-
Posts
3916 -
Joined
-
Days Won
3
Everything posted by sue
-
Józefina, szlachcianka z podwórka - już bezpieczna w DT
sue replied to sue's topic in Koty w potrzebie
09.07.2022 - Józia przyjechała do guccio i będzie nową tymczasowiczką Dziękuję Mam nadzieję, że babki się dogadają i będzie fajnie. Józia jest w miarę ok, była na antybiotyku, żeby ogarnąć powikłania po kk, trochę jeszcze kicha i ma zapaprane oczka, ale niezbyt mocno. Z trzech kotków z posesji była w najlepszym stanie. -
Rozliczony! Różne różności :) - bazarek trwa do 26.06. do godziny 22:00
sue replied to jola&tina's topic in Zakończone
Przepraszam że tak długo, ale dopiero dziś potwierdziła mi pani doktor wpłatę 218,54 zł Dziękuję raz jeszcze za pomoc w spłacie długu Pelagii. -
Też jednorazowe, ale to było już jakiś czas temu. Na razie chciałabym, żeby pojechał mimo wszystko, bo coś tam przebąkują o sprzedaży tej posesji, gdzie przebywa Czaruś. Kupujący nie będą zwracać uwagi na psa i po prostu go wypędzą na ulicę. Może to potrwać, ale może też stać się lada dzień. No i dotychczasowy "opiekun" Czarusia wybiera się niedługo za granicę. Może komuś jeszcze wpadnie biedulek w oko i zechce coś na niego zadeklarować. Będę bardzo prosić, może pozapraszam na wątek. No i bazarki, wiadomo. Jest jeszcze Amber, który też ma dwie jednorazowe wpłaty na chwilę obecną. Zawsze coś. Cieszę się z każdej, najdrobniejszej pomocy. Musi się udać.
-
Aaa no bo 1) hotelik rezerwowałam dla innego pieska, kudłatka znalezionego w Kosobudach, ale okazało się, że ma właściciela (do dupy taki właściciel, no ale...) 2) skoro jest miejsce w hoteliku, to niechby jechał Czaruś, którego właściciel dawno umarł, więc Czaruś siedzi sam na opuszczonej posesji i potrzebuje pomocy
-
Zrobiłam Czarusiowi posta na FB, może ktoś zaoferuje stałe lub jednorazowe wsparcie dla pieska, żeby mógł trafić do hoteliku u Szafirki. Miejsce czeka, miał być kudłatek ale tam okazało się, że pies ma właściciela. Po 18 lipca może pojechać. Deklaruję na ten cel 100 zł z bazarku na FB który właśnie zakończyłam. Więcej na razie nie damy rady, ale może jeszcze ktoś, coś...?
-
Za zakup żwirku, 2x doliny noteci i wklejonego wyżej preparatu. Skrzypek se rzyga - od wczoraj dostaje pastę, ale mu średnio smakuje, więc trzeba kombinować przy podawaniu. Może powoli przestanie. W rzygu są kłaki więc raczej z zakłaczenia, musi pogubić tę zbędną sierść i powinno być lepiej. W zeszłym roku miałam identycznie z Melisą. Tak jakby te koty które długo żyły na zewnątrz miały dużo więcej sierści i intensywniej zrzucały ją będąc już w domu. Po rzygu zaczyna znowu jeść więc źle nie jest i pozostaje z zachowaniem bez zmian.
-
Wyślę zaraz na pw trzy propozycje
-
Sierota ze mnie bo byłam w lecznicy, zagadalam się i nie wzięłam paragonu, ale jest odłożony, jutro wezmę. Taka pasta na kłaki
-
Dziękujemy
-
Post dodalam 5.07 o godz. 22.11, a nazwe zmienilam przed dodaniem posta. Widać kiedy byla edycja tytułu Czyli jest ok? nie trzeba zmieniać?
-
Pytałam o to tuż po operacji, nie dało się za dużo wyciąć żeby oko mogło w miarę funkcjonować, więc nie ma gwarancji, że usunięte zostały wszystkie podejrzane komórki. Na razie zagoiło się dość dobrze. Objawów bólowych, opuchlizny znacznej itd nie ma. Przy kolejnej wizycie w lecznicy dopytam o ile pies tam dotarł (dowozi go obecny "opiekun", który za bardzo się tym nie przejmuje) i może wyciągnę jakąś dokumentację, jeśli miałby jechać do hoteliku będzie potrzebna. Zdaniem "opiekuna" ta zmiana na oczku wynikała nie z nowotworu, tylko z ingerencji sąsiada łopatą...
-
Józefina, szlachcianka z podwórka - już bezpieczna w DT
sue replied to sue's topic in Koty w potrzebie
Józia miała dziś zrobione testy, nie ma FIV ani białaczki. -
Jeszcze czekam na dokładniejsze wieści, ale po raz kolejny odpisano mi, że pies ma właściciela... W takim stanie pies? Co to za właściciel? nie jestem jedyną która tam o to pyta ale odpowiedzi niestety brak. Poprosiłam o utrzymanie miejsca w hoteliku gdyby coś się wyjaśniło, a jeśli nie, pojechałby Charlie - ten biedulek po operacji oka
-
Maleństwo coraz bardziej zrelaksowane na spacerach, choć zdarza mu się irytować, jeśli nie chcę wpuścić go w krzaki, za płot sąsiadki albo na drzewo... Odwiedziny u Marysi (codziennie mnie tam ciągnie) W tym mniej więcej miejscu trzeba się codziennie poturlać żeby utytłać się w kurzu jak nieboskie stworzenie:
-
Skrzypek na zdjęciach robi minę jak Kot Frasobliwy, nie wiem dlaczego, bo to bardzo pozytywne stworzonko. Tu z Bójką, niestety światło z okna zepsuło
-
Dziękuję Wyślę na PW konto Kasi (zwierzakowe), chyba że ktoś zechce zostać skarbnikiem Amberka.
-
Rozumiem, że obecny tytuł "Amber w typie border collie potrzebuje deklaracji na hotel, traci dt" trzeba sformułować inaczej? Jak? Zmienię zgodnie z instrukcją. Nie ja, w sensie nie udostępnię konta, ale mogę prowadzić rozliczenie. Wpłaty możemy zbierać na konto powiązane ze stroną na FB założone przez Kasię. Tam są wyłącznie zwierzakowe pieniądze. Co w sytuacji, gdy zbierzemy deklaracje, będą wpłaty a dla Amberka objawi się DT lub DS jeszcze zanim wyjedzie do hotelu? Można je będzie przenieść na innego pieska?