Jump to content
Dogomania

zaba14

Members
  • Posts

    6914
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaba14

  1. Klaudia ten pies jest młody! wyjdzie jeszcze na psa :) ale on potrzebuje dużo miłości, zajęcia, ruchu i człowieka który mu to zapewni.. bullowate psy bardzo często niszczą w domu, dlaczego? maja mnustwo energii, a ludzie biorac takiego psa nawet nie przeczytaja o tej rasie, wiedza tyle: to zła rasa, fajnie! zero wiedzy o wychowaniu psa i o samej rasie .. a to juz początkuje duży kłopot... to że psiak został na dobe sam i zniszczył, załatwił się w domu to ja się nie dziwie, ży szczekał na balkonie to tez mnie nie dziwi, jak zachowałby się człowiek ktorego przywiąza na balkonie... bedzie chciał się uwolnić to samo jest z psem .. psiak nie jest agresywny do ludzi, to bardzo dużo... on ma szanse na adopcje, ale jest tyle astów do adopcji że głowa mała :( aby w ogole zacząc szukać mu domu trzeba wiedziec jaki on jest do dzieci i do innych zwierzat... :) aby wiedziec jakiego domku szukać, niestety to moze potrwac kilka tygodni, a nawet miesiecy, a moze stac się cód i znajdzie dom bardzo szybko ...
  2. Hmm... widać że właścicielka chce sie psa pozbyć, ale poki nie ma gdzie go oddać, a bullowatych do adopcji jest chyba juz setki :( i to nie tylko z problemami a o domy naprawde cieżko (w sprawie takich psów dzwonią często nierozsądni ludzie, czasem i z marginesu :/) może porozmawiać z właścicielką, pies niszczy bo jest niewychowany, nudzi się... ile ruchu ma ten psiak dziennie?? bo jak niszczy to jednak ruchu ma chyba zbyt mało... :-( szkoda psiaka bo to naprawde nie jego wina, a psiak uroczy ..
  3. a jak zdrowie tego psiaka? jest dość chudy... no i ten łysy ogon.. to raczej nie oznaka zdrowego psa.. ?
  4. [quote name='Chefrenek']Takie rzeczy zdarzają się w każdej rasie.[/quote] owszem w kazdej, ale nie w takiej liczbie jak u wilczarzy, wystarczy poczytać jak hodowcy kryją siebie na wzajem w tej rasie.. a przynajmniej było tak 2 czy 3 lata temu .. jak psy ktore sa nosicielami, kryja suki..
  5. w przypadków wilczarzy irlandzkich śmierć zdarza się dość często w wieku około 5 lat.. jakieś wady genetyczne..
  6. [quote name='mycha49']Nie powierzyła bym Ci zwierzątka pod opiekę :razz: jeszcze w takim stanie :shake:[/quote] a moze byłoby lepiej gdyby się ją uświadomiło, a nie pisało bzdurne teksty? hmm... yorki zyją długo, nie wiem skąd informacja że krótko? :) małe psiaki z reguły są długowieczne, 12-16 lat... co do porodów to nic nie poradzę, nigdy nie rozmnazałam psa i nie mam takiego zamiaru :) że sika na podłogę nie znaczy że jest głupia a NIEWYCHOWANA, poza tym niezazdroszcze sikającego psa w domu, nie zgodziłabym sie na opieke nad takim zwierzakiem, on nie jest chory aby sikał w domu... głupota właścicieli :shake: psy często same dawają sobie radę z porodami, ale jak wiadomo zdarzaja sie powikłania itp. ciekawe rzeczy, więc warto miec nr telefonu do weterynarza ktory jakby co mogłby przyjechać, no i badania suni by sie przydały, bo już byłoby wiadomo czy wszystko w tym brzuszku jest okej ...
  7. opalenizna juz znikneła ;(
  8. zaba14

