-
Posts
3941 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gośka
-
O!!! Nie zauważyłam że nawet trzy twarze dogomaniackie ;)
-
Same znajome twarze ;) w dodatku dwie dogomaniackie :multi:
-
Sonya ale chyba ta nowa miłość Górala to nie jest od pierwszego wejrzenia ;) a jednak zawsze się wraca do tej jedynej, więc wierzę że ten avatarek jeszcze się zmieni :loveu: Do Rzeszowa myślę zgłosić Bila, chciałam go wsadzić w championy, ale oczywiście wyciągnięcie tego papierku z ZG graniczy z cudem, może się uda że mi chociaż powiedzą w przyszłym tygodniu czy papiery dotarły a championat wydadzą w najbliższej dzisięciolatce, więc pewnie zgłoszę go do pośredniej :angryy: Dziewczyny ale macie staruszki, zazdroszę Wam, serio. U mnie ciąle przedszkole i wariacje, bieganie, skakanie, szczekanie w powietrze, wycie do księżyca, gryzienie się dla sportu. Mam już zeżarte większość butów, nogę od łóżka, ładowarki do telefonu, łądowarkę do baterii, w samochodzie też się paru rzeczom oberwało :mad: , nawet miałam kiedyś kupę w skrzyni biegów ;) Ech kiedy to towarzystwo spoważnieje... Nawet Ford dostaje z nimi głupawki i ostatnio wywalili całą miskę wody na dywan, miska była wspólna taka 3 ltr więc dywan odpłynął. Ach zapomniaąłm że kotu też od czasu do czasu na mózg pada i zaczyna razem z psami za piłką ganiać, jest szybszy więc do piłki dobiega pierwszy, za to jak psy dopadają do mety to on wybija się z czterech łap do góry i ląduje na segmencie, parapecie, stole czy co tam ma w pobliżu.
-
cavaliery (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gośka replied to Justa's topic in Cavalier King Charles Spaniel
Prawie dobrze ;) Musisz tylko adres tego obrazka wstawić w okienko z napisem Wstaw obrazek, któe masz nad oknem do pisania listów :p [IMG]http://images1.fotosik.pl/10/qnklikppnr1lpofr.jpg[/IMG] -
Góral ale super avatarek masz :p Tutaj to głucha cisza, jakoś nikt się nie odzywa :roll: Planuje ktoś wystawę w Rzeszowie?
-
[quote name='Wind']Gosiu, Hmmm ... coz, takie sa niestety prawa rynku :( Popularnosc nie sluzy zadnej rasie, ale moze wplynac na cene psa. Widze to bardzo wyraznie w hodowlach yorkow, gdzie wlasciwie nie wazne jaki jest szczeniak, byle z popularnym przydomkiem, lub z krycia w TEJ hodowli a cena nie mniejsza niz 3.000 PLN ...[/quote] No właśnie cały czas mam to na myśli ;) Prawa rynku. Popularność... całe szczęście że pudle wreszcie przestały być popularne, nareszcie mamy piękne zwierzaki a nie powyginane koszmarki i fatalnym charakterem i zdrowiem pod psem (cokolwiek to oznacza). Aż boję się pomyśleć co będzie jak lhasa zaczną być popularne. Póki co jest nieźle, ludzie rasę jako tako kojarzą, ale ciągle myśląc o psie na kanapę myślą o yorku, przykre dla "yorkarzy", ale niestety prawdziwe. Całymi tabunami przychodzą do strzyżenia "yorki" i to jakie rasowe!!! 10kg, 40cm w kłębie, tu i ówdzie łatka biała, ale proszę pani ja zapłaciłam tys złotyh on na pewno jest rasowy, ale mamusia to ważyła pół kilo. Chociaż ostatnio strzygłam lhasa, więc już pewnie się zaczyna, oczywiście bez papieru, chociaż lhasa to było na pewno, kupione z kartonu w Słomczynie.
-
Wind poczytaj jeszcze raz dokładnie ;) Bo większości tu obecnych chodzi o to że niżej jak te 1tys e to już skandal. Jeśli chodzi o pudle, szczególnie duże to nie raz się zdarza że hodowca musi sprzedać i za 500zł bo inaczej 6-8 miesięczne "maluchy" rozniosą mu dom, może nie jest to skandal? Jak dla mnie jest.
