-
Posts
1165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asz26
-
Kicia ma ok roku,jest bardzo miziasta chociaż na początku boi się ludzi,co do psów to aż tak bardzo się nie boi przynajmniej na moja Kode nie reaguje.Dobrze czuję się w domu.Dom potrzebny na wczoraj bo jest narażona na niebezpieczeństwo może zginąć pod samochodem albo facet który ma gołębie pozbędzie się jej.Jest już raz odrobaczona.
-
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1786389854704894&id=100000016918711 Tylko nie chcę jej oddawać do pierwszej lepszej osoby żeby znowu nie trafiła na ulice jak tym razem.Ogłaszają ją dziewczyny z 4 Dogs.
-
Super,dziękuję.A może ktoś by chciał kotkę ok roku,bo nie mam co z nią zrobić,było dwie ale coś się z jedną stało i od wczoraj jej nie ma.U mnie nie są bezpieczne,w każdej chwili może wpaść pod samochód albo pozbędzie się jej facet od gołębi.Kicia miła uwielbia być głaskana chociaż na początku boi się obcych.Już i na fb ją ogłosiłam.
-
Faktura za trocoxil.Na koncie zostało 10zł.Na grudzień mam trocoxil ale na styczeń nie ma i nie wiem czy bedzie mogła dostać dlatego bardzo prosze o pomoc w zakupieniu trocoxilu.Koszt jednej dawki to prawie 200zł :-( Bez tego leku Koda nie może chodzić.Pomóżcie uzbierać na ten lek.Bardzo proszę liczy się każda złotówka.
-
Na działce mam siedem psów a w mieście sąsiedzi się nie zgodzą inaczej już bym dawno to zrobiła.
-
Byłam z Koda w gabinecie dostała zastrzyk tylko jakiś delikatny bo nie może nic dostać przez trocoxil i krople do oczu.Wetka obejrzała jej oczy o powiedziała że to jakaś alergia tym bardziej że tak jest co roku w listopadzie.Nie mam pojęcia co w listopadzie może ją uczulać.A co do Wilczusia to przychodzi na jedzenie dzisiaj też był,teraz jest jeszcze ciepło obawiam się zimy i mrozu że może nie przetrzymać.Ja mogę mu dac tylko jeść pić ale zabrać do siebie nie mogę :-( On daje sobie radę tylko zima będzie najgorsza.Ja już go dokarmiam ok 4 lata albo więcej,teraz trochę jest problem z karmą bo on nie chce jeść grubej karmy,musi być drobna.Żeby wszystkiego było mało to jeszcze trzy kotki zamieszkały u nas w komórce.
-
Od Kody operacji było w miarę spokojnie,dostawała tylko leki na stawy,stanęło na trocoxilu,musi dostać jeszcze dwie dawki tego leku.Na grudzień mam już lek ale na styczeń nie mam i szczerze mówiąc to nie mam pojęcia skąd wezmę ale żeby tego było mało to od wczoraj Koda drapie oko to które miała operowane.Boję się że to się odnowiło albo zrobiło jakiś przerzut:-( Chyba za długo był spokój,jeszcze muszę zaszczepić w tym miesiącu psy z działki,mam trzy kotki nie wiem skąd ale są w komórce dwa ok pół rok a trzeci ok 2 miesiące.Te większe to dwie kotki a mały nie wiem nie daje się jeszcze złapać.Dla nich też potrzebuje karmę suchą i mokra a najlepiej jakiegoś domu bo tu grozi im niebezpieczeństwo,mogą zginąć pod samochodem albo złapie je ten facet co ma gołębie.Karma dla psów też już się kończy :-( Koniec roku zapowiada się bardzo ciężki :-(
-
Cieszyłam się że trocoxil działa i tak było do zeszłego tygodnia,znowu jest źle Koda dostała 5 dawke trocoxilu 6 listopada i nie pomaga,przez sześć dni nie była na normalnym spacerze,przewraca się bo tylne łapy odmawiają posłuszeństwa.Przy trocoxilu nie moge podać dodatkowo czegoś przeciwbólowego może dostać tylko jeden lek ale w tej chwili nie pamiętam nazwy tego leku wiem że jest drogi a Kodusia jest duża więc wychodzi na nią ok 300zł jak dobrze pamiętam.Nie wiem co zrobię bo już w tej chwili nie mam pojęcia skąd wezme w styczniu na ostatnią dawke trocoxilu.Na grudzień mam trocoxil poźniej nie wiem co będzie.Koda oprócz problemów z chodzeniem zachowuje się normalnie jest wesoła ma apetyt tylko te łapy :-( W tym momencie jest źle i ciężko suchej karmy dla psów też zaczyna brakować,przydałaby się też sucha karma dla kota mokra dla kota też by się przydała,dzika kotka urodziła małe kociaki są już spore z matką ich coś sie stało zostały same,przychodzą do mnie i jedzą suchą karme którą wystawiam dla takiego starego psa w typie owczarka niemieckiego.Już dawno nie było tak źle
-
Nawet nie wiadomo ile tych kotów jest,są dzikie i uciekają,siostra karmi jedną kotkę bo tylko jedna przychodzi ale nie daje się dotknąć od razu prycha gryzie i ucieka.Do mnie też zaczął przychodzić kotek ale jak na razie to też dzikusek.
