Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. gdzie Wy wszystkie pracujecie, że Wam pozwalają brać psiury ze sobą? :crazyeye: co gdzieś nie wlazę, to "pies chodzi do pracy ze mną", ja to mam lipę żeby z moim kołtunem się przejechać tramwajem :diabloti:
  2. dobra... dostaję medal jako "pierwsza, która się skleiła, że coś niehalo, choć przez 2 godziny i tak była pewna, że to prawda" :roll: a wypchaj się :angryy:
  3. coś mi się nie wydaje, że pies po kopiowaniu tak by sobie śmigał bez opatrunku....:mad:
  4. mi też się podobają cięte, ale NIE KASTUCHA :placz: ooch będę się musiała przyzwyczaić, ale JEJ to wybaczam :diabloti:
  5. oł noooooł :placz: powiedz, że to fotoszop! :placz: oddawaj słodzince uszy! :placz:
  6. biedny Timek :( pokaż może foty jakieś nowe! i nowego prosiaka!
  7. przepiękny jest Eros, uwielbiam tak umaszczone bullki :loveu: ale mimo wszystko - rozpuszczony york, a rozpuszczony bullek, to przepaść :roll: więc ja tam bym się zastanowiła nad jakimś szkoleniem, bo jeśli jest w połowie tak 'zuchwały' :cool3: do innych psów jak mój Pat, to z racji jego siły może się kiedyś źle skończyć...
  8. sądząc po tym, że Majkowska się na to nie denerwuje za mocno (a przynajmniej dobrze to ukrywa), to się chyba przyzwyczaiła ;) mi tam Walda strasznie "żal" jak piszczy - w cudzysłowie, bo wiem, że nic mu się nie dzieje, ale to jakaś taka podświadoma reakcja :D
  9. nie mam żaluzji, tylko dlatego :diabloti: spodziewałabym się prędzej takiego widoku: [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-9Xkd0GJxJuQ/UO0OzyOQIXI/AAAAAAAAA9M/P4xSl6ke2Ew/s1600/dogeatingtrash.jpg[/IMG]
  10. pół biedy, jeśli ktoś po prostu nie wie, wtedy jest jeszcze szansa wrzucić parę argumentów "przeciw", że kości ostre, że pękają, że pokaleczą, itd. i może coś zatrybi, gorzej, jak ktoś już ma swoje A BO JA WIEM - wtedy to jak grochem o ścianę, 'mój żarł pieczone kości i żyje', 'ze swoim jadłem czekoladę i żył 15 lat', 'u dziadków na wiosce kundel jadł zlewki i nigdy nie chorował' et cetera, et cetera... :roll: na to już NIE MA argumentów, a ostateczny cios to "mój weterynarz powiedział, że można dawać" - wtedy argument 'weci odradzają' też nie dotrze...
  11. raportuję, psy przekimały nieobecność, chyba nawet się nie bawiły ze sobą, bo wszystko w chacie stoi jak stało :D byliśmy na piłce i spacerze, są foteczki :cool3: choć niestety jakościowo to co wczoraj, sprzęcior nie sługa... zaraz wrzucę
  12. no właśnie dlatego ona jest taka kochana :loveu: taka mocno 'obwisła', mój ulubiony typ asta, taka kluseczka :loveu: ale Robo wie, że ja jestem zakochana bez pamięci w jej psie więc już nie będę słodzić bo jeszcze się Pat obrazi :eviltong:
  13. Wald z tego co wiem miał brzydką koopę po BARFie i chyba ciocia Majka zrezygnowała z takiego karmienia :D mój Pat zawsze piszczy z konkretnym celem, na szczęście nie jojczy "bo cienszkie rzycie", tylko np. jak się nudzi (wtedy jest "zabawiaj mnie,sługo"), jak chce koo (wtedy paniczne "PI PI PI" koło drzwi), jak chce żreć MOCNO (patrzy w oczy + skomlenie/ szczekanie półgębkiem/'głośne ziewanie'). jakby robił tak jak Wald, to bym oszalała :diabloti:
  14. w końcu to "forum" :diabloti: a my już po porannym spacerku, znowu u nas jest Neska i dziś pierwszy raz zostaną same w domu na ponad 2 godziny, już zaczynam szacować straty z dzikusowej zabawy :loveu:
  15. a bywaliśmy co jakiś czas, na koncerty głównie, bo tam w Stoczni trochę się działo co jakiś czas ciekawego dla nas :) i warto się było tłuc przez całą Polskę szczerze mówiąc :) i jakoś właśnie nie planujemy w ciągu najbliższych 3 m-cy, bo nic konkretnego się nie zapowiada, a poza tym nie wyobrażam sobie przetoczyć psa w takim pociągu :roll:... i teraz naprawdę idę spać!:D
