Jump to content
Dogomania

Neelith

Members
  • Posts

    865
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neelith

  1. Od tygodnia jest z nami 5-miesieczny Ronnie zgarnięty z ulicy. Był przemoczony, zmarznięty, głodny i co najgorsze strasznie kulał. Byliśmy przekonani, że został dopiero co potrącony. Na pierwszej wizycie u weterynarza okazało się, że uraz jest starszy i pies nie cierpi. Wzięliśmy malca do domu z zamiarem przechowania go przez jedną noc i oddania go do schroniska. Następnego dnia jednak było nam trudno podjąć taką decyzję, gdyż nie wiadomo jakie szanse miałby z taką łapą. Postanowiliśmy szukać sprawdzonego domu wśród znajomych i rodziny. Pojechaliśmy na prześwietlenie łapy i układ kostny nie jest uszkodzony, nastąpiło jednak uszkodzenie nerwu promieniowego. Możliwości są dwie - albo nerw został zupełnie przerwany i łapa nie odzyska sprawności, albo jest uszkodzony i się całkiem zregeneruje, co okaże się dopiero po dłuższym czasie. Tak więc Ronnie nabiera sił, szaleje w psiurami, a Saxon doskonale sprawdza sie w roli przyszywanego ojca. Oto nasz podopieczny:
  2. Wspaniałe wieści! Niechaj będzie na zawsze szczęśliwy i kochany! :)
  3. Piękna! Jak ktoś mógł się pozbyć ślicznoty?! Mam nadzieję że szybko znajdzie domek. Niestety na obecną chwilę co nie mogę wspomóc groszem :( Ale będę trzymać kciuki!
  4. Bardzo się cieszę i dziękuję wszystkim za odwiedziny! :jumpie:
  5. Ach ten Lakuś! Ogon! Uszęta! Wiadomo było że pięknie wyrośnie :)
  6. kiyoshi, ostatnio raczej kisimy się w domu. Do końca roku jest mało prawdopodobne (niestety!) abyśmy gdzieś się wybrali. Za to w styczniu jakaś zimowa wyprawa powinna się udać - bardzo byśmy chcieli! Póki co cieszymy się drobnymi przyjemnościami. Saxonik - uwaga - już nie szczeka na mojego tatę! :) Oczywiście nadal nie pozwala mu się dotknąć, za to kilku kolejnym osobom udało się go pogłaskać! W ogóle nic nie robi sobie z obecności dzieci - widać, że ich się nie boi. Musiał doświadczyć jakiejś krzywdy ze strony mężczyzn, ale jest coraz lepiej. Jeśli chodzi o domowników to stał się jeszcze bardziej przytulaśny i domaga się głaskania i uwagi. Jest absolutnie przecudowny! Natomiast z Ariją łączy go jakaś niezwykła więź - tego nie da się inaczej określić. To jak te psy razem się dogadują jest wspaniałe. Rzecz jasna Saxon ma też w sobie diabła i znowu przekopał mi podwórko - ma takie napady, a wtedy nic co zielone nie ma szans. No cóż, darowałam sobie odtwarzanie ogródka, spróbuję to jakoś ogarnąć na wiosnę. A oto kilka nudnych zdjęć domowych: Chwila nieuwagi i już kanapa zajęta: Najnowsza miejscówka Ariji, trochę mało miejsca, ale można poczuć się jak człowiek: Wygimnastykowany Saxon: A tak ze swawolnym Saxonem spędzamy wolne chwile: Idzie zima, spać się chce: Saxon leniwiec, lubi sobie poleżeć wygodnie: A tu starsze zdjęcie sprzed kilku tygodni - ostatnie ciepłe dni: I jeszcze starsze zdjęcie z wakacji - Arija ze swoim ukochanym ludziem: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/017eb457f958df12.html][/URL] Pozdrawiamy całą paczką!
  7. Nic nie wiem. Ciekawe co u pięknookiego sierściuszka. Może Madziakato ma jakiś kontakt z Panią. Madziuuuu, zadzwoniszdo Robina w wolnej chwili? :)
