Jestem, jestem...tzn. tak mi się wydaje..
No jasne
Każdy z żołnierzem podzieli się chlebem :D :D
Co do andrutów, to takie sprzedawali w sklepiku szkolnym jeszcze za czasów podstawówki... :D :D :D
A teraz wystarczy pójść do spożywczego i ich poszukać... :) :)
Faktycznie w różnych kolorach były...i zielone, i żółte i różowe...mniam
Dziadek mróż...nawet ja takiego w przedszkolu nie miałam. Poza tym "mój" zawsze nosił czarne, duże okulary...postaram sie pokazać 8) 8) 8)