-
[quote name='marketa2312']a jak mam to zmiejszyć? [IMG]%5Burl=http://imageshack.us%5D%5Bimg=http://img210.imageshack.us/img210/2788/149yw.jpg%5D%5B/url%5D[/IMG]:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: zmiejszyłam u siebie w komputerze że nic prawie niewidać... a mimo to tu sie niewyświetla[/quote] Rany, jakieś dziwne znaczki ci powychodziły. Tamto zdjęcie maluchów na szybko zmniejszyłam na 500pks i weszło bez problemu. Spróbuj bez tych IMG tylko wstaw sam adres zdjęcia. Nad listem masz ikonki - kliknij na tą gdzie pisze Wstaw Obrazek, otworzy ci się okienko i wstaw tam adres. Mam nadzieję że to coś pomoże.
-
[quote name='Ania-k']no kimś [B]Gosiu[/B] być muszę:lol: zdaję sobie sprawę z tego co napisałam :roll: ale myslę,że tak bedzie lepiej,[/quote] Ja tam pozbyłam się złudzeń i marzeń, przynajmniej jeśli chodzi o tą rasę. Najlepszym wyjściem jest nie rozmawiać, nie zwierzać, nie pytać o radę, więc pewnie na pytanie poniżej nie dostaniesz odpowiedzi ;) Udawać że wogóle nie masz tej rasy :evil_lol: [quote name='Ania-k']poza tym mam pytanie:co sądzicie o inbreedzie??proszę mi to wytłumaczyć na ile to jest dobre a na ile złe...narazie wracam popracować,jak wrócę to liczę na to,że będę miała co poczytać;)[/quote] książkowo - jeśli wiesz co robisz to robisz to dobrze :lol: Ale chętnie też sama posłucham co inni mają do powiedzenia...
-
A zazdrość rzecz ludzka, pod warunkiem że przerodzi się w zdrową rywalizację, a nie bezsensowną walkę.
-
Marketa może pomogę? Chyba nie wchodzi bo za duże, musisz zminiejszyć na max.500pks. [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/2980/p3mq.jpg[/IMG]
-
[quote name='Ania-k'] rozmowę pryw. przenieść na PW:cool3: tam napewno sobie wyjaśnicie wszystko i będzie GUT:multi:[/quote] Ania powiem jedno - marzycielką jesteś :shake: ;)
-
Dobra może nie być o pogodzie ;) Chociaż akurat na tym topiku to najbezpieczniejszy temat, żeby nie zostać obrzuconym błotem, obelgami itp. Jeśli chodzi o ceny szczeniaków, nie wypowiadam się, nie miałam. Mogę tylko teoretycznie powiedzieć, że czasami to rynek kształtuje ceny (tak myślę), pewnie że najlepiej żeby wszystkie szczenięta "szły" w maksymalnie wysokiej cenie, ale nie zawsze tak jest. Akurat jeśli chodzi o lhasa to nie orientuję się zbyt dobrze co i po ile, ani u kogo, bo mnie to nie interesuje, ale pudle idą w skandalicznie niskich cenach. Są hodowcy co sprzedają po 1tys.euro, ale często gęsto albo zostają z tymi szczeniakami albo muszą cenę opuścić. Ci którzy sprzedają dużo taniej mają lepszy zbyt (ochydne słowo) i bardzo często tak jest że wyprawka za szczeniaka przekracza jego wartość. Tak się zastanawiam, że cena za mojego toya była niczym w porównaniu z wyprawką jaką dostałam od czecha dla niego. To samo z kotami, za wyprawkę mogłabym dokupić jeszcze ze 2 koty. :lol: Co do telefonów to zgadzam się, ale to chyba mentalność niektórych ludzi, zanim kupią obdzwonią wszystkie hodowle i czasami po prostu kłamią mówiąc że gdzieś tam to jest w takiej cenie a u pani to w TAKIEJ :angryy: Akurat miałam parę razy taki przypadek, że ktoś zadzwonił pytając o cenę pudla, wykrzyczał mi do słuchawki że co pani tyle? a w innej hodowli to tyle... Oczywiście hodowli dużych jest tak dużo, że wystarczą 2 telefony z pytaniem czy dzwonił ktoś taki i taki i ile mu powiedzieli. Najczęściej okazuje się że oczywiście wielka ściema i chęć wynegocjowania ceny.
