On jest przemiziasty :) Opowiedzialam dzis Zosi na spacerze historie Rudzika i nagle moje dziecko w ryk. Lkajac mowi: ja nie bede mogla zrobic moich snow (czyt. zrealizowac marzen) jak bede duza, bo ciagle ktos jest niedobry i trzeba pomagac! Nie moglam dojsc o co chodzi, wreszcie z lzami na policzkach wyjasnila mi, ze ona chce miec dzieci i sunie, ktora bedzie miala szczeniaczki, ale chce tez pomagac pieskom jak Nutusia, Marysia i inni, a to sie nie da wszystko zrobic. Wytlumaczylam, ze sie da, ze nie trzeba wszystkiego naraz i ze ja jej pomoge ;)