  16. no ja tam się do trójmiasta bez wyraźnego POWODU nie potoczę po ostatniej wyprawie kuszetką :diabloti: nie widziałam, czy zgrywać durnia, że jest całkiem spoko, czy od razu iść się powiesić do maszynowni... ...w przedziale 60 stopni, nadmuchane, napocone, jadą dziadki, a od dziadków jedzie :placz: makabra, ja wszystko rozumiem, że kanapki, że kiełbasa, że normalna sprawa... :cool3: ale nie w przedziale, gdzie nie mogliśmy otworzyć okien (bo przewieje), nie można zapalić światła (bo w nocy się śpi, była 22-ga) i gdzie mieliśmy kuszetki na górnych 'półkach'... ja to ja, z moim 160cm to jeszcze bym jakoś dała radę, ale TŻ - 2 metry, 100 kilo - nie dość, że deptał po tych dziadkach, bo nie miał drabinki na swojej 'pryczy' :placz:to jeszcze wysłuchiwał, że ma nie łazić w tą i w tamtą, bo budzi... ...skapitulowaliśmy po godzinie, wyszliśmy ze znajomymi z drugiego przedziału na korytarz, wypiliśmy po ćwiartkę na łeb spod kurtki i poszliśmy spać do tych trumien, powtarzając sobie, że następną podróż do trójmiasta odbędziemy piechotą :razz:
  17. łeee, to Pat ją wymęczy raz-dwa, on jest niezniszczalny, a dodatkowo lubi pełnić czasem funkcję króliczka, czyli zwiewa jednocześnie męcząc przeciwnika, a potem go może swobodnie gnębić :diabloti:
  18. hahaha, ok, cofam to co powiedziałam :D
  19. on tak często robi, że się wywali/uszkodzi przez swój amok :D dzisiaj dostał od ciotki Izy piłką centralnie w czaszkę (taką gumową, ciężką), aż puknęło :D a potem ode mnie kopa w otwartą gębę, bo kopałam piłkę a on skakał jak nienormalny wokół i naszedł na linię strzału :cool3: ale to mój Patuś, zatoczy się, zatrzyma na moment i dalej zabawa :loveu: idę spać :loveu:
  20. kurde, to Ci gratuluję cierpliwości i samozaparcia w pracy nad suczą, bo mój buc mnie umie szybko wyprowadzić z równowagi i nieraz odpuszczam, jak nie widzę efektów przy danej czynności :roll: na szczęście z ciągnięciem na smyczy nie mam problemów, tzn. jak chcę koopę, to ciągnie :diabloti: ale to do najbliższego krzaczora, a co mnie te 13 kilo niby pociągnie... ...idę spać, ciotki, bo jutro egzamin, a ja paplam na dogo zamiast coś ogarnąć :D
  21. [url]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/856/nm0p.jpg[/url] - one mają DWA patyki, to jedne z tych psów, które wpadły na genialny pomysł, że łatwiej się biega z autonomicznymi kijami we własnych paszczach, a nie z jednym drągalem na pół :D
  22. to fajnie wiedzieć :cool3: jakby się Pat z Ledą jakimś cudem dogadały, to byłoby ekstra :D dawaj znać kiedy masz zamiar jechać!
  23. [quote name='kalyna']A mi się wydaje, ze może musiałabyś popracować nad jego wyciszeniem... jęczy, zrobić waruj i czekać aż się uspokoi... nawet stać kilkanaście minut w jednym miejscu... nic nie mówić, tylko stać i czekać... ;)[/QUOTE] ej... nie chcę być złym prorokiem,ale jak sterczałam godzinę z jęczącym Waldem w oczekiwaniu na ciocię Majkę, to dałam mu parę razy "siad" i "waruj", Patrykowi też, nie było szans, żeby Waldek się zamknął :shake: on właśnie przez 'uziemienie' piszczy tak bardzo, jakby mówił "błagam, daj pobiegać, nie usiedzę" - czekałam z nim z godzinę bitą, momentów bez piszczenia było bardzo mało...
  24. latająca Kasta, jezuuu :loveu: ja przy niej mięknę :D bym ją tak wymiziała i wycałowała że ojejujeju :loveu: to chyba najfajniejszy ast, jakiego "znam", serio :D
  25. Leda by pewnie ustawiła Patryka, bo on do suk jeszcze JAKIŚ TAM respekt miewa, choć jest mała wzrostem, więc początkowo darłby dupę z kilometra... ...a ja żałuję, że nie było mnie wtedy w Krk i się nie poznałyśmy :( :(
×
×
  • Create New...