-
Posts
6914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zaba14
-
Flaire adres to nie problem ;-) a co do wystawy w Krakowie .. nie ma sprawy Nitencja mieszka blisko mnie ;) widuje ją czasem na spacerach z psami :lol: ona uczy w szkole do, której ja chodzę, ale się nie ujawniłam :oops:
-
Flaire to pogadam z wetem o tych przypadkach czy miał jakieś czy też nie. A co do tego "czegoś" to może pocztą na mój koszt ?? bo będę na wystawie ale dopiero w Zabrzu pod koniec roku ;-) i być może w czerwcu w Krakowie, ale to nie na 100% zalezy czy tata kupi auto do tego czasu... i czy będą chcieli tam jechać rodzice.. ;)
-
Flaire przez szczury ?!?! :-? kurcze u mnie tego pełno jest, ja mieszkam przy samych polach, a te cholery w śmietnikach buszują .... :-? ale jak pies może sie zarazić tymi ich siuśkami ?
-
Aga znam rodziców ;-) u mnie było podobnie kiedyś, ale gdy sami zobaczyli, że pies jeszcze bardziej się boi to zostawili go w spokoju... a właśnie teraz gdy ma 13 lat zaczoł wychodzić w czasie burzy i chowac się pod biurko.. ;) a to juz jest postęp, nie żeby był głuchy, ale nie chce chyba być sam w łazience...
-
Pika Rudasek w tych szczepieniach nie miał lapto .. wiec z ciekawości pytałam na co ta szczepionka i czy opłace się ją dawać psu.. w przyszłym tygodniu idę z nim na wszystkie szczepienia więc popytam o lapto czy miał jakieś przypadki psów chorych na tę chorobę.. on ma 13 lat i nigdy nie miał objawów tej choroby ;-)
-
Flaire do weta już tuż tuż najgorsze jest to że tego drania trudno utrzymać... on nawet na wage boji sie wejść :lol: ale zaraz popytam o tą chorobę, w prawdzie to pierwszy raz o niej słyszę :o Jesteś :angel: nawet nie wiesz jak się cieszę :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: a wakacje już tuż tuż.. ;) wiec dogomania będzie bogadsza w schroskowce... poprostu Ci dziękuje :angel: :buzi:
-
Tilia tak pudle są ok.. sama widze jednego ale taki średni.. :roll: ani to miniatura ani pudel duży... fajny pies, i ścięty tak na równiutko... ;) takie pudle sa ok.. ale nie jakies z pół tyłka ogolone :lol: pod względem szkolenia jak najbardziej...
-
Tilia może i masz rację nie wejdziemy w psie myśli, jednak oglądałam raz program w tv o wystawach i gościu gadał o swoim pudlu dużym, wiesz on tego psa tydzień przed wystawą dziennie na 3 godziny strzygł.. wogóle dziwię się że z tego psa coś zostało... to był dla mnie szok i źal psa ...
-
Tak wiem.. psy lubią wystawy... ja też nie mam nic przeciwko, w dalekiej przyszłości chce dobka i oczywiście zalezy mi na wystawach... ale nie uwieże że pudracja itp. jest przyjemne dla yorka czy sznaucera... on może lubić się pokazac, przywitać z innymi psami, ale nie stać aż jego właściciel go wyczesze, połozy na nim tone odżywek... :-? Mokka odowiedz jasna, oni nie są miłośnikami i ciekawe co robią na dogo... :roll:
-
Cześć Aga masz ten sam problem co ja, chociaż dla mnie to już przyzwyczajenie ;) ale nie ukrywam to coś okropnego. Rudasek też chowa się do łazienki, gdy jest burza bo to najmniejsze pomieszczenie w domu i tam czuje się bezpiecznie. W takim dniu wcale go nie wołam bo to sensu nie ma jego starch jest większy niż mój głos, nie ide do niego bo gdy wejde i pogłaszcze to zaczyna się jeszcze bardziej trząść. W sylwestra rudy dostał jakieś psychotropy, ale juz tego mu nie podam, wyglądał po tym jak naćpany :-? i okropnie sie zachowywał ;) przy nastepnym sylwestrze podamy mu jakies ziołowe... Wiec najlepiej nie reagować na psa, przynajmniej w moim przypadku.
-
Ola widzę że się rozumiemy ;-) gdy ja byłam mała, jakaś Pani powiedziała drugiej, że jej piesek nie może tyle biegać bo zniszczy sobie szatę, nie ukrywam pomyślałam o tej osobie jak o jakiejś krety*** ale cóż.. ;) nie każdy kto ma Yorka jest taką osobą ;) i masz rację Wind jest dobrym przykładem tak samo jak Ty.. Yorki uwielbiają ruch jak każde inne teriery tylko niektoży o tym nie wiedzą :roll:
-
Ola ja to wszystko wiem, ale nie zdecydowałabym się na wystawianie takiego psa, jest mi ich poprostu źal ... wiem że właściciele je kochają, ale cóż z tego że ten pies woli sobie pobiegać z innymi czworonogami a nie stać jak robot nie ruchomu, a właściciel takiego psa to przewaznie zwykły ham !! :[ jak widzi kundelka to zaraz pieska na rączki bo piesek nie moze się pobawić, z takim psem, bo sie ubrudzi, pokułtoni szatę i nadodatek z kundlem!... no Boże przecież to pies... taki jak każdy inny, nie mówię że każdy właściciel psa taki jest, ale ja sie niestety z takimi spotkałam...
