Jump to content
Dogomania

Paolina

Members
  • Posts

    133
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paolina

  1. [quote name='Psia Szkoła']Jak wychodzicie nawet na 2 min, Rockie do klatki - nawyk :) Nie sprawdzajcie, nie testujcie - bo zmieniacie mu reguły. Spokojnie przed wami ćwiczenia z dwoma psiakami ale najpierw muszę was trochę "ogarnąć" z jednym. Zobaczymy jak nam pójdzie w sobotę, może damy radę zrobić synchrony:) Konieczne będą: przynajmniej jedna smyczka dwukarabinkowa (na przyszłość dobrze, żeby każde z nich taką miało, linka dla Lunki) Przywiozę jakieś zabawki, zobaczymy czy nasz husky czymś się zainteresuje :)[/QUOTE] Ok, będę już pamiętać na przyszłość;) Człowiek się cały czas uczy;) Smycze przepinane już mamy i to dwie (wczoraj odebrałam z Krakvetu) swoją drogą to nie spodziewałam się, że będą takie "konkretne" i chyba trochę zbyt masywne wzięłam ale fajne są (i tanie);) Linka zamówiona, mam nadzieję, że dojdzie przed sobotą. Ewidentnie musimy się ogarnąć, bo ostatni tydzień zaniedbany niestety:oops: [quote name='paula_t']Jednak klatka w wypadku Reksika to jedyne wyjście póki co, dopóki się nie zapanuje nad zachowaniem chłopaka. Dobrze, że nie traktuje klatki jako kary, tylko bez problemu do niej wchodzi i po prostu idzie spać :) A zdjęcia psiaków cudne:loveu:[/QUOTE] Powiem szczerze, że się kompletnie nie spodziewałam (tym bardziej po pierwszej nocnej próbie), że on tak ładnie będzie tam zostawał. Nie wiem do końca co się dzieję pod naszą nieobecność ale wygląda na to, że jest spokój:multi: Takie moje przytulasy na tych zdjęciach:loveu: [quote name='Rudzia-Bianca']Paolina widzę że wątek jest Wasz :) Możesz edytować tytuł i pierwszy post :)[/QUOTE] I tak śmiesznie wyszło jakby ja pierwszy post napisała;) Ja zupełnie jeszcze z dogo nie zaznajomiona, ale powoli zaczynam łapać;)
  2. [quote name='Rudzia-Bianca']Cudowności kochane :) Paolina klatkę trzymajcie jak długo będzie trzeba . Pani prof. Monika ostatnio chwaliła Rockyego , że chłopak świetnie pracował na zajęciach :) Ja wiedziałam że to super pies jest :)[/QUOTE] No ja się tylko boję, że nie będzie z nas nazbyt zadowolona bo mało ćwiczone jest...:oops: W weekend było wesele (w Myślenicach z resztą;)) a teraz Grze w delegacji i ja sama. Staram się na spacerach jakoś to ogarnąć ale z dwoma psami naraz jest bardzo ciężko, jak każdy ma po jednym to zupełnie inna bajka i można działać.
  3. Takie chyba kiedyś obiecane;) [CENTER] Tak wyglądam w klatce [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-T5Sl-Rp27Ik/UXaoKxQkhdI/AAAAAAAAALE/r1GoPCqm-fk/s640/P1000446.JPG[/IMG] A tak na kanapie [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-7JKXlSfqkmU/UXaoLpxwIKI/AAAAAAAAALQ/drhPtO8vFgs/s640/P1000448.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-KW_FL7bCl-k/UXaoLd2q2VI/AAAAAAAAALI/4wGgP4t0Y8g/s640/P1000447.JPG[/IMG] I jeszcze Luna [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-FjBBthr7GLw/UXaoUiGyiGI/AAAAAAAAALU/5EZ0rxmjv_E/s640/P1000451.JPG[/IMG] [/CENTER] Teraz na klatce jest jeszcze kocyk i tak chyba lepiej. Jest taka na styk dla niego i póki co spokój, ale wczoraj jak musiałam na chwilę wylecieć z domu, dosłownie na 5 min. i został luzem w pokoju (tak w sumie to trochę z ciekawości jak się zachowa) to widać było, że nic w tej główce jeszcze się nie zmieniło, kipisz... i do tego się zlał:mad:, więc ewidentnie jeszcze długo to potrwa. Rudzia pisz jakby klatka była Ci potrzebna;)
