Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. Nic zupelnie. Stwierdzilam fakt. Ja do CM nic nie mam... jak dziala to znaczy, ze jest dobra :)
  2. E, ja liczylam na fotki ze spacerku ;) Ta metoda to ala Cesar Millan...
  3. [quote name='evel']Dlaczego do autobusu nie? Póki ma kaganiec i szczepienia może jechać, nawet jakby burczał na ludzi. Co do szkoleniowców - Zofia Mrzewińska mieszka w Krakowie, można także zaczepić forumowiczkę [B]puli[/B], na pewno coś doradzi: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/members/7115-puli?langid=1[/URL] W Krakowie jest również szkoła pana Lewkowicza: [URL]http://www.tresura.pl/content/view/32/88/[/URL][/QUOTE] Uwierz mi to nie jest latwe i przyjemne jechac z 40 kg dobermanem autobusem ;) Mnie raz prawie zlinczowano jak Jari sie odwazyl zaszczekac i sie dziecko rozplakalo :diabloti: A co dopiero mowic o psie agresywnym do ludzi... Od tamtej pory wsiadlam za kolko i juz nigdy nie pojade autobusem z Jarim...
  4. [url]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/600D/08_09_2012499.jpg[/url] Staffiki w stanie nieważkości :D
  5. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7624.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7627.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7642.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7644.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7648.jpg[/IMG]
  6. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7608.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7610.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7614.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7615.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7620.jpg[/IMG]
  7. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7598.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7601.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7603.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7604.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7606.jpg[/IMG]
  8. Troche fotek zrobilam w ogrodku ;) [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7590.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7593.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_7595.jpg[/IMG]
  9. [quote name='Vectra']tak KONTROLOWAĆ i upominać za złe zachowanie. Złym zachowaniem jest kopulacja , agresywne zapędy , tłamszenie drugiego psa.[/QUOTE] I o to mi chodziło. [QUOTE] Rozumiem. To straszna trauma dla psa, pewnie ma już myśli samobójcze.[/QUOTE] Moze miec pozniej. Wzgledem innych psow. Wychodzi na to ze jestem nienormalna. Dobra od dzis, bede puszczac Jariego dla zabawy na inne psy, pozwalac mu na dzikie zapedy i jakby sie ktos przyczepil to wyjade z tesktem "no straszna trauma, niech sie pana/pani piesek nie poplacze". Moze inaczej na to patrze bo mam psa brutala, ktory potrafi stlamsic innego pobratymca i wiem jak to wyglada. Malo fajnie. Niech kazdy robi ze swoim psem co chce. Czas pokaze.
  10. [quote name='Agnes']w zasadzie tez jestem ciekawa ;) bo chyba niektorzy sie zagalopowali[/QUOTE] Nie "niektórzy" tylko ja. Jak masz pisać to nie musisz na okrągło. Ja się nie obawiam posądzeń o personalizację. To by się trzeba było zapytać Claytona, czy wytarganie młodego samca przez starszego psa nie jest traumą. Może być. Na całe życie. No i napisałam to jako o procesie ciągłym, bo z postów gops nie wynikało, że zamierza zaprzestać tych praktyk. I nie wiem o jaką nagonkę chodzi, ja gops lubię. (W przeciwieństwie, nie będę ukrywać, "niektórych" :-P ) Daję jej rady ze swojego doświadczenia.
