Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. Jest jednak większe prawdopodobieństwo, że napadną cię nocą, jak jesteś sama ;)
  2. Dogo wczoraj padło, zdążyłam napisać posta ale już go nie wysłałam :eviltong: [QUOTE] Amber-ja chcę się z Tobą upić ,chyba że się mnie boisz [/QUOTE] Ciebie się nie boję. Nie zgwałcisz mnie bo nie masz po co. Nie okradniesz mnie bo nie ma z czego ;) Zostaje jeszcze nerka... Lub wyjazd do burdelu do Niemiec... Ewentualnie zwykły mord... Hm... hm... zastanowię się :roll: :evil_lol: Vectra - wcale nie :) Moja koleżanka bardzo dzielna, mądra i w ogóle - jeżdżąca ostatnim metrem, autobusami o 3 w nocy itp. któregoś dnia spotkała się z sama z jakimiś osobami poznanymi w necie na jakąś wirtualną grę. W każdym razie skończyło się to tak, że została sama z jakimś dziwnym typem na 11 piętrze w jego mieszkaniu I zaczęła do mnie rozpaczliwie wydzwaniać, żebym po nią przyjechała z TŻ bo się boi. Tak więc czasami i najodważniejszym pękają pory. Ale sami tego chcą. Ja to w ogóle nigdy w życiu bym nie wsiadła sama do autobusu po ciemku haha (zapewne ktoś by mi dał w łeb zanim bym doszła na przystanek...) [QUOTE]Ja się boje myć głowę nad wanną Boje się ,ze ktos mnie zajdzie od tyłu i utopi.Tak samo nigdy nie kąpie się przy zamkniętej łazience ,bo musze słyszeć czy ktoś nie wchodzi.(mam podwójne drzwi i dodatkowo zamknięty osobny dla mnie i sąsiadów korytarz)[/QUOTE] Ooo ty się ze mnie śmiejesz, a sam żeś dzielniacha ;) Też miałam ten lęk, ale mi przeszedł. Tj z tymi drzwiami od łazienki. Mam za to czasem inny strach wywołany Archiwum X i temu odcinkowi z facetem co łaził po rurach kanalizacyjnych. Czasem mam wrażenie, że mnie coś złapie za tyłek i wciągnie do kibla buhaha :evil_lol: [QUOTE] Amber zatrzymała byś się ? dodam że to była policja , stał oznakowany pojazd ... [/QUOTE] Po pierwsze to ja nigdy bym nie zainicjowała takiej sytuacji - nie jeżdżę sama po nocy. W tym cały urok - odrzucam całe sytuacje, więc nie mogą mnie one spotkać ;) Ale oczywiście wiem, że nie ma przymusu zatrzymywania się do radiowozu - trzeba wtedy tylko pojechać na najbliższy posterunek policji i zawiadomić, że miało się jakieś "ale" - w końcu trafiają się podszyci policjanci. Jestem ciekawa czy wtedy gonią na sygnale, haha :lol: [QUOTE] Troszkę Ci współczuję bo ja sobie nie wyobrażam życia w takim strachu i z takim planowaniem co się może wydarzyć, to musi być nieco męczące. [/QUOTE] Bez przesady ;) Po prostu ja bym w życiu nie mogła pracować w monopolowym sama na nockę ;) Mam kolegę, który trudni się tym samym zajęciem i on miał większego pecha, bo jemu grozili bronią przy napadzie. Po prostu jest to zajęcie podwyższonego ryzyka i im dłużej się nim zajmujesz tym większa szansa, że się to w końcu źle skończy :lol:
  3. [QUOTE] Amber-ja chcę się z Tobą upić ,chyba że się mnie boisz:lol: [/QUOTE] Ciebie się nie boję. Nie zgwałcisz mnie bo nie masz po co. Nie okradniesz mnie bo nie ma z czego ;) Zostaje jeszcze nerka... Lub wyjazd do burdelu do Niemiec... Ewentualnie zwykły mord... Hm... hm... zastanowię się :evil_lol: Vectra - wcale nie :) Moja koleżanka bardzo dzielna, mądra i w ogóle - jeżdżąca ostatnim metrem, autobusami o 3 w nocy itp. któregoś dnia spotkała się z sama z jakimiś osobami poznanymi w necie na jakąś wirtualną grę. W każdym razie skończyło się to tak, że została sama z jakimś dziwnym typem na 11 piętrze w jego mieszkaniu :diabloti: I zaczęła do mnie rozpaczliwie wydzwaniać, żebym po nią przyjechała z TŻ bo się boi. Tak więc czasami i najodważniejszym pękają pory. Ale sami tego chcą. Ja to w ogóle nigdy w życiu bym nie wsiadła sama do autobusu po ciemku haha :lol: (zapewne ktoś by mi dał w łeb zanim bym doszła na przystanek...) [QUOTE]Ja się boje myć głowę nad wanną :diabloti: Boje się ,ze ktos mnie zajdzie od tyłu i utopi.Tak samo nigdy nie kąpie się przy zamkniętej łazience ,bo musze słyszeć czy ktoś nie wchodzi.(mam podwójne drzwi i dodatkowo zamknięty osobny dla mnie i sąsiadów korytarz):evil_lol:[/QUOTE] Ooo ty się ze mnie śmiejesz a sam żeś dzielniacha :evil_lol: Też miałam ten lęk, ale mi przeszedł. Tj z tymi drzwiami od łazienki. Mam za to czasem inny strach wywołany Archiwum X i temu odcinkowi z facetem co łaził po rurach kanalizacyjnych. Czasem mam wrażenie, że mnie coś złapie za tyłek i wciągnie do kibla buhaha :evil_lol: [QUOTE] Amber zatrzymała byś się ? dodam że to była policja , stał oznakowany pojazd ... [/QUOTE] Po pierwsze to ja nigdy bym nie zainicjowała takiej sytuacji - nie jeżdżę sama po nocy. W tym cały urok - odrzucam całe sytuacje, więc nie mogą mnie one spotkać ;) Ale oczywiście wiem, że nie ma przymusu zatrzymywania się do radiowozu - trzeba wtedy tylko pojechać na najbliższy posterunek policji i zawiadomić, że miało się jakieś "ale" - w końcu trafiają się podszyci policjanci. Jestem ciekawa czy wtedy gonią na sygnale, haha :lol:
  4. Nie, no, aż tak źle nie mną nie jest ;) W dzień się nie boję chodzić, miejsca takie jak praca, uczelnia czy supermarket są zupełnie spoko - nie mam lęku socjalnego, wręcz przeciwnie w miejscach gdzie jest dużo ludzi czuję się bezpiecznie. Problem zaczyna się robić gdy jest ciemno, cicho lub jestem z małą ilością osób w małym pomieszczeniu. Ale też nie gdy jest to sprawa służbowa, typu rozmowa o pracę czy egzamin ustny - bo wtedy jest OK - jestem w tym miejscu z jakiegoś powodu, oni też i mają głowę zajętą innymi rzeczami niż planowaniem złych rzeczy ;) Ale np. nie znoszę jeździć windą. Raz, że w ogóle mam klaustrofobię (solarium nie dla mnie ;) ), a dwa, że jest to miejsce "nijakie", w którym nikt nie ma określonego celu. Tak samo np. klatka