-
No tak każdy pies jest jednakowo wierny nie wazne czy rasowy czy kundelek ;-) wszystkie mają tak samo wielgachne serducha i jezory.... ale niestety mnie różniez nie podobają się wystawiane psy typu sznaucery, yorki, pudle... nie wiem czy pies jest zadowolony gdy musi stać 3 godziny, aby jego właściciel połozył na nim tone odzywek :evil:
-
Dogaduja sie bardzo dobrze, zero spiec i mam nadzieje ze tak pozostanie :wink: No to super.. ;)
-
Doomsday świetne fotaski ;-) a jak suczki sie dogadują? sa jakieś spięcia miedzy nimi ??
-
No akurat dobermana to bardziej człowiek stworzył :lol: podobno :lol: no ale cóż szczeniaki rodzą się w całości..
-
Tak yvonne_s ma rację... a ja jestem za dyskfalifikowaniem takich psów... Pan Bóg tak go stworzył, a ludzie by tylko "upiększali" :evil:
-
Pasawera widze dwa zdjęcia i na dodatek psy mają kopiowane ogonki... to są dobki w całej okazałości zdjęcie pochodzi z tej strony http://www.dobermanns.de/
-
Rudzielec dostał osobno wsciekliznę i póżniej te inne choróbska w drugim zastrzyku, ale to nie u Pania Pawła.. ;-) zobaczy się zresztą w po 10 maja ;)
-
Marta odbierz maila ;) wysłałam Ci zdjęcia...
-
ok.. ;-) to nie wiele, bo jak rudego szczepilismy na te wszystkie świństwa to płaciłam coś koło 30zł.. kurcze... trzy szczepienia na raz.. będzie trudno :cry: chyba mu to rozłoze na dwa dni... :lol:
-
Raz Miki miał taki własnie wybór.. miska, spacer ? więc pobiegł do miski zjadł troszke i zaraz przybiegł że chce na dwór... :lol: Zawsze reaguje radością na słowo "spacer" ale w zime.. yy.. ciężko go z domu wyciągnoć, a jak już wyjdzie to tylko na siusiu.. :-? wiec zima=miska...
-
Natalia, a Kreseczke szczepisz "u mnie" ?? mnie także zalezy, aby rudzielec na nic nie zachorował, a czym starszy organizm tym mniej odporny ... moge wiedzieć ile płacisz za te wszystkie szczepienia ??
-
Pewnie że go pozdrowię.. ;-) a 15 czy 14 maja muszę się do niego wybrać bo rudzielec ma szczepienia ;) Jeśli nie ma poprawy to pędź do tego weta.. lepiej dmuchać na zimne ... rudzielec w zeszłym roku wpadł mi pod koła samochodu.. chodził jak robot... ale dwa dni i skakał... nie kulał.. tylko sztywno chodził, musiał mieć podrachane kości.. najbardziej niepokoiła mnie buła na mordce, bo od sąsiadki jamnik miał takie coś i musiała z nim co chwilkę chodzić do weta na wyciskanie ropy czy czegoś tam... :-? wypadek był już w nocy... tak po 23...a rankiem rudasek buły nie miał na całe szczęście.. ehh.. jak Ja nie lubię z nim chodzić do weta.. znów będzie cyrk... :-? :-? taki knypek a potrafiłby rękę wyrwać... na poprzednich szczepieniach musiałam go do ziemi przycisnąć bo bym go na rękach nie utrzymała... bestia mała.. emeryt... :lol:
-
Mnie osobiście najbardziej podobają się cięte dobermany.. ;-) ale cóż.. gdybym miała szczeniaka... nie poddałabym go cięciu.. ani ogonka ani uszu... a Zabrze tak jak i Gliwice nie jest ubogie w dobki nie ciete... :lol: gdy poraz pierwszy zobaczyłam szczeniaka.. pomyślałam że bardzo ładny mieszaniec dobka z niego będzie... a niedawno znów go widziałam, ale zmęzniał ... i jest uroczy.. i zaden tam mieszaniec.. prawdziwy nie cięty dobuś... ;-) ale dla mnie nie cięty dobuś wygląda jak pies gończy.. :lol: ale co tu dużo gadać... sliczny ;) Mogę poprosić się o to zdjęcie na maila ? http://galeria.ipto.info/details.php?image_id=1148