Bardzo się cieszę że jesteście u Fafla. Wątek odżył
Powoli łapię równowagę.
Dla mnie od wczoraj nic nie było ważne, tylko Fafel. A jak zobaczyłam filmik na którym pies spaceruje po ulicy...to wpadłam w histerię. Instruowałam co maja zrobić...Szczęście w nieszczęściu że Fafel nie pobiegł na oślep przed siebie tylko krążył wokół posesji.....
Telefon rozgrzany do czerwoności....
Jaaga, Aska7, Ewa Marta, Tola, Ellig
No i niezastąpiona Ania P z Mysłowic, która bez wahania zgodziła się odebrać Fafla i zawieźć do Jaagi