-
Posts
1165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asz26
-
Nie ona jest malutka,ma trzy miesiące i waży niecałe 3 kg.Ja nie chciałam dużego psa.
-
wpłata od p.Katarzyny O - 100zł.Dziękuje.Na koncie jest 404zł.
-
-
-
-
Taki mały wampir,moja biedna Kiciucha jest zestresowana bo przyszło coś takiego małego i szczeka jak tylko ktoś się ruszy.
-
Faktury już są opłacone.Zrobiłam zbiórkę na zrzutka.pl i udało mi się uzbierać.
-
Tak od wczoraj,jest malutka ale mądra w ciągu godziny opanowała komendę na miejsce leżeć :-)Później wrzucę jej zdjęcie jak będę miała dostęp do komputera.
-
Dziękuję,zrobię kiciusiowi zdjęcie jak mi się uda bo on jest dzikusek.
-
Psiaków jest tyle co było siedem,muszę zrobić im nowe fotki bo przez Kode poszły na bok,są zdrowe i oby tak zostało.Karma obojętnie jaka aby jak najdrobniejsza,a jeżeli mogę prosić to o worek jakiejś naprawdę drobnej karmy dla starego psa w typie owczarka niemieckiego którego już kilka lat karmię.Będę próbowała coś znaleźć dla niego bo może zimy nie przetrzymać na ulicy.
-
Można ale ja nie jeżdżę sama mam problemy z chodzeniem,jestem po wypadku.
-
Nikt ze znajomych nie jedzie do Grójca a ja samochodu nie mam :-( Szkoda bo by wystarczyła mu na długo.
-
Nie ma,u nas jest stokrotka,biedronka,lewiatan,netto i spartan a i Rossmann.
-
Potrzebna jest sucha karma dla kota,obojętnie jaka dla kocurka wolnożyjącego,biedny przychodzi na suchą karmę którą wystawiam dla psa z ulicy ale ta karma jest za gruba dla niego więc daję mu to co mam najczęściej jest to karma psów mokra.Sucha karma dla psów też potrzeba :-(
-
To są ostatnie faktury za leczenie Kodusi,na minusie mam 498zł .To przykre prosić o pieniądze na psa którego już nie ma :-( Ale bardzo proszę o pomoc w uzbieraniu brakujących pieniedzy.
-
Myślałam o tym żeby na razie zostać dt ale jakoś nie mogę się przełamać na to żeby wziąć psa :-(
-
I tak już mi odwaliło kota na smyczy wyprowadzam bo jak puszczę swobodnie i pójdzie do faceta który ma gołębie to go zabije a jakbym zaczęła nosić psa w torbie to już całkiem by powiedzieli że zgłupiałam :-) Fakt że jeszcze troche i tak może być bez Kody jest ciężko :-(
-
Na ten moment mam kotkę ale planuje wziąć psa jakiegoś małego psa oczywiście to nie bedzie pies kupiony bo jest bardzo dużo psów porzuconych.
-
Jeszcze potrzebuję czasu ale napewno wezmę jakiegoś małego pieska,nie potrafię żyć bez zwierząt.
-
Dużo,później wrzucę faktury jest trzy jedna ponad 400zł ale na tą jeszcze były pieniądze ale jest jeszcze dwie jedna ponad 300zł druga ponad 200zł.Zobacze ile mam na zbiórce i ile brakuje to napiszę.
-
Koleżanka już trzy razy usypiała zwierzaki,dwa psy i kota,walczyła do końca o nich tak samo jak ja o Kode.Teraz zostały mi już tylko do opłacenie faktury,duże faktury :-(
-
Może to dziwne ale do mnie dopiero to dzisiaj dotarło że moja maleńka już nie wróci,chyba dlatego że dopiero dzisiaj byłam sama w domu a przez dwa dni byłam u koleżanki na truskawkach,zabrała mnie żebym nie myślała ona wie jak ja przeżywam wszystko ona sama bardzo płakała o Kodusie,cały czas mi pomagała przy niej woziła do weterynarza.Dzisiaj nie mogłam sobie poradzić tak bardzo brakuje mi mojej Kodusi.Ona zawsze była przy mnie,a teraz jest tak pusto :-(
-
Była kochaną sunią i bardzo mądrą,brakuje mi jej bardzo ale wiem że teraz już nic ją nie boli.Jeżeli bym jej nie uśpiła to i tak by odeszła ale męczyła by się bardzo.Już nie miała żył wszystkie gdzieś się zapadły,zastrzyk dostała w serce inaczej nie dało rady.Przed zastrzykiem dostała na spanie tak zwanego głupiego jasia.Wetka sprawdzała jej czucie w łapach i tylne już były nie władne.Chorowała tydzień,dostawała kroplowki żeby zbić kreatynine i mocznik.W sobotę zaczęła mieć duże problemy z chodzeniem,a w niedzielę rano wyszła na dwór a później już nie była wstanie przejść przez próg.Nie mogłam patrzeć jak ona się męczy musiałam podjąć tak bardzo trudną decyzję ale wiem że zrobiłam dobrze.Moja kochana sunia już się nie męczy.Dziękuję wszystkim za wsparcie i pomoc w leczeniu Kodusi.
-
Dzisiaj rano po ciężkiej walce z chorobą nerek odeszła moja ukochana Kodusia.Na zawsze pozostaniesz w moim sercu moja kochana perełko ❤❤❤
-
Oprócz tego że Koda troszkę je to jest bez zmian,mam wrażenie że coraz większe ma problemy z chodzeniem.W poniedziałek ma mieć kolejny raz powtórzone badania.Ale jakoś mam coraz większe wątpliwości że wyjdzie z tego :-(