Jump to content
Dogomania

Xibalba

Members
  • Posts

    4900
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Xibalba

  1. Dziękuję Ewuniu za zaglądanie do psinki podczas mojej nieobecności. Za życzenia świąteczne składam spóźnione podziękowania :) Mam nadzieję, że wraz z wiosną wszystkim nam będzie cieplej na sercu a naszym psinkom dopisze w końcu szczęście :) Pozdrawiamy wraz z Frodziem!
  2. Dzisiaj na konto Kraba z mojego bazarku http://www.dogomania.com/forum/topic/146002-rozliczam-ekspresowy-bazarkowy-miszmasz-dla-frodo-i-kraba-do-21032015-do-godz-2000/page-9przelałam 65,90 zł + cegiełkę 10 zł od cioci Xibalby dla pięknego Lorda z poświątecznymi życzeniami :)
  3. Witam wszystkich i przepraszam za nieobecność@ Mam nadzieję, że uda mi się wszystko uporządkować. Z opiekunami Leo byłam w stałym kontakcie. Podczas dłuższej rozmowy we wrześniu, opiekun mówił o problemach z zachowaniem Leo, mówił o tym, że pies dokonał dużych zniszczeń w mieszkaniu, że mają problemy kiedy Leo zostaje sam. Jednocześnie zapewniał, że radzą sobie z sytuacją, że Leo był na szkoleniu, że jest lepiej. Dowiedziałam się wówczas, że w maju 2014 (Leo trafił do nich w marcu) pani poszła do pracy, i że jakoś w styczniu ma pojawić się dziecko oraz że zimą mają zamiar przeprowadzić się do domu gdzieś pod Katowice. Tam jak powiedział pan, Leo będzie miał podwórko i wydzielone miejsce do biegania i może budę. Pomyślałam, że jeśli niszczy w domu to przy dobrej pogodzie podczas dłuższej nieobecności państwa może zostawać na podwórku i to jest jakieś chwilowe rozwiązanie. Prosiłam o podanie nowego adresu. Pan zapraszał w odwiedziny do Leo, mieliśmy z mężem zamiar odwiedzić ich przy okazji, bo czasem jeździliśmy do Wrocławia więc to po drodze. Tak czy inaczej nowego adresu nie dostałam. W międzyczasie wydarzyła się historia z Frodo i jakoś nie myślałam o tym, żeby pilnie ponownie skontaktować się z opiekunami Leo, wszystko przecież wedle zapewnień było na dobrej drodze. No i jakoś w marcu miał miejsce pewien incydent, który mnie zaniepokoił, ale nie sądziłam, że to zapowiedź tego o czym już wiemy. Pewnego marcowego poranka zadzwonił telefon, pan mówi, że dzwoni w sprawie psa Leo, ja na to, że jeśli z ogłoszenia to jest nieaktualne. A pan na to, że nie chodzi o ogłoszenie tylko o psa, którego złapał na terenie elektrowni w Łaziskach. Okazało się, że rok po adopcji, Leo wciąż ma obrożę z moimi danymi, w której pojechał do nowego domu....Okazało się, że uciekł. Zadzwoniłam do opiekuna Leo. Okazało się, że Leo uciekł im już trzeci raz. Przy okazji dowiedziałam się, że to wydzielone miejsce na podwórku to....kojec z budą (choć wedle zapewnień wszystko z najwyższej półki). Leo robi ciągle podkopy i często ucieka, zamknięty w kojcu wyje i szczeka co przeszkadza sąsiadom [sic!], w ogóle to usłyszałam, że mają z nim problemy, że ma ADHD (jak zdaniem pana zasugerowała na forum jedna z moich koleżanek), że może bardziej odpowiedni byłby dla niego dom z dużą przestrzenią wokół gdzie pies mógłby się wybiegać, co jak teraz na to patrzę, było już sugestią co do tego jakie zmiary mają wobec Leo. Chwilę porozmawialiśmy, powiedziałam, że na pewno nie wyczerpały się się jeszcze metody jakie można wykorzystać w pracy z Leo, wspomniałam o obroży z feromonami, o środkach farmakologicznych stosowanych w przypadkach zdiagnozowanego ADHD u zwierząt, o behawioryście. Mogliśmy porozmawiać tylko chwilę, bo jak się okazałao pan jechał akurat w delegację za granicę i miał za godzinę samolot. Powiedziałam więc że po powrocie zadzwonię do niego i porozmawiamy jeszcze (wyjaśnień wymagał zwłaszcza ten kojec) a tymczasem prosiłam żeby zorganizował kogoś kto mógłby odebrać Leo, bo