-
Posts
8398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Justa
-
Pikna! Pikna! Pikna! Tylko przytulić i wycałować takie cuuuuudo :wink: Zuzia to średniak, czy obrzym? Widziałam przedwczoraj olbrzyma pieprz i sól i był boooooooski, aż mi dech zaparło :D 8)
-
Nie, nie musisz ;) Przynajmniej nie zauważyłam przez te 2 lata żeby ktokolwiek wpisywał, ja tez tego nie robie, a w regulaminie nie ma mowy o tym. Więc nie musisz ;) On nie znaiknął, tylko został brutalnie wycięty :evilbat: :D 8) Galeria to galeria i trzeba było sie przebijac przez kilkadziesiąt stron samych postów bez zdjęć, żeby coś znaleźć do niedawna. A teraz staramy sie pilnować, żeby były głównie zdjęcia (i komentarze, ale tez bez przesady). Jakby co to odpowiedzi z Galerii piszemy na Sznauceromaniakch ;) Fajie, ze sie domysliłeś :D 8)
-
To może maja jakieś wspolne korzenie, bo Gala też miauczy przy każdej okazji... Jakieś kocie :o korzenie?!?!?! A co do suszenia to jak mam troche czasu to ją suszę suszarką, ale ona to woli sobie pobiegac po domu zdecydowanie ;)
-
Nio to rozumiem madziorko. A my nieustannie, od 1,5 roku karmimy Eukanubą :D 8)
-
Romas, widzę, że tak wszystkim pomagasz, to może i mnie Ci się uda... Od bardzo dawna staram sie nauczyć, żeby Gala nie ciągnęła na smyczy, ale to jest innego rodzaju ciągnięcie niż Madziorki. Ona nie ciągnie jak zobaczy psa, bo jest ostatnio jakas do nich nieufna raczej, częściej je ignoruje niż chce do nich iść (zreszta nieważne, bo nie w tym rzecz :wink: ). Ciągnięcie zaczyna się kiedy idziemy w jakieś znane jej i przyjemne miejsce (na przykład lotnisko, na którym sobie biega wolno) albo jak idziemy w stronę domu mojej przyjaciółki (Bo Gala wie, że zaraz zobaczy sie zpsem tej przyjaciółki). Próbvowałam metode "drzewka" ale rezultaty są ZEROWE! Jak się zatrzymuję to pies owszem, cofa się, ale starszliwie piszczy i wydaje z siebie dziffne dźwięki (tzn dla niej normalnie, ale oólnie dziwne). Więc cofa się i piszczy i zaraz znowu wyrywa do przodu, siada, wogóle nie może się uspokoić, tak wręcz podnieca się tym spacerem. Nio i to jest baaardzo męczące i juz nie wiem czego próbować. Ruszyć nie mogę, bo przecież nie zachwouje sie jak zachowywac sie powinna (nawet kilka minut stania nic nie daje - caly czas piszczy i sie wierci), a tak stać w nieskończonośc to też niebardzo.... Ja już nie mam do niej siły! Sorki, że tak Cię wykorzytuję w udzielaniu porad, ale jakoś do tej pory nie udało mi się nic zrobic z tego co mi doradzali inni i może wreszcie Tobie cos uda się zdziałać...? :roll: Z góry dzieki za odpowiedź!!!
-
Nio to rozumiem już... Tylko żeby Denowi nie zaszkodziło takie ciągłe zmienianie karmy! Pozatym pamiętaj, że nie ma karmy IDEALNEJ, po rpostu każda ma jakąś wadę: a to cena, a to ilości, a to jakość, a to jeszcze coś innego.
-
Beata, Dymek rośnie jak na drożdżach!!! Jakis taki doroślejszy się robi (albo to tylko moje schizy :roll: ...). Ale jest przepięknyyyy!!! Nio i chyba się z Poświatką dogadują :wink: 8) :D Więceeeeej zdjęć!!!!!!
