Jump to content
Dogomania

4Łapki

Members
  • Posts

    456
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 4Łapki

  1. Coś mogło się stać na spacerze, ew. pojawiły się pewne czynniki. My mamy podobny problem w okresie fajerwerkowym, ale spacerów nie odpuszczam, nie będę psa kisić w domu, bo się zachciało komuś świętować sylwestra na początku grudnia :angryy: Piszesz, że zmieniłeś trasę do parku i przez pewien czas działało. Może to w tym parku leży problem? Ja spróbowałabym przez pewien czas omijać tę okolicę i obserwować psa. Edit: Ta budowa jest przy parku?
  2. [quote name='asiak_kasia']zapraszamy ;) im nas więcej bedzie tym weselej :diabloti:[/QUOTE] Już widzę minę mojej suczki pt. "Gdzie mnie pani wywiozła?!" :evil_lol:
  3. Wstępnie się piszę na zlot, jeśli można :oops: Właśnie rozważam za i przeciw. To byłaby pierwsza daleka podróż z psem. I tak chcemy w tym roku jechać z nią nad morze lub do gospodarstwa agroturystycznego naszej rodziny, z tym że przed tym drugim mam obawy, bo zamiast płotu są chaszcze a za nimi jedyna droga we wsi i mam straszne wizje, chociaż rodzinka byłaby zachwycona naszą obecnością :oops:
  4. Nawet jeśli nie ma tam żadnych psów, dobrze by ktoś uświadomił dziewczynie, że z takich rzeczy się nie żartuje.
  5. Pod centrum handlowym, które mam blisko bardzo często widzę uwiązane psy. Ale jeszcze nie trafiło się, by był to pies kogoś z sąsiedztwa, bo te mniej więcej znam. Ludzie po prostu idą na spacer i zakupy, pewnie chcąc "oszczędzić" czas. No nie wiem, jak idę do zoologa z Viki, zajmuje nam to dwa razy więcej czasu, niż gdy idę tam sama ;) Te psy zwykle strasznie ujadają za właścicielem. Jedną sunię słyszałam nawet gdy odeszłam spory kawałek od sklepu... Ani dla psa, ani dla przechodniów nie jest to przyjemne. Sama nie raz mam ciary :roll:
  6. [quote name='magdabroy']Szkoda, że nie będę widzieć jak tłumaczy się policji :diabloti:[/QUOTE] Szkoda, że to nie powstrzyma następnych dowcipnisiów :mad:
  7. Gdy brałam Viki, ludzie walili drzwiami i oknami do schronu, bo na kwarantannie był shih tzu. Nie mogli zrozumieć, czemu nie mogą psiaka wziąć od razu. Kolejka była duża, a pewnie w dzień końca kwarantanny ludzie koczowali pod schroniskiem od świtu na otwarcie, bo zasada była prosta - kto pierwszy ten lepszy. W tym samym czasie koleżanka, której rodzice mają/mieli hodowlę tychże psów szukała domów dla 2-3 psiaków z miotu rozklejając ogłoszenia nawet w szkole, do której chodziłyśmy. No ale 35 zł za shih tzu to dla wielu jak wygrać w lotto :roll: I podejrzewam, że część chętnych tylko na adopcję rasowych/bardzo w typie tak to traktuje...
  8. [quote name='Majkowska'] Mój pies ma Waldek i bardzo cieszymy tym ludzi na ulicy ;) Choć ostatnio jest straszny wysyp Karolinek, Kasi, Karolków, Zuzi, Gosi, Anitek itd, to fakt ;) Już Azorka czy Burka się tak łatwo nie spotka :D[/QUOTE] W naszej piwnicy mieszka kotka Kasia (nazwana tak przez panią sprzątającą, która się nią opiekuje). Kiedyś powiedziałam do mamy, że wydaje mi się, że Kasia jest w ciąży i musiałam tłumaczyć, że chodzi mi o kota, nie o żadną z moich znajomych :lol: Waldek made my day :)
