Jump to content
Dogomania

walentyna140202

Members
  • Posts

    149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by walentyna140202

  1. A ja muszę się pochwalić,a w zasadzie pochwalić Kaję. Dzisiaj odważyłam się ją jednak spuścić ze smyczy na spacerze i była b.grzeczna. Szła pięknie przy nodze,a z powrotem nawet jak wybiegała do przodu,to na komendę stój zatrzymywała się i czekała na mnie,lub przywołana wracała. B.się z tego cieszę:lol:. Jutro duże wyzwanie,bo impreza rodzinna i mam nadzieję,że Kaja nie zeżre mi gości;). Będzie jeszcze Kajtek,którego już zna,więc mam nadzieję,że psy zajmą się sobą. A ja myślę,że psy pamiętają jednak,bo kiedy doznają jakiejś krzywdy,to będą miały uraz do tego kto je skrzywdził. Na tej samej zasadzie myślę,że kojarzą też dobre zdarzenia i ludzi. Nie wiem tylko jak długo.
  2. [quote name='Poker']Ale zarosła na zimę dziewczynka.Piękne ma futerko. Chodzi już bez smyczy ? Na tym zdjęciu chyba stoi na tylnych łapkach i pewnie sępi o jakiś smakołyk [URL]http://images34.fotosik.pl/535/a476ff4c0cfaf58amed.jpg[/URL] Przestawiła się szybko na DS , bo jest jej dobrze.całe szczęście ,że psy żyją chwilą obecną ,a nie wspomnieniami.[/QUOTE] Bez smyczy jeszcze nie,chociaż pewnie przesadzam,bo na 99%jestem pewna,że już nie dałaby dyla. No,ale na tej rozwijanej smyczce jest wygodnie,wiec zanim ją zabiorę do moich rodziców na ogrodzony teren,to będzie chodzić na smyczy. Myślę,że już wkrótce uda mi się to zrobić i będzie biegać luzem.
  3. Tak, w szczególności ten na łóżku gdzie pochłania kostkę na zęby:lol:. Uwielbia się wylegiwać na naszym łóżku albo na kanapie obok mnie. To jest taki rozbrajający słodziak,że podbija wszystkie serca,oczywiście jak już przestaje warczeć na gości:lol:. A z Tokajem spoko. Jak w każdej rodzinie raz sielana,raz małe warczonko:lol:,ale bez otwartej wrogości.
  4. [quote name='Poker']My się też przywiązujemy ,a nawet często kochamy. I mamy wybór, zostawić to jedno psie nieszczęście czy pomagać większej ilości. Wybrałyśmy to drugie i jesteśmy rozdarte.[/QUOTE] Wiem,że kochacie te psie nieszczęścia,bo widzę po Anuli jak się przejmuje Kają. Rozumiem też jak jest Wam ciężko oddać później takiego już wykochanego podopiecznego innym ludziom. Dlatego jeszcze raz Wam dziękuję za to i podziwiam.
  5. Ja nie znałam Cecylki,ale weszłam na jej wątek i było mi b.przykro.Może odrobiną pocieszenia,jeżeli tak można w ogóle powiedzieć jest to,że już nie cierpi. Ja na pewno nie nadawałabym się na dt. Do każdego zwierzaka przywiązuję się niesamowicie i każde rozstanie jest koszmarem. Całe szczęście,że są tacy ludzie jak Anula. dzięki nim psiaki mają super domy dopóki nie trafią do tego ostatniego. Podziwiam wszystkich rodziców tymczasowych. Wysłałam Anuli zdjęcia Kai i mam nadzieję,że je wstawi na Dogo.
  6. Oj wiem co czujesz. Ja chodziłam zapuchnięta po Fiordzie przez 2 tygodnie. To są naprawdę ciężkie chwile. Był z nami 10 lat.Po czym podjęłam decyzje o przygarnięciu psa ze schroniska. Dla mnie ogromną pociechą stała się Kaja.Właśnie leży obok mnie. Obszczekała przed chwilą sąsiada,który przyszedł do Marty. Dzisiaj przecierałyśmy szlak w lesie w kopnym śniegu. Kaja wypłoszyła zająca,ale nie wydzierała się za nim. Rano pakuje się do łóżka i domaga miziania. A jak Twoje starania o tą sunie z Poznania? No i jak Mikuś? Mam zdjęcia i spróbuję je wstawić.