  8. Wysłałam Ci namiary na priv. Polecam, to zupełnie coś innego niż zwykła smycz (choć mój mąż zawiązuje długą smycz wokół bioder i nie narzeka na takie prowadzenie przez Ariję) i wcale nie trzeba mieć haszczaka w zaprzęgu :)
  9. Na szlaku spotkaliśmy Państwa z rudym sierściastym (boczył się na troszkę na Saxona) i byli zdziwieni, że mamy bazę wypadową w Piwnicznej, zamiast wędrować z psiakami od schroniska do schroniska. Oczywiście też tak byśmy chcieli, ale wydawało mi się niemożliwe, że wszędzie nas przyjmą z psiakami, a przecież nie ma co ryzykować, że zostanie się w górach bez dachu nad głową. Tymczasem oni twierdzili, że wszędzie zabierają psa i nigdy nie mają problemu z noclegiem :O No nie wiem, może trochę przesadzali? Tak czy owak my się zatrzymaliśmy w Piwnicznej w bardzo tanim, ale przyjemnym pokoiku u Pani Uli, dosłownie na skrzyżowaniu szlaków. Pani Ula spytała tylko czy będziemy wyprowadzać psy na smyczy, bo wcześniej byli goście z malutkim jamnikiem, który... zadusił kurę! Dla mnie trochę niepojęte, że ktoś nie pilnuje swojego psiaka, zwłaszcza gdy po terenie spacerują inne zwierzaki. Nasze diablątka nawet nie spoglądały na kury, na szlaku nie czepiały się owiec, krówek ani koni, spinały się tylko na widok kotów. Za to gdy przechodziliśmy przez jakąś miejscowość wszystkie psy z wioski się zbiegały :diabloti: Raz to nawet z osiem psów nad odprowadzało na drodze szczekaniem :) Ale nasze górskie sierściuchy zaangażowały się w dogtrekking i przeważnie pędzą do przodu na nic nie zważając. Polecam pas biodrowy i smycz z amortyzatorem, Beskid Sądecki i Piwniczną :grins:
  10. To Bruno jest? :o Wow, cudnie wyrósł! * O, i jeszcze zdjęcie Lakusia wyczaiłam. Piekny jest i nareszcie dorasta do swoich uszu :)
  11. Wspaniałe wieści! Figo ma świetnego dużego kumpla - ochroniarza :)
  12. Początek szlaku we mgle: Psim zaprzęgiem na Radziejową: Uzupełnienie płynów na szczycie Radziejowej: Brniemy dalej w mgłę: Nieskrępowane hasanko:
  13. Hopsanie po łące: Wspinaczka na Wielkiego Rogacza: Głód na szlaku. Będzie jakaś przekąska? Saxon zwęszył jedzonko: Wypoczynek po długim dniu - Piwniczna Zdrój:
  14. Saxon jest świetny w dogtrekkingu, ma niezrównaną kondycję, chęć do maszerowania i w ogóle jest bezproblemowy w podróży. To co najlepsze na szlaku - potoczek: Błotny piesek: Saxon lustruje okolicę: Na zboczu pagóra: A kuku! Arija w kadrze:
  15. Oj, dawno nie byłam na dogo, nowe ustawienia mnie odstraszają, ale kiedyś wszystko nadrobię! Tymczasem na początku września byliśmy w Beskidzie Sądeckim - 9 dni wędrowania :) Zadowolony Saxon w pierwszym dniu wakacji, na szlaku na Halę Pisaną i Halę Łabowską: Szczęsliwa Arija na szlaku:
  16. Łomatko, wchodzę na dogo i nie poznaję! :look3: Wszystkie subskrypcje przepadły? Dobrze, że choć Aiszkę znalazłam. Głaski dla psinki!
  17. Nadrabiam zaległości powakacyjne i witam sunię! Wielkie szczęście w tym wszystkim, że wypatrzyłyście jej ogłoszenie, strach pomyśleć co by z nią się stało. Trzymam kciuki za zdrówko i za DT!
  18. Oby to był Gryś! Trzymam kciuki za udaną akcję, tak czy inaczej! Oto banerki: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246001"][IMG]http://images67.fotosik.pl/108/0dc93e85c547f448med.png[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246001"][IMG]http://images67.fotosik.pl/108/c5963deac2f6cf35med.png[/IMG][/URL] Dajcie znać czy coś zmienić.
×
×
  • Create New...