  4. Jestem u dziewczyny;) Decydować o domu to sobie jeszcze w ogóle nie wyobrażam...:oops:
  5. Ja tez czekam na konto, niewiele ale jakiś grosik prześlę.
  6. [quote name='Rudzia-Bianca']Zastanawiam się nad obróżkami w tym roku , używaliście ? Wydatek jednorazowo duży ale wystarcza na ok 8 miesięcy , nie trzeba pamiętać co miesiąc o kropelkach no i tak szczerze to ja mam wątpliwości czy te kropelki to tak całkiem obojętne dla zdrowia psów są . Używał ktoś obróżek ?[/QUOTE] [quote name='paula_t']Ja od zawsze używam kropelek:shake:[/QUOTE] Ja raz zastosowałam obrożę ale była do kitu, nie pamiętam już jakiej była firmy. W zeszłym roku Luna złapała kleszcza jakoś końcem marca i zrobił się spory obrzęk i rumień....:shake: Dostała antybioty i inne leki i nie było żadnych powikłań, także mam nadzieję że żadnym cholerstwem jej nie zaraził i nic tam nie inkubuje:-( W każdym bądź razie dostała wtedy takie super krople które działały naprawdę długo (ze dwa miesiące to spokojnie), dostałam wtedy nazwę ale oczywiście nie pamiętam gdzie zapisałam... dzwoniłam do Arki ale kobitka z rejestracji nie umiała mi tego znaleźć (podał tylko nazwy leków jakie wtedy dostała). Krople były takie bardzo oleiste, nie wiecie czy Frontline takie są? Zamówiłam właśnie te bo coś ta pipetka mi się przypominała. Może są jakieś dobre obroże, ale one i tak muszą być czymś nasączone czyli podobne działanie na psa jak krople. Nawet jak te krople coś tam na zdrowie psa miałyby wpływać to i tak lepsze to niż wbity klesz i te wszystkie możliwe choróbska. Zastanawiał się ktoś z Was nad szczepieniem na boleriozę? Wet wtedy mi to odradził, że drogie i tak naprawdę to ciężko stwierdzić czy skuteczne, że lepiej wydać na dobre środki przeciw kleszczą bo oprócz boleriozy i tak przenoszą jeszcze inne choroby i to dużo gorsze jak choćby babeszjoza. Co o tym myślicie? Jak mieszkaliśmy w Krakowie to w ogóle nie znaliśmy tego problemu, ale od kiedy jesteśmy w Niepołomicach gdzie Puszcza i dużo łąk to się przeraziła ilością kleszczy:shake: Czytałam, że ta plaga się cały czas powiększa i atakuję coraz bardziej również miasta, przez ocieplenie klimatu i łagodne zimy. [quote name='Psia Szkoła']Dziewczynki już zakropione (advantix), bo kleszcze już się zaktywizowały :( Ze szkoleniem jest tak, że im więcej człowiek nabywa wiedzy, tym większą ma świadomość popełnianych błędów. A jeśli komuś się wydaje, że przy następnym psie ich nie popełni to jest w błędzie ;). Podstawą jest wiedza, asertywność, umiejętne wyznaczanie granic i konsekwencja. Jak do tego dorzucimy wiedzę behawioralną o własnym psie, to wiemy w jaki sposób reagować w wielu sytuacjach. Proste zasady u Rockiego szybko się sprawdzają. Na następnych zajęciach wyeliminujemy kolejne błędy, które powodują że się chłopak nam gubi i do przodu :) Psiaki są jak otwarte książki, które czyta się z otwartą buzią, a kolejny rozdział pełen jest niespodzianek :)[/QUOTE] Oj, tak szkolenie to się w ogóle powinno nazywać psio-ludzkie bo ja to w sumie nie wiem kto się tak na prwdę więcej uczy;) Rocky ogólnie się już zrobił dużo bardziej opanowany i okrzesany, tylko na polu, jak dużo rozprasza to te smaki wale nie są już takie ważne:eviltong: Za to Luna to się dałaby pokroić:evil_lol: i to za karmę, której wcześniej nie chciał się tknąć. Szkoda tylko, że taki zajęty weekend (już od dziś) będziemy mieć, bo ćwiczenia na tym ucierpią, no ale trudno, nadrobimy;)
  7. Piękny pies! Ile mogę to wspomogę, proszę o info jak już ustalicie gdzie wpłacać. A dr Stefanowicza gorąco polecam;) Nie raz nam pomógł.
  8. No i zaczął się sezon kleszczowy:shake: A ktoś w telewizji mówił, że przez tą długaśną zimę będzie ich mniej, a tu tylko słonko wyszło i już ich 6 dzisiaj po spacerach zabiłam (mam nadzieję, że żadnego nie ominęłam ale w to wątpliwe). Bo my jak co roku spóźnieni z kropelkami, ale już zamówione. Bosz.... jak ja nie cierpię kleszczy!!!A jest i coraz więcej i więcej. Po co to to żyje w ogóle:angryy:
  9. Oj tak, zawsze ciężko się zmobilizować no chyba, że się ma takiego pacjenta, że już nie ma innego wyboru:evil_lol: Tak strasznie nie chcę zapeszać:oops: ale muszę napisać, że klatka chyba póki co super na zostawanie. Dziś sąsiadka wychodziła ok. godz po mnie i mówiła że cisza i spokój. Grzesiek przyjechał ok. 14 tylko na szybki spacer i musiał jechać dalej i się bałam co będzie do czasu jak ja przyjadę, bo Luna zawsze z lekka panikę robiła jak tak właśnie nagle popołudniu wychodziliśmy, ale przyjechałam ok. 17 a chłopak się wyciągał, ziewał więc chyba spał;) Dobra spadamy na spacer bo mi żyć nie dadzą.
  10. Dzień w klatce obył się bez obrażeń;) Nie wiem jak tam z wyciem i szczekaniem (może dziś sie coś dowiem) ale wydaje mi się (nie zapeszając), że klatka mu służy. Ograniczenie przestrzeni do takiego minimum jest w jego przypadku dobre, bo jak biegał po przedpokoju, po schodach to się chyba bardzo nakręcał. No i na łapkach od razu się na rankach już strupki porobiły;) W nocy spał już w klatec ładnie, raz coś tam pisknął, mam nadzieję, że dziś też będzie dobrze, bo cały czas siedzę w pracy i się tym denerwuję:oops: Widać juz u niego postępy, to są takie małe kroczki na codzień ale jak się porówna do początku to robią się bardzo duże. Tylko faktycznie wymaga to mnnnnóstwo pracy i z tym chodzeniem na luźnej smyczy to też musimy jeszcze mocno popracować;) A szkolenie Paula jak najbardziej polecam:cool3: Zawsze sobie myślała, że takie szkolenia to są raczej dla psów rasowych, które albo na zawodach mają startować, ale gdzieś pracować czy chociażby domu pilnować i gdzie ja tam z moją Luna. A się okazało, że to mega może ułatwić życie, jak pies spokojniejszy to i my spokojni i można się cieszyć spacerem;) Poza tym Monika nam stworzyła super konfortową sytuację bo to takie praktycznie prywatne lekcje są:p Tylko Rocky i Luna. Zresztą my z tych co trzeba im pokazć, i zawsze wolałam chodzić na jakieś szkolenia zawodowe niż się np. uczyć programów sama z książek i neta. Muszę jednak przyznać, że jak jesteśmy na zajęciach z Psią Szkołą to fajnie to idzie a jak już sama ternuję to się trochę gubię i nie wiem co robić dalej:oops: Ale mam nadzieję, że się w końcu z tym ogarnę.
  11. Z zapaleniem oskrzeli łaziłaś? :stupid::eviltong: Siedzieć w domu i się kurować! Swoją drogą to widzę, że zdrówko Ci dopisuje tak ja i mi... (od wieczora coś znowu mnie wzięło...).
  12. [quote name='Rudzia-Bianca']Oj mnie ostatnio wszystko się miesza ... Ciesze się że się Wam szkolenie podoba :) oby temu łotrzykowi też się spodobało i w łepeczku trochę rozjaśniło ;)[/QUOTE] Oj nawet nie wiesz jak ja tego oświecenia wyczekuję;) Dziś Rocky pierwszy raz został w klatce, mam nadziję, że to chłopak dzielnie zniesie. Nie był jeszcze na to przygotowany chyba ale pokaleczył sobie przednie łapy od drapania drzwi i wciskania łapek pod nie, no i wczoraj z Moniką stwierdziliśmy, że trzeba go zacząć zostawiać. Został na noc, dał kilka koncertów ale nie było tragedii i wytrzymaliśmy dzielnie do rana. Mam nadzieję, że tylko sobie krzywdy nie zrobi bo to bardzo zawzięta bestia jest:-( A wczoraj na szkoleniu Rocky pięknie pracował i trzeba chłopaka pochwalić, co myślę Monika może potwierdzić:cool3:
  13. No właśnie, czyżby Biana i Bazyl nie startowali?
  14. Meeega:mdrmed: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Zz9y0eeGao4/UWhR6xCIUlI/AAAAAAAAM-Q/7ay0NSBlUD8/s599/P1020363.JPG[/IMG]
  15. Jestem, jestem;) Ale Wy niecierpliwe cioteczki:eviltong: Szkolenie odbyło się wczoraj popołudniu, z piątkiem Ci się coś Rudzia pomyliło;) Generalnie było super, strasznie mi się podoba, psom może póki co trochę mniej bo wymaga od nich sporo koncentracji i spokoju a one tego jeszcze nie nauczone:roll: Póki co z Rockym zaczynamy od zupełnych podstaw tzn. skupiania uwagi na nas bo bez tego dalej ani rusz. Luna wiadomo jest już bardziej ułożona i ćwiczy trochę bardziej zaawansowane polecenia niż Rocky. Teraz właśnie w domu ćwiczymy kennel i pierwszy raz się trochę nawet chłopak zbuntował i sobie poszczekał przy mnie, że tak siedzi i wyszedł ale został wprowadzony z powrotem i teraz ładnie śpi:lol: Zaraz będziemy się zbierać na spacer z ćwiczeniami, duuuuużo przed nami, dużo pracy i myślę też, że dużo dobrych jej wyników. Boję się tylko jak to u nas będzie później z czasem, bo mam mocno absorbującą pracę no i za niedługo będziemy musieli się wziąć za wykańczanie mieszkania, Grześka sesja itp...ale mam jeszcze co najmniej do końca maja luz i myślę, że do tego czasu już dużo się nauczymy. Mam również nadzieję, że niedługo będziemy mogli już Rockyego w klatce zostawić bo drzwi coraz bardziej zniszczone i chłopak na tym przedpokoju świra dostaje.