-
Witam ponownie ;) A my z Galą znowu wróciliśmy do starej metody - zostawiania tylko w przedpokoju i kuchni i dzisiaj niczego nie zjadła, nie zniszczyła i nie wyciągnęła. Kamień spadł mi z serca... ;) Jeszcze raz sorki za moje dziwne zachowanie ostatnio. Przed momentem rozpakowałam opakowanie Eukanuby i okazało się, że zaczęli produkować malutkie granulki, a karma jest perzeznaczona TYLKO dla maluchów, a nie dla małych i średnich!!! Normalnie w szoku jestem ;) Tak się rozwinął ten temat wystrzępionej brody hehe :D Nio psiaki nigdy Gal nie łapały za brodzisko, ale baardzo często (szczeólnie beagle) łapia ją za koniuszek ogona (!) :o Kiedyś to uciekała, a teraz to do nich z zębami! podobnie, jak wtedy kiedy próbuja ją niechynie "wykorzystać". Pies wreszcie umie sam się obronić :D 8) Witaj Mek wśród sznauceromaniaków ;) W taki wypadku grono powiększyło nam się do DWÓCH menów :D Pisz o psiaczku, nie przejmuj sie - każdy kiedys zaczynał a wszyscy nadal sie uczymy! Ja wstąpiłam na DGM ponad 2 lata temu a są ludzie którzy przyszli niedawno i daaaaleko mi do nich, bo maja ogrooomna wiedzę ;) Nikt Ci tu głowy nie urwie jak będziesz pytał - nie gryziemy :lol: Pytaj ile wlezie (tak jak chociażby kochana madziorka :D ), a na pewno znajdą się osoby które odpowiedzą 8) Marusiu Gala tez uwielbia wszelkiego rodzaju ściereczki, szmateczki itp. ona to kochała od szczeniaka i do tej pory czasami sobie przypomni i wyciągnie rękawicę kuchenną, ale jedyną radą jest chowanie pod Wtoją nieobecność, bo nie możesz przecież psa upomnieć kiedy nie ma Cię w domu! Pomyśl, może piesek się nudzi? Słyszałam o takiej zabawce piłce, w którą można wsadzić granulki karmy i piesek bedzie ja obracał, żeby wydobyć zawartość, a granulki beda sie wysypywać ze srodka przez dziurkę, Może warto pomyśleć o tym, żeby czyms się na dłużej zajął. Jejku, tak się mądrzę, a mnie samej pies rozniósł wczoraj pokój :-? wasiu, nie wiem czemu to sie stało, nic jej nie dolega, więc nie mam pojęcia. Chwilowe zamroczenie?! Zbliża się cieczka, wiec to może też dlatego... :o ? A właśnie... zastanawiam się nad sterylizacją suni... Tzn kiedy skończy jej się druga cieczka... co o tym sądzicie? Ale mi się pościk sporawy napisał ;)
-
Dziekuje dzieffczynki za wsparcie... trzeba czasem cos przemyśleć, nawet po fakcie, żeby zrozumieć, że się źle robi, ale nie jest aż tak bardzo źle. Thx za wszystko kochane!!! :calus: A co dzisiaj tak mało piszecie??? :o :roll: Martuniu, ja to tak sobie sie czuje od kilku dni dobrych...
-
Wracam do domu i zastaje pogryzione wszystkie zdjęcia, zjedzony dokumentnie zeszyt do polskiego, książki biologiczne, zeszyty, okładki i wszystko co znajdywało się w zasięgu wzroku psa. Zamiat spokojnie wszystko uprzątnąć, to na nią wrzeszczę... I mogę nie nazywac się już DoGomaniaczką, bo chyba nie pasuje do mnie ta nazwa... Nie umiem wychowac własnego psa, umiem za to mówić jak inni mają postępować ze swoimi! Wiem, że nie wolno wrzeszczeć na psa, kiedy zrobi coś złego jak jest juz po fakcie a mimo to robie to. Czemu??? Przepraszam Was kochani... Wy tutaj o sznaucerkowych rzeczach, a ja... zamęt niepotrzebny wporawadzam... --------------- Nio już trochę mi przeszło... Przepraszam za mój ostatnio post, ale czasami naprawdę bark mi sił, jednak po to sie potykamy, żeby sie podnieść i iść dalej. Oan jest mała, jest zależna odemnie, jest MOIM psem, to ja ją chcialam, to ja ją znalazłam, to ja jestem jej właścicielką i ja podjęłam się, że będziemy na zawsze razem... Mimo wszelkich komplikacji, mimo tego, że ostatnio broi... Nie powinnam była na nią krzyczeć... Teraz leży sobie sznaucio,w ciemnym pokoju obok... Leży i nie wie co sie dzieje, nie wie co źle zrobiła... A ja... Bosz... jaka ja jestem głupia :cry: :( Muszę się wziąść w garśc, bo to nawet na psa już źle działa... Powinnam przewidzieć... Nie powinnam jej obwiniać, tylko siebie i WZIĄŚĆ SIĘ W GARŚĆ! Przepraszam, że musicie być świadkami moich głupich histerii... Wiem, że NIE POWINNAM ,a el soattnio coś złego się dzieje z Justą... PRZEPRASZAM KOCHANI :calus: Cieszę się, że na forum coś się ruszyło i dużo piszecie, że nasze grono wzbogaciło sie o kilka wspaniałych osób z wielką wiedzą i doświadczeniami. Mam nadzieję, że nie przestraszyliście się szanownej pani Mod... Nio i że będziecie wpadac tak często jak się da i pisać, pisać, pisać!!! Thx że jesteście tacy wspaniali!!!
