Ehhh a ja po wystawie, najpierw przegoniłem Rotti po całym Wrocławiu :-? , potem moja bestia dostała małpiego rozumu i tratowała szczeniaki (Borysa i młodziaka afganiaka) a na koniec przekonała Rottiego, że przed dalszą drogą powinien zarzyć kąpieli w Odrze. Ehhhh, ale myślę, że i tak było miło, chociaż szkoda, ze to wszystko w takim pośpiechu.....