  16. Przeczytałam i tak trochę się nad tą karmą zastanawiałam - może Josera Economy? Generalnie na pewno gorsza od Brita czy Boscha ale piszą, że też lepsza od marketówek no i na pewno od samej kaszy...:shake: 20kg kosztuje ok. 85zł, ktoś pisał że można również wymieszać z lepszą karmą żeby było po prostu więcej, ale ja doświadczenia w mieszaniu różnych karm nie ma i sama nie wiem. Patrzyłam również na Purine Dog Chow ale to praktycznie to samo a cenowo wychodzi tyle co Bosch więc się nie opłaca. Moje jedzą właśnie Josere póki co ale z linii Emotion i są bardzo zadowolone;)
  17. W okolicach ul. Rozrywki też nie był widziany, przynajmniej do wczoraj, bo przecież on się cały czas może przemieszczać:-( Jak można psa zgubić i go nie szukać? Jezu nie mogę tego pojąć... przecież z własnej nieprzymuszonej woli go adoptowali, a teraz co - łatwo przyszło, łatwo poszło?:shake: Przecież oni tam mieszkają, na pewno znają wiele osób w okolicy, sklepy, szkoły itp., po co psa w ogóle brali jak im nie zależy...
  18. Z grubsza podczytałam wątek;) Super sunia i świetnie trafiła;) Faktycznie bardzo z Lunką podobne i charakterologicznie coś mi się wydaje, że też:razz:
  19. Wpadłam dziś przypadkiem na ten wątek, mój mąż będzie za jakąś godz. na ul.Rozrywki u fryzjera. Podałam rysopis, ma pochodzić i się porozglądać. Popyta też fryzjerek i poprosi żeby dały znać jakby go zobaczyły. Strasznie żal chłopaka:-(
  20. [quote name='Rudzia-Bianca']W końcu zabieram się za rozliczenie na koncie Reksika było 162 zł do tego doliczamy 50 zł od agata51 i 200 zł od Toooma czyli w sumie wychodzi 412 zł z czego 326 zapłaciłam za hotelik i szczepienie zostaje 86 zł . Nie wiem czy się czy darczyńcy nie będą mieć nic przeciwko , ale może byśmy wspomogli finansowanie szkolenia dla Reksa ( Rockyego ) bo straty chłopak porobił w domu duże :( Niby Rocky ma właścicieli ale sytuacja wymagająca pewnie dużych nakładów finansowych będzie :( Do tego jeszcze ta nużyca i jak się okaże, że moja klatka jest za mała pewnie zakup klatki . To sa pieniądze z deklaracji nie z bazarków więc mam nadzieję że można je przekazać nowym właścicielom psa , na którego deklaracje były zbierane . Co o tym sadzicie ? Tooom oczywiście się zgadza ;) Pozostaje pytanie do paula_t , agata51 , ang i Panna Marple . Wprawdzie pieniędze miały iść na Fredka ale on zaopatrzony finansowo i na niego można zrobić jeszcze bazarki jakby co . W sobote widziałam się z Łotrzykiem w Myślenicach . Cudny jest ten slodki drań :) Panie dr pobrały zeskrobinę jeszcze ze zmian i nie ma nużeńca, więc duża szansa że problem opanowany oby . Paolina a jak klatka ? Jak się chłopak w niej zachowuje , próbowaliście już ćwiczyć ? I jak brzuszysko , nic złego się nie dzieje ? A siuśki ? Dalej cuchnące ?[/QUOTE] Klatkę już wieczorem w sobotę rozłożyłam i tak jak przypuszczałam, Luna jak tylko się zwiedziała, że dają tam chrupki za wchodzenie to wlazła i nie chciała jej opuścić:eviltong: Jak ją w końcu z niej wyprosiłam, to wszedł bez oporów Rocky. W niedzielę i wczoraj nawet tam kilka godzin przespał. Generalnie nie ma problemu z siedzeniem w klatce (póki co jeszcze nie próbowałam drzwi nawet przymykać) ale jak jesteśmy. Do tego żeby tam został jak nas nie ma jeszcze daleka droga. Większość niedzieli spędziliśmy na spacerach a wczoraj po pracy psiaki pojechały ze mną do rodziców więc nie było jeszcze za wiele czasu żeby ćwiczyć, dziś trochę luźniejszy dzień mam nadzieje. Rocky miał zrobione legowisko z poduszki owiniętej kocem, mówię "miał" bo jak został wczoraj na przedpokoju to wróciłam do bardzo pierzastego domu:evil_lol: Tak przypuszczałam, że w końcu się skapnie że tam coś do rozwalenia jest. No i został mu sam koc. Grze powiedział, że jak zje koc to mu zostaną same panele:eviltong: A z brzuchem oki, nie wiem czy wtedy tak się zdenerwował czy coś faktycznie zjadł co mu zaszkodziło, ale jak wczoraj jechał z Luną to nie było już żadnych sensacji i wesoły