-
Już straciłam nadzieję że wróci ale kolejny zaczął przychodzić też taki ok 3 miesiące zostało mi jedzenie po Mruczku to mu daje.Nie mam pojęcia skąd te koty przychodzą,podejrzewam że to od tej starszej pani która ma dużo kotów bo non stop się rozmnażają.
-
-
Faktura za badanie nerek Kody.
-
Wpłata od pani Ani- 100zł bardzo dziękuje.
-
To ta bida potrzebuje drobnej suchej karmy,z grubą sobie nie bardzo radzi,to już staruszek karmię go już ok 3-4 lata.Nie wiem jak on przeżyje zimę :-(
-
Leżąca Żabcia i biegajacy Dżeki.To są psy które nie lubią dzieci a mój czteroletni siostrzeniec bez problemu do nich dochodzi i bawi się z nimi.Może czują że mały kocha zwierzaki tak jak ja i nawet komara nie da zabić bo płacze że to robaczek i też musi żyć.Kochany maluszek :-)
-
Dziękuję :-)
-
Nie wrócił :-( A ja to już chyba nie mam czym płakać bo całe noce przepłakałam o tego kota,może jestem jakaś głupia ale ja nie potrafię od tak sobie zapomnieć zwierzaka.Teraz martwi mnie taki stary pies w typie owczarka niemieckiego,karmię go już chyba ze 3-4 lata ale to stary pies i martwi mnie że nie przeżyje zimy :-( Na dodatek suchą karmę jak je to musi być bardzo drobna najlepiej żeby była taka jak kocia bo chyba nie ma czym gryźć.Super pies ale Ci co go teoretycznie mają to piją i sami nawet nie mają gdzie mieszkać.Po prostu pies zaczął za nimi chodzić to dawali mu jeść co mogli dzielili się swoim jedzeniem mimo tego że sami też nie mają ale nic więcej z nim zrobić nie mogą.Ta kobieta za która chodzi oddawała go komuś ale pies po kilku dniach wracał do niej.Szkoda mi tego psa.Ale nic więcej też nie mogę zrobić:-(
-
Ciężko jest oduczyć kota polować na ptaki,mi się nie udało Mruczuś polował na wszystko co się ruszało czyli myszy ptaki i robaki.
-
Tak,tego miałam w domu tylko on wychodził i przychodził kiedy chciał ale na noc wracał i na jedzenie też przychodził.Jak deszcz padał to cały czas siedział w domu.
-
Moja bernardynka też z dnia na dzień przestała wstawać,to było od chorych stawów i od zwyrodnienia kręgosłupa.Moja wetka nie kazała jej usypiać tylko zaczęła od badań.Dostała leki na stawy i było ok.Teraz jest na trocoxilu,lek drogi ale skuteczny.Zmień weterynarza i przede wszystkim zrób szybko badania czy to nie od kleszczy.Psy które mają chore stawy odczuwają to w deszczowe dni,właśnie wtedy bolą ich kości i trzeba podać leki.
-
A u mnie kiciuś zginął wyszedł w sobotę rano i nie wrócił do tej pory :-( Podejrzewam że zginął bo poszedł na gołębie,niedaleko mnie facet ma gołębie a on łapał ptaki :-(
-
Wpłata p.Alina F 50zł .Dziękuje
-
Na szczęście Koda ma zdrowe nerki :-)
-
A u mnie znowu zaczynają pojawiać się problemy,Koda wczoraj była na badaniach nerkowo-watrobowych i dzisiaj moja wetka sprawdziła jej wyniki i nie podoba się jej kreatynina,ma w górnej granicy,mocznik też trochę podniesiony ale to jest po trocoxilu.Dzisiaj znowu jadę z nią na pobranie krwi i będzie miała badanie sdma jak dobrze pamiętam to jest badanie nerek.No i kolejny koszt ok 150zł.Na dodatek jak pogoda się nie zmieni i ciągle będzie padać deszcz to będę musiała jej dołożyć kolejne leki,jedno opakowanie tego leku 90zł a Koda potrzebuje 4 opakowania na miesiąc.Ja już całkiem nie wyrabiam finansowo a i psychicznie też bo ciągle się denerwuje i martwię o Kode :-(
-