co za tym idzie powinni byc bardziej kulturalni. Złudzenie. Nigdy od nikogo tutaj nie usłyszalam że mam okropne psy, wręcz przeciwnie, każdy się zachwyca, w pierwszym miesiącu mojego mieszkania tam połowa wsi mnie przepytała czy będą u mnie szczeniaczki ;) Wszyscy lubia moje pudelki i po roku wszyscy nas znają. To chyba też miało swoje znaczenie kiedy Mafina zginęła, naprawdę ludzie nam wspólczuli i byli bardzo chętni do pomocy, no nie wszyscy ale mimo to spotkałam się z dużo większą życzliwościa niż w mieście.
-
U moich fantastycznie spisał się GAMMOLEN
-
Rewelacyjny temat z przyjemnościa przejrzałam wszystkie strony i pooglądalam psie metamorfozy :p
-
[quote name='Sonya-Nero'][B]No właśnie podchodźmy do tego na luzie i z dystansem ;) :cool1: [/B][B]szkoda nerwów...i na wesoło[/B][/quote] No pewnie że szkoda, dlatego chyba juz sobie dużego nie sprawię. Teraz mam święty spokój z gapiami, szczególnie jak się ulokuję przy którymś dużym :eviltong: ;) :evil_lol:
-
Coś Ty Betti ja i spokój??? :crazyeye: :lol: :lol: :lol: Tak naprawdę to spokojna jestem do czasu jak mi ktoś na odcisk nie nadepnie. ;) :eviltong: Mam pomysł podrzucę ci kiedyś Fordzika, może go jeszcze zapuszczę na fryzurkę "pawiana, małpy, idioty, kretyna, debila..." i posiedzisz sobie tylko z nim na wystawie :lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Nie zapomnę jak kiedyś we Wrocławiu poleciałam obejść stoiska a z Fordem zostawilam mojego syna, wróciłam gdzieś po 15-20 min z daleka już widziałam taki tłum że od razu wiedziałam że tam mój pies siedzi. Ledwo się przepchnęłam, słysząć zewsząd komentarze że się pcham oczywiście, jak już wreszcie dobiałm do stolika to Marek błagalnym tonem zapytał czy on musi z nim jeszcze kiedyś zostawać sam jak Ford siedzi na klatce. Naprawdę mając Bila i Mafinę nie usłyszałam NIGDY ani jednego obelżywego słowa, co z dużym zdarzało się nagminnie. Pośmiać się można jak ktoś ogląda Bila i mówi ale smiesznie wygląda, albo komentarz w tym stylu. Ale na dużego reagowali ludzie wręcz agresją i naprawdę niewybrednymi komentarzami. A na wsi mieszkam od roku, więc Ford całe swoje papilotowe życie spędził w Warszawie w bloku.
-
Wow ale fajny, gdzie Ty te zdjęcia wynajdujesz? Ale pachnieć musi okropnie.
-
A bo mnie ludzie wkurzają, Ciebie nie? bo mnie to okropnie działa na nerwy jak ktoś płacze nad pieskami bo takie biedne i ostrzyżone... :mad: Od razu mam ochotę zamordować, wiesz to chyba tak po Fordzie mi zostało, bo jednak właściciele tych mniejszych pudli nie są tak obrzucani błotem jak ci od dużych. Ten tłum gapiów za plecami myślący że ja głucha jestem, albo zgoła nienormalna i komentujący - ojej jaki on ochydny, szpetny, wstrętny, obrzydliwy, jak można coś takiego trzymać, a gdzie on ma przód a gdzie tył? ale pokraka, to nawet psa nie przypomina itp, itd, przez 6 lat to się nasluchałam, więc teraz jak sobie przypomne to mi się nóż w kieszeni otwiera. Jak się z kimś umawiam na wystawie to zaznaczam żeby od razu krzyczał że on to on, bo inaczej może mu się oberwać za glupie teksty ;)
-
[quote name='kiwi']trzeba bedzie obciac dredy, a raczej kupy dredow pomieszanych z g... ktore ma jakby ktos z was chcial pomoc w takim wyzwaniu chetnie przyjmiemy pomoc,[/quote] Kiwi jak nie znajdziecie chętnego to być może (na razie z dużym znakiem zapytania) będę w Krakowie w przyszłym tygodniu, może w czwartek. Ale będę dopiero wiedziała też w przyszlym tygodniu. Jeśli tak się złoży że będę jechać do pomogę Wam w doprowadzeniu go do pożądku.
-
Mattles i olej leje się na włosy po kąpieli to normalna odżywka, dopiero potem się suszy. Włosy po wysuszeniu są paskudne tluste, no ale cóż taka kolej rzeczy ;) U moich psów zdecydowanie szybciej rośnie, a może wlaściwie nie tyle rośnie co nie niszczy się, nie wycierają sobie włosów o krzaki i nie wyrywają sobie nawzajem z zabawie. Można bez obaw zalożyć obrożę nie martwiąc się że włos na karku się wytrze i będzie "dół", u grzywków jest mniejszy problem ale u pudla właśnie w tym miejscu ma być najdłuższy włos. No ale może ktoś jeszce się podzieli swoimi doświadczeniami, bo ja przecież nie jest jedyną co papilotuje ;) Może sposoby i kosmetyki innych okażą się skuteczniejsze. A moze wlaśnie "gumkowanie" ma większy sens. Też chętnie poczytam.