jak zawsze;) Myślałam, że może przy dalszych trasach tam mu w żołądku wywraca, ale w sumie teraz to nie wiem. Zobaczymy jak będzie następnym razem. Póki co nie sikał w domu więc ciężko powiedzieć czy cuchnące ale generalnie kolor jakby lepszy, dostaje urosept;) Klatka co do wielkości wydaję mi się w porządku, wieczorem postaram się wkleić zdjęcia (bo coś z tel. mi na picasse nie przeszły i muszę normalnie zgrać), także myślę, ze jeżeli tylko możemy ja przetrzymać parę.....miesięcy:oops: to nie będzie potrzeby kupna nowej. Rudzia mów od razy oczywiście jak by była potrzebna, coś na pewno wtedy wymyślimy;) Jak chodzi o tą kasę to na prawdę nie trzeba...:oops: Trochę faktycznie się tego nazbierało, no ale to zupełnie normalne jak się ma zwierzaki, przyzwyczajeni jesteśmy;) Jak tylko się odgarnę z sytuacji z przesunięciem terminu oddania mieszkania i cały zamieszaniem i problemem z tym związanym (bank, kredyt itd.) to się odezwę do Moniki żeby umówić się na pierwsze szkolenie;-) [quote name='agata51']R-B, dziękuję za PW. Nie zaglądałam, bo mam tyyyyyyyle do zaglądania, że nocy nie starcza. Zgadzam się na wszystko. Kurczę, trzeba coś z tym zrobić. Na początek chyba klatka. Ja też miałam opory - ledwo psa z klatki wyrwaliśmy, znów go do jakiejś wsadzamy. Ale, widać, to jest zupełnie inny rodzaj klatki, bo okazuje sie, że psy to uwielbiają. Tylko żeby nie była ona za karę. Jak Werka już nie musiała być odseparowana od sforki, z jej klatki często korzystały moje psy, a czasem nawet moja wnucha. Kongo - przereklamowane. Nie wiem, co i jak trzeba by do środka napchać, żeby pies miał zajęcie na pół dnia. Moje psy najbardziej wymyślnie utwardzone farsze załatwiają maximum w godzinę. Nie doczytałam wszystkiego, nadrobię w wolnej chwili, ale coś mi się wydaje, że Reksio potrzebuje twardej ręki. R-B, wiem, że schroniskowy pies w pańskiej pościeli to coś, o czym marzysz, a zwinięcie ze stołu obiadu dla rodziny to kupa śmiechu, ale chyba nie o to chodzi. Nie dajmy się zwariować. Behawiorysta niezbędny. A rodzina Reksia ma słuchać i przestrzegać. Niestety. Znów mi się dostanie - bo Reksio taki boski![/QUOTE] Spokojnie, my go naprawdę nie zagłaskujemy na śmierć;) Problem jest i z nim właśnie staramy się walczyć. Nie robię tragedii z tego że zjadł pół domu, bo co mi to da, stało się i tyle. Wolę już na to patrzeć z humorem niż z ciągłym wkurzeniem. Teraz trzeba zrobić wszystko żeby nad tym zapanować i myślę że jesteśmy na dobrej drodze. Problem polega na tym, że jak jesteśmy w domu to jest super grzeczny pies, no normalnie marzenie, ale jak wychodzimy to się pojawia Mr Hyde:diabloti: Nie mieliśmy wcześniej psa z problemem separacyjnym, to dla nas nowa sytuacja. Szybko okazało się, że opierd... go za to co zastaliśmy w domu przynosi zupełnie odwrotny skutek. Grzesiek ma dobrą rękę do psów, w domu rodzinnym miał dwa owczarki bardzo dobrze ułożone, Lunę też szybko "spacyfikował" i jest pies na medal. Z Rockym jest trochę inaczej, musimy sięgać do rzeczy i metod których wcześniej kompletnie nie znaliśmy - jak np. klatka. Jeszcze parę tyg. temu nie mogłam kompletnie pojąc jak można psa w klatce zostawiać, teraz już wiem że to nam klatka się źle kojarzy a psu już wcale nie musi. I on i my się dopiero uczymy;)
  21. Co od moczu to też się nad tym zastanawiałam bo zauważyłam, że ma też dość intensywny kolor (chociażby w porównaniu do Luny) ale że on bierze teraz ten betaglukan z dość dużą ilością wit C to myślałam, że ten kolor może od tego. W każdym bądź razie innych niepokojących objawów nie było. Myślę Gosia, że zrobimy tak, że jak się umówimy żeby podjechać po klatkę (bo już chyba wiesz że będziemy jej jednak potrzebować:oops:) to podjedziemy od razu do Twoich wetek, ja wcześniej coś spróbuję "złapać". Będę do Ciebie dzwonić później żeby się umówić. Skóra wg mnie bez zmian, ani lepiej ani gorzej. Po 3 tyg mamy przyjść do kontroli, minął dopiero tydz więc mam nadzieję, że jeszcze