-
Posts
3568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Amber
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Amber replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
A tak patrząc z drugiej strony to fajnie się jest czasami przejechać do Konstancina np. i pooglądać ludzi ;). Idzie sobie facet, wygląda na 40, bo gładziutki i wymuskany (a pewnie ma 60 tylko jest po wszelakich możliwych zabiegach), dresik, okularki, buciki... Normalka. Tylko widać, że ten dresik i buciki jak się bliżej przyjrzeć to jakieś takie wyjątkowo ładne, okularki też, bo się błyszczą jak najęte... Zawsze się zastanawiamy ile ten facet ma na sobie, w sobie i na koncie :evil_lol: Biegają też po parku przy tężni, i TŻ tylko głowę odwraca za takim i mówi "a, zobacz ten był jeszcze fajniejszy od poprzedniego" :evil_lol: Tak, jesteśmy dziwni i na dziwne rzeczy zwracamy uwagę :eviltong: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Amber replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[QUOTE]Daj mu kamerkę , daj :smile:. [/QUOTE] A dam. Tylko chyba taką telefonową, bo inną to strach :eviltong: (nawet nie ze względu na okolice, ale na TŻ co jest psuj totalny :lol:) -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Amber replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Nie jestem kłamczuchą ;) Jak chcecie to dam TŻ kamerkę i będzie kręcił to co się tam dzieje. On by się na pewno ucieszył z tego pomysłu. A i my mielibyśmy rozrywkę ;). Praga to oddzielna historia. Kumpel przez jakiś czas pracował tam w restauracji, a myśmy go często odwiedzali (na darmowe żarełko, a jakże :evil_lol:). Raz sobie stoimy, fajeczek, gadamy i słyszymy, że w kamienicy obok jest awanturka. No nic. Praga. Stoimy i gadamy dalej. Nagle - jeb! Ktoś zrzucił z okna monitor. Patrzymy się już bardziej zainteresowani, a z parteru przez okno wychyla się sąsiad i spokojnie zabiera resztki monitora do siebie, tak jakby robił to codziennie :evil_lol: Jeszcze lepsza była grupa dziewczynek tak około 12-14 lat, które zza rogu się chyba czaiły, żeby ten potłuczony monitor zagarnąć. Niestety sąsiad z dołu był szybszy :lol: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Amber replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Ale ja się nie żalę, tylko piszę jak jest. A pijaków (kradnących) jest tam mnóstwo. Nie wiem po co miałabym pisać nieprawdę ;) -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Amber replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='WATACHA']Moja teściowa pracuje w Ośrodku Pomocy Społecznej na Woli od paru ładnych lat więc mam wiadomości z pierwszej ręki, a statystki moim skromnym zdaniem można sobie w tyłek wsadzić[/QUOTE] No cóż, ojciec TŻ ma firmę w tej okolicy i tych kradzieży i ogólnego klimatu też sobie nie wymyślił. Tego co ja widziałam przez ten skromny czas też nie. A teraz mieszkam na Białołęce i mogę z całą stanowczością stwierdzić, że jest to dzielnica o niebo milsza niż Śródmieście, Wola czy Praga ;) Więc te statystyki też nie są całkiem z tyłka. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
To frisbee (nie wiem jak inne, bo innych nie miałam ;) ) zbiera brud jak magnez. Jak nie ziemię, to śnieg. Po 2 rzutach trzeba je otrzepywać o but. Choć i tak ze śniegu się lepiej czyści, bo ślina się tak nie wżera (w ogóle Jari jak jest zimno się mniej ślini), za to mieszanka ziemi, piasku i śliny jest mega pyszna :eviltong: Najlepiej bawić się na trawce ;) -
PIES ZAATAKOWAŁ DZIECKO, właścicielowi pozwolili po prostu odejść.
Amber replied to Vailet's topic in Film & reklama
Uważam tylko, że jest to wątek o pogryzieniu przez rottka, a nie o (rzekomej) agresji Zu. Jeżeli jest z tym jakiś problem, co w wątku się znajdować powinno, a co nie, można napisać do moda. A teraz i tutaj EOT z mojej strony, bo jw offtopów nikt nie lubi. -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Amber replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Chciałabym coś napisać, ale się poryczę zaraz i nie zasnę więc tylko cię przytulić chciałam. Chociaż wirtualnie :calus: -
A ja więcej samokrytyki. EOT, bo się nudno robi.
-
PIES ZAATAKOWAŁ DZIECKO, właścicielowi pozwolili po prostu odejść.
Amber replied to Vailet's topic in Film & reklama
Zarzuty były na innym wątku, tutaj chyba nikt się nie rozwodził nad twoim psem. A płaczliwe narzekania, że ktoś śmiał coś złego napisać o Zu, to może "ktoś inny" produkować... O swoim psie. Tylko ja nie latam po całym dogo i o tym nie kłapie. Mam nadzieję, że to już ostatni wątek w którym rozpowiadasz o swojej wielkiej krzywdzie. Bo offtopów nikt nie lubi. -
[h=2][/h] [QUOTE] [INDENT] To, że ktoś sobie nieudolnie radzi z własnym psem nie oznacza, że wszyscy właściciele psów są nieudolni. [/INDENT] [/QUOTE] Bo ty się oczywiście uważasz za tą udolną i chodząc na krwawe konfrontacje na pewno będziesz miała świetnie ułożonego psa. Grunt to dobre zdanie o sobie :) Tylko ostrożnie z pisaniem takich teorii na forum publicznym, bo może się zdarzyć, że ktoś mniej udolny spróbuje skorzystać z rady pani perfekcyjnej.
-
Ale to nie chodzi o jakiegokolwiek psa i jakieś licytacje. Na cholerę sadzić teksty typu "ty się nie mądrzyj bo masz agresywnego psa". Dobrze, że jeszcze nie sika w domu, bo wtedy w ogóle nie byłoby żadnej dyskusji. I cały czas uważam, że prowokowanie sytuacji w których nasz pies będzie miał stracie z innym psem, może powodować u niego późniejszą agresję i wyskoki. Taka jestem bezwstydna.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Dzięki ci ma skarbnico wiedzy o frisbee :loveu: Na forum dobkowym ktoś był o nie ciekaw. Te z Tesco cały czas żyją, ale trochę zadziorów już mają. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Takie pikne foteczki, a tylko DogLovcia :loveu: dała komcia. No nic, ładniejszych na pewno nie będzie :eviltong: Czy ktoś się orientuje jakie te dyski mają wytrzymałość? [url]http://dogfrisbee.pl/pl/p/FASTBACK-MISPRINT/75[/url] -
[quote name='motyleqq']albo ma ukryte jajka :cool3: na dogo to się łatwo ocenia innych, a właściwie obce psy. to już w sumie przestaje być śmieszne :)[/QUOTE] Ja mam szczerze gdzieś co kto sądzi o moim psie, który ma odpały i jest agresywny do innych samców. Nie zaprzeczam, nie ubieram tego w piękne słówka. Natomiast panie perfekcyjne (piszę w liczbie mnogiej, gdyż prawdziwy z was Ortros, dobrze, że już nie Cerber), również mając problemy z psami (kto ich nie ma?) wyciągają to i traktują jak amunicję. I don't care. Mogę najwyżej pokazać jakie jest to nielogiczne. A już chodzenie w zaparte "że jest agresywna tylko wtedy", albo "ja mogę to czego ty nie możesz" można odebrać na zasadzie, tylko winny się tłumaczy ;) [QUOTE]Nie rozumiem części Twojej wypowiedzi, ale to nieistotne - rozumiem w takim razie, że mając takiego psa, jak Jax, mogę wytykać agresję u Jariego? [/QUOTE] Pytanie brzmi, a po co w ogóle to robić? Odwracanie się tyłkiem na zasadzie "ty nie masz mi nic do powiedzenia, bo twój pies jest agresywny" w dyskusji jest hm... mało zrozumiałe. Czyli można dyskutować tylko z tymi co posiadają perfekcyjne pieski? Niestety chwilowo na dogo takich brak. Ja mam jednego perfekcyjnego psa, niestety dwa inne mi się mniej udały :(
-
Mam szukać innych postów? Bo takich widziałam mnóstwo, w których opisujesz zachowanie Zu. "Szuranie" się na dziecko uważasz, za brak agresji? Ale to chyba nie wątek na to. Nieagresywnym psem to jest moja Finka. Obcy dzieciak może jej wkładać rękę do gardła, a ona nic. Sprawdzone. I mam prawo o tym trąbić na dogo i gdybym była zadufaną w sobie panienką jak wasza "poległa w boju" 3 koleżanka to bym łaziła i upominała innych. Mając psa takiego jak Zu i wytykać agresję psów innym użytkownikom to dość hm... użyję swojego bogatego słownictwa... kontrowersyjne.
-
Oj evel... Twój własny post z innego wątku... [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234304-PIES-ZAATAKOWA%C5%81-DZIECKO-w%C5%82a%C5%9Bcicielowi-pozwolili-po-prostu-odej%C5%9B%C4%87?p=19886623#post19886623[/url] [quote name='evel']Ano właśnie. [B]Ja mam psa lękliwego, któremu zdarza się wydrzeć mordę czy upozorować atak, zwykle na inne zwierzątka.[/B] Bywało, że ktoś bardzo małoletni ;-) chciał psa głaskać - NIE WOLNO działa cuda,[B] tak na psa, który się w tym momencie zastanawia, czy już szurnąć czy jeszcze nie[/B], jak również na dziecko[B].[/B] Czasem używamy kagańca, a na osiedlu między blokami pies jest [B]zawsze [/B]na smyczy. Korona mi z głowy nie spada z tego powodu. Zdrowy rozsądek jeszcze nikomu nie zaszkodził - ani rodzicom, ani właścicielom psów.[/QUOTE] Co to znaczy "upozorować atak", "szurnąć się na dziecko?" Masz bogate słownictwo, umiesz z niego korzystać, ale nie ty jedna... A jak te słówka wyglądają w praktyce to każdy z tego wątku nie raz miał się okazję przekonać. Nie żebym się czepiała, ale nie ja zaczęłam.
-
Obawiam się, że nie muszę :)
-
Nie. Po prostu widząc psa bez smyczy, albo podbiegacza namyślającego się aby podbiegnąć mam się na baczności. Do momentu w którym trzymam swojemu psu głowę w kagańcu myślę, że nie dojdę. Niektórych sytuacji nie da się też zwyczajnie uniknąć - jak podbiegacz pojawia się zupełnie znikąd. Ale chodzenie "na czołowe" też nie jest w moim stylu. [quote name='LadyS']Hihihi, tak donieśli Ci Twoi szpiedzy - wrony? [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/diablotin.gif[/IMG][/QUOTE] Nie, postawiłam tarota :diabloti:
-
Któregoś pięknego dnia po prostu się dochodzi do wniosku, że robi się kłopot samemu sobie, a nie innym. Prowokowanie sytuacji w której twój pies może zostać zaatakowany przez innego psa jest dla mnie głupotą. Ale każdy sobie sam rzepkę skrobie :) [QUOTE]I może powściągnij swój tok myślenia, bo jak na razie mój obecny pies się nie rzuca na inne, czego nie można powiedzieć o Twoim.[/QUOTE] Mój pies się rzuca tak samo jak i twój. W realu. Nie na dogo.
-
Tego wszystkiego można uniknąć schodząc z drogi lub zmieniając trasę spaceru. Ja też kiedyś szłam w zaparte i się nie przejmowałam. Jednak po czasie uznałam, że tak jest lepiej dla wszystkich. Idąc twoim tokiem myślenia sprawa skończyłaby się tak, że podbiegacz został by uszkodzony (albo i zagryziony), przyjechałaby SM lub Policja, byłby dym - jeżeli nie było świadków, to idzie słowo przeciw słowu i nie robi się przyjemnie. Sprawa w sądzie, koszty, dojazdy, czas. Jeżeli pan by nie wezwał służb, to pies by cierpiał, za to twój pies by się nauczył, że najlepszą obroną jest atak i któregoś pięknego dnia wystartuje ci sam do psa.
-
Tego nie wiem, po prostu nie rozumiem postawy evel typu: [QUOTE]Ja to rozumiem trochę inaczej. Jeśli jesteś OK w stosunku do przepisów w danym mieście to nikt nic Ci nie może zrobić - przykładowo masz psa na smyczy, coś podbiegnie, zostanie nadgryzione, no cóż - nie jest to Twoja wina przecież i wg prawa jesteś czysta.[/QUOTE] Tu nie chodzi o to czy ktoś mi coś zrobi czy nie, ale zwykła ludzka dbałość, żeby się nikomu nic nie stało i nic nie zostało "nadgryzione". Tym bardziej, że w przypadku dużego psa (a takiego evel planuje), chowanie go plecy i załatwianie sprawy samemu jest praktycznie niemożliwe.
-
Nie, ale po to są kagańce, żeby w razie czego się małemu podbiegaczowi nic nie stało. Najgorsze co można zrobić to popuścić smycz i "niech się dzieje wola nieba". Trzeba unikać konfliktu jak tylko się da. Mało który podbiegacz jest na tyle dzielny, by gryźć na serio. Zwykle to tylko dziamganie. [QUOTE]Oczywiście, że to nie pies powinien bronić, tylko właściciel. Dlatego też nie puściłabym własnego psa (nawet duzego), aby odgonił podbiegacza, tylko sama bym w tej kwestii zadziałała. Jakkolwiek, aby podziałało. [/QUOTE] Z tym się zgadzam w 100%.
-
[QUOTE]Nie. Całego świata nie zbawię, jak piesek podbiega to wchodzi w moją sferę osobistą. Tak, jak ja nie wyciągam komuś dziecka z wózka ani nie podchodzę obmacywać jakiegoś przystojnego kolesia, mimo że jest naprawdę niezły ;-), tak sobie nie życzę, żeby ktokolwiek bez mojego pozwolenia wchodził w bliższe interakcje ze mną i/lub moim psem/psami, zwłaszcza, jeśli jest to natrętny upierdliwiec albo agresor. Nie interesuje mnie, że "zwierzątko naiwnie podbiegło". Po to ma właściciela, a właściciel mózg, żeby nie podbiegało. Niestety, to piękna utopijna wizja, bo zwykle w przypadkach j/w (upierdliwiec bądź agresorek) trzeba wrzeszczeć, walić z kopa albo gazem.[/QUOTE] Życzyć to sobie możesz, ale codzienność jest inna. Nie chciałabym aby mój pies kiedykolwiek zrobił krzywdę innemu, słabszemu od siebie. Podbiegacz też pies. Poza tym pozwalanie na "obronienie się" wcale nie robi dobrze na psychę. Dlatego schodzę z drogi, nie dopuszczam do konfliktów. Jeżeli jedna strona nie ma mózgu, to dobrze by było żeby chociaż druga go miała ;)
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Amber replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']Nie trzeba być z patologi ,żeby między rodzicami ,a dzieckiem był mur.:cool3:Ja i moi rodziciele ,żeby nie użyć słowa rodzice to taki idealny przykład.Utrzymujemy poprawne politycznie stosunki tylko dlatego ,że tak trzeba.:lol:Kiedyś napisze o tym książke tzn. ogólnie o moim życiu ,a pierwszy rozdział dzieciństwo będzie najciekawszym.Dostaniecie jeden egzemplarz za free.[/QUOTE] To też na pewno, ale akurat w tym wypadku siniaki i rany na twarzy + ten obrazek mówiły same za siebie. Żeby nie było. Widywałam wiele takich dzieciaków, chociażby na Pradze, ale tamte były normalne, a te obraz mnie po prostu zaszokował.