Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-fUXVKt6BvJs/UtLUYuYLs6I/AAAAAAAATJs/kDj9Mb0qBeQ/s512/120114%20062.jpg[/IMG] Prawie że mu się udaje... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-N7NOGzjwmP8/UtLUZjRdWNI/AAAAAAAATJ0/V-F0gKJGYlU/s512/120114%20063.jpg[/IMG] Choć bobas też wcale delikatnością nie grzeszy :D [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-zxXqiChRzcc/UtLUh8vb-sI/AAAAAAAATK8/U2C42UNxgfg/s576/120114%20118.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Rmvg-TpsJ1U/UtLUigKGnYI/AAAAAAAATLE/gcvV-OnPPRg/s576/120114%20119.jpg[/IMG] "naćpani" :D [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-NZuDDuzfUDo/UtLUkNvcNkI/AAAAAAAATLU/38ofUFbk8cc/s576/120114%20124.jpg[/IMG]
  2. Chciałabym być na Katowice, sędzia zagraniczny, także może być fajny . Nie znam wprawdzie osobiście, ale nazwisko brzmi obiecująco :evil_lol: Muszę pochwalić się że przeszliśmy kolejny lvl na lini dziecko-pies... Wartkunia pomału łapie że do bobasa to trzeba być choć troszkę okiełznanym, nie należy machać łapami w dowodzie sympatii, wrzucać mu na głowę swoich zabawek, turlać się szaleńczo itd...:loveu: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-fcti6EWprKo/UtLUOR2J1XI/AAAAAAAATI0/1631YHSxARU/s512/120114%20048.jpg[/IMG][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-KqtQPj41U1M/UtLUNleAs5I/AAAAAAAATIs/ZA3lFKCxhr8/s512/120114%20047.jpg[/IMG][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-zdeUmor6pdI/UtLUPwbNW1I/AAAAAAAATI8/ieEfFBORFHI/s512/120114%20049.jpg[/IMG][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-zlAV-kyi8IE/UtLUQrKyqTI/AAAAAAAATJE/_ac0N2ozDok/s512/120114%20050.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-K4Y3uw3BmCs/UtLURV9oElI/AAAAAAAATJM/5rjcYydx_Tw/s512/120114%20051.jpg[/IMG]
  3. A z innej beczki... klnę od rana na ludzi wszelkiej maści i pokroju. Wyszłam rano wybiegać psa, spędziłam chyba ze 2,5 h na spacerze i pies biegał może 5 minut... Najpierw puściłam go na łąkach ze znajomą sunią,ale przyszedł jakiś pan z kundelkiem bez smyczy i chyba tamten miał ochotę spróbować sił w walce, a że Waldek był jedynym samcem to próbował coś uskutecznić z Waldkiem, a ten idiota co chwila do niego biegł ... Potem przyszedł drugi pies i prawie wybuchła zadyma, bo tamten powąchany rzucił się z zębami, więc wszystko się rozeszło na smyczach. Zrobiliśmy drugie podejście z sunią i już rozkręcała się zabawa gdy przyszedł gość z borderem. JUż ucieszyłam się że będzie fajny kumpel , a gość wszedł między nas i wyjął dysk i zaczął psu rzucać agrumentując że tamten bawić się nie lubi jak ma dysk. I faktycznie border był zdenerwowany jak psy goniły za jego dyskiem,a Waldek nie odpuszczał, bo też na punkcie dysku był zafiksowany... Wkurzyłam się strasznie, bo musiał ten gość mając całą łąkę do dyspozycji akurat włazić między psy i pokazywać im atrakcję jaką jest odbieranie dysku...:roll: Zapięłam psa i poszłam na wały i choć wcale mi nie było po drodze chodzić w błocku po krzakach to chciałam żeby się wybiegał. Ledwo go puściłam to wlazłam na towarzystwo popijające wszelkiego rodzaju trunki i strzelające butelkami na prawo i na lewo... Trochę się przestraszyłam ale szedł jakiś facet więc się nawet ucieszyłam że nie jestem sama w krzakach....Pies biegł dołem nad rzeką, a ja szłam górą wału, a gość do mnie z daleka wrzeszczy dlaczego pies nie ma kagańca... Jako że ton głosu miał wręcz agresywny to zamurowało mnie trochę i grzecznie odpowiedziałam że jest łagodny,a tu mało ludzi chodzi, na co gość jeszcze bardziej się podkręcił i zaczął mi grozić... Stwierdziłam że się pluć nie będę bo samej w krzakach z jakimś nabuzowanym typem. Na to gość zagroził mi że dzwoni na straż miejską, więc odpowiedziałam żeby dzwonił. Gość wyjął telefon, zadzwonił i poszedł...:mad: Zapięłam więc psa na smycz i czekałam na patrol ;) Doszła do mnie jeszcze pani z dwoma goldenami i choć psy szalały to puścić ich nie mogłyśmy :( Odprowadziła mnie kawałek i poszłam do domu stwierdzając że ludzie to są....:angryy:
  4. [quote name='Angi']no ja na to liczę :)[/QUOTE] Zaznaczam sobie cały czas na co bym chciała jechać, ale to takie gdybanie,bo w mojej sytuacji to już nie jest tak prosto wyrwać się i pojechać... A decydować się też muszę prędko i sprawnie, bo jak nie ja to któreś z naszego rodzeństwa pewnie będzie jechało, więc zawsze ja w przedbiegach odpadnę i wolę zrezygnować niż potem w ostatnim momencie wystawiać wszystkich...