się coś ruszy w tą dobrą stronę oczywiście:roll: Jeszcze na szampon czekam. Gardełko lepiej, nie kaszle bida, nie kicha, jak patrzyłam na ile mogła to też już mniej czerwone, sprawdzimy jeszcze u wetek, dalej podaję leki (psikacza zgodnie z tym co pisałaś w końcu nie zakupiłam;-)). Mam również nadzieję, że jak dziś z Grze przeliczymy nasz budżet to uda się coś wygospodarować na szkolenie w kwestii którego jest w kontakcie z Moniką;-) Póki co łotr wyje, szczeka, płacze na przedpokoju... dobrze że sąsiadów mamy póki co wyrozumiałych. Tak mi go strasznie szkoda, że tak bardzo sobie ze sobą nie radzi, dla niego te godz. bez nas to jest jakaś krzywda okrutna:placz::placz::placz: Będziemy nad tym pracować, pracować i jeszcze raz pracować!;-)
  22. Witam cioteczki;) W święta Rocky zjadł mój firmowy telefon (głupia ja, nie zostawia się takich rzeczy tak nisko:eviltong:) i zaczął zostawać na przedpokoju. Nie ma już zniszczeń ale mamy nowy problem, przedpokój jest beeeeeee:angryy: No i w komplecie codziennie mamy koopę, bardzo dużo siku (o bardzo mocnym zapachu - właśnie szukam czegoś w necie co ten zapach usunie) a nie było już od dawna nic takiego w domu, do tego piszczenie i szczekanie większość czasu jak nas niema, nie wiem jak jest jak idziemy do pracy ale jak wychodzimy popołudniu na jakieś 2 godz to wiem od sąsiadki że końca nie widać... Teraz właśnie też go szkolę i tam sobie siedzi i jest pikanie non stop plus szczekanie (wcześniej aż tak nie było), no cóż, twardo siedzę i nie reaguję...:-( Dziś zauważyła że napoczął od dołu drzwi do wiatrołapu... coś czuję że teraz to już mu łatwo pójdzie. Mam nadzieję, że dobrze robimy i że mu to niedługo minie a nie nasili się. Oczywiście jestem w kontakcie mailowym z Psią Szkołą. Przy dwóch psach trochę ciężko to ogarnąć, ona na przedpokoju piszczy, Luna w pokoju tez się rozczula i zaczyna do niego piszczeć, głowa mała jak nad tym zapanować:placz:
  23. [quote name='kasiask']Ja nieobznajomiona - wybaczcie - ale co to są te KONGA?????[/QUOTE] [B]Kasiak[/B], kongi to generalnie hamerykańskie zabawki dla psów;) Są bardzo różne ale te podstawowe, pierwszy produkt Konga, to takie kauczukowe "bałwanki" do wypełniania smakołykami. Jest masę opcji co do ich wypełniania, ludzie też je zamrażają aby psiaki miały trudniej. Psiak (prawie każdy) będzie wylizywał, gryzł, naciskał (każdy ma swoją indywidualną metodę:evil_lol:) konga aż nie będzie pusty, on ma super zajęcie a my spokój;) W necie jest pełno info i filmików na ten temat. Ja dziś znalazłam bardzo fajną promocję (lepszą nawet niż w tym zoologicznym gdzie je zakupiłam), kong M jest za 27,80zł a L za 32,80zł do tego można jeszcze dostać rabat 10% od polecającego (jakbyś była zainteresowana to dam namiar na PW bo nie wiem czy tu tak można reklamować:???:). To wychodzi praktycznie połowę taniej niż na allegro (wliczając przesyłkę). W każdym bądź razie ja dziś z tego sklepu skorzystałam:p Oczywiście najpierw zadzwoniłam grzecznie do Grze czy mogę im jeszcze jakąś zabawkę kupić, zgodził się, a że o kwocie nie rozmawialiśmy to...:oops::diabloti: Także same widzicie, że długo mi to "odczekanie" nie zajęło...[COLOR=#d3d3d3][SIZE=1]dobrze że t[SIZE=1]o [SIZE=1]ja mam kartę kredytową[/SIZE][/SIZE][/SIZE]:evil_lol:[/COLOR] Kilka fajnych rzeczy zamówiłam, jak dotrą to się będę chwalić bo strasznie lubię takie gadżety, a że Luna do tej pory nie wyrażał zainteresowania to po jednym takim zakupie oddałam większość koleżance, no ale teraz mam pole do popisu:eviltong: Kupiłam też gwizdek, mam nadzieję że nauczę Rockyego wracać na jego dźwięk, oraz kliker i będziemy trenować. A to nie koniec bo mam jeszcze jedną mega zajawkę ale o niej napisze później.... [quote name='Rudzia-Bianca']O mateńko , co jeszcze :( Biedny Reksio :( Paolina ja wiem ż esię powtarzam , ale nie wiem co nad tym łotrem czuwało że znaleźliście ogłoszenie o nim . Gdyby pojechał do tych Iwanowic to pewnie jak piszesz byłby