-
cavaliery (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gośka replied to Justa's topic in Cavalier King Charles Spaniel
Moni można swoje fotki też wklejać, musisz je tylko umieścić w internecie. Prawie wszyscy dogomaniacy tak robią, większość korzysta z tego programu [URL="http://www.imageshack.us"]www.imageshack.us[/URL] lub [URL="http://www.fotosik.pl"]www.fotosik.pl[/URL] -
No faktycznie TA dyskusja wnosi baaardzo dużo...
-
Mój umiera już przy teperaturze 36,9 ;) I mały katar to koniec świata :shake:
-
Ja mało nie padłam jak to przeczytałam, po prostu zachowania typowego faceta ;) Góral :modla: ale nie znam faceta którego chociaż w połowie nie dałoby się przypisać :evil_lol: może mi powiesz że nie "umierasz" przy teperaturze 37C ? ;) :lol: jeszcze jedno: obiecuję że to już ostatnie WYMIANA OLEJU W SAMOCHODZIE INSTRUKCJA DLA KOBIET: 1. Pojechać do warsztatu, najpóźniej 15 tys. km. po ostatniej wymianie 2. Wypić kawę 3. Po 15 minutach wystawić czek i z porządnie skontrolowanym samochodem opuścić warsztat KOSZTY: wymiana oleju - 100 zł. kawa - 2 zł. CZYLI RAZEM = 102 zł. INSTRUKCJA DLA MĘŻCZYZN: 1. Pojechać do sklepu z wyposażeniem i zapłacić 70 zł. za olej i filtr, uszczelki, pastę czyszczącą i drzewko zapachowe... 2. Odkryć że pojemnik na zużyty olej jest pełen; zamiast oddać go na stacji benzynowej, wylać zawartość do dołka w ogrodzie 3. Otworzyć puszkę piwa, wypić 4. Podnieść auto lewarkiem, przez 30 minut szukać klocka 5. Znaleźć klocek pod autem syna6. Ze stresu otworzyć następną puszkę piwa, wypić 7. Wsunąć pojemnik na zużyty olej pod silnik 8. Szukać klucza szesnastki 9. Zrezygnować z szukania i użyć ustawialnych obcęgów 10. Odkęcić śrubę od spustu oleju 11. Upuścić śrubę do pojemnika z gorącym olejem, upaprać się przy tym niesamowicie... 12. Posprzątać 13. Przy piwku obserwować, jak olej spływa 14. Szukać specjalnego klucza do odkręcania filtra oleju 15. Zrezygnować z szukania, filtr przebić śrubokrętem i tak odkręcić 16. Wypić piwo 17. W związku z pojawieniem się kumpla opróżnić z nim cały zapas piwa, wyminę oleju przełożyć na dzień następny 18. ( następny dzień ): Wysunąć wanienkę pełną oleju spod auta 19. Wytrzeć olej, który się przy tym rozlał 20. Piwo - jednak wczoraj nie wszystko poszło 21. Do sklepu, kupić piwo 22. Nakręcić nowy filtr, rozsmarować warstwę oleju na uszczelce 23. Wlać pierwszy litr nowego oleju 24. Przypomnieć sobie o śrubie z pkt. 11 25. Szybko szukać śruby w wanience ze starym olejem 26. Przypomnieć sobie że zużyty olej wraz ze śrubą został wylany w ogrodzie 27. Wypić piwo 28. Odkopać dołek, szukać śruby 29. Zauważyć pierwszy litr świeżego oleju na podłodze garażu 30. Wypić piwo 31. Przy dokręcaniu śruby, kiedy klucz będzie się wyślizgiwał z ręki, kostkami palców uderzyć o podwozie 32. Uderzyć głową o posadzkę ( jako reakcja na pkt. 31 ) 33. Klucz wywalić w diabły 34. Zakląć mocno, bo klucz trafił w zdjęcie " Miss Października " i pobrudził jej biust 35. Piwo 36. Rękę i czoło zabandażować, zatamować krew 37. Wlać 4 litry świeżego oleju 38. Piwo 39. Zdjąć auto z lewarka 40. Cofnąć auto i wytrzeć olej z podłogi 41. Jazda próbna 42. Zostać zatrzymany przez policję za jazdę pod wpływem alkocholu KOSZT: części - 140 zł. grzywna za jazdę po pijaku - 500 zł. odholowanie auta przez policję - 200 zł. piwo - 60 zł. CZYLI RAZEM: 900 zł.