  5. Fałszujesz i zatajasz fakty :evil_lol: A tak z innej beczki - fotek jakich nie bydzie?
  6. Jak mnie podwieziesz to pojadę - ale biorę Kinię, tżta i Wartkunię :evil_lol: A tak serio- gdyby mi przyświecał jakiś cel, jakieś głupie parcie na hodowlankę chociażby to może i bym pojechała, ale nie rajcuje mnie ani mieć repa ani championa, moja głupia tępa i nieokrzesana Wartkunia mi wystarczy :lol:Mogę pojechać na Kraków żeby się przebiec po ringu i wrócić do domu ;) Generalnie u niego istnieją albo kości albo mięśnie, takiej stricte masy tłuszczowej ma bardzo mało, także jak mu to spadnie to jest szkieletorek:shake: Jak piszesz posta (pełna edycja w nowo otwartym oknie) to pod spodem masz panel i tam opcję pokazuj sygnaturę. Zaznacz to. Jak nie podziała to będziemy dalej próbować.
  7. To na dobrym watku napisałaś? Bo wydaje mi się jakby to miało wylądować w naszej dyskusji u mnie :lol: Ja kiedyś podglądałam sobie wątki i wklejałam relację i foty Waldka... i nagle okazało się że wklejam moją relację ze spaceru na wątku jakiejś laski :evil_lol: Masz gdzieś zaznaczone w opcjach żeby ci nie pozkazywało sygnatury, bo w postach nie widać, a na pw tak.
  8. A znalazłam już ;) I nawet chyba go widzialam wcześniej, bo przypomina mi się że strasznie mi się spodobało że jest trzymany chyba za włosek na ogonie :D
  9. [quote name='Izabela124.']Ha ha ha :evil_lol: [B]Ja chcę Kissa syna- Szmaragda, jak zobaczyłam dziś jego fotki to się zakochałam :loveu: Jest idealny :loveu: Czemu ja nie mogę mieć trzeciego psa? :shake::placz: [/B][/QUOTE] Pokaż fotę tego synka :)
  10. Eee to do Gdańska mi za daleko. Zresztą, u mnie w tym roku z wystawami krucho, najprędzej Katowice wchodzą w grę.
  11. Może faktycznie węzeł chłonny? Może jakieś lekkie osłabienie przez złą pogodę?
  12. [quote name='agutka']Wald i ta jego figurka :loveu:[/QUOTE] Znowu schudł trochę. A już był taki wypełniony, aż się śmiałam że jest gruby jak świnia...
  13. Od razu jak ten ogon zauważyłam to pomyślałam o Joyce... No nie powiem że też się przestraszyłam. Mieliśmy go dziś wybiegać, a przez ten ogon ani go nie puściłam na chwilę, bo się bałam. Strasznie jestem zaintrygowana co to było, bo ani nie widzieliśmy zeby się uderzył, ani nikt oficjalnie się nie przyznał do niczego. Rano wprawdzie z nim wyjątkowo wyszła na spacer teściowa, gdzie ja zawsze się boję że coś się stanie (ostatnio Waldek rzekomo rzucił się z agresją na jakiegoś malutkiego pieska :???::???:), ale chyba gdyby coś było to by się odezwała... Podejrzewałam jakieś obtłuczenie , że może ktoś mu przydeptał czy przytrzasnął drzwiami może... Straszne dziwne, bo był smutny, ani z psami się nie witał, jakiś taki zgaszony szedł... Obmacałam go całego łącznie z zaglądnięciem z zęby , nawet sprawdzałam tyłek czy mu jakaś nitka/trawa nie wystaje...nic... Pół dnia przechodził ciężko chory po czym zrobił stójkę i mu przeszło :lol: Na jaką wystawę jedziesz?
