Ale nas zastrzelilas! Nic, nic i nagle: domek! Bardzo sie ciesze:) i bede czekala na fotki i relacje z domku. W wolnej chwili napisz prosze o nim cos wiecej:)
A co do jedzenia dziwnych rzeczy...Hopka najadla sie dzis na spacerze buczynowych orzeszkow a potem w domu wszystko wyladowalo na dywanie w Zosinym pokoju...swoja droga, ciekawe dlaczego w takich przypadkach psy zawsze wybieraja dywan...:/