    Anglia

    co prawda ja w Irlandii siedze ale co do depozytu to na tym mieszkaniu co jestesmy teraz tez płacilismy przed podpisaniem umowy.. wszystko było okej, teraz sie przeprowadzamy, wzielismy chatte z innej agencji, depozyt wpłaciliśmy , koles miał mieszkanie odmalować, wymienic dywan i 15 wrocilismy po podpisanie umowy, ale ze stwierdzilismy ze najpierw zobaczymy jak to wszystko wygląda wiec nie podpisalismy, okazało się ze przez 3 tygodnie tam nikt nie zaglądał! jak powiedzielismy kolesiowi ze chcemy zwrot depozytu, to dopiero zaczął gadać z malażem... :shake:
  9. Hejka! :) mam dwie wiadomości najpierw zaczne od fatalnej.. nie wiadomo co z tym mieszkaniem :D koleś leci w ... mieszkanie miało byc do odebranie 15 czyli w zeszły piątek, nie podpisalismy umowy bo chcielismy najpierw zobaczyc czy wszystko zrobili, wzielismy klucz, pojechalismy i .. zonk :D nic nie zrobione, włozony tylko zapach do powietrza do kontaktu, ale uwaga.. nawet go nie włączyli (w IRL kontakty maja włączniki) takze nawet nie było czuć swiezosci ... irlandzkie barany :diabloti: a wiec wrocilismy sie do agencji, ale ze była babka, a wszystko załatwialismy z facetem to powiedziała że do niego zadzowni i uwaga.. od tamtej pory na oczy go nie widzielismy :) nie oddzwania .. nie odbiera telefonów, wiec juz nam cisnienie tak skoczyło ze bylismy o zwrot zaliczki, ale ze znow byla babka to mowi ze musi z nim pogadac i wiecie co? juz nawet malaz do nas dzwonił, o wybór kolorów pytał ... ale nadal nie wiem na czym stoimi, dzis idziemy ogladac inna chate, ale czuje ze to bedzie niewypał, ale iść można to nic nie kosztuje, ale tak Ci irole kręcą że normalnie już mnei wszystko swędzi.. :) a w kontrakcie pisze ze zwierzat posiadać nie można, ale ja poki co to i tak juz przestałam o tym myśleć, tutaj tez wszystko się dość szybko zmienia :) może do polski wrócę.. za jakiś czas :P a druga lepsza wiadomość, udało mi się załatwić urlop :d i to w bank holidays! ha! :) lece do PL rodzice nic nie wiedzą :d haha :d ale bedzie niespodzianka :) :multi::multi::multi::multi: aa.. od razu do stomatologa pojde :D jak sie ciesze :) bedzie bolec ale nie tak jak tutaj :P i do fryzjera.. :)))) no to pokaze sie jeszcze z wczasów.. :D [img]http://img135.imageshack.us/img135/438/dsc0037ivq.jpg[/img]
  10. czytałam u was w galerii.. dobrze ze masz ten kawałek ogrodzonego trawnika... zawsze bedziesz mogła chociaz usiaść kawe wypic, a Kreos bedzie na dworze.. chociaz tyle .. Miki to jakby mogl to by w ogole nie wychodził, w sumie nie wiem po co go targaja na spacer jak on i tak załatwia się w domu ... męczy się te moje psisko już :( mamie też juz brakuje sił, jak załatwi się na balkonie, czy w kuchni to poł biedy, ale wczoraj zsikał się na dywan, ma co szorować co chwilę.. a przeciez go nie zamknie w jednym pomieszczeniu, to tak jakby roślinke trzymac.. on musi czuc ją obok siebie, a wieczorem gdy przychodzi na głaskanie, wciska mamie łeb pod reke to wtedy wszystko mu wybacza.. rano mowi ze ma go dość, a potem gdy zobaczy w te oczy to już sama nie wie co ma robić :-(
  11. Aneta, jaki film?
  12. Aneczka nie przejmuj sie dopracujecie to wystawianie :) czekam na wiecej fot :)
  13. inaczej nie da sie myslec chyba mieszkajac tutaj :) pofociłabym dziś, ale mam jakiegoś lenia ... noga mnie boli :) kilka dni temu jak sprzatałam to rozsypało mi się pudełko z pineskami, wiecej miałam po tym sprzatania nizeli przed :d ale wysprzatałam, myslałam ze nic nie zostawiłam, dopoki wczoraj jedna mi sie nie wbiła wrrr...
  14. wiesz przelotne deszcze to naprawde pikuś :D lepsze one niż jak ma cały dzień lać... albo co gorsza dwa dni :d
  15. Ania, ja się do Ciebie już nie odzywam za te zdjęcia!! pchi!! :) a tak szczerze jak siedzisz na digarcie to mozesz moje fotki ocenic :)
  16. aaaaaaa.... latajacego psa widziałam przed chwila na digarcie :d też zastanawiam się nad ta sigma tylko jak ona ostrzy przy maksymalnym zblizeniu? :>
  17. fajne fotki, a pogoda widzę dopisała :)
  18. moje zdjęcie zgineło w tłumie... co o tym myslicie? [img]http://img7.imageshack.us/img7/8656/kwiatyaxz.jpg[/img]
  19. wszystko zalezy od charakteru obecnego psiaka :) a zastanawia mnie co stało się z poprzednimi psami, troszke ich miałeś..
  20. a co myślicie o tym? [img]http://img7.imageshack.us/img7/8656/kwiatyaxz.jpg[/img]
  21. Nie bojcie się allegro, znajdz odpowiedniego sprzedawce, najlepiej z swojej miejscowości.. wtedy odbior osobisty, a zawsze mozna wziasc kredyt w banku :)
  22. Zdjęcia moje ;) ale nie mam takich więcej :D czasu nie ma żeby iść gdzieś i popstrykać, bo jak mam wolne to leje :P ciekawe jak bedzie jutro, w pogodzie pisze ze ma padać, a ja mam wolne :P co do szczeniąt to hm.. marzy mi sie taka fasolka :) no ale poki co chyba nie jestem na to gotowa, szkoda byloby mi takiego malucha jakby miał siedzieć sam koło 6-8h ... zadko by sie to zdarzalo bo z reguly pracujemy roznie, no ale nie bede obarczac kogoś moimi marzeniami :) ostatnio mam fatalne sny z Mikim w roli głównej :( wczoraj mi sie sniło ze go zostawiłam, a on biedny slepy się przewrócil, a dziś mi się śniło że odszedł ... :-( cały sen ryczałam... a w rzeczywistości on naprawde fatalnie się czuje :( :( mama mówiła że tylko odwleka to wszystko bo strasznie jest jej go żal .. ale on tego lata nie wytrzyma :( juz teraz cały dzien lezy plackiem, nie rusza się a co dopiero bedzie w lipcu :( eh... smutno mi strasznie :( stare takie sobie zdjęcie.. [img]http://img17.imageshack.us/img17/8558/krople.jpg[/img]
  23. hm......... 200 chyba :D
  24. zróbcie sobie kiedyś wycieczkę do Kinsale jesli macie samochód, fajne klify na old head... na kawusie zapraszam do siebie :)
  25. Na szczeniaka bym się pisała, ale nie widze tutaj nauki czystosci gdy nie ma mnie 8h w domu :) zasikane mieszkanie i to przez kilka miechów... bo przeciez wiadome jest ze maluch nie wytrzyma tak długo bez sikania...
×
×
  • Create New...