w tej chwili to priorytet. Wieczorem dostałam smsa, że Leo jest już w domu. Jak się potem okazało przywiozła go SM, a sami opiekunowie dostali mandat i zostali pouczeni (pan się bardzo zirytował, że SM zarzuciła im, że niewłaściwie zajmują się psem). I jak już wiecie, zanim zdążyłam przeprowadzić poważną rozmowę, dostałam maila z informacją że pan nie będzie ingerował w naturalne zachowania Leo, nie będzie stosował żadnych obroży ani innych środków bo: taka ingerencja zaburza więź zwierzęcia z człowiekiem. Poza tym jeśli Leo ucieka to widocznie nie jest przywiązany i nie chce z nimi być [sic!]. Wobec tego i wobec ciągłych problemów z psem (straty w mieszkaniu jak zostało to podkreślone wyniosły 1000 zł, nie wspominając o mandacie i zniszczeniach w domu typu pogryzione buty, sweter czy stół, które to zniszczenia Leo czynił celowo i złośliwie wybierał rzeczy, które były szczególnie cenne dla właścicieli) państwo podjęli decyzję, że trzeba poszukać Leo nowego domu, tzn. dali nam (mnie i Leo) ultimatum, albo znalezienie nowego domu do końca maja albo schronisko. CDN
  4. I jeszcze uzupełniam rozliczenie: z bazarku cancer i Kamy na konto Frodo wpłynęło 260 zł :) Serdecznie dziękujemy! Niestety nie mogę potwierdzić na FB w tej chwili bo mi się ciągle resetuje połączenie ale będę próbować do skutku.
  5. Ewuniu, niestety nie ma już nadziei na to, że spróbują z Leo popracować. Ostatecznie uznałam, że w tej sytuacji będzie chyba im szybciej go oddadzą tym lepiej bo jak im kolejny raz ucieknie i tym razem się nie znajdzie to będzie dopiero tragedia...a kto wie czy i jak intensywnie by go szukali........ale jeszcze o tym napiszę. Dlatego w tym tygodniu pan opiekun ma oddać Leo. Bardzo proszę wolontariuszy z tych dwóch schronisk, dajcie znać na wątku jeśli Leo trafi do któregoś ze schronisk. Ja prosiłam, aby mnie poinformowano co i jak, ale wiemy już na ile można wierzyć ludziom................... Piszę teraz na szybko, bo mi się połączenie rwie i boję się, że zaraz mi net całkiem padnie, ale jeszcze napiszę o wszystkich rewelacjach o których się dowiedziałam.
  6. Cieszę się wraz z Wami :) Ale kciuków nie zamierzam puszczać, nie zaszkodzi nigdy. Paula dzięki za ogłoszenia, były dwa telefony o Frodo, ale panie miały zadzwonić do hoteliku, hotelik milczy więc chyba nic się nie wykluło :( Jednak każdy nawet głupi telefon to sygnał, że jednak Frodo budzi zainteresowanie więc może w końcu..... Pozdrowienia :) A jak mi przestanie lagować net to się zamelduję na PW na FB. Pozdrowienia@
  7. Dziękuję wszystkim za odwiedziny :) Internet ledwo mi działa, ale w skrócie napiszę tylko że były dwa tel. o Frodo, ale ostatecznie p. Artur z hoteliku nic nie pisze więc pewnie żaden z telefonów nic nowego nie wnosi :( ale idzie wiosna, a wraz z nią nadzieją na lepsze los dla Frodo. Przyrzekam, że jak przestanie mi laggować net to będę pisać więcej. Pozdrowienia :)
  8. Kochani, dzwoniłam do hoteliku. U Frodo wszystko dobrze, choć czasem zaczyna pokazywać charakterek, i niestety wydaje mi się, że on potrzebuje człowieka, który będzie prowadził go konsekwentnie, wyznaczy granice i pokaże kto tu rządzi. O przyczynie takich wniosków jeszcze napiszę, bo teraz jestem na chwilkę tylko. Dzwoniłam do hoteliku również po to, aby prosić p. Artura o odbieranie telefonów. Od teraz we wszystkich ogłoszeniach będzie podany nr telefonu hoteliku tj. 535 361 111. Powodem jest to, że wyjeżdżam i przez jakiś czas będzie trudniej będzie mnie złapać na telefon. Dlatego mam prośbę do konfirm. Krysiu, jeśli akurat tu zajrzysz, to zmień proszę nr telefonu w ogłoszeniach Frodo na nr powyżej. Z GÓRY DZIĘKUJĘ :) Wkrótce napiszę więcej. Pozdrawiamy wszystkich wraz z Frodem :)
