-
Posts
1165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asz26
-
Wpłata 50zł Sławomir Z.Dziękuje.Na koncie w tej chwili znajduje się 244zł.
-
Już się ogarnęłam i wzięłam w garść ale w pierwszej chwili jak się dowiedziałam o kosztach leczenia to się załamałam teraz już jest ok i Koda też po tych lekach dobrze się czuje.
-
Dostaje przy tych lekach ranigast.Wiem że ona już jest starym psem ale myśl o tym że przyjdzie czas na to że będę musiała ją uśpić po prostu mnie przeraża.Ona jest cały czas przy mnie i była jak odszedł mój pies którego miałam 16 lat wtedy ja płakałam a Koda leżała mi na kolanach i próbowała pocieszyć.Kochana sunia.
-
Koda dostaje carprodyl f 100mg i daje jej jedną tabletkę,ma dostać jeszcze dziś i jutro i dopiero mam się zgłosić jak znowu będzie miała problem ze wstawianiem,będę jej dawać leki jak będzie taka potrzeba nie chce non stop podawać jej tabletek bo ona i tak już tyle lat bierze leki od padaczki na dodatek praktycznie co roku choruje od kleszczy więc jej organizm jest osłabiony a młoda też nie jest w kwietniu skończy 10 lat.
-
Koda dostała leki przez tydzień i widać że działają teraz mam odstawić i zobaczyć na jak długo będzie poprawa.Nie chce ciągnąć cały czas na tabletkach bo działają na inne narządy a ona i tak już 7 lat bierze relanium na padaczke.
-
Trocoxil jest wycofany a o tych zastrzykach to samo mówiła mi pani weterynarz a z tego co wiem to trocoxil działał źle na serce i dlatego jest wycofany.Koleżanka podawała go swojemu psu.Ja naprawdę nie wiem co robić wiem że muszę ją postawić na łapy a co dalej tego nie wiem bo to wszystko jest bardzo drogie.
-
Nie wiem,ja kupuje wszystko u weta ale to są dla zwierząt więc raczej tylko u weta.Z tego co liczyłam to te zastrzyki za 300zł by się chyba bardziej opłacały,wiem że to daje się przez jakiś czas później trzeba zrobić trzy miesiące przerwy od nowa podać i przez rok powinny działać.Nie wiem co zrobię nie chce jej męczyć ale uśpić też nie chce.Jestem załamana i chyba mnie to wszystko przerasta a prosić o pieniądze na jej leczenie nie będę bo się już wstydzę o cokolwiek prosić i tak już tyle mi wszyscy pomogli.
-
Dzisiaj znowu byłam u weterynarza i dostałam dwie wiadomości jedną dobrą a drugą złą.Dobra jest taka że po konsultacji mojej wetki z dwoma innymi weterynarzami usg Kody wyszło dobrze a zła to taka że Koda musi być leczona na zwyrodnienia kręgosłupa i stawów,koszt leczenia dla mnie jest bardzo duży.Mam do wyboru tabletki CARPRODYL F 100MG jedna tabletka kosztuje 4zł a Koda musi dostawać półtorej tabletki przez miesiąc czyli wyniesie to 180zł plus do tego ranigast pół tabl 3 razy dziennie i drugi lek CARTROPHEN i koszt leczenia tym lekiem na pół roku to 300zł.Teraz wzięłam jej tabletki carprodyl żeby ją postawić na nogi bo dzisiaj nie mogła w ogóle wstać na tylne łapki ale po przeliczeniu tego wszystkiego wiem że mnie nie stać na takie leczenie wiec mam wybór leczyć ją albo uśpić.Jestem załamana to moja kochana sunia i może jeszcze żyć tylko potrzebuje leków.Nie wiem co zrobie :-(
-
Byłam u weta i wróciłam załamana,Koda miała zrobione usg i wyszły jej jakieś guzki ale nie wiadomo dokładnie gdzie czy w jelitach czy w jamie brzusznej bo moja sunia bardzo szybko oddychała i wszystko się ruszało w niej miała też zrobione rtg i wyszły zwyrodnienia kręgosłupa i ogólnie kości.Te dwa guzki co wyszły na usg są wypełnione płynem.Ja nie wiem co zrobię jak wyjdzie coś poważnego,leki na zwyrodnienia kosztują 280zł nie stać mnie na takie leki i nie wiadomo co to były za guzki.Do jutra mam ją obserwować jak nic się nie zmieni to drugi raz będzie miała robione usg ale będzie musiała mieć podane coś na uspokojenie inaczej nie da rady jej zbadać.Narazie mam do zapłacenia za usg 45zł a co dalej tego nie wiem.Jestem załamana.
-
Mam dość Koda z powrotem chora ale teraz to już nie mam pojęcia co jej dolega,wiem że boli ją brzuch i ma bardzo twardy.Boję się że to może być skręt żołądka.