-
Nie mogłam się powstrzymać żeby nie wkleić :evil_lol: Przekopiowane z listy "wystawy" Hodowla mężczyzny w domu Pierwszy dzień w domu Nowy mężczyzna w domu to radość dla kobiety, ale i nowe obowiązki. Niemożna zapominać o tym, że często nie znamy rodowodu, ani nawet poprzedniej właścicielki naszego nowego pupila. Nie wiemy, jak byłtraktowany i jakie ma nawyki. Na wszelki wypadek nie należy wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, lepiej też unikać podnoszenia głosu, bo może się skulić, schować za szafę i trzeba będzie włączyć odkurzacz żeby go wypłoszyć. Dlatego już od progu przemawiamy do niego łagodnym, acz stanowczym głosem. Układamy na kanapie, głaszczemy po głowie (ostrożnie, bo może nieprzyzwyczajony) i pozwalamy mu zatrzymać paletko, by czuł zapach z poprzedniego domu. Pierwsza noc jest zazwyczajnajtrudniejsza, ponieważ może pochlipywać i piszczeć, ale musimy wykazać się konsekwencją i nie brać go od razu do swojego łóżka, żeby się nieprzyzwyczaił. Złe nawyki Już po kilku dniach pobytu nowego mężczyzny w domu orientujemy się pobieżnie, jakie ma nawyki. Najczęściej przywiązuje się do miejsca, na którym spędził pierwszą noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji horyzontalnej. Często z pilotem od telewizora w dłoni. Czasem zgazetą, sporadycznie z książką. Ponieważ mało mówi, mogłoby się wydawać, że myśli, ale najczęściej okazuje się, że to tylko złudzenie. Gdy czuje głód, opuszcza legowisko i buszuje po kuchni. Wtedy najlepiej być w domu i szybko zrobić mu coś do jedzenia. W przeciwnym razie w kuchn izastaniemy wypiętrzone grzbiety brudnych naczyń, pod stopami lepkie substancje, a wszystko posypane zgrzytającym cukrem i okruszkami chleba. W lodówce natomiast puste kartony po mleku. W żadnym wypadku nie wolno wtedy bić mężczyzny. Bo ucieknie. Karmienie Karmienie mężczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet średnio zdolna kulinarnie kobieta udźwignie ten ciężar, w niektórych przypadkach również i związane z tym koszty. Nie należy się też stresować opinią mężczyzny na temat smaku podawanych dań, bo i tak żadna z nas niepotrafi gotować tak, jak jego mamusia. Podajemy zatem cokolwiek, byle było ciepłe, ponieważ on i tak nie oderwie oczu od gazety lub telewizora. Podobno znane są przypadki że udało się nauczyć mężczyznę,żeby kanapki jadł nad talerzem i nie w łóżku oraz nie podjadał z rondla, ani też nie gryzł całego pęta kiełbasy jak barbarzyńca, ale informacje te nie zostały potwierdzone naukowo. Jedno jest pewne - mężczyzna lubi dostawać jeść regularnie i szybciej się wtedy oswaja. Pielęgnacja - ubieranie Pielęgnacja mężczyzny wymaga wielu starań i nieustannego nadzoru.Nikt, kto jeszcze nie hodował w domu mężczyzny, nie zdaje sobie sprawy, jaki obowiązek bierze na swoje barki zarówno w dni robocze jak i w święta.Pierwszorzędną sprawą jest skompletowanie nowej garderoby. W przeciwnym wypadku mężczyzna nie porzuci rozciągniętego podkoszulka i wypchanego na kolanach dresu. No chyba, że się na nim rozpadną ze starości. Potem już tylko trzeba podsuwać mu rano gotowy zestaw do ubrania, prać, czyścić, prasować, przyszywać guziki, zestawiać kolory i chwalić, że świetnie wygląda. I bywa, że jedynym znakiem uznania za pielęgnacją mężczyzny jest odcisk obcej szminki na jego kołnierzyku. Pielęgnacja - higiena Są mężczyźni, którzy boją się wody jak ognia, ale takich na szczęście można wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się chlapać w łazience godzinami. Co za tym idzie, musisz zaakceptować (bo jeszcze nikt niewymyślił na to sposobu) permanentnie podniesioną deskę, brudną wannę, zachlapania w promieniu 5 metrów, nie zakręconą tubę pasty, wodę w mydelniczce i zdeptany na podłodze, twój osobisty biały ręczniczek. W skrajnych przypadkach, dzięki wieloletnim wysiłkom, można przyuczyć mężczyznę do obcinania paznokci u nóg. Co prawda zrobi to na podłogę, ale twoje łydki po spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały jak po walce z bengalskim tygrysem. Pielęgnacja - kosmetyki Zazwyczaj mężczyźni niechętnie używają kosmetyków, ale piankę do Golenia i dezodorant podbierają z twojej półki, a do tego bezczelnie pyskują,że ma za bardzo kwiatowy zapach. Często idą dalej i podłączają się również do szamponu i odżywki, pasty i płynu do płukania ust. To jest irytujące, ale jeszcze nie naganne. Niepokoić się trzeba, kiedy ubywa brokatowego pudru, szminki, a zwłaszcza kiedy zauważasz, że ktoś chodził w twojej koronkowej bieliźnie... Zdrowie W przypadku mężczyzny nawet najlżejsze przeziębienie lub katar mogą być niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiście, tylko dla nas. Wystarczy stan podgorączkowy albo lekkie skaleczenie i mamy wdomu rozhisteryzowaną, konającą ofiarę, która wymaga od nas wysoko wyspecjalizowanej opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnień, że na pewno nie umrze. Nadludzkim wysiłkiem woli i cierpliwości musimy jakoś przeżyć te erupcje hipochondrii i wyzbyć się jakichkolwiek złudzeń, że gdy my będziemy umierać w malignie na zapalenie płuc, ktoś poda nam szklankę wody. W sytuacji naszej choroby on przyjdzie i zapyta "a co dzisiaj mamy na obiad?". Ruch Oprócz wąskiej grupy fascynatów czynnego wypoczynku, mężczyzna, tak jak kot, potrafi przyjemnie przeżyć życie, nie opuszczając zamkniętych pomieszczeń. Nie licząc krótkiego dystansu "do" i "z" samochodu.będzie się wił jak diabeł pod kropidłem, gdy spróbujemy namówić go na spacer. Gotów jest wtedy nawet wziąć się za jakąś pracę domową i lepiej niestawać mu w tym na przeszkodzie. Ostatnią deską ratunku, żeby utrzymać jego i siebie w kondycji, jest sprowokowanie aktywności seksualnej. To nam rozwiąże kwestie jogi, aerobiku, gimnastyki artystycznej,hiperwentylacji i drenażu limfatycznego. Sposób domowy - tani i zdrowy. Mnożenie Ukoronowaniem wzorowej hodowli jest uzyskanie zdrowego potomstwa. Tu nie można popełnić częstego błędu czekając, aż mężczyzna sam się rozmnoży,ani też żywić nadziei, że wzbogacenie hodowli o drugiego mężczyznę rozwiąże tę palącą kwestię. Otóż nie rozwiąże, najwyżej się pozagryzają. A zatem pamiętajmy, że w rozmnażaniu mężczyzny musimy mu pomóc i odegrać w tym kluczową rolę. Jedyne, co mężczyzna powinien samodzielnie mnożyć, to środki na wychowanie potomstwa. Kontrola Kiedy nacieszymy się już naszym mężczyzną, a on oswoi się z nami i zacznie ufnie jeść z ręki, możemy zacząć delikatnie wypuszczać go z domu. Najpierw tylko do pracy, potem do mamusi na obiad, a za dobre sprawowanie nawet na piwo z kolegami. Ale trzeba być czujnym.Wprawdzie nie można go przykuć do kaloryfera, ani wszędzie mu towarzyszyć, ale od czego mamy komórki. Jak ma czyste sumienie i kocha, to sam się melduje średnio co godzinę, przynajmniej SMS-em. Martwić się należy, gdy za długo "abonent jest czasowo niedostępny". Wtedy