  7. No pewno,że się nie rozmyśle. W ogóle nie wyobrażam sobie że możesz mieć jakieś wątpliwości. Nie oddam już Kaji:lol:. Możesz śmiało wysyłać umowę do schroniska.
  8. Aniu,no więc muszę Ci powiedzieć,że to jest niesamowite. Mamy te same priorytety. To jest sunia,którą mam też jeszcze w zakładkach umieszczoną. Też rozpatrywałam jej adopcję,tym bardziej,że jest w schronisku w Poznaniu. Później znalazłam Kaję i na niej stanęło. Na pewno ją też wyprowadzisz na super psa,a Mikuś zyska towarzyszkę.
  9. Aniu dzięki za interwencję. A PON-a to ja szukałam i jest Kajucha:lol:. Właśnie wyleguje się obok mnie. Cieszę się,że Kumpel ma fajny dom. To prawda,że przygarnięte psy oddają tyle serca ile im się da i jeszcze więcej. To jest fantastyczne.
  10. No i znowu nic. To jest wkurzajace. Pisze codziennie i nic sie nie pokazuje. Chyba musze liczyc na Anule,ze bedzie przekazywac wiad.ode mnie.
  11. [quote name='Bogusik']No właśnie chciałam umieścić odp. z cytatem i jak chciałam wysłać,to pokazała się inf. że wiadomość jest za krótka i powinna zawierać przynajmniej 10 znaków?!:roll:[/QUOTE] No wlasnie. To jakas masakra. Codziennie pisze i nic. Nie mam pojecia dlaczego. Moze to sie chociaz pokaze. Dzisiaj mialysmy z Kaja wyczerpujacy spacerek w sniegu po kostki. Ale bylo fajnie. Padlysmy obie. Ja z ksiazka na kanapie,a Kaja oczywiscie obok mnie. Tez na kanapie,tyle,ze bez ksiazki:lol:.
  12. Kajunia pieknie chodzi na dlugiej smyczy. Dzisiaj pierwszy raz zostala dluzej sama w domu i nie bylo zadnych problemow. Niezly zbieg okolicznosci,bo ja tez sie staralam o adopcje Kumpla,ale juz byl obiecany Panstwu z Krakowa. Swiat jest jednak maly. A ja ciesze sie,ze mam Kaje:lol:.
  13. Kajunia pieknie chodzi na dlugiej smyczy. Dzis pierwszy raz zostala dlugo sama w domu i nie bylo zadnych problemow. Ale zbieg okolicznosci,bo ja tez sie staralam o adopcje Kumpla,ale juz byl obiecany Panstwu z Krakowa. Swiat jest jednak maly,a ja ciesze sie,ze mam Kaje:lol:.
  14. Wiedzialam,ze Ania dlugo nie wytrzyma bez kolejnego psiaka,ktoremu jest potrzebna pomoc:lol:. I to jest super. Kaja dzis zostala pierwszy raz sama w domu i nie bylo zadnych problemow. Od wczoraj ma rozciagana smycz i fajnie widac jak sie pilnuje. Nawet jak kawalek odbiegnie,to obraca sie,czy idziemy za nia. Mysle,ze Ania tak pilnuje Mikiego,ze nie ma grozby powtorki. Zreszta sama widzialam,ze Miki tez wie co mu wolno i czeka przed schodami na wniesienie. Trzymamy kciuki za calkowity powrot Mikusia do zdrowia.