-
Lepiej że nie jest ufna ale chciałabym ją wreszcie zabrać do weta i dokładnie przebadać a jak nie daje się wziąć na ręce to nic z tego nie wyjdzie.
-
Dzisiaj przy karmieniu kolegi Kici ona dała się pogłaskać,pierwszy raz :-) Jakby ktoś zobaczył to by powiedział że chyba zgłupiałam bo głaskałam ją i tłumaczyłam przy tym żeby się nie bała i że nie zrobie jej krzywdy.Ale długo nie dała się głaskać i pokazała mi zęby i prychnęła ale to już jest postęp,może przy tym drugim kocie szybciej się oswoi tym bardziej że tamten przy jedzeniu bez problemu daje się dotykać ale tylko przy jedzeniu.
-
-
Kicia nawet nie chce wejść do budy zrobionej z pudełka,jest dzika jedynie co moge robić to podawać jej leki,jedzenie i ciepłe mleko bo nic innego nie chce pić.Teraz zastanawiam się jak pomóc kuzynce,synek jej znalazł kotke oczywiście nie było mowy o oddaniu jej komuś jest zadbana,mały ciągle się nią zajmuje ale kotke trzeba wysterylizować i jest problem finansowy,mały ma padaczke teraz musi mieć zrobione jakieś badania oczywiście płatne i ze sterylizacją jest problem.Jakoś kiepsko ten rok się zaczął oby do końca nie był taki problemowy.
-
O Boże współczuję,co za rok non stop dowiaduje się że ktoś znajomy musiał uśpić swojego zwierzaka lub zwierzak sam odszedł.Przeraża mnie to,nawet moja wetka straciła psa też miał guza gdzieś przy sercu.A co do mojej kici to oby pani miała rację bo ja jakoś zaczynam wątpić w to że ją wylecze,już tyle leków wzięła i ciągle ma ten katar.Od dzisiaj dostaje te z recepty.Pani Kasiu wiem jak jest ciężko po stracie kochanego zwierzaka ale niech pani pomyśli że teraz już nic ją nie boli i zrobiła pani wszystko co się dało.Kicia miała cudowną opiekunkę.
-
Koda doszła do siebie to były powikłania po sterydach ale Kicia nadal ma katar na dodatek kot którego przyprowadza na jedzenie też kaszle chyba te mrozy im zaszkodziły,mają zrobione pudełko ale nie chcą tam wchodzić.Może jestem głupia ale nie potrafie przejść obojetnie obok tych kotów,lecze ich z własnej kieszeni dzisiaj też byłam u weterynarza dostałam recepte którą musze wykupić i oczywiście zrobie to,ale jakby ktoś mógł mi pomóc i zakupić karme dla tych kotów mokra sucha jakakolwiek byłabym bardzo wdzieczna i bardzo by mi to pomogło.Mile też widziana sucha karma dla psów.
-
-
Tak dotarła i miałam wstawić zdjęcie ale Koda zachorowała mi 30 grudnia i tak się to ciągnie.Widze że koniec roku nie tylko dla mnie był ciężki.Dzisiaj pani weterynarz powiedziała że jak mojej suni nie przejdzie to musze jej zrobić badania tarczycy cukrzyce i jeszcze jakieś inne.Dostała zastrzyk ze sterydem i może też to być od niego.Oby jak najszybciej jej przeszło.Mam nadzieje że pani kicia też szybko wyzdrowieje.Dziękuje za karme dla kotki,dla niej też już mam kolejne leki.
-
Jak ten rok będzie cały taki jak się zaczął to chyba się załamie,Koda chora,znowu problemy z okiem z Kicią już było dobrze a od wczoraj znowu kicha oczy jej ropieją i jest tak jak było wcześniej.Jutro ide do weterynarza po leki dla Kici i jak nic się nie zmieni to z Kodą też będę musiała iść bo jakoś dziwnie oddycha ma przyśpieszony oddech i pije dużo wody.Chyba zaczynam pomału mieć dosyć wszystkiego :-(
-
Wesołych Świąt dla wszystkich z Dogo i ich kochanych zwierzaków :-*
-
Może ktoś chce zrobić Kici prezent w postaci karmy może być sucha ale najlepiej jakby była jakaś mokra bo mała jeszcze ma troszkę problem z gryzieniem.Jeszcze jest na lekach i najlepiej mi się podaje tabletki w mokrej.
-
Jak na razie dotarł z karmą dog mio 2x12kg i na konto z pieniążkami,co do karmy to chyba naprawdę był Mikołaj bo nie wiem od kogo :-) Co do kici to jest lepiej ale już dostaje kolejną dawke leku to już 11 dzień i oby wyzdrowiała.Jest niesamowita przyprowadza kolege na jedzenie jak mi się uda to zrobie im zdjęcie jak oboje jedzą :-) Fajne kociaki tylko szkoda że dzikie :-(
-
Magdalena S.Warszawa 100zł bardzo dziękuje za wpłacenie pieniążków.
-
Chyba zmienione ale trzeba zapytac Mikołaja :-)