trzeba przykrócić smycz, bo byłoby wielkim marnotrawstwem, gdyby naszego wypielęgnowanego ulubieńca używała jakaś inna kobieta i to za nasze pieniądze. Tresura Prędzej wielbłąda przeprowadzisz przez ucho igielne, niż nauczyszczegoś mężczyznę. Tesura powinna odbywać się w wieku szczenięcym i jeślizostała zaniedbana w rodzinnym gnieździe, to nie mamy żadnych szans,żeby to zmienić. W wypadku braku elementarnych zasad dobregowychowania, najlepiej po prostu zmienić egzemplarz na inny. Nie usypiać. Możnaprzecież oddać w dobre ręce irytującej nas od dawna koleżanki,zostawić w schronisku wysokogórskim, bądź porzucić w lesie na parkingu. Czas wolny Mężczyznę nabywamy w przekonaniu, że wypełni nam przyjemnościami naszczas wolny. I tu następuje duże rozczarowanie, gdyż okazuje się, że wzwiązku z posiadaniem mężczyzny nie mamy już czasu wolnego. Raczej pozostaje nam zorganizować jego czas wolny, żeby nie zgnuśniał doreszty. Niektóre optymistki odnajdują się, oglądając transmisje sportowe, lepiąc samolociki, albo przekopując ogródek jego rodziców.Pesymistki biorą drugi etat, prace zlecone i robią błyskotliwekariery. Posłuszeństwo Mężczyźni nigdy nie słuchają tego, co się do nich mówi. Mają co prawdadwoje uszu, ale jedno z nich służy do wpuszczania naszych słów, drugie natomiast do natychmiastowego ich wypuszczania. Jeśli czasem wydajesięnam, że słuchają naszych wywodów w skupieniu na twarzy, to niechybnie boli ich brzuch, albo muszą niezwłocznie udać się do toalety. Dlatego próby obarczenia ich nawet pozornie prostymi obowiązkami, takimi jak zrobienie podstawowych zakupów, wyrzucenie śmieci lub podlanie kwiatka podczas naszej nieobecności, nie mają najmniejszego sensu i powodują wnas samych niepotrzebną irytację. Sztuczki Jeżeli trafił nam się mężczyzna o wesołym i skorym do zabawy usposobieniu, mamy szansę nauczyć go paru sztuczek, które ułatwią nam nieco życie. Na przykład wracanie do domu na telefoniczne zawołanie,celność przy korzystaniu z toalety, umiejętność wrzucania brudnejbielizny do wnętrza pralki, aportowanie dóbr materialnych, oraz używanie ze zrozumieniem słów - "proszę", "przepraszam" i "dziękuję". Ot, taka edukacyjna zabawa. Na efekty trzeba długo czekać, ale nie zaszkodzi spróbować. Własny kąt Bardzo ważne, żeby mężczyzna miał w domu swoje miejsce, gdzie mógłby się schować i nie plątać się nam pod nogami. Najlepiej własny pokój z biurkiem pełnym nietykalnych świętości, ryczącym telewizorem nietykalnych legowiskiem, gdzie mógłby drzemać, udając, że ciężko pracuje. Wkraczamy tam tylko w ostateczności, kiedy zaczyna brzydko pachnieć w mieszkaniu. Najlepiej w skafandrze do utylizacji radioaktywnych odpadów. Mężczyzna w łóżku Nieuniknione, że raczej prędzej niż później mężczyzna będzie się wpychał do naszego łóżka. Wślizgnie się od ściany, odepchnie łapami i zrzuci nas w nocy na podłogę, a wcześniej ściągnie z nas kołdrę. Jeśli jakimś cudem nie damy się zrzucić, uczepi się nas jak ośmiornica, przygniecie całym ciężarem i będzie chrapał prosto do ucha. Właściwie nie ma na to sposobu, ale pewnym pocieszeniem jest fakt, że mężczyzna wydziela bardzo dużo ciepła i można zaoszczędzić na ogrzewaniu w okresie jesienno -zimowym. Zabawki Mężczyzna najbardziej lubi bawić się "w doktora". Niestety, jak we wszystkim, nie zna umiaru, a my nie zawsze mamy ochotę mu w tym towarzyszyć, bo mamy swoją pracę i potrzebę przespania choćby