Jump to content
Dogomania

IZMADO

Members
  • Posts

    591
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by IZMADO

  1. [quote name='rashelek']Aaaa no to wszystko jasne, muszę poczekać w takim razie na odpowiedź ;) 2 obroże i smycz, dlatego tak się niecierpliwię :lol: :D[/QUOTE] O, to na bogato! [quote name='CAM']Hej. Jestem tu pierwszy raz. [B]Fajny wątek[/B] ":) Mam małe pytanko. Czy w szelkach siodełkowych jak jest ten rzep z przodu to czy nie odepnie się przy mocnym pociągnięciu?[/QUOTE] No nie wiem ;) Osoby o słabej woli są tu co rusz kuszone czymś nowym, hehe :)
  2. [quote name='rashelek']Dziewczyny, czy DS jest ostatnio na jakimś urlopie? Macie z nimi kontakt?[/QUOTE] Urlopu pewnie jako takiego nie mają, za to mają psa po operacji, który bardzo wolno dochodzi do siebie. Myślę, że właśnie to zaprząta im teraz głowy. A co chcesz zamówić? :cool3:
  3. [quote name='Aleksandrossa']Póki co oba są genialne ;) Satynowe na pewno mniej sierść wyciera i jest trwalsze. Myślę, że dla psa o normalnej sierści i takie i takie będzie się super sprawdzało ;) Kolejny ich plus- obróżki są mega miękkie co akurat u nas, przy małym psie to jest zaleta :)[/QUOTE] Super, dziękuję za opinię :) Chciałabym kiedyś wypróbować to satynowe podszycie, ale chyba jest trochę zbyt eleganckie dla mojego kundla ;) Za to miękkie obroże to nasi faworyci!
  4. [quote name='Aleksandrossa']Chic znów Modną kozę zaprezentuje <3 [/QUOTE] Jak Ci się sprawdzają ich podszycia? Wiem, że pudle mają specyficzny włos, ale które podszycie poleciłabyś dla psa o normalnej sierści? Satynowe czy bawełniane?
  5. Chciałam na forum pochwalić figurę Juniora :) Jest bardzo zgrabny! Nawet zauważyłam delikatny zarys żeber i kiedy się prężył ;) Super wygląda!
  6. [quote name='gops']Doszła zamówiona bluza , będziemy się wozić po dzielni :evil_lol: [/QUOTE] O boziuuuu, ale cudny dresiarz! Ach :loveu:
  7. [B]52um1k[/B][B],[/B]przede wszystkim musisz się przygotować na to, że każda zmiana warunków życia wiąże się z osłabieniem organizmu. Twojemu psu trochę zajmie przyzwyczajenie się do nowego otoczenia, dlatego warto wspomóc go dobra karma i preparatami witaminowym. Ja swojemu [U]kundlowi[/U], który mieszkał w bloku u innej rodziny, dodaję do mokrej karmy trochę oleju (to, co mam pod ręką: ryżowy, z pestek winogron, oliwę z oliwek, słonecznikowy). Suchej karmy nie dosmaczam, bo wiem, że przestałby ją jeść saute. W tej chwili podjada Bozitę i jest okej. Pies sypie się umiarkowanie, ma błyszcząca sierść, ładne kupki. Dojście do tego etapu zajęło nam kilka miesięcy, więc musisz być cierpliwy.
  8. [quote name='Karoola']Można też zlecić to jakiejś złotej rączce, sklei się i przebije jakimiś nitami, powinno być ok. Można też kupić nie taśmę, a linkę żeglarską i przeszyć ją, owinąć końcówkę jakimś drutem, opaskami zaciskowymi itp, a na koniec zabezpieczyć jakimś sznurkiem, materiałem czy taśmą "na gada". Albo kupić gotowca :eviltong: O, a może lonża dla konia? Ja mam, chyba 7 m. na bank można kupić dłuższe, tylko nie jest dla mnie zbyt wygodna, bo ma chyba 4 cm szerokości.[/QUOTE] No dokładnie! Ja maszynę mam, ale złotej rączki obok siebie nie ;) Za to o nitach zapomniałam, a przecież mam specjalny sprzęt do tego. Chyba zrobię sobie kolejną linkę treningową! W węzłach żeglarskich jestem obyta, więc ostatecznie kupię właśnie coś takiego. Igły do żagli i lin mam, więc może na bezrobociu się pobawię :)
  9. [quote name='puchu']A jak to samemu dobrze połączyć? Mocny klej+nici? Co najmniej 10 m. Suczka, miks stafika, jest agresywna do innych zwierząt, więc teraz chodzi tylko na 1,5m. Na lince mogłaby się choć trochę wybiegać za piłką[/QUOTE] Ja szyłam ręcznie, muliną ;) Mam pojedynczą taśmę i mały karabińczyk, ale wszystko się trzyma (choć tej jednej złamanej igły nadal nie mogę odżałować :eviltong:) Jednakże dla staffika i to narwanego z powodu agresji nie polecałabym ręcznego szycia. Mając go na lince musisz mieć pełne zaufanie do sprzętu, więc zleciłabym firmie uszycie takiej taśmy, albo kupienie jej w zoologu.