-
Tak to ten Mattles Magic 250ml - 50zł i olej 250ml - 65zł. Z tego co się orientuję to tylko p.Ewa Firman sprowadza do Polski z Australii te kosmetyki, ma dostawę raz w roku i trzeba kupić sobie na tyle dużo żeby na rok starczyło. Chociaż jak ja kupuję pół litrowe butelki to z powodzeniem mi starcza.
-
Ja na takie coś zawsze odpowiadam, że już jutro wywiozę mojego psa do schroniska, skoro tam ma być szczęśliwszy niż u mnie. Bedzie miał święty spokój, nikt go nie będzie męczył kąpielami, czesaniem i strzyżeniem. Bedzie mógł sobie siedzieć z inymi pieskami i być co jakiś czas zabierany przez wolontariuszy na spacerki, dostanie codziennie michę z jedzenie, ech to jest dopiero życie, no nie...????
-
Onka będę pierwsza i ci odpowiem :p Każdy przeważnie ma jakies swoje wypróbowane sposoby i nie ma jednego złotego środka. Ja używam i uważam że to najlepsze do papilotów firmy Laser Lites, odżywkę MATTLES mieszam z olejem SHOW OIL. Kapię i zarazem przewijam papiloty co 7-10 dni, dłużej się nie da, bo olej ciągnie kurz i włos po tygodniu zaczyna już śmierdzieć. W między czasie nie rozwijam i nie czeszę. Tylko przed kąpielą, rozwijam i wsadzam psa do kapieli i dopiero mokrego rozczesuję. Ilość włosów w papilocie też jest indywidualna, ale im mniej włosów i więcej papilotów tym lepiej. Ja u swoich zaobserwowałam że jak zbiorę dużo włosów w jednego papilota za chwilę mam dreda w środku, przy małej ilości włosa najwyżej trochę mi się zbiją w miejscu związania gumką. Bardzo duży zalezy też od pogody, moje jak jest wilgotno mocniej się plątają, teraz to już wogóle katastrofa bo tak na dobrą sprawę mogłabym co 3 dni kąpać i przewijać papiloty. W lato kiedy jest słoneczko jakoś mniej się plątają, ale i tak muszę pilnować, bo wtedy z kolei więcej siedzą na podwórku i się ganiają. Ja robie sobie takie kwadraciki z włosów grzebykiem ze szpikulcem mnie więcej 3x3 cm i to zbieram w papilot. U dużego psa na więcej bo bym nie wyrobiła z taką ilością papilotów i z zawijaniem i z rozwijaniem i tak jak robiłam u Forda to samo zawijanie trwało ok godziny.
-
No musiałam poprawić ortogragfię w powyżyszym liście, bo się zagalopowałam w swoich wywodach i dopiero jak zapisałam to zobaczyłam te byki;)
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]No bierzemy, bierzemy To co przestajemy strzyc nasze "biedne" pudelki?? Ale przy czesaniu też cierpią, przynajmniej tak na wystawie mówią, więc również nie czeszmy, bo przecież takie nieszczęśliwe, aha kąpiel dopiero od roku i to jak najrzadziej, najwyżej 2 razy w roku. No ewentualnie zacznijmy hodować pudelki bez wystawowych fryzur, z wystaw wtedy nici, ale co tam i tak nikomu rodowód nie jest potrzebny. Super perspektywa co??? Ale słuchając co niektórych - tylko łysy pudel, zglacowany równo ma sens - to człowiekowi się odechciewa. Ciekawe co byśmy mieli za parę lat, chociaż co ja się zastanawiam, przecież już tak mieliśmy. Cały tłum łysych lub dla odmiany zapuszczonych pundelków w każdej klatce schodowej. Wszyscy hodowcy wyginęli, bo przecież to nie miało sensu. Teraz jest nas taka garstka że każdy się zna. I zamiast podtrzymywać nas na duchu to jeszcze nawet inni psiarze krytykują... Bo po co te fryzury, że toto brzydkie. Nie chcę być złośliwa (a może chcę) niech każdy popatrzy na swoją rasę, która z nich jest doskonała. Albo podążajmy za modą, teraz na topie yorki, bez względu jak są ohydne i jak bardzo mają spaczony charakter, każdy się rozpływa w zachwytach, bo to przecież york. Albo przerzućmy się na stafordy, noooo taki pies to jest coś... Dobra rozpisałam się i podniosłam sobie ciśnienie, to tak zamiast porannej kawy [/FONT][/COLOR]
-
No własnie o tym mówię. Do zdjęcia miałam podesłany tylko link i pewnie zostało skasowane z jakiegoś darmowego serwera. Iwona obiecała że napisze do właścicieli i poprosi ich o zdjęcie, jak juz będzie to wstawię. Ale Skipper na nim wyglądal dokładnie tak samo jak na tych wyżej, tyle że bliżej zrobione.
-
Akurat kurcze zdjęcie Skippera się nie otwiera, muszę poprosić Violonczelę, żeby mi jeszcze raz podesłała tą fotkę i umieścić ją gdzieś indziej. A zdjęcie bardzo ładnie prezentuje fryzurkę na federała.
-
Nic dodać nic ująć :cool2:
-
IraKa tym razem błyskawicznie zadziałała Aneta ;) Ja się wczasuję a właściwie feriuję z chłopakami :lol: A swoją drogą Mafina wymusza na mnie wyostrzenie reakcji, koniec z labą. Na zdjęcia czekamy z niecierpliwościa. Santy jeszcze raz gratulacje i trzymamy kciuki za dalsze wystawy.:p