sześciu godzin na dobę. Dlatego też, żeby się nie nudził, albo nie szukał innego towarzystwa, trzeba mu pozwolić bawić się jego ulubionymi zabawkami. Nowym samochodem, motorem, kinem domowym, albo monumentalnym sprzętem grającym, w najlepszym wypadku najnowszą komórką z internetem i wodotryskiem. Ważne, żeby się czymś zajął, a my w tym czasie bawimy się w naprawiacza kranów, elektryka, stolarza, kucharkę, zaopatrzeniowca... itd. itp. Sam w domu Zdarza się tak, że musimy pilnie wyjechać na parę dni i zostawić mężczyznę samego w domu. Wtedy zabezpieczamy, co tylko się da. Kwiatki wynosimy do sąsiadów, papugi do przyjaciółki, a oszczędności do banku. Zostawiamy pełną lodówkę i ogarnięte mieszkanie, żeby mu było przyjemnie. Wracając zastajemy kosmiczny bałagan i pustą lodówkę. Oddychamy z ulgą, bo jeśli byłoby posprzątane, to znak, że albo wcalenie spał w domu, albo ktoś mu pomógł zacierać ślady wiarołomstwa
-
Faktycznie od 2 dni pogoda fatalna, a zdjęcia były robione chwilkę przed zapadnięciem zmroku ;)
-
27.12.2005 [IMG]http://img498.imageshack.us/img498/8531/2712200583iv.jpg[/IMG] 31.12 [IMG]http://img362.imageshack.us/img362/4323/3112200528hh.jpg[/IMG] [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/1043/3112200510ty.jpg[/IMG] [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/8152/311220057rj.jpg[/IMG] [URL="http://img362.imageshack.us/img362/4323/3112200528hh.jpg"][/URL]
-
Alfa mój pisany, mówiony zresztą też, rosyjski pozostawia wiele do życzenia, masz prawo nie rozumieć, bo niektóre zwroty to chyba sama wymyślam :lol: Mam nadzieję że napisałam to co myślałam - miało być, że to Fordzik w nowej fryzurze z łysej na mniej łysą, ogon ostrzyżony przez Marka, który ma szczere chęci, nieco mniej umiejętności i jak wreszcie przestanie eksperymentować na moich pudlach to może nawet Ford odrośnie do swiatowki na tyle zeby mozna go bylo zabrac do weteranow ;)
-
Poslje Wigilii :evil_lol: ;) [IMG]http://img487.imageshack.us/img487/124/2712200517hb.jpg[/IMG] 27.12 [IMG]http://img495.imageshack.us/img495/2186/2712200541iv.jpg[/IMG]
-
Eto Ford kak nowyj, pomienił fryz iz biez wołosa na szto nibut ljochkij wołos a kak kto smatriet na chwost eto dieła majewo malczika :eek2: . On izuczajet nowye djeła. Chotieł by padstrigat pudeli - no dumaju szto jemu nada jeszco uczitsa. No mozet byt kak on nie budut uze izuczat sebja na maich pudelach mozet byt FORD pajedjot na wystawke swietowa w Poznaniu w weteranow. ;) [IMG]http://img286.imageshack.us/img286/3420/2712200513rg.jpg[/IMG] [IMG]http://img497.imageshack.us/img497/8705/2712200553ph.jpg[/IMG] [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/9575/2712200573pe.jpg[/IMG]
-
ja wi*u szto etoj topik stał oczen mie*dunarodnyj dumaju tolka szto nowye ljudi psamatiat i sprasit szto eto za jazyk - mozet byt eoo budet nastajszczij jazyk euroasi... U mena wsjega problem ze zdjełaniem gołowy u maich pudeli tak szto eti szapki na gołowie mnie oczen ponrawilis. *dajtie nowych foto maoich pudeli bo dumaju szto odna kartina budet łutsza szto odin tysjac moich euroasiatyckich słow.
-
U nas tyle śniegu dosypało, ale niestety już po swiętach i mniej więcej był 2 dni, szkoda. Teraz od przedwczoraj topnieje na potęgę, oczywiście góry błota, wody a wieczorkiem lodowisko. Baha ale Ty nie tak daleko jesteś przecież i u was nie było sniegu? a już miałam nadzieję, że u mnie też podobny klimat :lol: ;)