  10. [quote name='Maron86']To chyba zależy od psa. U mnie są 3 psy i u każdego znaczy taka reakcja co innego. Jeanne - jest coś co można upolować np jaszczurka, wąż, ptaszek itp Szaman - na 99% będą to duże dziki, sarenki, inny spory pies, obcy człowiek itp Magia - ma trzaski i ignoruje jej zachowanie po prostu zabierając ją z tego 'strasznego miejsca' ;)[/QUOTE] No ale myślisz, że w naszym przypadku to też strach? A może ona ma coś z głową?;)
  11. Podrzucam Morrisa! (Hmm.. Po wczorajszej wizycie u Karilki brzmi to dwuznacznie :roll:)
  12. [quote name='gops']Jest dużo wygodniejszy od eko . Na pewno sie trochę brudzi , ja tylko mówię o wygodzie ;)[/QUOTE] A może pianka na rączkę? Ostatnio prowadzałam psa na takiej smyczy, to był mój pierwszy kontakt ze smyczą i rączką czymś podszytą, nie powiem, było super! Sama rączka trochę sztywna, ale ogromnie wygodna! I super się nią manewrowało, dobrze wyczułam kiedy mogę smycz skrócić, a kiedy przerzucić ją sobie tak, żeby złapać za rączkę. [quote name='knicks']Adzia a jak z miękkością tej odblaskowej? ja właśnie chciałam jakąś miękką mkę a smyczy też za często nie używam więc nie powinna się tak szybko zużyć[/QUOTE] Mam smycz z odblaskową nitką, używaną już dość długo, mogę ją kiedyś wziąć byś sobie "pomacała" :)
  13. [quote name='Kirinna']no tak, ale mi chodziło o bardziej coś takiego ze pies w zasadzie który do bardzo strachliwych nie nalezy, nagle ma atak paniki tak jakby bez powodu, nie wiadomo od czego[/QUOTE] Ja myślę, że każdemu może się zdarzyć. Tak naprawdę, jeśli widzisz, że jego "atak" występuje w danym miejscu (las), to może jest w nim coś takiego, co go denerwuje, co powoduje, że czuje się niepewnie. Może specyficzny zapach? Albo szum drzew? Nie wiadomo.