  14. Majkowska

    Negra vel Kekła

    u mnie opcja sport też tak sieje...diabli wiedzą czemu. Kooochane to zdjęcie gdzie idzie na ulicy na smyczy :loveu: Nie wjeżdzają jej te szelki zbytnio pod pachę? (Chodzi mi czy nie trą) Warchl by zaraz był obtraty. A jak Diesel po zabiegu?
  15. Oj :( Zawsze w weekend się coś psom dzieje... A co podejrzewasz że masz jakieś obawy? Jak wam u was źle to zapraszam do Krk, Warchl już się stęsknił za swoją dziewczyną :loveu:
  16. To zdjęcie jakoś mnie tak śmieszy.. Waldek wygląda na nim jak gruba upasiona świnia. Taka wietnamka :D Warchlaczek :D [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-2InYGB3DIOM/Us_3I5BinaI/AAAAAAAATFQ/Ci925TLlRFY/s576/DSC03591.JPG[/IMG] Nie zabieraj mi tylko mojego kocyka.... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-pk2iFyZG_hA/Us_3YT_BsZI/AAAAAAAATF4/Ij30vTlSbqg/s512/DSC03567.JPG[/IMG] Świąteczny (jak widać mam zdjęcia bardzo w tył...) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Aff1M0aVGTE/Us_3eDnvUtI/AAAAAAAATGQ/PlBXWoZxR2Q/s512/DSC03517.JPG[/IMG] A dziś z kolei nastawiałam się na cyknięcie czegoś lepszego, ale Warchl był nie w formie. Nie wiem co się stało, cały spacer miał spuszczony jakoś bezwładnie ogon, trzymał go dziwnie między nogami niczym pędzący chart... Już widziałam jego ciężką chorobę, złamanie, opuchlizne, ba nawet zlokalizowałam na ogonie sine guzy... Już byłam myślami u weta, aż doszliśmy w miejsce gdzie hodują gołębie , Wald zrobił stójkę i nagle ogon okazał się być działający...Od tego momentu żadnych objawów, ogon jest normalny , normanie noszony i normalnie merdający... 100 nieszczęść... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-QMTvyAouWlo/UtGmENws75I/AAAAAAAATHA/Z0Ht-8riD44/s576/DSC03722.JPG[/IMG] Gdybym go nie znałą to pewnie bym od razu stwierdziłą że to jakiś biedny zastraszony piesek, bo tak ogonek między nogami sztywno trzyma... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-jrzZzytuHpA/UtGmF2yoy7I/AAAAAAAATHI/1OIRzwPG3RI/s576/DSC03725.JPG[/IMG]
  17. Witamy się :) Jako że zgrałam trochę foteczek to dodam... Byle jakie bo komórkowe ,gdzieś tam cykane na spacerach byle jak ale zawsze co na wątku będze, bo już pusto trochę... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-4dqdSDSPCEY/Us_2X_MfF2I/AAAAAAAATEI/vLanwNKppOw/s512/DSC03720.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-KN2gZ9UZ6ek/Us_2e71D4HI/AAAAAAAATEQ/Q8pJ-W6W5OM/s576/DSC03719.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-6VGbbKhfOLw/Us_2jNzPg1I/AAAAAAAATEY/qbH4yt6QaCM/s576/DSC03718.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-gVTRMdiFPZM/Us_2rVxbaNI/AAAAAAAATEo/iADDjbTj144/s512/DSC03715.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-EuBiUYa-t18/Us_2wdaYN1I/AAAAAAAATEw/eALET-84BBI/s576/DSC03714.JPG[/IMG]
  18. Jeśli dla Ciebie to nie problem, to z miłą chęcią Ci ją odstąpię do noszenia :diabloti: 8 kg przekracza moje możliwości...
