Jump to content
Dogomania

Rotti

Members
  • Posts

    1685
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rotti

  1. Cary Wracając do szkolenia, to powinnaś była go zapisać do przedszkola. Przy szkoleniu samemu mozna niechcący zrobić duzo nieświadomych błędów, które później niestety dają znać os sobie. Chciałaś coś ciekawego o Borysie ? On jest cały bardzo ciekawy. Mogłabym mówić bez końca, tak samo jak o Rottim :lol: Jak mi coś fajnego podejdzie, to opiszę.
  2. Bleeee :roll: :lol: charciara Wet ma oczywiście rację, ale jak już przełkną i pycho wypłuczą... to slina może byc niezastąpiona ;) A poza tym nie gadaj, że nie pozwalasz się psom całować :lol: :lol: :lol:
  3. Cary Tak, jak pisałam Borys zaliczył zerówkę w obedience z 82 punktami na 100 mozliwych, co dało ocenę doskonałą :lol: A na wariactwa na smyczy mam tylko jedna komendę - spokój ! Działa :lol:
  4. Rotti

    Kliker

    Ola Znam te "tradycyjne metody". Znam tez ludzi, którzy uciekli z takich "szkoleń" w popłochu, bo pies był wieszany na drzewie za nic :evil: Dużo ludzi szukało potem pomocy u mnie. Uważam, że nic nie usprawiedliwia takiego zachowania wobec zwierząt, a szkoleniowiec powinien sie opierać na metodach wzmocnienia pozytywnego. Ja tak właśnie działam z moimi chłopakami i jest OK. Nie uzywamy klikera, ale uzywamy za to róznych dźwięków, które chłopaki fajnie kojarzą. No i nagrody, nagrody, nagrody :)
  5. Cary To od razu sie przygotuj, że będziesz miała więcej pracy niż przy belgu. Ja mam porównanie :lol: Ale bez pracy nie ma kołaczy. Szkol faceta, tylko z umiarem, żeby go nie zniechęcić, bo łatwo jest to zrobić.
  6. charciara Mnie się wydaje, że coś jednak w tym jest i nie jest to do końca mit :) Kidyś czytałam, że psia slina posiada jakis składnik (chemia jest mi obca, więc wybacz), który przyspiesza gojenie. Tak więc smaruj i nadstawiaj :lol:
  7. Rotti