  14. Nic nie widać pod tymi linkami!
  15. [quote name='Kirinna']słuchajcie a raczej czytajcie;) [B]czy może wystąpić u psa coś takiego jak atak lęku? [/B] I mam pytanie czy to po prostu można określić jako jakiś atak lęku, paniki czy to moze być to zapowiedz rozwijania lęku? Myślę ze jego reakcja była spowodowana tym szczekaniem psów, ludzmi idącymi za nami(no ale ludzi Junior zawsze olewa), wiatru?, spadania lisći? wszystko sie na siebie nałożyło?:)[/QUOTE] No jasne, że może. A niby dlaczego mój pies jest teraz na psychotropach? ;) [quote name='Maron86'][B]Kirinna[/B] moja sunia Magia ma takie 'trzaski' czasami. Wystraszy się czegoś i przez jakiś czas świruje i nic do niej nie dociera. Na początku miała ogromny schizy chodząc drogą między działkami i samym lasem - nazywałam jej zachowanie syndromem 3sec. Magia idąc drogą którą ja niepokoiła musiała się odwracać co 3sec. nic tam nie było, ani nikogo - jestem tego w 100% pewna gdyż byłam wtedy z również z Szamanem który okazał 0 zainteresowanie jej dziwnym zachowaniem. Zaczęłam ją i Szamana brać na rower i przyznam że po 2 miesiącach biegania przy rowerze mogłam spokojnie Magię spuścić ze smyczy w lesie. Jak się czegoś wystraszyła to stawała lub się za mnie chowała. Jednak nadal ma 'syndrom 3sec.' na drodze między działkami i tam niestety nie ma możliwości jeździć rowerem bo Magia w swoich schizach wpada pod koło... Z doświadczenia zauważyłam że pies może mieć napad lęku spowodowany dosłownie niczym (samo otoczenie jest dla niego zbyt 'straszne'), jednak u mnie najlepiej sprawdziły się codzienne wyprawy w 'straszne miejsca'. Teraz Magia jest mniej lękliwa i trochę bardziej pewna siebie, jednak zdaję sobie sprawę że tak pewna siebie jak Szaman nigdy nie będzie ;)[/QUOTE] Fajnie nazwałaś, te "trzaski". A co oznacza, jak mi się pies zawiesza? Gdzieś jest zapatrzona, ja jej widok zasłaniam a ona rusza głową tak, jakby nie spuszczała wzroku "z tego czegoś", mogę jej dać korektę, pobiegać z nią, stawać na rzęsach - nic nie pomaga. Jak złapie zawiechę to już koniec. Musimy po prostu iść dalej. Co to oznacza?
  16. [quote name='vege*']Akurat te szelki są identyczne jak te co mam w domu więc się strasznie cieszę, że pasują :) Dzięki dziewczyny :) Fakt, [B]szelki i smycz są szmatkowate, ale mi to absolutnie nie przeszkadza,[/B] bo Nuka nie niszczy wcale rzeczy i ich nie brudzi :) Mam jedne szelki, które może brudzić do woli i które zakładam zawsze na spacery gdzie sobie wolno biega i kopie :) A przy smyczy to dobrze, że taśma jest miękka bo nie będzie mi obcierać dłoni, dla mnie to plus :)[/QUOTE] Ja bardzo lubię smycze tego typu, przymierzam się do zakupu kolejnej. Z szelkami nie mam dużego doświadczenia (a juz na pewno nie z PWDD), ale smycz od nich polecam każdemu :)
  17. [quote name='vege*']Nasz nowy komplecik odkupiony od Kasi i Teodory :loveu: Nie miałam jeszcze nic z tych kolorach dla Nuki to dlaczego miałam nie kupić :evil_lol: [/QUOTE] Wyglądają super - jakby idealnie na nią szyte :)
  18. [quote name='lucky23']Bardziej mi chodzi o takie HM :)[/QUOTE] To szukaj tych firm, które mają propozycje dla kotów. Zazwyczaj sa to taśmy o szerokości 12 mm. OHP i Kudłaty Art na bank robią akcesoria dla kotów. Reszty nie znam, ale nie zaszkodzi powysyłac im zapytania.
  19. [quote name='evel']Ostatnio mam przyjemność pracować z "betonowym" szczeniakiem - 5 miesięcznym DONem, który się niczego nie boi i nawet starsze, dorosłe psy mu ustępują we wszystkim. Co prawda trzeba gówniarza korygować, jak za bardzo kozaczy, ale boooooorzeeee szumiący - jakie to miłe jest, jak bierzesz psa na spacer i wiesz, że się nie zburczy, że nie złapie fazy, że wiszą mu i dyndają wszystkie dziwne sytuacje, dziwni ludzie, inne psy (póki nie podchodzą, bo podchodzące zdarza mu się kasować - pracujemy nad tym), no nie rusza go absolutnie nic. Psychicznie odpoczywam. Chyba muszę z nim zapoznać Zu ;)[/QUOTE] Mam teraz takiego tymczasa ;) Gdybym nie musiała wychodzić na spacery łączone i gdyby Janka dobrze znosiła jego nadpobudliwość, to w tydzień by się ogarnął. Jest cudny, też się niczego nie boi, na psy reaguje spinaniem i chęcią spotkania, ale jak tylko ktoś na niego zapyszczy to ignoruje. Cudownie reaguje na korekty, o boże, aż kocham my dawać te korekty, bo to naprawdę wspaniały widok :eviltong: On potrzebuje domu, który go wszystkiego nauczy od podstaw, szkoda, że nie mogę go poprowadzić... Strasznie nakręca mi Jankę na spacerach, on czasem ma takie spojrzenie, które psy źle odbierają, niby nic, ale jedno oko ma czasem kaprawe i Janka dostaje wtedy wścieku. Pies cudny, super nastawiony do człowieka, więc praca z nim to aż relaks! No... gdyby nie jego radość i energia ;) Chyba Wam nie mówiłam, że od wtorku Janeczka przyjmuje Anafranil? No to mówię. 20 mg na dzień.