schodowa czy parking podziemny. To są miejsca w których mogą przychodzić dziwne myśli, bo nikt o zdrowych zmysłach nie kręcił by się czy nie czaił - można tu być tylko w jednym celu - chcieć zrobić coś złego. Oczywiście można też się znaleźć przez przypadek, ale kurczę, bardziej prawdopodobne jest to, że jak się umówisz na rozmowę o pracę to ta osoba faktycznie chce cię wysłuchać i w tym celu siedzicie w tym pokoju, niż jakiś podejrzany typ kręcący się o 12 w nocy po parkingu... On może albo faktycznie czekać na kogoś, zgubić klucze od auta, ale najbardziej jednak prawdopodobne jest to, że chce cię napaść. Tak więc takich miejsc należy unikać :eviltong: Tak samo jak wysiadasz z autobusu i ktoś za tobą idzie. Oczywiście w nocy jak nie ma nikogo. Idzie za tobą jedną ulicą, potem drugą, potem trzecią i już wzrasta prawdopodobieństwo, że wcale nie idzie tam gdzie ty, tylko idzie za tobą. Tak więc aby tego uniknąć, trzeba unikać całej sytuacji. Nie jeździć samemu po nocy ;). OMG teraz to dopiero napiszecie żem posrana :evil_lol:
  5. [QUOTE]przecież Twój chłop nie zostawił by Cię na pastwę losu z kimś tam kto by Ci krzywdę miał zrobić .... no chyba że mu się znudziłaś :evil_lol:[/QUOTE] Nigdy nie wiadomo :diabloti: co się komu w główce urodzi... Ja to widziałam tak, że TŻ wychodzi, oni zamykają drzwi i tyle... Wystarczy trochę wyobraźni... Może nawet więcej niż trochę :lol: Jak już kogoś poznam dobrze, to jest OK, ale są ludzie, których znam kilka dobrych lat, a i tak im nie ufam... bo źle im z oczu patrzy i nie chciałabym np. ich odwozić do domu sam na sam ;)
  6. E tam, takich paranormalnych bzdur to ja się nie boję - na zasadzie, tego i tak nie uniknę ;) Co innego żywi, materialni ludzie, którzy mogą ci zrobić kuku jak łazisz i szukasz guza samemu. Kiedyś pamiętam poszłam z TŻ do jego znajomych, których osobiście nie znałam. Byłam po operacji i chodziłam jeszcze o kulach. Posadził mnie z nimi i rzucił - to ja idę po fajki, bo zapomniałem wziąć z samochodu. I sobie wychodzi... Ja łypnęłam na tych jego znajomych i hajda, się zerwałam za TŻ skacząc na jednej nodze byleby mnie z nimi nie zostawił, bo ich nie znam i kto wie co mogą mi zrobić :eviltong:
  7. Ja zawsze marzyłam przemykając wieczorami z jamnicami, żeby mieć kiedyś psa przy którym nie musiałabym gubić moczu w galoty... No i mam i jestem happy :grins: Vectra, na kilka dni to no way... Poza tym dziwnie brzmisz... Chyba nigdy do ciebie nie przyjadę... :roll: :evil_lol: [QUOTE]Ja jak gdziekolwiek chcę pojechać z Gdańska muszę mieć ze sobą psa, bo nie mam go u kogo zostawić, szczególnie na więcej niż jeden dzień [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] [/QUOTE] A z tym to akurat mam tak samo, dlatego nigdzie nie jeżdżę bez psa. Ale to jest ograniczenie, które wzięłam na siebie i tyle.