  9. Po poście o nagłym przekonaniu rodziców miałam wrażenie, że dziewczyna boi się ew. kontroli. Teraz myślę, że albo jest trollem, któremu nudzi się na feriach, albo rodzice wcale się nie zgodzili, by psiak mieszkał w domu, więc nie ma jak zrobić tego radosnego zdjęcia... Jedyne, które by mnie przekonało to zdjęcie psa w domu, gdzie autorka trzyma/położy gdzieś kartkę z napisem "dogomania". Może być poruszone, to nie konkurs fotograficzny.
  10. [quote name='Koszmaria']:D:D:D:D makabryczne,prawie tak jak nazywanie psów ludzkimi imionami.[/QUOTE] Moja ma w książeczce Victoria :oops:
  11. [quote name='IvyKat']Można ustalić dokładny adres po IP komputera, to nie problem.[/QUOTE] No nie wiem, moje IP wskazuje na Gliwice, a jestem 170 km od tego miasta... Justyno, w tym momencie los tego psa zależy od Ciebie. Zobacz, ile osób próbuje przemówić Ci do rozumu. Jeśli nie masz warunków, by trzymać tego pieska, znajdź mu nowy dom. W dobie internetu jest to o wiele łatwiejsze. Wiem, że rozstać się z nim będzie trudno, ale to jedyna słuszna decyzja, jeśli nie może mieszkać z Wami w domu - bo po prostu może nie przeżyć w budzie. Tegoroczna zima i tak nie jest "prawdziwą" zimą, a kto wie, jaka będzie następna. I co zrobicie w sunią, gdy dostanie pierwszą cieczkę? Zostawicie z psem? Obłęd :shake:
  12. Ulubionym powiedzonkiem mojej mamy jest "czego suka szuka". Niektórzy ludzie patrzą się dziwnie, gdy to mówi :loveu: Sama czuję się trochę dziwnie, mówiąc że Viki jest suką. Pewnie przez pejoratywne zabarwienie w stosunku do ludzi. Viki jest też "małpą", gdy coś przeskrobie lub kombinuje, co by tu przeskrobać ;)
  13. :lol: Przypomniał mi się sms, którego dostała znajoma, gdy szukała domu dla malamuta. Jakiś facet napisał bardzo rozwlekłego sms-a, a głównym pytaniem (jeśli nie jedynym) było, za ile ten pies :crazyeye:
  14. Ha, a propos, moja ciocia poszła ze znajomą do schroniska w Irlandii. Znajoma niunia i "chłopco-dziewczynkuje" do psów, co wprawiło pracowników w osłupienie i panikę zarazem - gdy przeszły przez boksy i poszły do biura, by się zapytać o wybraną suczkę, znajoma powiedziała coś w stylu "W boksie X siedzi taka czarna dziewczynka...". Zanim skończyła zdanie, pracownicy wybiegli w popłochu, szukając dziecka, które jakimś cudem znalazło się z psami :lol:
  15. [quote name='Ewa&Duffel'] Muszę za to przyznać, że wcale nie jestem taka zadowolona z adresówek z Kakadu (Quicktagi). Może dlatego, że mam takie ozdobne (serduszka kolorowe, jedno w kwiatki, drugie w małe serduszka), ale kolor się brzydko ściera i napis też staje się coraz mniej widoczny. Za taką cenę jak 35 zł oczekiwałabym jednak czegoś bardziej trwałego...[/QUOTE] Mamy adresówkę z Kakadu od 2 lat i jak na razie jestem zadowolona. Kolor starł się na brzegach, ale sama adresówka jest czytelna. Wolę metalowe, bo po dzwonieniu łatwiej zlokalizować psa :) Mam też adresówkę z bazy Tasso, jednak na razie jej nie używam. Jednak nie wydaje się zbyt trwała, poza tym wszystkie informacje oprócz nr rejestracji są nadrukowane farbą (?), więc pewnie szybko się zetrze. Kiedyś mieliśmy adresówkę z RC, gratis do zakupów w Kakadu, jednak szybko ją zgubiliśmy, bo ojciec przypiął smycz do tej adresówki i nawet nie zauważył kiedy odpadła.
  16. Znajomy pan od nordic walkingu zapytał kiedyś moją mamę czemu mąż nie wyprowadza już Viki, bo dawno go nie widział. "Mąż", czyli mój chłopak :lol: Albo on wygląda na 20 lat starszego, albo moja mama na 20 lat młodszą...
  17. 4Łapki

