Jump to content
Dogomania

Buldog

Members
  • Posts

    798
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Buldog

  1. Buldog

    NOWE TWARZE

    Mewa: Ja tam o pochodach nie zapomnialem, ale staram sie wspominac tylko to, co mi sie w najgorszym razie kojarzy neutralnie ;) Ale na pewno nie rzeczy, przy ktorych mi sie zbiera na wymioty - jak wlasnie "spontaniczne manifestacje" tego typu i inne podobne atrakcje A czemu "niestety" udawalo sie podejrzec "Kobre"? Niektore przedstawienia byly przeciez rewelacyjne? Dolphine: Seriale... Janosika kiedys znalem prawie na pamiec ;)
  2. Buldog

    NOWE TWARZE

    MegiN: Moze niekoniecznie od razu klej biurowy, choc mnie akurat zdarzylo sie go pokosztowac ;) - na podobnej zreszta zasadzie, jak moim kolegom w sredniej szkole udalo sie "zalapac" na bulke z ... towotem - i gumy arabskiej tez (Dolphine ). Ale wiesz - prazony slonecznik, bitwy na grabie, piatale z rybakiem (Ruffi - z Kopernikiem to byly dychy i dwudziestki 8))... A te niezapomniane sniadania na "duzej przerwie", bulka i kefir z butelki 0.25litra z zielonym kapslem z folii aluminiowej... mmm... Nie wiem, czy pozniej (to bylo jakies 16-18 lat temu) kiedys pilem rownie dobry kefir... Choc ostatnio "odkrylem" tutaj ruski kefir "Kalinka" - i sie nawet nadaje do picia. A jest to w ogole rzadkosc, bo Niemcy jesli pija, to raczej jogurt, od Turkow i Grekow. Kefir to jest przede wszystkim rosyjska specjalnosc - no i polska troche tez ;) Ale Bikont i Maklowicz twierdza, ze przyszedl z Rosji.
  3. Buldog

    NOWE TWARZE

    Ja? Tu jestem 8) Nic mi na razie nie przychodzi do glowy - poza tym Ruffi tak dal czadu i po takich klimatach pojechal, ze sie rozmarzylem i wspominam ;)
  4. Jimmy: To "rozumowanie" jest mi znane, ale z rozumowaniem ma niewiele wspolnego. Dlatego napisalem, ze to nie ceny psow, tylko nieumiejetnosc liczenia. Gość: Trudno cos dodac do tego, co napisale/as.
  5. Buldog

    NOWE TWARZE

    ETM: Jasne, domy kultury, albo sale "ukulturniajace" na roznych wczysach, albo koloniach - a w nich zamkniete na klodke (klucz u portiera) "Rubiny" ;) To byly klimaty... basia: Ja tez troche odpoczalem, kiedy sie u nas pierwszy telewizor z pilotem pojawil 8) A programy mialem takie same, jak Ty ;) Lakers: Na Solidarnosc mi sie nigdy nie udalo "zalapac" - pewnie mieszkalem w za malej dziurze :(
  6. Jimmy: "Musi wyzyc cala rodzina, a odlozyc sie nie da"? Pewnie masz racje - ale czemu ta rodzina, ktora ponoc ledwo moze za te dwa tysiace wyzyc i nie daje rady nictego odlozyc, bierze sobie dodatkowa gebe do zywienia? Bo roznica kosztow jest tylko w cenie zakupu szczeniaka - potem oba psy musza tak samo jesc, byc szczepione, musza czasem przechodzic powazniejsze zabiegi u weta, dobrze byloby tez odwiedzic jakas szkole dla psow i tak dalej. Chyba, ze uwazasz, ze na "psa bez papierow" mozna wydawac mniej? Pomijam inna sprawe, ze czasem pieniadze "zaoszczedzone" na metryce, trafiaja pomnozone kilka razy do weterynarza. I co? "Nie stac"? Czy raczej tylko "nie umieja liczyc"?
  7. Buldog

    NOWE TWARZE

    ETM: No nie calkiem - ten, ktory opisujesz, to juz byl stary RUBIN: roczny, albo nawet i dwuletni. Choc nasz wytrzymal bez "duszkow" prawie trzy ;)
  8. Buldog

    NOWE TWARZE

    Grześ: Wiem, skad "Pybuh" - choc "h" by raczej takie musialo byc "H" ;) Tez paru takich asow znalem. No i tez mialem Rubina ;)
  9. Buldog

    NOWE TWARZE

    Grześ: "Pybuh"? To na pewno ten A, ze to chyba byl pierwszy kolorowy ogolnie dostepny telewizor - wiec raczej nie Niemcy, tylko Hiszpania ;)
  10. Buldog

    NOWE TWARZE

    A ja tak sobie mysle, ze jesli to byl "Rubin", to to raczej byl 1982 rok i Hiszpania. Nie 1974. Wtedy jeszcze Rubinow raczej nie bylo.
  11. popek: Dzieki - mysl, ze ktos moglby sie wystraszyc mojej przytulanki, byla straszna. A ja tez juz nie jestem taki okropny - zaraz ide do pracy, to sie ogolilem ;)
  12. Buldog

    NOWE TWARZE

    Tak. Michael Praed i Jason Connery - syn Seana - tam grali.
  13. Buldog

    NOWE TWARZE

    VELOX: Wam tez sie te szmatki tam gubily? :roll: Dziwne te kalamarze musialy byc w takim razie, bo nam tez ;) Ale "spod lawki" to musielismy wymiatac troche czesciej - co tydzien, dwa... Ale jakos tak szybko nam sie zapychaly 8) Teraz widze, ze takie czeste sprzatanie mialo tez powazne wady - np. do dzis nie wiem, jak wyglada kanapka po miesiacu... :( A Pippi to byla niekoniecznie dla dziewczynek, bo byl tez jej tata pirat i jego koledzy, ktorzych bardzo lubilem, ale to wiele tlumaczy ;)Co jeszcze? Aha - ja tez wolalem Praeda, niz mlodego Connery jako Robin Hooda ;)
  14. Buldog

    NOWE TWARZE

    VELOX: Mowisz? Ja sie czyms takim uczylem pisac - ale wbijalismy je najwyzej kolegom w doopsko ;) No i te ciezkie, debowe lawki z otworem w blacie na kalamarz, pamietajace jeszcze mojego tate, ktory chodzil do tej samej podstawowki (i byl zreszta przesladowany przez ta sama zlosliwa malpe, co pozniej ja ) tez byly "cool". A o Pippi Langstrump i jej tacie-piracie ktos juz wspominal? :fadein:
  15. Reakcji na psy ciag dalszy: Czas akcji - dzisiaj, poranny spacer. Miejsce akcji - ulica kolo mojej kamienicy. Uczestnicy - trojka dzieciakow, Turcy, moze Albanczycy, chlopiec i dwie dziewczynki, moze tak z 10-11 lat; Spike; ja. Szlismy sobie leniwie, Spike obwachiwal dokladnie trawniki pod balkonami. Po drugiej stronie ulicy jest taki maly plac zabaw, widze, ze jak zwykle bawia sie tam te dzieciaki. Nagle slysze - halo! gryzie ten pies? Wola jedna z tych malych - pozostale do niej: cichoooo... No to grzecznie odpowiedzialem, ze nic mi o tym nie wiadomo i jak dotad nikogo nie pogryzl, a bardzo lubi sie bawic z dziecmi. Mala na to, czy moze go w takim razie troche poglaskac? -Prosze bardzo. Przeszli przez ulice, dla pewnosci sie jeszcze spytali, czy ja go na serio nie spuszcze ze smyczy - ale skad?!!? Podchodza, widac, ze sie faktycznie boja, nie wiedza,czy sobie nie zartuje czasem, Spike oczywiscie udaje szczeniaka, jak tylko zobaczyl dzieciaki, klata na chodniku, tylek u gory, a merda tym swoim kikutkiem tak, ze sobie dupska malo nie urwie, co chwile lekko podskakuje, bo juz by sie z nimi chcial przywitac - skrocilem smycz, bo one takie coraz bardziej niewyrazne miny robia, pytaja, czy on sie na pewno chce bawic? Na pewno, trzymam go mocno, mozecie smialo podejsc, patrzcie, biore go za obroze, tak, ze teraz w ogole nie bedzie mial swobody ruchu... Dzieciaki jeszce mniejsze kroczki zaczynaja robic, "ale na pewno nie ugryzie i tylko chce sie bawic?" - no przeciez widzicie, merda ogonem, a na dodatek ja go bardzo mocno trzymam. W tym momencie dzieci jeszcze jeden ostrozny kroczek do przodu, Spike jeszcze jedna proba podskoku z radosci - no i to by bylo wszystko na dzis. W tyl zwrot i w nogi - z powrotem na plac zabaw. Koniec spotkania z mlodymi sasiadami. A ja nie rozumiem - czy takiej sympatycznej mordy mozna sie wystraszyc? http://dl.dogomania.com/pics/35/4.jpg A moze to ja nie budze zaufania? :niewiem: Nieogolony jeszcze bylem, fakt ;)
  16. Buldog

    NOWE TWARZE

    A skojarzenia... Jak skojarzenia - jednemu sie to kojarzy, innemu co innego, a jeszcze innemu tylko jedno Zwlaszcza, ze wiosna coraz blizej A poznac to mozna np. po tym, ze Bundesliga zaczyna wiosenna runde juz w sobote
  17. Buldog

    NOWE TWARZE

    MegiN: SZLOJDER NA BOLCEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!! A wiesz, ze tez myslalem, zeby do jakiegos kolegi zadzwonic? Tylko, ze numery mam w pracy ;)
  18. Buldog

    NOWE TWARZE

    MegiN: Szczerze? "U mnie" to sie tez inaczej nazywalo, "skobelki" uslyszalem pozniej. I nie byly to "hacle"... Wiesz, ze mnie to tez spokoju nie daje? Jakos to tak z niemiecka brzmialo :roll: A moze "z niemiecka" to byl tylko "szlojder" na "..." - no wlasnie :? Bo "szlojder" byl na pewno ;)
  19. Buldog

    NOWE TWARZE

    Grzes: No patrz, a ETM mial opory ;)
  20. Buldog

    NOWE TWARZE

    Tak, ETM - ten sam ;) Nie chcialo mi sie logowac. Czy ktos moze robil jakies petardy z czegos jeszcze, czego dotad nie wymienilismy? :roll:
  21. Buldog

    NOWE TWARZE

    ETM: U mnie wszystkie sloje byly pochowane, ale wiedzielismy, gdzie - co bardzo ulatwialo zaopatrzenie w niezbedne odczynniki
  22. Buldog

    NOWE TWARZE

    ETM: E tam, apteka... A od czego byla pracownia chemiczna? Tam tego staly cale wielkie sloje... :wink:
  23. Buldog

    NOWE TWARZE

    A jeszcze mi sie wrazenia zapachowe przypomnialy - bo bylo cos takiego, jak "iunyj chimik" i nie trzeba bylo jakiejs specjalnej wiedzy, zeby z odczynnikow w nim zawartych uzyskac np. siarkowodor Skladnik A i skladnik B do buteleczki po syropie, szczelnie zakrecic... i gotowe. Potem tylko leciutko "popuscic" w czasie lekcji - i gwarantowane sporo uciechy :B-fly:
  24. Buldog

    NOWE TWARZE

    Dolphine: :roll: dzieki - ale to chyba raczej dla przyglupawych bylo ;) Tyle razy mialem osmalone paluchy, ze strach, a dziury powypalane w innych miejscach na skorze tez bym musial dosc dlugo wyliczac 8) ETM: A nadmanganian potasu, siarka i pyl aluminiowy? Do napedu rakiety to sie nadawalo srednio, ale za to jakie z tego petardy mozna bylo robic...
  25. Buldog

    NOWE TWARZE

    A propos "odpustow" - a z korkowcow ktos strzelal? ;)
×
×
  • Create New...