    Kliker

    Ola Takie metody stosują juz tylko zacofani szkoleniowcy. O ile w ogóle mozna ich tak nazwać :evil:
  8. Mokka Godnościom osobistom to jak najbardziej :lol: A wykonalne jest wszystko, nawet afgan w obedience. Cary da sobie radę. Spoko :)
  9. charciara Znałam osobę, która wychodząc z kotem na spacerek zawsze miała waleriankę ze sobą. Nie było żadnego problemu z przywołaniem kota :lol: A z tym smarowaniem to uważaj, bo twoje potwory mogą Cię wtedy na smierć zalizać ;)
  10. charciara To dobry sposób na przywołanie :lol: :lol: :lol: Widziałaś kiedyś kota po rozlaniu na podłogę waleriany ??? :D A jak łapa ?
  11. Mokka To był tylko przykład :) Podstawaowa róznica między np. owczarkiem a chartem jest taka, że ten pierwszy zdaje się mówić " nod dallej, dalej pozwól mi cos zrobić, ja chcę ćwiczyć, ćwiczyć !!! " itd, a chart " czego ? a po co ? nie mam czasu..." :D Stąd mniejsza wiara Cary :lol:
  12. Gocha Mnie to całowanie nie dotyczy, więc chyba jednak z braku ;)
  13. Mokka A próbowałaś kiedyś zostawić luzem charta w pozycji "waruj, zostań" jak mu zajączki w oddali hasają ? :lol:
  14. bagi U mnie też się to z opryszczkami nie wiąże, no chyba, że z zajadami ;) Gocha Jak bys miała komp w domu to siedziałabyś 24h ? :lol:
  15. Cary A ja myslę, że możesz wtedy zrobić jedno i drugie szkolenie. A poza tym jak Cery będzie "opóźniony" w co watpię, to znaczy, że TY musisz włożyć w niego więcej pracy (czasami więcej niż inni) :)
  16. Gocha Niektórzy to mają dobrze :) charciara Już ? :lol:
  17. charciara A Ty lepsza nie jesteś. Ledwo oczy otworzyłaś, już do kompa :lol: :lol: :lol:
  18. Ciekawe jakie objawy ma chłop po rozstaniu :)
  19. Albo czosnek. Albo jedno i drugie ;) A mo ze by go tym nagietkiem ... ? Dobra dziweczyny, żal mi Was opuszczać ,ale muszę za 6 godzin być w pracy. Jutro bedę dłużej :)
  20. Zielsko Z tym, że na szkoleniu grupowym w końcu będą :) Wiem o czym mówisz. I jak wcześniej napisałam mamy podobne poglądy, ale nigdy nie jest tak, że coś ma same plusy. Ważne jest, żeby wiedzieć gdzie ich nie ma i uzupełniać zaległości.
  21. charciara Te robale w ampułakach to "lakcid". Poleca sie też jogurty, kefiry... na odbudowanie flory bakteryjnej. Normalne przy antybiotykach. U nas "opryszczkę" popularnie nazywa się "febrą" Ale, żeby leczyć od wrzesnia ? :o To cos tu chyba nie pasi. Kiedyś czytałam taki mądry artykuł o opryszcze i tam "stało napisane", że jak wychodzi, to uaktywniaja się wirusy, które człowiek w sobie nosi. Uaktywniają się dlatego, że nastąpiło jakieś osłabienie organizmu przez np. przeziebienie, zmęczenie itp. Jeden człowiek posiada te wirusy i jest podatny na występowanie opryszczki a inny i chnie ma i nigdy w życiu opryszczki miec nie będzie. A miałaś kiedyś to wcześniej ? Judyta Na humorek w pracy mi sie przyda. Tylko, żebym pod wpływem nie zaczęła się zabawiać w dzięcioła przy biurku :lol:
  22. charciara Nie ma ? :( Kiedyś faszerowałam się wit B i pomagało.
  23. Bagi Oj to jutro zasuwam do apteki :)
  24. Zielsko Nie chodzi o to, że parku sie nie odpowiada :) Tylko o to, ze w parku przebywają najczęściej ludzie, którzy nie powiem gdzie mają szkolenia psów. To widać gołym okiem. Niektórzy to się nawet dzwią, że w ogóle cos się z psami robi :stupid: Wielokrotnie była już o tym mowa. Tacy ludzie nie mają psów pod kontrolą. Owszem na szkoleniu psy maja się nauczyć przychodzenia, ale to nikogo nie zwalnia od pracy po szkoleniu i, że tak powiem "pracy u podstaw". Samo wołanie psa jeszcze nic nie daje. Szkoleniowiec jest od tego, żeby powiedziec jak to zrobić, jak psa zmotywować, jak i kiedy nagradzać i ogólnie otworzyć ludziom oczy na psi świat. A nie od tego, żeby psa przynieść na zawołanie właściciela :D A teraz przykład zastosowania klikera, który mnie totalnie rozwalił :lol: Biegające stado piesków. Pieknie się bawią. Teren ogrodzony. Sielanka. Jeden z "dumnych posiadaczy" psa i klikera woła swojego pieska po imieniu. Zupełnie bez potrzeby i zupełnie bez sensu. Woła go bez przerwy klikając przy tm raz za razem. Reakcja pieska = 0 Ciekawe kto go uczył tego klikera ? :o :lol:
  25. charciara Ale się napisałaś :) Dzieki. Fajny ten płyn. Nagietkowy tak ? A na zajady ? Jak myslisz ? :lol:
×
×
  • Create New...