  15. Super. Powodzenia w rehabilitacji. Jest b.dzielny. A Kaja dzis jak zwykle na spacerku i ogolnie spokojny dzionek.
  16. Dzisiaj Kaja byla na goscinnych wystepach i egzamin zdala na 6. Zachowywala sie b.elegancko. Grzecznie lezala i dawala sie miziac. Wszyscy sa nia zachwyceni. No i zaczela jesc nie tylko z reki,ale tez z wlasnej miski co mnie b.cieszy. No i jeszcze mam psa obronnego,bo okrutnie darla sie na faceta,ktory tankowal mi autko na stacji benzynowej. O samochod moge byc spokojna,kiedy Kaja w nim bedzie:lol:.
  17. No wiem,wiem i najpierw chce ja puscic na ogrodzonym terenie u rodzicow i zobaczyc jak sie zachowa,ale to jeszcze nie jutro. Moze pod koniec przyszlego tygodnia. Zreszta zobacze jak sie bedzie dalej zachowywac. Na pewno nie bede ryzykowac,bo za b.mi na niej zalezy. Jest fantastyczna. Przytulaja jak malo kto,a szczeka jak grozny brytan:lol:. No i te fruwajace w biegu uszy. Widok rewela. Pileczka lezy u mojej kolezanki i jutro,lub w czwartek powinnam ja dostac.
  18. No wreszcie mi sie udalo. Ciesze sie,ze moge do Was dolaczyc. Moja rodzinka uwielbia zwierzaki i mamy prawie zwierzyniec w domu. Tzn.przygarnietego z podworza od moich rodzicow mixa persa(jest przesliczny Ania moze potwierdzic),zolwia i 3 konie(jeden to zrebak),a teraz dolaczyla do nas Kaja. Od pierwszej chwili kiedy ja zobaczylam w internecie pokochalam. Duzo czasu zajelo zdobycie zaufania Ani(wiecej niz Kaji),ale w koncu sie udalo:lol:. Trzymamy kciuki za ostatniego towarzysza Kai Rudiego.
  19. To moja kolejna proba. Wyslalam przed chwila wiad.,ale poszla chyba w kosmos. Masakra. Pisze po raz kolejny. Witamy serdecznie wszystkich fanow Kaji:lol:. Kajunia jest rewelacyjna i mysle,ze jej u nas dobrze. Chyba w pelni nas juz zaakceptowala. Jest gigantycznym pieszczochem i zarazem groznym psem obronnym(obszczekuje obcych):lol:. Uwielbia dluuuugie spacery po lesie o ktore cudnie prosi na dwoch lapach. Nie odstepuje mnie na krok i jestem b.z tego powodu szczesliwa. Stracilam niedawno mojego kochanego alaskana Fiorda a Kaja wypelnila pustke po nim. Mysle,ze obydwie nawzajem sie potrzebowalysmy,choc wiem,ze u Anuli bylo Kaji cudownie. Jestem niezmiernie Ani wdzieczna,ze nam zaufala i potrafila oddac takiego fantastycznego psa. Mysle,ze szybko znajdzie kolejnego bidulka,ktoremu trzeba pomoc i rowniez jemu ofiaruje swoje wielkie serce.
  20. Witamy wszystkich fanow Kaji i serdecznie pozdrawiamy:lol:. Moze wreszcie uda mi sie samej cos napisac,a nie tylko przez Anie. Kajunia jest rewelacyjna. Czuje sie super. jest b.wesola i kontaktowna. to niesamowity pieszczoch. Mysle,ze juz nas w pelni zaakceptowala. Nie odstepuje mnie na krok. Wobec obcych zachowuje sie jak pies obronny. Szczeka,choc pozniej daje sie glaskac. Wczoraj miala pierwszy kontakt u nas z nowym kumplem(to Kajtek pies przygarniety ze schroniska przez rodzicow Jarka). Bawily sie super. Kajucha uwielbia dlugie spacery po lesie. Na razie jeszcze na smyczy,ale mysle,ze wkrotce juz na luzie. Trzyma sie przy nodze i nieustannie sprawdza,czy z nia ide. Na razie to tyle. Napiszcie,czy udalo mi sie wreszcie wyslac to w dobre miejsce. Poczatki sa koszmarne na Dogo. To moja kolejna proba. Pozdrawiamy:lol:.
×
×
  • