Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. [url]http://www.sfora.pl/Absurd-W-tym-miescie-mozesz-miec-tylko-dwa-psy-i-koty-a52680/3[/url] I tyle na ten temat. Wygląda na to, że ustawa jest niezgodna z Konstytucją. [QUOTE]tylko że facet z Bolesławca wskazywał konkretne przykłady interwencji.[/QUOTE] No to wygląda na to, że Bolesławiec jest jakimś zagłębiem, bo w Warszawa trochę większa, a o takich pomysłach się nie słyszy. Tak jak było napisane, można nie mieć żadnego zwierzęcia, a być uciążliwym.
  2. Jariemu wszystko jedno co robi, jest tak samo głupi, nieogarnięty ale przy tym nakręcony jakby to była ostatnia rzecz jaką zrobi w życiu :eviltong: Przy czym na smaka pracuje się fajnie, bo się skupia, ale nie szaleje, ale na łup... No, ciężko to widzę. Jednakże mówią, że praca z łupowym psem na smaki to herezja i pewnie coś w tym jest, jednak trzeba się tej pracy najpierw nauczyć, a mi się trafił trudny przypadek na początek ;)
  3. [quote name='Korenia']Jak już trochę się pogoiło to miała przeszczep skóry, bo zbyt duża powierzchnia była ;)[/QUOTE] Oooo to jak Cortinie po odchudzaniu zostanie zwis, to się go usunie i przeszczepi Jariemu na łapę. 2 pieczenie na jednym ogniu :multi: :eviltong: [quote name='Rinuś']Paweł wczoraj stwierdził, że chce unikatowego psa, którego nie spotyka się na każdym kroku jak blabladorki :evil_lol:[/QUOTE] Czyli staffik aka "co ten pitbull taki mały?" się nie nadaje? :lol: Kup dobermana, ludzie zawsze się obejrzą. Idealny pies dla niedowartościowanych :evil_lol: Oczywiście musi być kopiowany, bo inaczej też będą się oglądać, ale w przeciwnym celu "ale brzydal" :eviltong:. Ostatnio ja się tak obejrzałam, bo szedł "doberman" z ogonem nad tyłkiem, ale to jeszcze nie było najgorsze, najgorsze były uszy, które naturalnie mu stanęły :evil_lol: wyglądał jak przerośnięty ratrel ze świńskim ogonkiem :diabloti:
  4. Fajnie :) Też mam ambitny (heh?) plan kupienia szarpaczka i zaczęcia PRACY z Jarim na łup. Moooooże jakoś go ogarnę, choć na początku będę to robić w środku lasu, aby nikt nie widział i nie słyszał tych dantejskich scen :eviltong:
  5. [QUOTE]zrobili tego dla swojego widzimisię, tylko po to, żeby nie było mieszkań, z których śmierdzi w całej klatce, albo nie ma ani chwili spokoju, bo np Pani Zbieraczka nie ogarnia swojego stadka. [/QUOTE] Tylko to regulują inne przepisy, nie ma potrzeby wylewać dziecka z kąpielą, bo pani Zdzisia nie ogarnia kotków. To co? Przez panią Zdzisię całe miasto ma mieć bana na psy i koty? Odpowiedzialność zbiorowa? Mieszkam na dużym osiedlu i nie znam nikogo kto miałby więcej niż 2 psy w mieszkaniu. Jestem ewenementem można powiedzieć. I nie, nie śmierdzi mi w domu, a psy nie srają na klatkę, bo można mieć 10 psów i być niewidzialnym, a można mieć jednego i wkurzać wszystkich dookoła. To samo tyczy się zresztą domów jednorodzinnych. Ujadające całe dni i noce, zostawione same sobie psy w ogródkach są OK? Albo uciekające z posesji? Zabrońmy też trzymania psów tam, bo też przeszkadzają. Czemu tylko blokersi mają być poszkodowani, skoro mentalność siedzi w głowie, a nie w 4 ścianach.
  6. Amber

    Brutus i Salma ;)

    Nie wolno pisać o piesku "menda" bo się go nie kocha :-(
  7. [quote name='motyleqq']a z mojego wyciągnąć co mu się podoba, to abstrakcja :eviltong: jemu to się pojedyncze osobniki podobają, tak wizualnie. a z charakteru... to mu chyba nie robi większej różnicy :evil_lol:[/QUOTE] To coś jak mój, bo jego to specjalnie nie obchodzi ale wiem, że mógłby mieć psa lepiej przypasowanego. On lubi takie niezniszczalne głupki, ale, które wybaczały by brak wiedzy i błędy, czego doberman nie robi. [quote name='Korenia']Powinno pomóc :) Ulv miała na DT sunię tak wyglądającą (to już w trakcie leczenia tymi opatrunkami, było 100 razy gorzej) [URL]http://img148.imageshack.us/img148/7567/dscf1988lz8.jpg[/URL] znalazłam tylko takie tyci zdjęcie, bo reszta już nieaktywna (po prawej) [URL]http://img382.imageshack.us/img382/4740/bannermajarg5.jpg[/URL] Co do skarpety, ja zawsze naciągam i zawiązuję gumką. Nie wokół nogi tylko samą skarpetkę i nie jakoś bardzo mocno;)[/QUOTE] Ojć, to musiało boleć. Ale pewnie zagoiło się szybciej niż ranka Jariego :eviltong: No nic, stosuje ten Aqua Gel ale żeby jakieś spektakularne efekty były to raczej nie :roll:
  8. Myślę, że to by się przydało wszystkim, nie tylko mieszkańcom bloków ;)
  9. Gdyby taki zakaz wszedł to najbardziej byli by pokrzywdzeni właściciele dużych psów (byłby ban na 100%, bo co duże to złe), a nie tych małych jazgotów, które nadal można by trzymać. Mieszkam w blokach od urodzenia i nie wiem czy w nich nie umrę (mam jednak nadzieję, że nie :eviltong:), więc chciałabym jednak mieć możliwość trzymania dobermana zamiast jamnika. I naprawdę nie ilość psów jest kluczowa, tylko ich wychowanie.
  10. [quote name='Rinuś']już naprawdę stajesz się nudna :diabloti: dzień dobry Amberusiuniuniu :loveu: przyszłam Ci z rana potitać jakie masz słit pieseczki w różofych skarpeciuszkach :loveu:[/QUOTE] To pewnie przez te brzydkie zdjęcia, które wstawiam :eviltong: Titaj, titaj... 2 brzydkie jamniki i groźny doberman, trzeba mieć dużo samozaparcia :evil_lol: [quote name='asiak_kasia']My a spacery całą łapę owijaliśmy zwykła taśmą pcv. Ładnie się to cholerstwo odkleja, niezle trzyma-nie spada-no i nie przecieka nawet po wejsciu do bajora :evil_lol: a ze TZ pracuje w firmie zajmująca się robieniem taśm z nadrukami, to mam tego zapas do konca życia :roll: a co do tego opatrunku-u as zdał egzamin, ale na moich psa się wszystko "goi jak na psie" wiec nie wiem, czy to adekwatny przykład. W kazdym razie, Joko swego czasu rozorała sobie bok o jakis drut. I naprawde zagoiło się dobrze i szybko. No i zajebista rzecz na oparzenia. Ja zawsze mam zapas tego w domu, [B]bo moj TZ ciagle się gdzies podpali[/B] :roll:[/QUOTE] :evil_lol: To co on, sadomaso-piroman jakiś? Ta rana wygląda jak zwykła rana, teraz już trochę lepiej nawet bo trochę podeschła, choć nadal się z niej sączy na brzegach, ale ma taki jeden, malutki mankament... że w ogóle się nie goi :eviltong: Kuuu...rczę, wczoraj napisałam, że będzie sucho, a dziś widzę, że się pogoda zmieniła o 180 stopni i tak jak dziś miało by 6 stopni to jest 2, a zamiast tygodnia ze słoneczkiem mam tydzień z deszczem i śniegiem. Przynajmniej na +, ale sucho to na pewno nie będzie :p W ogóle stwierdziłam, że jestem zła, bo wygląda na to, że mój TŻ nigdy nie będzie miał psa, który by mu pasował charakterem :eviltong: Całe szczęście on nawet nie wie, że takie są :lol: ale doberman to na pewno nie pies dla niego. Chwała Bogu wybór psa zostawia w 100% mi i się nie wtrąca... Zresztą wybór to słaby jest w moim przypadku :evil_lol:
  11. Ja mam 3 psy w bloku, to co powinnam jednego uśpić? ;) Moim zdaniem to jest bez sensu zakaz, bo szczerze to mało jest chyba osób, które w ogóle trzymają więcej niż 2 psy w bloku. Ludzie sami sobie stawiają ograniczenia. A jak pies jest upierdliwy, a właściciel burak to 1 mały york potrafi siać więcej zamętu niż np. 4 dobrze wychowane duże psy. Nawet ostatnio na sralniku późną porą myślałam, że dostałam oczopląsu, bo widziałam babkę z 5 collie... luzem. A były tak grzeczne, że wszystkie przyszły na zawołanie właścicielki i nie zwracały uwagi na mnie i Jariego. Więc co z tego, że było ich 5 jak mnie wiecznie atakuje 1 wredny kundel po połowy łydki. Wolałabym mieć za sąsiadów te collie. Dużo bardziej ;)
  12. [QUOTE]Hitem jaki słyszałam, moj wujek był na rozmowie o prace, pytają go skad jest. Odpowiada z Polski, gdzie polska lezy, ze europa. I tu pada pytanie " to musisz codziennie leciec do ameyki samolotem? Bo samochodem to chyba by było za długo, prawda?" I pytaie było zadane bardzo serio, przez szefa... :roll:[/QUOTE] [quote name='asiak_kasia']ja tez jak to usłyszałam ;) ale tego typu pytania padają bardzo często. Wujaszek ma poczucie humoru i ostatnio w dyskusji z jego sąsiadem, powiedział, że jest z polski, a polska to okolice bangladeszu. Na nastepny dzien zawitała do niego policja, bo jest arabem i terrorystą :diabloti: Z sąsiadem mieszkają obok siebie 20 lat ;)[/QUOTE] :evil_lol: Moja przyjaciółka mieszka w USA więc też coś wiem na temat jak się tam żyje i z czym się to je, ale jak piszę, co kraj to obyczaj. U nas to i tak jest wolna amerykanka ze zwierzakami, nie ma np. zakazów posiadania psów w blokach (przynajmniej w większości), albo ograniczeń co do wielkości albo ilości jak to jest w innych "rozwiniętych europejskich" krajach. No i nie ma zakazu posiadania TTB ;). I też mi się wydaje, że mimo wszystko mamy większą świadomość posiadania psa, przynajmniej w miastach. Natomiast mamy zakaz kopiowania, tacy jesteśmy pro :evil_lol:
  13. W USA to policja i ludzi tak traktuje, ogólnie się tam nie partolą - co kraj to obyczaj.
  14. Całe szczęście są tez odwrotne historie [url]http://deser.pl/deser/1,111858,13350466,Wezwali_policjanta__aby_powstrzymal__agresywnego_psa__.html[/url] Myślę, że to wszystko zależy od człowieka. Pies z filmu niestety nie miał szczęścia... Bo jeszcze takie zachowania można zrozumieć, obrona konieczna: [url]http://www.youtube.com/watch?v=qnTJJfJLfo0[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=wp8cN-shmV8[/url] Ale złapanie psa w chwytak (który zresztą nie wyglądał na filmie groźnie, uciekał, a nie atakował) i strzał prosto w łeb to co innego. Btw jaki odpowiedzialny właściciel :evil_lol: [url]http://www.youtube.com/watch?v=34TBMkRJZKk[/url]
  15. Dzięki za info, nie wiedziałam :) Co prawda nie sądzę, żeby godzinka dziennie pod folią coś szkodziła, ale zawsze można być bardziej poprawnym ;) A najbardziej to bym chciała, żeby się to gówno wreszcie zagoiło :placz:
  16. Taką to mam w domu nawet, ale stwierdziłam, że materiałowa będzie lepsza. Folia też nie przepuszcza powietrza niestety - wóz albo przewóz, nie da się zrobić tak, żeby było idealnie. Choć oczywiście jak się piesek postara to i pod folię wodę wciśnie... Dlatego bardzo się cieszę, że ma być teraz sucho :p Z nowości to na ranę stosuję teraz coś takiego (z polecenia veta) [url]http://www.sklep-rehabilitacyjny.com.pl/opatrunek_hydrozelowy_aquagel_12x24[/url] może pomoże? :razz:
  17. Ja chyba też, choć teraz ma być już sucho, a największym wrogiem mojej spadającej skarpety jest wilgoć ;). To jest taka szeroka, srebrna taśma?
  18. Jari nie nosi samej skarpety, tylko bandaż, na to folię spożywczą i na to dopiero skarpetę. Zaklejam to materiałową taśmą. Sama skarpeta faktycznie spada jak szalona. Z taśmą izolacyjną nie próbowałam. Zawsze też dobrze założyć bucik.
  19. Ahaha to wiedziałam, że ci ktoś jednak głupot naopowiadał, gdyż ja ze zdjęć banerków nie robię :eviltong: Przykro mi ;). Może na offie spróbuj, tam są jakieś tematy banerkowe.
  20. Cały czas ma to samo ;) Kto ci bzdur naopowiadał? :eviltong: Nie robię ładnych bo mi się sweet czcionki (lub jak kto woli trzcionki) pokończyły. Chyba, że chcesz jakiś wtórny, bo w sumie widzę, że sobie każdy pousuwał (nie dziwię się :evil_lol:). Napisz co ma na nim być i w jakim kolorze to coś stworzę.
  21. To prawda :loveu: Tylko Bozia im nie dała ciała i rozumku do lepszej komitywy :eviltong: Skarpetki po czasie wyglądają "nieco" gorzej niż na początku, a niektóre zakończyły swój żywot zupełnie. Chyba będę musiała niedługo zakupić kolejne. Bo oczywiście rana się nie goi za specjalnie...
  22. [quote name='FredziaFredzia']Finka ma cudowne malowanie na pysku, nie mogę się napatrzeć. Dobre sny masz widzę. :lol:[/QUOTE] Najlepsze, że zapaliłam fajka w tym śnie i zaraz tragicznie się poczułam :evil_lol: F... Logic. Bo fizycznie to naprawdę, jak młody Bóg :loveu: Mam dużo więcej energii (co nie jest dziwne, bo organizm sztucznie stymulowany nikotyną, teraz jakoś musi nadrobić straty), skończyły się zawroty głowy i uderzenia gorąca. I dużo lepiej mi się przez to jeździ samochodem :eviltong: [quote name='asiak_kasia']no pieska loffciam niesamowicie za to :diabloti: Szczególnie, ze dokoła było pusto pole, ale ona musiała we mnie wleciec. Geniusz :evil_lol: Boli jak cholera, i już w zasadzie mam zapowiedziane, że do końca zycia bedzie kolano problematyczne. Pod znakiem zapytania tez stoi dłuższe siedzenie w siodle. Słowem, posiadanie pieseczków to sama przyjemność :loveu:[/QUOTE] To prawda, że będzie. I z czasem nie będzie lepiej tylko gorzej. Będziesz musiała na nie uważać. I kupić twarzowy stabilizator ;). Mój ojciec sobie załatwił łąkotkę na nartach, ale obeszło się bez operacji. A jak u ciebie? Będą ci ją usuwać czy zostawią tak jak jest? Miałaś robione RTG czy rezonans też? Tak się dopytuje, bo mi w szpitalu zrobili RTG na którym nic nie było widać i odesłali do domu, że nic mi nie jest, a raz, że na RTG nie widać wiązadeł, a dwa, że się kwalifikowałam do operacji na ostro, którą miałam zresztą zrobioną potem. Ale o tym się dowiedziałam dopiero u prywatnego ortopedy, bo cioły na ostrym dyżurze marzą tylko o pójściu do domu, a nie o leczeniu ludzi :p Tak samo nogę zaniedbałam przy pierwszym wypadku w szkole (przy pierwszej nodze, bo ja mam 2 kolana walnięte), wtedy mi ją zapakowali w gips :p A powinni zrobić rekonstrukcję wiązadeł od razu. Bo teraz mam tam same zrosty i jak będą ją kiedyś operować, to trzeba będzie zamawiać wiązadła z banku tkanek, a to wiadomo, że są dodatkowe koszty i komplikacje. Tak to ci "tylko" przyszywają twoje zerwane, jak je jeszcze masz. [quote name='Flea_mbb']Strasznie mi się ten Twój chłopak podoba. Ma świetną sylwetkę.:wink:[/QUOTE] Dziękuję. Przekażę TŻ :evil_lol:
  23. [quote name='asiak_kasia']serdele i dobka się fajosko ogląda. Nawet prześwietlone, i kiepskie warsztatowo :diabloti: a kolanko mi uszkodził mój piesek, jak z impetem mi wleciało w noge 60kg psa, no chrupło dośćgłoso i okazało się, że poszła łąkotka, unieruchomiona jestem na 6 tyg :loveu:[/QUOTE] Też tak uważam, toteż wstawiam takie gnioty :eviltong: Strasznie ci współczuje i naprawdę WSPÓŁCZUJE gdyż mi też wleciał w nogę pies. Tylko mi się łąkotka ostała, ale poleciały wszystkie wiązadła i odłupała się kość na 3 części, które sobie wesoło pływały w stawie. Po tym wypadku nogę miałam jak z gumy, zupełnie się kolano nie trzymało, rzepka leciała na wszystkie strony, no bo w sumie nie było niczego co by ją trzymało. Stabilizator na całą nogę od kostki do uda, kule i dopiero można było "śmigać" :eviltong: Dlatego na spacery z większą ilością dużych psów zakładam 2 stabilizatory, a ze swoimi uważam jak tylko mogę i jak widzę, że Jari na mnie leci to przystaję i czekam, aż mnie spokojnie minie, bo nigdy nic nie wiadomo. No i oczy ma dookoła głowy. Kolana ma się tylko 2 i to zawodne bardzo. [quote name='Vectra']Bardzo mi się podoba ryjek Finki. Strasznie słodkie ma to malowanie na mordzie. Cortina to jak Cortina - serdel :loveu:[/QUOTE] Ryjkiem Finki się zawsze wszyscy zachwycali, mówili na nią Myszka Miki ;) Teraz jest najwyżej bladą twarzą :evil_lol: Cortina już niedługo nie będzie serdelem :eviltong: Biorę się za nią i będzie fit jamnikiem, jakim była kiedyś i będzie się czym pochwalić na dogo :lol: [quote name='Okamia'][URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead 3/DSC_1352-1_zps392ce9c8.jpg[/URL] Minke ma jak byś ją pobiła ale i tak jest słodka :loveu: Reszta stada też całkiem słitaśnie :evil_lol:[/QUOTE] Nie biję Finki, czasem ją tylko wrzucę pod samochód :evil_lol: Śniło mi się dziś, że paliłam fajki... Robi się coraz ciekawiej, podświadomość walczy z całych sił :eviltong:
  24. Amber

    Brutus i Salma ;)

    Nie, nie ja się na staffika ani na ASTa nie reflektuje :eviltong: Uważam, że najlepiej się rozumieją 2 psy tej samej rasy. Jamnik + doberman to też fatalne połączenie, ale co innego stadko domowe, bo jak się chce to można prawie wszystko (no chyba, że się zagryzają :lol:), a co innego obce psy na spacerze. Niemniej dobór charakterów jest istotny, żeby później nie było jak u mnie, że chcąc nie chcąc nie będę miała jamnika więcej z dobermanem na pewno. Chyba, że doberman mi się trafi jakiś mega spokojny, bo tak jest to po prostu niebezpieczne ;). To co mają wspólne to niezdolność do zabaw z innymi psami + ze sobą nawzajem, więc pod tym względem mam urocze egzemplarze :eviltong: [QUOTE]odgryzające się psy , które lubią tłamsić inne i reagują impulsywnie kiedy przegrywają. Absolutnie się nie nadają do zabaw ze staffikiem.[/QUOTE] Powiedziałabym, że nie nadają się do zabaw z żadnym psem, bo to są psy, które się nie umieją bawić, a mogą najwyżej nauczyć złych nawyków. Pal sześć jak "ofiarami" są dorosłe psy i jakieś pancerne z poczuciem humoru. Ale Jariego do zabaw ze szczeniakami nie puszczam, a na hasło "czemu on ma kaganiec, nie może się pobawić z moim Faficzkiem?" odpowiadam, że ma dlatego, że ma i, że NIE :diabloti: No chyba, że piesek podbiegnie sam i Jari wtedy robi prezentację próbną, po której już nikt się o nic nie pyta ;).
  25. Te akurat zdjęcia to nie "moja" Wisła, tylko tereny koło mostu Grota. U mnie nie ma takiej wielkiej plaży. A syf też tam jest, widać na fotkach niestety :roll:
×
×
  • Create New...