    Monte

    1. Nigdy nie oduczałam szczeniaka gryzienia, ale moja suczka uwielbiała zjadać kapcie mojej mamy. Teraz nie ma do nich dostępu (leżą na półce i nie ma z nimi kontaktu wzrokowego) i przy okazji przestała się interesować butami innych domowników ;) Więc ograniczenie dostępu powinno pomóc. Pozwalając mu na podgryzanie dajesz sygnał, że jest to w porządku. 2. To Ty decydujesz czy pies śpi z Tobą w łóżku, czy poza nim. Najlepiej najpierw ustal to z dziewczyną. Teraz jest słodkim szczeniakiem, ale wkrótce podrośnie i będzie zajmował więcej miejsca. Wg programu, który niedawno leciał na Nat Geo z psami śpi się gorzej, bo też lubią się rozpychać :diabloti:
  18. "Zaliczyłam" trzy spotkania z dzikami, gdy grasowały u nas. Widok dzika wychodzącego z krzaków i machającego ogonem był tak absurdalny, że nigdy go nie zapomnę :-o
  19. Też prawda, kastracja suczki jest droższa, nie wzięłam na to poprawki :oops: Wszystko zależy od cennika weterynarza.
  20. Koszt to ok. 300 zł*. To, jak długo pies dochodzi do siebie to kwestia indywidualna (patrz ten wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250884-Ile-czasu-pies-dochodzi-do-siebie-po-kastarcji[/URL]). Moja suczka dość szybko doszła do siebie, ale psa trzeba pilnować, by nie próbował grzebać przy szwach, nie przemęczał się przez kilka dni, etc. * Ceny są różne - LadyS podaje dużo niższą, ja natomiast wiem, że jest klinika, gdzie ten zabieg kosztuje ok. 500 zł nawet.
  21. 4Łapki

    Furminator

    Dzisiaj zakupiłyśmy własny, po przetestowaniu furminatora znajomej. Wyczesuje znacznie więcej sierści, niż grzebień, którego wcześniej używaliśmy. Ostatnio grzebień pozostawał czysty, a cała sierść lądowała na posłaniu psa. Furminator za to wyczesał całkiem spory kłębek sierści, z którą grzebyk sobie nie radził. Ten z JK Dog(JK Brand) kosztował ok. 40 zł.
  22. [quote name='Martens']Czemu tak Wam zależy na ZKwP?[/QUOTE] Pewnie dopiero po zakupie dowiedzieli się, że ten "rodowód" to tylko nic nie znaczący świstek...
  23. Zapoznaje się z otoczeniem, w którym się znalazł :) Tak, jak napisał efektywny1 - zacznij od imienia. Trochę czasu może minąć, zanim psiak przyzwyczai się, że to o niego chodzi. Tylko spokój i duże pokłady cierpliwości Was uratują :)
  24. Proponuję na początek poczytać trochę o szczeniakach. Pełno informacji jest w internecie, książki też nie gryzą. Gdybyś miał podstawową wiedzę, ten wątek pewnie by nie powstał. Zresztą, powinieneś zrobić to przed tym, jak szczeniak trafił do Twojego domu :roll: Psiak powinien być jeszcze przy matce, do 7-8 tyg. Odnośnie nauki komend, nic nie przychodzi z dnia na dzień. Nawet gdy pies załapie, o co chodzi, cały czas trzeba z nim ćwiczyć, by ich nie zapomniał, bo psy, tak jak ludzie, wyrzucają z pamięci to, czego już nie potrzebują. Teraz powinieneś poświęcić czas na naukę czystości, reagowania na imię, etc., a nie na martwienie się, że sześciotygodniowy szczeniak w lot nie łapie, czego od niego chcesz :shake:
  25. Ja mam średniego psa (raczej z tych mniejszych, pod kolano), a i tak obawiam się kontaktów z mniejszymi ;) I nie chodzi mi o pogryzienia - łatwo takiemu maleństwu coś zrobić w zabawie. Mój chłopak wrócił do domu dzisiaj po niemiłej przygodzie. Gonili go jacyś narwańcy, z tych co wszędzie szukają zaczepki. Uratowała go... psia kupa, na której się poślizgnął i upadł pod zaparkowany samochód - oni polecieli dalej, bo tego nie zauważyli, a on z kupskiem na doopie wrócił do domu. Mówi, żebym przestała sprzątać kupy po psie, może komuś się przyda :lol:
×
×
  • Create New...