  8. Ja to bym się w ogóle bała jeździć gdzieś sama dalej bez psa :lol: U mnie tchórzostwo to stan umysłu ;) Jak mam wieczorem/nocą po kogoś jechać itp. to nie ma bata, zawsze zabieram ze sobą Jariego. Inaczej mam wrażenie, że każdy na drodze mnie śledzi i chce porwać na nerki (w najlepszym przypadku :eviltong:) [QUOTE]ale co złej baletnicy? nie powiesz mi, że border zajmuje tyle samo miejsca co dobek i ludzie tak samo na nie reagują [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/grins.gif[/IMG] szczególnie, że zazwyczaj jeżdżę pociągiem, w którym czasem nie ma gdzie na podłodze usiąść, już nie mówiąc o klatce(wtedy pies jedzie za darmo) a w peksach baaaaardzo często nie chcą psów wpuszczać, bo sierść, bo nabrudzi, bo ludzie się będą bali etc. a tak to jest argument, że położy się na podłodze i nikt nie zauważy, bo mały [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] ja serio nie wyobrażam sobie nawet maliny w takich sytuacjach, są już za duże [/QUOTE] Ależ oczywiście. Racjonalne argumenty. Ja jestem psychiczna i jeszcze nie miałam TV w mieszkaniu, netu i biurka, a już był doberman [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] Dlatego dla mnie takie argumenty są mało przekonywujące, bo jak się coś BARDZO chce to zawsze można mieć. Ty widocznie wcale nie chcesz AŻ tak bardzo [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]
  9. [quote name='Unbelievable']ja tam jestem zdania, że bez własnego samochodu i jeżdżąc tak jak ja co chwila gdzieś posiadanie psa większego niż 15kg to głupota, a i tak z Brumą jest dużo ciężej niż z Gramem, więc póki co i tak na dużego psa bym się nie zdecydowała ;)[/QUOTE] E tam, złej baletnicy :eviltong: Ja jamnic też przez to nie karmię... a nie, czekaj! :evil_lol:
  10. Za późno. Teraz masz bołdeła i się męcz z darmozjadem :evil_lol:
  11. Iiiii takie chwilę łechtają ego paskudnych tchórzy - znam to z autopsji :evil_lol:
  12. No, padaka konkretna ;) Dla mnie pies musi spełniać podstawową funkcje - być obronny ;) Skoro już mu daje żreć to chce żeby się czymś odwdzięczył. Takie jamnice to darmozjady do potęgi :eviltong: Zrobiłam dziś trochę fotek w lesie, ale nie chce mi się ich wstawiać... Są do dupy i tak ;) Btw... Myślałam, że Cortina jest gruba :diabloti: [url]http://www.pudelek.pl/artykul/43171/najgrubszy_pies_swiata_wazy_35_kilogramow/[/url]
  13. Amber

    galeria Vato :)

    O, a ja o was myślałam od kilku dni, co tak cicho ;) Dobrze, że coś napisałaś bo już się zaczynałam martwić :) Miłych wakacji!
  14. Nie wiem czy mój pies olewa suki z cieczką, wiem na pewno, że nie ma z takimi kontaktu.
  15. Mój nie "czuje suki" i bynajmniej nie jest z(męczony). Ma w głowie zupełnie inne cele niż uganianie się za sukami. Owszem są psy, które jedyne co robią na spacerach to latają z nosem przy ziemi, ale znowu nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.
  16. Obroża jeszcze za duża, ale już niedługo ;)
  17. To tak samo można ze wszystkim innym - wytnij nerkę żeby nie mieć raka. Mam niekastrowanego samca i w życiu za niczym nie uciekł. Do tego mieszka w bloku, więc ciężko by mu było. Kocham wrzucanie wszystkich psów do jednego wora.
