Wieści i zdjęcia z Maxiowego domciu
Dzień dobry! Max był bardzo grzeczny, pojechaliśmy na prawie 3 dni. Bardzo dużo chodziliśmy, wchodził do jeziora, rzeki, strumyka, biegał też luzem u znajomych w ogródku i obudziły się w nim psie zachowania, których przedniej nie było, m.in. zaczął kopać dołki w ziemi. Całkiem sporo szczekał, ale nasi znajomi są obeznani z psami i nie bali się tego szczekania, więc po chwili odpuszczał i wracał do biegania lub spania Przez tydzień po powrocie był niesamowicie spokojny i wyciszony jak nigdy, I coraz bardziej lubi jeździć samochodem, więc dwugodzinna podróż nie była dla niego wyzwaniem. W drodze powrotnej i przez cały następny dzień odsypiał wrażenia.