Jump to content
Dogomania

sue

Members
  • Posts

    3916
  • Joined

  • Days Won

    3

Everything posted by sue

  1. Kocurek jest w Royal Vecie. Bardzo dziękuję za chęć pomocy Jeśli byłaby jakaś wpłata, kocurek jest wpisany na Alę (Ala123) i ma na imię Misio. Poszukam nr konta do lecznicy, na razie jeszcze nic nie wpłacałyśmy bo sytuacja ciągle dość niewiadoma. Można też do mnie na konto, mam już jedną wpłatę z FB obiecaną na kotka i mogę przelać razem. Doktor z Lublina możliwe że podejmie się operacji ale trzeba najpierw zrobić tomografię. Próbuję się od rana umówić ale ciężko się tam dodzwonić, ciągle zajęte a ja jeszcze kilka godzin w pracy. Jeśli się uda, trzeba będzie znaleźć chyba BDT w Lublinie, żeby go nie wozić tam i z powrotem.
  2. Dziś na razie brak jakichkolwiek nowych wieści o kocurku. Doktor do tej pory nieobecny, jakaś sprawa rodzinna, nie wiadomo czy zdążył się skonsultować z wetem z Lublina. Gdyby się pojawił ma oddzwonić, jak nie to jutro. Kocurek kochany, miziasty, apetyt dopisuje, ma zrobione opatrunki na łapki żeby schodziła martwica i został umyty oraz opatrzony na obszarze podbrzusza i zatyla.
  3. Taak, wciąż jest duży. Ale trochę nam ruszyły adopcje ostatnio i jeśli się uda, zarówno Pelasia, jak i Bójka w przyszłym tygodniu opuszczą lecznicę i trafią do domów tymczasowych. Niestety zaczyna się sezon na kociaki i trochę nieprawdopodobne mi się wydaje, że taki stan utrzyma się długo...
  4. Pelagia czuje się świetnie, nic jej nie dolega, je każdą karmę. Została zaszczepiona.
  5. Dziękuję bardzo za zakupy! Zajączki już się produkują. Dotarł przelew od UlaFeta - dziękuję
  6. :)) Już mam na koncie wpłatę od guccio i Agat21, bardzo dziękuję
  7. Zdjęcia z DS Meli U terrierkowatej Zulki też wszystko w porządku, sunia w domu odnalazła się doskonale, jest żywa, wesoła, trochę obawy wykazuje na spacerach i chce wracać do domu, ale trwa to tylko chwilę. Zuzia którą wrzucałam wyżej prawdopodobnie ma dom w Szczebrzeszynie, jeśli dogada się z drugą sunią, też terrierkowatą.
  8. Wypuściłam dziś na wieś burą dzikuskę którą miałam u siebie po zabiegu. Kotka pozostawiona na wsi będzie też już niedługo wygojona. Mam zgodę z gminy na jeszcze jeden zabieg i dalej nie wiadomo, bo gmina już nie ma pieniędzy, pojawiły się zwierzaki z Ukrainy, wyrzucone psy itd. Do zrobienia zostały dwie kotki i kocurek, jedną kotkę niestety zagryzły psy (dobijająca wiadomość jak się pomaga).
  9. Pan doktor obiecał jutro skonsultować kotka ze specjalistą z Lublina, czy ów podejmie się operacji, bo w Zamościu się nie podejmą. Uważa, że szanse na powodzenie są małe, ale nie tak, żeby całkiem ich nie było. Dużym problemem jest to, że kot nie oddaje samodzielnie moczu - oddaje dopiero jak pęcherz się wypełni, co po jakimś czasie może powodować stany zapalne i niedrożność. Uraz jest przedawniony więc operacja może nic nie pomóc. Zobaczymy jutro co powie ten lekarz z Lublina. Za badania, leki i pobyt kotka w lecznicy już dziś wychodzi około ~500 zł, nie wiadomo co dalej
  10. Kocurek przeżył noc, jest w miarę ok, ale jeszcze nie robiono dalszych badań. Nasiusiał wszędzie więc raczej nie trzyma moczu.
  11. Dług z dnia 25.02.2022 = 3857 zł od 25.02. do 11.03 4 koty tj 4x15 x 14 = 840 zł od 12.02 do 15.03 2 koty tj. 2x15x4 = 120 zł + wpłata z bazarku 1200 zł Dług na dzień 15.03.2022 r. wynosi 3617 zł
  12. Przed chwilą wróciłam z Royal Vetu, zawiozłyśmy tam kotka zgłoszonego teoretycznie z wypadku. Byłam przekonana, że to mój dokarmiany Misio (identyczny kot i to samo miejsce). Kota znalazły dziewczyny, które przejeżdżały a kot próbował przedostać się na drugą stronę suwając się z bezwładnym tyłem. Było już po 18 więc widoczność słaba, ale objawy (niewładny tył, krew w okolicy tyłu, wytrzeszczone oczy i miauczenie) nie pozwalały czekać do rana. Obawiałam się, że może być jakiś krwotok wewnętrzny czy wstrząs mózgu, bo ulica ruchliwa, więc samo złamanie łapek mało prawdopodobne. Na miejscu okazało się, że kot ma wszystkie kości całe, ale w kręgosłupie jest śrut. Bardzo głęboko wbity Nie jest to więc mój Misio, bo Misia widziałam dzisiaj i chodził normalnie, natomiast tutaj łapki ze zdartą prawie do kości skórą, otarcia na mosznie, obrzęk, odparzenia świadczyły o tym, że kocurek już jakiś czas tak miał. Przynajmniej od kilku dni Poza tym chudziutki, nie dojadał najwyraźniej. Nigdy nie widziałam tam kota poza Misiem więc może ktoś go wywalił przejeżdżając, a on próbował gdzieś uciec. Kotek został na noc w szpitaliku, zrobione miał prześwietlenie, dostał leki. Nie wiadomo jak to rokuje, ogólnie niedobrze, ale jutro będzie wiadomo więcej. Nóżki są jakby lekko ruchome i kot czuje ból w tyłku bo wzdrygnął się po zastrzyku.
  13. 14.03.2022 - Wpłata 1200 zł z bazarku zorganizowanego przez bakusiową
  14. Jutro zadzwonię do lecznicy i potwierdzę Dziękuję
  15. Zulka dziś pojechała do domu pod Krakowem, na swój dom czeka jeszcze jej siostra Zuza Zula to ta uszata z tyłu
  16. 11.03.2022 powyżej wklejone panny dotarły do mnie, jutro jadą do DS w Krakowie, już po zabiegu, ślicznie wygojone. Fajne babki Do lecznicy pojechała Nutka z Deszkowic na zabieg i profilaktykę, ale pobyt i resztę za kici opłaci p. Maria z Warszawy, więc nie będzie ona dodana do rozliczenia. Stan na 11.03.2022: 2 +1 (Pelagia, Bójka + Nutka)
  17. Dokładam jeszcze takie zajączki Kolorki dowolne, 50gr za zajca, bez patyka
×
×
  • Create New...