Gdybym miała same takie, co to na łapach włosów nie mają to mogłabym chodzić w każdą pogodę, bo mi to rybka, ale z Rottim... żeby potem kapiel robić to e-e :)
Na lód psów w ogóle nie wpuszczam, bo się boję. Widziałam kiedyś małego afgana z łapą w gipsie. Straszny widok :( a poza tym zawsze się boję o załamanie lodu. Nie wybaczyłabym sobie gdyby któremuś coś sie stało przez mój brak wyobraźni.
A na wołające na psa dzieci jest tylko jeden sposób :) Nie mówić jak się wabi pies. Jak mnie pytają o któregoś, to zawsze mówię imię rodowodowe i szczena opada :D, albo czasami stosuję inny chwyt. Pytają o czarnego. A jak piesek ma na imię ??? Bogusław i koniec :) To od Bogusława Radziwiłła w Potopie. Jest taka scena, gdzie Bogusław przed lustrem się stroi, przymierza coś to włosów... Rotti jest takim samym pieprzonym xsięciuniem :D