  18. To wtedy można zrobić aborcyjną i tyle. Ja wycięłam moje jamniczki bo mi się tak podobało - nie chciało mi się sprzątać, a poza tym mam psa w domu... [QUOTE] ah przeopraszam bo tu sami 'rasowcy' co lubią mieć obcięte ogony i uszy dla szpanu bo pies 'ładniej' wyglada. żenada. [/QUOTE] A co w tym złego, że chce mieć psa o określonych predyspozycjach i wyglądzie? Płacę, wymagam... Jakbym chciała to bym wzięła kundla ze schronu, ale widocznie nie chce. Moja sprawa co robię w życiu. Nikomu nic do tego :p
  19. Ja tylko gejowskie oglądam - Aleks musi być ze mnie dumny :lol: Ale nie oglądam ich z TŻ :-( :evil_lol: A na serio to niestety większość pornosów jest przegiętych i traktują tam kobiety jak szmatki, nierealistyczne szmatki dodam. Uszy mi puchną od tych wrzasków - nie znajduje w tym odprężenia :eviltong: No i te baby i ci faceci są brzydcy jak noc :evil_lol:
  20. Obawiam się, że to ty z nim nie wytrzymasz na dłuższą metę ;) No chyba, że przejdziesz wewnętrzną przemianę :lol: [QUOTE]chociaż też są tacy, co to niewiele potrafią i niewiele im się chce [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/grins.gif[/IMG][/QUOTE] Jak nie potrafi to się nauczy, ale jak do nauki niechętny to kopa w dupę i tyle :evil_lol:
  21. Nie wytrzyma to długo :eviltong:
  22. Dobry chłopiec :diabloti: Oj takich opowieści to ja mogę snuć dużo, bo szczerze to mi czasem żal facetów, którzy się muszą użerać z takimi kłodami ;). A i jeszcze społeczeństwo wmawia wszystkim, że to jest normalne. Nie ma balansu. Albo same kłody, świętoszki i Disney, albo faktycznie zdziry i tani, pusty sex jak z teledysków, którymi karmią nas mass media. Nie można po prostu normalnie? Lubić się, bawić w łóżku i mieć do siebie szacunek? Zawsze jakieś przegięcia w jedną albo w drugą. I to niezależnie od orientacji.
  23. Mmmmm klęczysz przede mną...? Pisz co robisz dalej... :evil_lol:
  24. [QUOTE]Mój mąż jest moim najlepszym przyjacielem ;-) I może dzięki temu jesteśmy razem ponad 12 lat ;-) [/QUOTE] Same here. Nam z TŻ niedługo stuknie dziewiątka ;) Jeszcze wracając do TYCH spraw jest takie powiedzonko "Prawdziwa kobieta powinna być damą na salonach, kucharką w kuchni i dziwką w sypialni". I to jest bardzo mądre. Bycie dobrym w łóżku nie wiąże się z niczym gorszącym. Kiedyś czytałam w jakimś pisemku dla kobiet o babkach, które mają "problemy z ukazywaniem emocji" czyli jak ja to nazywam - biernymi kłodami :p Rozłoży się toto na plecach i swoją rolę uważają za skończoną. A i jeszcze wymaga od faceta, żeby jej orgazm zapewnił. Bo jak nie to jest kiepski... A samemu to nie łaska... Masakra. W każdym razie babka tam pisała, że kiedyś jej się wymsknęło jęknięcie podczas seksu (OMG) i tak się zawstydziła, że prawie popuściła, podczas gdy jej facet jak to usłyszał od swojej kłody nad kłodami, popuścił całkiem serio :eviltong: bo dla niego to musiał być autentyczny szok. Dla mnie autentycznym szokiem jest bycie taką kłodą i uważanie, że to OK. Bo kobietom nie wypada... Ja pierdziele, a potem płacze taka, że ją zostawił, albo chodzi na panienki... W przypadku jak kobieta w łóżku jest mniej aktywna od dmuchanej lali to ja się facetom wcale nie dziwię, że szukają wrażeń gdzie indziej. Są granice pobłażliwości. Tutaj kuleje namiętność... Miłości zatem brak :p
  25. [QUOTE]bab boi się do tego przyznać i zainicjować czy też poprosić partnera o spełnienie danych fantazji a czemu? a właśnie temu że się wstydzą i boją że facet odbierze je jako wyuzdane świruski a prawda taka ze przeciętny facet będzie zachwycony tym że ma do czynienia z kobietą która nie boi się mówić czego chce i która jest otwarta...na pewno doceniłby [/QUOTE] Nie dość, że by docenił to jeszcze zaczął by dyszeć z wywieszonym jęzorem, że go takie szczęście spotkało :lol:
×
×
  • Create New...