Ja też mieszkam w Koszalinie (nad morzem prawie) a suńkę mam z Olkusza, która jechała do mnie aż z Sosnowca ..... rozumiem wątpliwości - zawsze dobrze mieć psinkę na oku i w razie czego możliwość, żeby pojechać i osobiście coś zadziałać ale tak mi przykro, że Breneczka tyle na domek czeka a to taka fajna sunia.....
Wydaje mi się, że Śląsk i Kraków to rejony, gdzie dogomaniacy (i nie tylko) działają bardzo dobrze ale przez to jest tu mnóstwo ogłoszeń i psiaki długo czekają.... ja w każdym razie trzymam kciuki, może teraz na wiosnę domek Brenki się odnajdzie