  11. Nie pisz do mnie kobieto. Nie zamierzam z tobą dyskutować.
  12. Poczekaj jeszcze miesiąc, dwa :eviltong:
  13. Jeszcze jej ogon nie wyłysiał? Tylko czekać :eviltong:
  14. [QUOTE]Zu w ogóle nie rozumie, o co chodzi - spotykamy tak często laba sąsiadki na polach - i traktuje to jako wstęp do polowania, tzn. jak w końcu "czający się" zrywa się z ziemi to idzie mu spuścić wpier... :roll:[/QUOTE] Dokładnie, Jari zawsze mija takiego psa na sztywnych łapach i ja mam wrażenie, że on zaraz się zerwie i na nas skoczy. Już nie mówiąc o tym, że się zawsze denerwuje, jak piesek leży na środku ścieżki, a ja muszę go omijać i uważać, żeby w coś nie wdepnąć na sralniku :-P Jamniczek słiiiiit ^^ <3333 Gdzieś tam w odmętach galerii można spotkać jeszcze jednego ;) Kupa dziś piękna :D I bąków niet. Wczoraj wieczorem były ale umiarkowane ;) Zaczynam darzyć Kobersa pewnym szacunkiem - jeżeli ujarzmi jelita Jariego, to naprawdę rispekt, bo nie udało się to jak na razie niczemu oprócz RC Gastro. Najlepsze jest to, że on po 23M powinien dostać ładnej sierści :) Jak mu znikną te przełysienia na bokach to będę naprawdę happy :)
  15. [QUOTE]MA SIE MIJAĆ Z INNYMI PSA ,MA MIEĆ Z NIMI KONTAKT.Ale nie z psami ,które zachęcają go do pokazania siły.[/QUOTE] Dokładnie. Nie pozwalaj na brutalne zabawy z innymi psami - szczególnie samcami. Co innego swoje stado, a co innego obce psy. Wybieraj zrównoważone osobniki. Jak widzisz, że zaczyna się robić gorąco, przerwij zabawę i tyle. Jeżeli zakładasz, że nie będzie lubił samców w przyszłości, to po co mu jeszcze fundujesz traumę w dzieciństwie? Ja nigdy w życiu nie pozwoliłabym Jariemu za zabawę z młodym samcem (czy w ogóle psem), bo wiem, że mógłby przeorać mu psychikę. Całe szczęście Julek okazał się odporny, ale drugi raz już bym nie zaryzykowała. Doświadczenie robi swoje.
  16. Jak tak czytam to mam wrażenie, że gops szuka guza... Tj jest przygotowana na najgorsze, ale jeszcze temu najgorszemu pomaga... Psy są bardzo różne... Niektórym przeoranie przez innego psa psuje mózg, innym nie. Np. Jari nigdy nie został przez nikogo przeorany, co więcej zawsze on zaczynał i teraz jest jaki jest. Przeorał za to Julka, który jednak nie ma z tego powodu traumy i też cały czas jest jaki jest. Ale to jest osobnicze. Ja się nie znam na TTB ale z tego co pisze Vectra to w staffiku cały czas drzemie pies walczący, a uwierz mi, nie chciałabyś zdejmować Claytona z innego psa. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jak gryzie się pies, który potrafi to robić... Masz Misię - OK, ale Misia to nie TTB. Ja byłam w autentycznym szoku jak zobaczyłam co potrafi Jari - pies, który też potrafi gryźć, był do tego selekcjonowany. I powiem ci, że mam trochę traumę od tamtego czasu - to nie jest fajne. To nie wygląda tak, jak zwykłe psie pyskówki, to jest akcja gryź aż zabijesz. Na razie gops, dążysz całą mocą do tego, aby Clayton wyrósł na agresora, a to moim zdaniem nieco spaczone, zakładać "bo i tak będzie agresywny". Może wcale nie być taki z natury.