  19. [quote name='Beatrx']mój to balony od razu w zęby łapie i pękają:evil_lol: a jak wsadziłaś je na piłkę pierwszy raz?[/QUOTE] A to Waldek obecnie wyćiwczył się i łapie balon tak żeby nie pęknąć. Zbyt dobrą ma z nim zabawę, więc chwyta za ten cycek i potrafi tak go sobie podrzucać nawet jak balon jest bardzo mocno napompowany. A patrzeć na niego jak podbija sobie balon noskiem - jak foka :D
  20. Wymyśliłam inaczej : jak będzie ją brała grypa to ją wyślę na imprezę :D
  21. [quote name='Maron86'] GPS wciąż się zastanawiam, na ile by nas to 'ustawiło' w przypadku nawiania psa. Czytam sobie temat jak to yorka znaleźli i mają gdzieś szukanie właściciela, zastanawiam się czy 'znalazca' mojego psa przede mną nie stwierdził by że okrutny ze mnie właściciel zakładając GPS i nie chciał oddać mi psa... :roll:[/QUOTE] Albo by się ktoś ucieszył z nabytego gadżetu... Jeśli ludzie potrafią złapać psa , zdjąć mu kaganiec (zabrać sobie) i wypuścić psa to właściwie czemu by się ktoś miał niepołakomić na takie drogie urządzenie. Dokupujesz tylko pilocik i gro ;) Choć nie wiem jak z gpsem ale np do przewagi oe działa ten pilot który się z nią aktywuje.
  22. To raczej nie dla nas ;D Choć Waldek kocha piłki wszelkiego rodzaju, ale odnoszę wrażenie że mógłby mi zdemolować nią dom :D Teraz jest na etapie balonów posylwestrowych - oj ileż on ma radości w ich pękaniu :lol: Kiedyś byłam z nim na spacerze i bawił się z psami i napatoczył się balonik, jak Waldek nie skoczył na niego obiema łapami i nie buchnął, tak wszystkie psy się w panice rozpierzchły, aż mi głupio było patrząc jak właściciele muszą je ścigać :evil_lol:
  23. Moja Kinia dziś miała kolejną dawkę szczepień akurat :) Ogólnie znosi dobrze, choć trochę widać że jej organizm z czymś walczy i chce jej się spać, ale bez gorączek i innych rewelacji . A tak z ciekawości - o której kładziecie wasze maluchy spać? Ja kładę moją młodą tak 21 i właśnie zaczęłam się zastanawiać czy nie za późno...
  24. Nie będę jej dawała. Uważam że nie ma co jej faszerować lekami jak nie jest najgorzej. A wiadomo że po szczepionce fruwać nie będzie. Gdyby miała gorączkę czy faktycznie była bardzo w złym samopoczuciu to bym interweniowała, ale u niej na szczęście szczepienia przechodzą lekko - zwyczajnie dużo śpi i jest spokojniejsza niż zazwyczaj. Lekarka nam mówiła że to że prześpi cały dzień czy że będzie humorzasta to normalne, więć jakoś jej wybaczę ;) Ja też się zawsze pilnowałam godzin i Kinia o 9 już nynała (i tak patrząc jak inni kładą swoje dzieci spać to swierdzam że kłądę ją bardzo późno) ale teściowa lubi zawsze ją nosić akuratnie wieczorem, bo o 16 wraca z pracy i kilka kolejnych godzin odpoczywa przed TV,a ponieważ już usłyszałam żale że blokuję babci dostęp do dziecka, wyrywam ją i usypiam kiedy ona chce ją pobawić to stwierdziłam że pierdzielę, ale oficjalnie zapowiedziałam tżtowi że on będzie ponosił wszelkie skutki... Tak więc ostatnio jak Kinia wybiła się ze snu bo teściowa nosiła ją do 24 to poszłam sobie spać, a tż się z nią męczył, omal nie padł jak mu rano przyszło wstać do pracy więc chyba mój przekaz już odczytał...
  25. A my dziś Kinię szczepiliśmy toteż jest trochę sfrustrowana, zmęczona i nerwowa, więc tkwię przy niej, bo ani spać ani chodzić nie chce. Przed 20 już oczy jej się zamykały, choć wstała ok 18,a czasem i chodzi spać po 21 (ostatnio nawet i o 24 bo teściową akurat naszło ją nosić, a ja stwierdziłam że chrzanię i niech robi co chce, ale ja się potem z nią mordować pół nocy nie będę). Teściowa mi tłumaczyła że Kinia nie może iść spać o 20 bo to za wcześnie, bo przecież dziecko się musi bawić i ona ją ponosi :loveu: ale powiedziałam jej że ja nie będę tyrpać dziecka jak ono ledwo żyje i zamyka oczy. Miałam jeszcze dodac że zawsze może się pobawić z psem jak ją energia rozpiera ale się ugryzłam w jęzor...:diabloti:
×
×
  • Create New...