  9. Dziękuję Ewuniu. I ja również gorąco proszę o informacje. Dziękuję@
  10. Dziękuję Ewuniu. Ja również bardzo gorąco proszę.
  11. Leo może być u nich jeszcze jakiś czas, potem oddają go do schroniska. Wszystko zwaliło mi się na głowę, jutro wyjeżdżamy za granicę, niestety nie na wakacje. I być może na dłużej. Mam teraz jednego psa na siebie w hoteliku, adopcją Frodo zajmie się opiekun z hoteliku. Nie dam rady teraz nic zrobić, zabrać kolejnego psa do hotelu i zająć się wszystkim, choć niektórzy być może źle mnie ocenią. Napisałam tym ludziom, że oddając Leo do schroniska niech mi napiszą do którego, czy do Sosnowca czy Katowic. Dlatego już teraz szukam wolonatriuszy z tych dwóch schronisk, kogoś kto ewentualnie mógłby zająć się adopcją Leo w sensie odbierania telefonów i rozmowy z ludźmi. Ja będę robiła ogłoszenia i pomogę w transporcie. Wiem, że nie tak miało być, to miał być 'ten' dom. Wiem, że teraz powinna stanąć na głowie, żeby zrobić więcej, ale są takie chwile kiedy człowiek wysiada psychicznie. Poza tym dochodzę ostatnio do wniosku, że mam 'złą rękę', zwierzęta którym chcę pomóc źle kończą, ale może jeszcze o tym napiszę. Napiszę więcej o mailu od pana i powodach jakie podał. Napiszę więcej o moim stanowisku, ale dzisiaj już nie dam rady. Przepraszam. Przez kilka następnych dni będę raczej nieosiągalna, ale jak tylko sytuacja się uspokoi to napiszę więcej. Obiecuję.
  12. Przebrnęłam kolejny raz przez maila, w środku się zagotowało. Wysłałam odpowiedź. Czekam. Napiszę więcej, obiecuję. I wszystko zwaliło się na głowę jednocześnie...i jeszcze teraz w przededniu wyjazdu....... Naprawdę jestem tym wszystkim załamana...druga noc z głowy........ Gdyby choć człowiek miał w życiu prywatnym spokój i jasność a tak................... Dziewczyny, napiszę więcej gdy tylko coś ustalimy z właścicielami. Ludzie zawiedli mnie kolejny raz........ale akurat w tym przypadku naprawdę się tego nie spodziewałam.
  13. Ewuniu, dziękuję za wszystko :) Życzymy Ci wraz z Frodkiem duuuuuużo zdrowia!
  14. Ewuniu, życzę duuużo zdrowia! Nie poddawaj się będzie dobrze, musi być. O Krabiku będziemy pamiętać zawsze, więc się nie martw. I o pieniążki dla niego. Lada moment z mojego bazarku coś wpłynie. I zawsze o cegiełce dla niego będę pamiętać. Trzymaj się i wracaj nam tutaj szybko :)
  15. Po prostu zaniemówiłam............Taka kwota pokrywa niemal miesiąc hotelikowania :) DZIĘKUJEMY wraz z Frodem :)! Oczywiście potwierdzę na FB.
  16. Dostałam właśnie e-maila, który mnie mocno załamał :( A miało być tak pięknie.....Państwo już nie chcą Leo. Napiszę więcej gdy ochłonę.
  17. Pozdrowienia dla fanów Lerki i oczywiście proszę o pogłaskanie ode mnie suni :)
  18. Kciuki zaciśnięte z całych sił :)
  19. A propos kotki, złapana ale zabiedzona i wet. nie zakwalifikował jej na sterylkę. Kotka jednak jednak nie wróci tam skąd została zabrana i jak już dojdzie do siebie to wtedy będzie miała zabieg. O Frodzia nikt nie pyta, ale mam nadzieję, że los się wkrótce odmieni na lepszy. Wczoraj zapłaciłam za kolejny miesiąc hoteliku. I od nowa trzeba myśleć skąd na następny miesiąc wziąć :( Dobrze chociaż że jest Dogomania i wierzę, że dzięki dobrym dogomaniackim sercom damy z Frodem radę :) Pozdrowienia z zimnych Kielc :)
  20. Dzięki Krysiu za info :) Jestem zdziwiona liczbą odsłonięć nr telefonu, u mnie to było maks 10 po długim okresie ogłaszania. Na razie nikt nie dzwonił niestety :( ale wierzę, że masz dobrą rękę ;) i może akurat...? :)
  21. Dziękuję za zaproszenie :) mam pytanie na ile psiaków można głosować? Bo chyba czegoś nie doczytałam.
  22. Dobranoc wszystkim wielbicielkom i wielbicielom Froda (wierzę, że i tacy są) :) Jutro rano łapanie kocicy, a dla mnie to cięższe niż łapanie 5 psów ;)
×
×
  • Create New...