-
A niektóre zdjęcia to na Fortach robione były prawda? Znajome tereny sie kłaniają :roll:
-
A czemu szykuje sie zmiana karmy madziorko?
-
Taaa... a mój na kapciach ojca....
-
A u mnie właśnie płonie malutka niebieska świeczuszka... [*]
-
Dla Ciebie Rotti I dla wszystkich innych, których podziwiałam i podziwiam po dziś dzień, których kochałam i kocham po dziś dzień... :( :cry:
-
No szok przeżyłam... nie odłączyli mi jeszcze internetu :o :roll: Mimo dzisejszego smutnego dnia... cieszę się z tego, że piesek jest juz w nowym domciu. Miał szczęście, że trafił na Was. No i miał szczęście, że krzysiu pojawił się na forum... Bardzo chciałabym zaczać wierzyc w cuda, ale dzisiaj jakoś nie mogę :( Pies mnie olał i woli spać na kapciach taty (w dalszym ciągu). Nie mam cierpliwości do niej po prostu! Czasami się zastanawiam, czy wogóle nadaje się na właścicielkę sznaucera... czy jakiegokolwiek psa. Jejku, jakie myśli... :( 3majcie się
-
No to czekamy teraz na resztę zdjęć :D 8) Sznauferek przepiękny!!!!
-
A ja tak bardzo się cieszę, że pieskowi udało się znaleźć domek!!! Tylko, żeby z tym transportem wszysciutko wypaliło i zacznę chyba wierzyć w cuda... A tak wogóle to mi ręce opadaja co do mojej psicy... Wogóle to mi ręce opadają... Nawet pies już mnie nie słucha i olewa... Czy naprawde jestem aż tak beznadziejna? Być może przez jakiś czas mnie nie będzie, bo będę miała przejście na Neostradę i to może chwilke potrwać... Więc nie rozrabiajcie tutaj za bardzo (prosze jako kochana Mod 8) ) Pozdrawiam...
-
U mnie też zapłonie światełko... Szczególnie, że nie będę mogła zapalić na DGM, bo nie wiem czy zdążą mi podłączyc nowy internet... :roll: [*]
-
kkrzysiu, thx wielkie :D Ja to nieobyta w tych serverach więc baaaardzio mi pomogłeś :D zaraz cos sobie znajde mam nadzieje!!!
-
Jejku, jakbym o Gali słyszała... Mój pies to nie zna słowa "niedobre" ona je dosłownie WSZYSTKO :o Uwielbia cebulkę, cykorie, kalafepę, cytrynę i masę innych owoców i warzyw (nie wiem czy nie wszystkie), ale oczywiście wszystkiego jej nie dajemy, bo nie wszystko w końcu można. Raz leżały sobie skórki od melona na stoliku, nikogo nie było w pokoju... i oczywiście piesek skorzystał z okazji i zeżarł te resztki z melona.... :o No i ponieważ wszystko zjada to wieczorem w kagańcu po dworku chodzi, bo wcina różne świństwa, a my nie widzimy nawet CO :roll: a ja byłam dzisiaj na lotniksu i jak co tydzień było szkolenie... Zadziwiła mnie liczba labradorów i goldenów!!! Przeciez tyle sie mówi o ich łatwości w ułożeniu :o Szooooook! A ludzie wyraźnie sobie z nimi nie radzą! :o Szkolili metodą klikerową :D I z oddali było tylko słychać "kilk, klik". Może jednak się skuszę... Bo moje małe diabelstwo nadal nie umie chodzić przy nodze :-? A z moim genialnym męzusiem Saincikiem nie mam szans sę spotkać, żeby mnie i ja nauczył jak ja wyszkolić :roll: :-? Wieć przetrząsnęłam cała sieć w poszukiwaniu infosów na temat nauki chodzenia przy nodze... Od jutra ZNOWU zabieramy się za próbę wyszkolenia jej... Może tym razem będę mieć więcej cierpliwości... :roll: :fadein: madziorko, trzymam kciuki za malucha!!!