  20. A ja tam wszystkim mówię, że pies jest do adopcji i że szukamy domu stałego ;) Morris na pewno wymaga czasu i cierpliwości w układaniu, ale jego nastawienie do człowieka jest tak świetne, że nie powinno być z nim problemu. Pies jest baaardzo energiczny! Jedyny problem jaki chwilowo występuje w domu, to sikanie. Nie tylko znaczy, ale też sika. Trzeba wziąć pod uwagę, że jest to pies wyciągnięty ze schroniska, dlatego potrzebuje kilku dni na ogarnięcie spraw w domu.
  21. [quote name='a_niusia']Larze widac dydka:))))[/QUOTE] Czekałam na taki komentarz, bo sama wstydziłam się nazwać rzecz po imieniu :eviltong:
  22. [quote name='klaki91']U nas kolejny sukces, suka przestała sie drzeć gdy otwieram drzwi do mieszkania bo ktoś puka. Wcześniej miałyśmy na prawdę duży problem z darciem się na gości i osoby typu kurier, dostawca pizzy. Wpadała w szał już jak usłyszała domofon. Zaczęło się całe zachowanie po pobycie u znajomej u której musiałam ją na kilka dni zostawić. Ktoś z gości ją nieźle wystraszył, potem ja niechcący jej strach wzmocniłam. Nie pomagało dawania żarcia przez gości, zamykanie jej w innym pokoju itp. Kompletnie nie panowała nad swoimi emocjami, w szczycie lęku potrafiła łapać za kostki, pokazywać całe uzębienie i ostro warczeć. A wczoraj najpierw się dobijał listonosz, potem kurier, a na koniec koleś z obiadem i na żadnego nie napyszczyła, do ostatniego sie nawet cieszyła :) dostała do wylizania pudełko po makaronie :evil_lol: niech to się jeszcze przeniesie na osoby wchodzące do mieszkania a nie tylko stojące w progu i będę zachwycona moim psiskiem. Niestety ale rok szkolny źle zaczęty- rozcięła sobie solidnie łapę :( ma szwy, głęboką ranę między poduszkami i leży ogłupiała bo musieli jej dać głupiego jasia. Zaciapała mi wszystko krwią.[/QUOTE] Gratulacje! My ciągle walczymy z tym szczekaniem na dzwonek i pukanie do drzwi. Domofon pobudzał ją pozytywnie, cieszyła się na gości, ale odkąd mieszka z nami drugi pies (tymczas tylko na tydzień) to jest uwrażliwiona na wszystkie dźwięki i zaczęła mi szczekać na domofon... I znowu pojawiło się lękowe atakowanie ludzi. Przeżywamy jakiś tygodniowy kryzys, bo znowu ma napady ostrego lęku, które objawiają się agresją, która potrafi przekierować na ludzi. Tragedia jakaś z tym psem. Weterynarz przepisał nam Anafranil, ale zaraz dzwonię do jednej z moich behawiorystek pogadać o lekach, bo jestem ciekawa co ona na to. Rozciętej opuszki bardzo współczuję, ostatnio mijam mnóstwo potłuczonych butelek. Ludzie to jednak świnie.
  23. Ojej, a co to za okropne wieści? Trzymam kciuki za leczenie. U mnie jest teraz tymczas, który bardzo przypomina mi Fantę :)
  24. Taka szyja to wszystko umie zaprezentować ;) Super jest ten doberman!
  25. [quote name='Kirinna'] Iza mozemy się przejsć do manu jeśli tak jak Marta pisze są w kakadu, dla Juniora też muszę kupić bo ze swojego jakimś cudem wyrósł[/QUOTE] Z chęcią! Ja się waham między rozmiarem 2 i 3, więc chyba lepiej byłoby go przymierzyć.
×
×
  • Create New...