Jump to content
Dogomania

Agnieszka.D

Members
  • Posts

    834
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Agnieszka.D

  1. Jestem u przystojniaczka :)
  2. W firmówce jest info, że adopcja wyłącznie razem. Jakbyś robiła nową/nowe, to możesz mi podrzucić - w klinice podmienię :)
  3. Wpis Marty :) "Dziś nastąpił przełomowy być może dzień Poker jest cwaniaczkiem więc pod naszą nieobecność pokonał wszelkie przeszkody (nic nie zniszczył myślę, że zabezpieczenia zostały zamknięte niedokładnie, na szybko :P)i tak samo otworzył drzwi Gammie...jak wróciliśmy psiaki razem hasały po całym mieszkaniu to dało nam nową nadzieje na to, że jednak się dogadają...bez ingerencji człowieka. Robimy kolejną próbę - psiaki biegają po domu razem ale bacznie je obserwujemy i będziemy starali się aby nasze zachowanie,( być może jak to często bywa również nieumyślne) nie doprowadziło do żadnego nieporozumienia między nimi A poza tym Pokerek był dziś na wizycie kontrolnej u weterynarza, będzie teraz dostawał leki na odbudowę stawów ...nadal przyjmuje też enzymy na wątrobę. Ale ogólnie rzecz biorąc nasz kochany podopieczny wygląda coooraz lepiej więc trzymajcie kciuki i udostępniajcie!! Nadal szukamy DT / DS - najlepiej" Błagam Cię Poker, bądź grzeczny :modla: Padła propozycja, aby oddać Pokera do pensjonatu dla psów w Ciechocinku. Psy mają swoje pokoje, z opisu warunki genialne, ale miesięczna opłata to 450 zł + koszty leczenia...
  4. Jestem u Vity! Ostatnie zdjęcie najlepsze! :loveu:
  5. I jak z Urką! Też była pomyłka w rezerwacji a trafiła wspaniale. Powodzenia Sparrow :) A przepływ informacji kolejny raz nawalił. Sytuacja w biurze rano była beznadziejna.
  6. To prawda, teraz widać, że chce mu się żyć :) trochę się boję co powie kardiolog, ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle. Odpowiednie leczenie i warunku pozwolą mu pożyć jeszcze kilka ładnych lat. Bardzo mu tego życzę. Tylko gdzie ten dom... :(
  7. Wczoraj Homer wyprowadził mnie na spacer :D ciągnął jak diabli, ale po pewnym czasie było lepiej. Spacerował z Tajsonem i Abrą. Z tą drugą nawet dawali sobie buziaczki :D super z niego psiak. Pięknie siadał za parówki. Dałam mu kurzą łapę do legowiska na pożegnanie, od razu zabrał się do chrupania :)
  8. Pojechałam dziś odwiedzić dziadka Pokera i zastałam dziadka Pokera, któremu wydaje się, że jest szczeniakiem :) jest bardzo szczęśliwy i pięknie zadbany. Rozkładał się na ziemi i pchał łebek do głaskania. Gdy nie zwracałam na niego uwagi, tyrpał mnie łapami :D na spacerze ładnie idzie z Gammą i nie zwraca na nią uwagi. W domu już jest inaczej, bezpieczniej jest ich separować, co na dłuższą metę nie ma racji bytu... Szukamy domu nieustannie. Były 2 odzewy, ale nic konkretnego. Pewna Pani zaproponowała hotel za 300zł miesięcznie + pieniądze na leczenie. Poker miałby przebywać w boksie zewnętrznym... Chyba nawet nie muszę mówić, że odpada z hukiem. W sobotę jedziemy do Eweliny na kontrolę i omówienie dalszych działań w celu postawienie chłopaka na łapy.
  9. Jeśli podpisała zrzeczenie to pies oficjalnie jest "własnością schroniska" i można go adoptować. Ciężko będzie z tymczasem :( sama szukam nieustannie dla swojego Pokera i jest katastrofa...
  10. Jestem u piękneho Boksia - Maksia :)
  11. Trzymam kciuki Roksana, żeby udało się go wyciągnąć :(
  12. Lepiej żeby przemyśleli sprawę. Trzymam kciuki :)
  13. ona jest cudna! Z uszami, czy bez :D
  14. Napisałam, dzięki za informacje :). Fajnie by było jakby się odnalazła.
  15. Orientuje się ktoś gdzie znajduje się nasza klstka kenelowa IV (chyba) największa??? Pilne! Ewentualnie, czy ma ktoś taką klatkę do dyspozycji i mógłby pożyczyć?
  16. Psy są rozdzielone, ale to tylko bardziej Pokera nakręca... Starają się nad tym panować, ale on warczy na Gammę już teraz bez powodu, wystarczy, że na niego spojrzy. Jak go korygują to zaraz jest spokój, no ale jednak strach. I tak dają mu czas i dlatego starają się mu pomóc. Będą szli razem z psami na spacer, traktują je równo, nagradzają Pokera w obecności Gammy żeby miał miłe skojarzenia. Oni naprawdę nie chcą go odwozić, ale boją się o zdrowie Gammy. Cały czas z Martą szukamy pomocy. We wtorek Przemek wyjdzie do pracy i zostaną same a to niedopuszczalne teraz, bo Poker potrafi otworzyć drzwi, przesunąć fotel. Prawdopodobnie ja pojadę do nich we wtorek żeby z psami zostać. To już jedeń dzień dłużej. Kombinujemy :( Klatka kenelowa mogłaby okazać się bardzo przydatna, tylko musiałaby być duża bo z Pokera kawał psa
  17. Czy ktoś ma jakąś wiedzę na temat tej organizacji i mógłby się nią podzielić? https://www.facebook.com/PogotowieDlaZwierzatSekcjaSlaskJaworzno/info
  18. Poker zaczął rozumieć do czego służą zabawki, szaleje jak szczeniak podobno! Jest taki kochany, czuje się szczęśliwy u Marty i Przemka. Robimy co możemy aby znaleźć mu dom :( Czekamy na odpowiedź z fundacji Nadzieja Dobermana. Nie wiem co to będzie :( Czy jest tu ktoś, kto będzie w stanie podpowiedzieć jak panować nad takimi zachowaniami psa (agresja przez zazdrość)?
  19. Biegunka już ustała. Jutro do weta zadzwonię. To najmniejszy problem teraz... Tak jak pisałam na wydarzeniu na FB - Poker musi szybko zmienic tymczas :( docierali się ładnie z Gammą a dziś w razy się na nią rzucił. Pirrwszy raz bez tragedii ale za drugim razem złapał ją za pysk i nie chciał puścić, nie reagował na nic. Dopiero konkretna siła go od niej odciągnęła. Z opisu zajścia wiem, że zrobił to z zazdrości. Gamma aż zrobiła pod siebie. Na szczęście jest cała i zdrowa. Marta i Przemek boją się zostawić ich samych, teraz już boją się nawet gdy są z nimi w domu bo Poker warczy na Gammę a rzuca się bez ostrzeżenia:( on bardzo kocha człowieka i prawdopodobnie pierwszy raz ma go dla siebie razem z domem. Nie nauczono go jak się dzielić i żyć w zgodzie z innym psem. Dopiero w domu to wyszło, na wolontariacie zero zazdrości Musi na CITO zmienić dom. Tak jak pisałam warczy na Gammę nawet teraz - mam relacje na bieżąco i oni nie mogą ryzykować. Jeszcze jedna akcja i będą zmuszeni go odwieźć do schronu a to dla niego oznacza śmierć :( :( :( albo mi go uśpią albo choroby go zniszczą :( :( Musi trafić do domu bez innych psów. Jestem kłębkiem nerwów, wszystko na raz się pieprzy. Wzięłabym go do siebie chociaż na tydzień, ale moja Nesi wviąż choruje i nie mogę jej odwieźć do siostry, która pracuje po 12 godzin. Sytuacja jest beznadziejna. A Pokrr to naprawdę kochany pies :(
  20. Ja też uważam, że powinno zostać jak jest. Nieufną reakcję wyobrażam sobie jako bardzo niepewne podejście do psa, kulenie ogona, strach przed gwałtownymi ruchami drugiego psa, ewentualnie kłapnięcie zębami z tego strachu. Reakcje Fary są inne i zmiana tej części opisu wprowadzałaby ludzi w błąd.
  21. Jeszcze 5 minuut! 12 dopiero.
×
×
  • Create New...