-
madziorko, prosiłas mnie kiedys o zdjęcia Gali w namordniku, więc wstawiam 2 foty Galusi w kagańcu... Nie powiedziałabym, że jest specjalnie zadowolona z tego faktu, ale cóż innego mozna zrobić... :roll: Sorki za te drestyczne fotki!!!
-
Madzirko, ja to bym przygarnęła wszystkie pieski świata, ale nie moge niestety!!! Ale popytam w okolicy, może ktoś zechce pieska (choć to daleko - Kraków :( ). A jeżeli się nie uda, to będę mocno trzymamć kciuki, że ktos przygranie maluszka!!! A my dzisiaj wyciągaliśmy Galusi pierwszego w życiu kleszcza!!! Był duuuuuży i obrzydliwy, a ja sie tak zestresowałam, że to szok... Jejku, jaka ja jestem głupia, że niczym jej ne spryskałam, a teraz tylko niepotrzebny stres i dla mnie i dla psinki :( Głupia Justa!!! W przyszłym tygodniu idziemy do weta na szczepienie, więc od razu poprosimy o konsultacje na temat tego miejsca po usunięciu kleszcza... A a apropo szczepionek to co właściwie powinno się szczepić co rok? wściekliznę na pewno, nosówkę? co jeszcze? Bo ja jakaś niezorientowana...
-
A ja dzisiaj jak zwykle wracam do domu... wchodzę, a tutaj pół zawartości mojego biurka (oczywiście drobno posiekane) leży w przedpokoju... Wchodzę dalej, atutaj firanka zerwana 9trzyma sie na jednej żabce)... Piesek chciał chyba pooglądać świat zewnętrzny a można go zobaczyc tylko z biurka :roll: Bosze, jakiego mam diabła w domu !!! :o Co do metody "kilkerowej" to ja mam mieszane uczucia... W sumie to nawet byłoby dobre, bo musimy z gal poćwiczyć koncentrację... Ale z drugiej strony... Ja się boję, że ona będzie reagować tylko jak będę mieć kliker w ręce. Ka_Vanga, wiem, co czuje Nafusia, bo sama miałam problemy z torebką stawową w zesżłym roku i bite 3 tygodnie siedziałam (a właściwie leżałam z noga w górze) w domu. Potem i tak chodzic nie mogłam, ale już siedzie c w domu tez nie mogłam!!! Z sunią będzie dobrze, musi być ;) Mam nadzieję, że niedługo dojdzie do spotkanka Bangi z Galuśka, bo dwa sznaucery to się bawią w taki niepowtarzalny sposób ;) tego nie da sie opisać!!! Mam nadzieje, że sie uda!!! Agatko, szczeniaki sa przepiękne!!! I maja przepiękne ogonki!!! Normalnie sama wzięłabym ta sunieczkę, ale niestety rodzice nie są tego samefgo zdania :-? Może kiedys ich jeszcze namówię... Ale chyba prędzej się wyprowadze i sama sobie kupię psiulka! orsini... Ale mnie zaskoczyłaś tym konikiem!!! A potem to fajnie, ludzie sie pytają jakie masz zwierzaki,a Ty mówisz, że psy i KONIA :lol: :o :lol: 8) Póki co lecę na spacerek z Galusią. Będę pewnie później 8)
-
Przepraszam,ale w jakim sensie rocznica ??? Może źlw to ujęłam, ale niedługo 1 listopada... czyli już 4 miesiące od kiedy odeszła... w takim sensie...