  17. [QUOTE] spokojne w domu ? to co innego niż "miłość" do bliźnich obcych.[/QUOTE] Dlatego napisałam to z ";)" przymrużeniem oka. [QUOTE] Dlatego takie miotające się na smyczy dzikuny , to jest nieporozumienie i powinno się to wybijać ... [/QUOTE] Powiem Cortinie, może się przejmie :evil_lol: Chociaż ona nie jest jeszcze taka zła, na wszystko się nie rzuca, w sumie dużo psów ignoruje, ale ma nierówno pod kopułą, bo są takie, którym nie przepuści... [QUOTE]Amber-ładujesz mu z buta czy z pięści?[/QUOTE] Hehe nie muszę, bo takich akcji nie odwala. Tj raz chyyyba chciał capnąć Cortinę, ale raz, że był w kagańcu, a dwa to nie wyglądało to groźnie, raczej po prostu otworzył ryja i zaraz go zamknął z miną "co ja robię, to nie tutaj!" ;)
  18. To jak ty to robisz, że twoje są takie spokojne? ;) A na serio, chodziło mi o to czy one są jak inne TTB, że mają skłonność do agresji wobec psów jak np. pity czy jednak poprzez selekcję zostało to już nieco wytłumione. Spacer, był kupy nie było :) Bąków też nie... Jestem ciekawa wieczornego wyjścia ;)
  19. [QUOTE]Poza tym wam śmierdzi śledziem podobno:evil_lol:[/QUOTE] Jak się nie umyje to każdemu śmierdzi ;) A wam to już w ogóle... :siara: :evil_lol:
  20. gops, ale sam Jari waży ponad 40 kg - ja nie mam problemów z utrzymaniem jamnicy, raczej z tym, żeby nie została zgnieciona na miazgę w zgiełku oraz z tym, że to ona zaczepia. No i nas jest dysproporcja wzrostu bardzo duża - ty masz łatwiej bo oba są podobnego wzrostu, tak więc pracują te same mięśnie w rękach ;) Ja siłą rzeczy mam 40 kg na jedną rękę, nie na 2. A jeszcze jak młody będzie na kolcach to nie będziesz miała żadnego problemu. Żeby się dowiedzieć czy staffiki są takie mordercze to najlepiej byłoby się chyba zapytać Vectry. Psami walczącymi to one były bardzo dawno temu. Teraz w UK są raczej nazywane psimi nianiami ;) [QUOTE]Jeszcze fajniej będzie jak nie mogąć dosięgnąć wroga wyładuje swoją agresje na misi[/QUOTE] O, tak, przenoszenie agresji... Nie mogę dziabnąć jego, więc dziabnę cokolwiek. Tutaj pomocny jest kaganiec ;) I inne pozytywne metody :loveu: :evil_lol:
  21. [QUOTE]byłam ze znajomymi z liceum na spacerze kiedyś, i wzięłam sukę. Suka latała jak opętana po krzakach nie zwracając na mnie uwagi, plując smakołykami, i zaczęłam się wkurzać na nią że jest durna i nie ma mózgu, a one do mnie że co ja gadam, że super grzeczna, że tak się słucha itp itd :grins:[/QUOTE] Laicy tak mają. Dopóki pies nie rzuca się do gardła, to jest świetnie wychowany :lol: Moja przyjaciółka nie ma pojęcia o psach i robi takie rzeczy, że tylko face palm pozostaje. Mówię jej np. tysiąc razy - nie gadaj do Jariego słodkim głosikiem bo ci wejdzie na głowę, ale gdzie tam - niunia do niego, a potem przez godz. muszę uspokajać psa, bo zaczyna szczekać, kręcić się w kółko i ogólnie rozkręcać imprezę. Życie z pobudliwym psem jest fajne tak btw :diabloti: [QUOTE] razem to będzie koło 40kg psa na 8 łapach co według mnie może być nawet gorsze od 40kg psa na 4 łapach .[/QUOTE] Nie jest ;) Weź pod uwagę, że one są małe na wzrost, to też się liczy. Waga to nie wszystko, liczą się ogólne gabaryty - dlatego babka od doga miała takie problemy z jego utrzymaniem, bo mimo, że ważył podobnie jak Jari to był dużo większy. Jak stanął dęba to był wyższy od faceta z beaglem ;) No i apropo osobnego wychodzenia... Właśnie idę z jamnicami, a potem z Jarim ;). Całe szczęście spadł deszcz to jamnice nie będą chciały chodzić długo. Nie chce mi się jechać do lasu :eviltong:
  22. [QUOTE]Ja to się zastanawiam właśnie, jak żyć z zestawem mieszanym psim wśród ludzi (w sensie pies z suką, albo więcej). Bo założę się, że Zu będzie chciała bronić gnoja, a być może potem role się odwrócą. Chyba sobie kupię jakiś zestaw rakiet czy cholera wie czego, żeby pieski, które się będą "chciały spróbować" z moimi odstraszać na odległość :roll:[/QUOTE] Będziesz miała ciężko ;) Dlatego ja jak mogę to nie biorę na raz Jariego i Cortiny bo wtedy to jest mało zabawne... Jak nie chcesz mieć demolki na smyczach to przyzwyczaj się do myśli, że będziesz musiała wychodzić osobno. Oczywiście może się zaraz zjawić kto inny i powiedzieć, że to bzdury, ale to jest moje zdanie poparte moim doświadczeniem ;) [QUOTE]masz Amber po prostu nie wychowanego psa , który jest aspołeczny :diabloti: jak piesek prosi do zabawy , to dobrze wychowany zapraszany piesek , powinien natychmiast podjąć zabawę :grins:[/QUOTE] Hehe... Taaaa... Wiesz, ja kiedyś myślałam, że takie czajenie się to jest domena psów pasterskich, ale widziałam później psy ras zupełnie nie pasterskich (husky, labek) które to robiły i nie mam już pomysłu. W kazdym razie to nie wyglada jak zaproszenie do zabawy. Po pies zapraszający robi ukłon i merda ogonem, a nie leży przyczajony na ziemi i gapi się jak sroka w gnat. [QUOTE]Suczką Omry pewnie też waży coś koło 10kg ,jamnice Amber pewnie też koło tego[/QUOTE] Pffff jamnice razem to ważą AŻ z 15 kg :evil_lol: To jest już moc i trzeba w korkach chodzić :lol:
  23. [QUOTE]Wiesz co, z Iwanem to jest tak, że on doskonale potrafi odróżnić, którymi psami warto sobie gitarę zawracać. Potrafił tolerować kąsanie po szyi i wyrywanie sierści, nie robiło to nigdy na nim wrażenia. Jednak mieliśmy kilka sytuacji, kiedy jednak zareagował, bo realna krzywda mogła stać się jemu czy sukom. [/QUOTE] Jari na więcej pozwala tylko sukom. Ale jak coś do niego leci z mordą to mu wszystko jedno. Acha i po prostu tak samo jak on, ja kocham psy, które się kładą na nasz widok kilka metrów dalej, a ich właściciele zamiast im po prostu sprzedać kopa w tyłek ;) żeby się ruszyły i szły dalej, stoją jak kołki i się patrzą co my zrobimy :mdleje: Najczęściej robią to na samym środku ścieżki, tak, że ja muszę zejść i ich omijać, kiedy ich pies leży rozwalony na środku i się czai. Szczerze to nie widziałam NIKOGO kto by zabronił takiego zachowania. Ludzie dostają wtedy jakiegoś zaślepienia, stoją z durną miną i się gapią jak by nie wiem na co czekali... Że co? Mój pies będzie chciał się bawić? Jari nie rozumie takiego zachowania i odbiera to jako groźbę - na jego drodze leży przyczajony pies i się na nas gapi - pewnie będzie chciał zaatakować. Więc się wypręża na maxa i nie spuszcza z niego oczu. Najgorsze jest, że jak te durnoty to widzą, to w ich oczach można dojrzeć dezaprobatę - no jak to, mój piesek sobie leży na środku i nic nie robi, a ten ma czelność się denerwować. Zabić to mało :diabloti:
  24. Buhaha... To słodko :loveu: Mój TŻ też mi kupił Jariego w prezencie (bo bardzo, bardzo chciałam - trułam mu 6 lat nad uchem :evil_lol:), ale mnie nie zdradził bo byłam z nim cały czas... Tyle dobrze :evil_lol: Tak pytam bo taka fretka jak dla mnie to jeszcze większe zawracanie głowy niż psy :eviltong:
  25. Ja Jariego też potrafię z tym, że to jest bardzo niemiłe doświadczenie... ;) Z tego co czytam to Ivan toleruje nawet inne samce. I do bójki też skory nie jest. Ja tego komfortu nie mam i pewnie nigdy mieć nie będę. Jeżeli jest jakaś bardacha, to Jari idzie pierwszy. Nawet ostatnio na Polach się ze sobą suki ścięły, to od razu go złapałam (mimo, że akurat nie był zainteresowany) bo wiedziałam, że jak dołączy do imprezy to będzie bardzo niemiło ;)
×
×
  • Create New...