już łysy :( Chyba pisane Wam było jak i mnie że trafiają do Was psy po przejśaciach z predyspozycjami do wiecznego siedzenia u weta ... Co do klatki, to pomierzę ją dziś , chyba nie uda mi się przed świętami jej Wam przywieźć, ale gdyby coś się zmieniło to się zdzwonimy . Co dostaliście na nużyce ? Gdzie ma rozmieszczone ogniska choroby ? Może trzeba by wejść z weterynaryjnym glukanem , jakby co to podrzuce z klatką bo ja mam tego zakupione dla łotrów dużo . Pytaliście czy dla Luny nie jest to niebezpieczne ? Nie trzeba jej zapewnić jakiegś wspomagacza odporności ? Wymiziaj psiska i zdrowiejcie szybko .[/QUOTE] Jak będziesz miała wymiar to napisz, a co do przywiezienia to weź przestań, jak się nic nie zmieni to my po nią podjedziemy, ale mam jeszcze cichą nadziję że się trochę chłopak ogarnie...:oops: Na nużycę dostaliśmy pastę dla, uwaga... koni:eviltong: Nie pamiętam teraz jak się nazywa. Generalnie jest tak, że jest jakiś jeden zarejestrowany lek dla psów ale zdaniem Pani Doktor mało skuteczny i częściej leczy się to tą pastą, która jest podobno dużo lepsza ale trzeba uważać bo kilka ras jej nie może dostawać (z tych co pamiętam to owczarek collie) bo może dawać jakieś niepożądane skutki uboczne, objawy neurologiczne. Pani Doktor raz się zdażyła taka sytuacja a leczy tą pastą już długo. Stwierdziliśmy, że nie bardzo żadną z tych ras przypomina, ale że nie wiadomo co w tym żyłach płynie to będziemy go obserwować i w razie czego od razu odstawimy. Nie chcieliśmy się bawić z jakimś kiepskim lekiem, żeby mu się to jeszcze nie pogorszyło, decyzja oczywiście należała do nas, mam nadzieję że nic złego się nie będzie działo:roll: Plamy ma na pysku, pod pyskiem, na przednich łapach (ze 3-4) i jedną na tylniej. Wygląda to nie najgorzej i tak naprawdę gdyby nie ta na pysku to pewnie byśmy jeszcze nie wiedzieli, bo te na łapach mało co widać. Jak nam wetka pokazała w książce zdjęcia to strach patrzeć... Luna się nie zarazi i my też;) To przynajmniej o tyle lepsze od grzyba (bo było też takie przypuszczenie, że jak nie wyjdzie nużyca to pewnie grzyb). Podobno nużeńce ma każdy pies, ale atakują i się namnażają tylko u tych które mają osłabioną odporność komórkową (a to taka głębsza niż ta związana np. z gardełkiem, i jest to podobno wada genetyczna). Jak to napisałaś to dopiero pomyślałam, że mogłam o ten betaglukan zapytać... wetka mówiła o rutinoskorbinie, wit C, tamtum verde do psikania i syropie, ale ten środek co mamy ma i rutynę i vit. C więc zaczełam go znów dawać, damy z tydz a potem może już sam rutinoskorbin? Zobaczymy czy w ogóle mu coś przejdzie. Luna to tak szczerze powiedziawszy, nigdy gardła nie miała chorego, czasem tylko jakiś sensacje żołądkowe ale raczej na własne życzenie po tym jak coś gdzies na polu dorwałą i zjadła:shake: Także odporność to mi się wydaję, że ona ma dobrą a Rocky to się ewidentnie wdał we mnie:eviltong: [quote name='paula_t']Paolina, super, że udało Wam się zakupić te konga, bo widać, że psiaki mają radochę :D A Reksikowi to chyba trzeba wpychać jak najgłębiej, żeby miał duuuuuuży problem z wyciągnięciem tego, może wtedy zajmie to troszkę dłużej :p Rudzia, jakby Reksik trafił do Iwanowic, to wolę nawet nie myśleć co by z nim było....Jakby jego zachowanie było zbieżne z zachowaniem u Paoliny, to skończyłby pewnie w budzie, na łańcuchu i wolę nawet nie myśleć, jakby próbowali go oduczać tego zachowania :( I tak jak napisałaś byłby już łysy, bo kto by tam z nim do weterynarza pojechał :([/QUOTE] Oj, żebyś wiedziała, że radocha straszna:p Luna kiedyś do takiej kongo podobnej zabawki to nawet nie podeszła a teraz nawet walczy, tylko że się szybciej poddaje nie Rocky;) No w końcu chłopak nie od parady ma takie imię:loveu: Właśnie jak sobie w necie szukałam info o nużycy to się prawię popłakałam jak te biedne psy zobaczyłam z tą chorobą (i przy okazji pewnie wieloma innymi) na łańcuchach, musiałam szybko wyłączyć... ludzie są okrutni.
