Jump to content
Dogomania

Amanecida

Members
  • Posts

    109
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Amanecida

  1. Pies będzie jedynym, koty miałam gdy mieszkałam jeszcze w domu rodzinnym. Cała trójka została tam, a ja z partnerem zamieszkaliśmy "na swoim" niecały miesiąc temu ;)
  2. Witajcie! Jestem nowa na forum :) Postanowiłam napisać, bo od jakiegoś czasu zaglądam tu poczytać i widzę, że powinnam spotkać tu sporo osób, które mogą mi pomóc :) Na początek, pokrótce przedstawię swoją sytuację. Przez całe życie mieszkałam z kotami, wychowywałam się z nimi. Znam się na kotach, rozumiem je, pewnie się z nimi czuję, wiem czego się po nich spodziewać itp :) Z psami zupełnie przeciwnie, moje doświadczenia z nimi są bardzo niewielkie i jak już, to sprzed lat. Teraz - mam stać się opiekunką psa i czuję się zdezorientowana. Staram się w krótkim czasie nadrobić wiedzę na temat psów i tego jak z nimi postępować. Pies (w typie golden retrievera, 4 lata) należy do rodziny mojego partnera, który przeprowadził się do mnie do Warszawy (z Częstochowy). Jak to często bywa, pies miał być psem rodzinnym, ale jakoś z czasem wyszło na to, że Grzesiek stał się głównym opiekunem psa... Pozostała część rodziny z jednej strony psa jakoś tam lubi, ale z drugiej strony nie mają ochoty, wiedzy, czasu, siły by się nim zajmować. W tej chwili pies jest dość zaniedbany, wydaje mi się że zarówno fizycznie jak emocjonalnie/psychicznie. Oczywiście nikt go nie głodzi ani nie bije, ale też nikt go nie czesze, nie kąpie, nie uczy niczego, nie bawi się z nim, ot pies sobie jest w domu. Powiedzieli, że psa oddadzą "w dobre ręce", ale to rozwiązanie było dla nas nie do zaakceptowania, więc psa bierzemy do siebie. Prawdopodobnie pojedziemy po niego pod koniec tygodnia i przywieziemy tu w sobotę. Niestety muszę stwierdzić, że pies jest niewychowany, każdy członek rodziny pozwalał mu na co innego, nikt poza moim partnerem nie wykazywał zainteresowania psim szkoleniem (Grzesiek był z psem na szkoleniu, ale reszta rodziny uznała, że pies ma się tam nauczyć wszystkiego i po kilku miesiącach już wszystko umieć - bez współpracy z ich strony), pies słabo ogarnia nawet podstawowe komendy jak siad i leżeć, słabo reaguje na przywoływanie do siebie, ma trudności z chodzeniem na smyczy. Bardzo skacze na ludzi, zachowania pseudokopulacyjne, bardzo szaleje kiedy jakaś suczka w okolicy ma cieczkę (nie chce jeść, jest nerwowy, kręci się, piszczy w domu, szczeka, domaga się wypuszczenia na dwór). Jest też wiele innych problematycznych zachowań, jak np kradnięcie różnych rzeczy, uparte pchanie się do łóżka, niechęć do wskakiwania do bagażnika samochodu (psa trzeba wsadzać, a waży prawie 40 kilo), słabe posłuszeństwo, uciekanie przed przypięciem smyczy (pies chyba widzi to jako zabawę). Za radą kilku miłośniczek psów kupiłam sobie książkę o szkoleniu pozytywnym, żeby nauczyć się jak radzić sobie z korygowaniem tych zachowań. Pies został też wykastrowany niedawno. Pytania które mi się na razie nasuwają to: 1. Jak kastracja wpłynie na zachowanie psa? Czytam różne opinie - że pies przestaje reagować na suki i kopulować, albo że niekoniecznie; że robi się ospały i mało ruchliwy, albo że niekoniecznie... Wiem, że kastracja najmłodszego kota moich rodziców nie sprawiła, że stał się leniwy, śpiący non stop... Czy kastracja oznacza że pies nie będzie chciał się bawić, ćwiczyć, uczyć się? Czy przestane skakać na ludzi? 2. Czytając o szkoleniu pozytywnym widzę, że polecane jest ignorowanie psa, gdy ten zachowuje się niewłaściwie. Można też wyjść do innego pokoju i zamknąć drzwi. Tu mam pytanie :) Czy pies tego nie odbiera jak kary? Czy na przykład nie będzie miał jakiegoś, hm, urazu, kiedy zamknę się w sypialni żeby po prostu iść spać? 3. Czy po kastracji powinniśmy zmienić psu karmę na dietetyczną? Czy po prostu pilnować jego porcji karmy, która jadł do tej pory? 4. Może to głupie pytanie... Ale w co bawić się z psem na spacerze? Przynajmniej raz dziennie będę wychodzić z nim sama, chciałabym żeby się do mnie "przekonał" i uznał mnie za swoją panią, nawiązał jakąś więź. Co możemy robić, żeby się lepiej poznać i ze sobą oswoić? ;) Przygotowujemy się już na przybycie psa. Kupiliśmy mu legowisko, kupiłam mu trochę zabawek (choć pewnie jeszcze parę kupię ;) ), planuję zakup treningowej smyczy (jaka długość to powinna być? 10, 15 metrów? Czy taka smycz nie jest zbyt ciężka by ją nosić ze sobą na spacery?), miski i resztę zabawek weźmiemy z jego obecnego domu. Kupiliśmy jedzenie i trochę smaków do szkolenia, kupimy mu jakiś szampon i chyba normalną obrożę (ma zaciskową, wolałabym go nauczyć chodzić na normalnej)... Czego jeszcze potrzebujemy? Może o czymś zapomnieliśmy? Uff, dziękuję wszystkim, którzy przebrnęli przez mój przydługi post. Proszę, wybaczcie jeśli napisałam jakąś głupotę, naprawdę jestem nowicjuszką w kwestii psa ;)
×
×
  • Create New...