  24. No to cioteczki kochane już po wizycie i wiemy, że mamy nużycę. Dostaliśmy lek, musimy jeszcze szampon Hexoderm zakupić i walczymy:snipersm: Do tego gardełko znów czerwone, tak mi się coś wydawało bo od jakiś dwóch dni znów zaczął kaszleć po wypiciu wody. Póki co włączamy syrop i ten betaglukan z rutyną który dostawał, jak nie przejdzie to trzeba będzie jakiś inny antybiotyk zastosować:-( Ta pogoda dała w kość, Rocky dużo śniegu jadł a ja nie mogłam go od tego odgonić, no i spacery też były dość długie bo trzeba się nachodzi żeby królewicz koopkę strzelił:eviltong: a to wszystko po antybiotyku. Taki dzielny był, że Wam mówię! Jak Pani doktor zeskrobinkę brała (a to trzeba tak do krwi) to nawet nie pisnął:loveu: [SIZE=2] [SIZE=1]A swoją drogą to nie wyobrażam sobie go gdzieś w budzie... nużyczę może by ktoś zauważył jak by go już całego zjadła...[/SIZE]:-([/SIZE] Co do klatki Gosiu to w najbliższym czasie nie damy rady po nią podjechać więc łotr ma jeszcze chwilę, żeby się poprawić. Jak w tym czasie nic się nie zmieni to skorzystamy z Twojej oferty i jeśli to możliwe klatkę pożyczymy:oops: Czekam jeszcze na jakiś wskazówki od Psiej Szkoły;) A teraz się pochwalę:p W zoologicznym obok weterynarza była przecena kongów, no i jak zobaczyłam to się na nie rzuciłam:evil_lol: i oto efekt: [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-nvjUCAi0niw/UVM0-qxASJI/AAAAAAAAAJU/iPe3ludKOzM/s640/P1000418.JPG[/IMG] [/CENTER] Mamy emke dla Luny i elke dla Rockyego i jeszcze taką piłkę na ciastka:multi: Oczywiście odbyło się już testowanie, na początek dość luźno upchałam kongi i psiaki rozbroiły je w 5 min. Potem upchałam trochę mocniej i zeszło może z 7min:evil_lol: tyle że Luna się troszkę zniechęciła jak nie chciało już wyjść ale dała radę do końca. Do piłki nie mam jeszcze odpowiednich smakołyków ale na pewno niedługo zakupię i ją też wypróbujemy:razz: Podoba mi się jeszcze kong wobller i mam nadzieję go zakupić ale trochę odczekam bo Grze chyba by zwariował:crazyeye::eviltong: A tak to wyglądało: [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-fhpbBT0U-yE/UVM4pYgZmJI/AAAAAAAAAKI/nq_cR9lVtmg/s640/P1000425.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-RB6NrEZH86k/UVM4mJqujpI/AAAAAAAAAKM/eJRaW1ReAhc/s640/P1000429.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-d-CIEKBzPAs/UVM4oJEVfxI/AAAAAAAAAKQ/cw8LJQQFTGA/s512/P1000430.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-6ukf-Fn8gNk/UVM4xagQfkI/AAAAAAAAAKU/DFPzWn_y3R8/s640/P1000431.JPG[/IMG] [/CENTER] Bardzo się spodobało bo to łakomczuchy są:loveu: (Luna to w sumie łakomczuch od kiedy jest Rocky bo tak to był niejadek:eviltong:) Ale nie wydaje mi się jednak żeby to mogło Rockyego zająć na tyle żeby nie niszczył, przypuszczam że jak bardzo dobrze go wypcham to zajmie mu może góra godzinę a to jednak trochę za mało:evil_lol:
  25. Pogadam dziś z Grze i się odezwiemy, może się faktycznie zdecydujemy, tylko musiałabym dostać solidne przeszkolenie jak to zrobić aby klatka była przyjemnością a nie za karę;)
×
×
  • Create New...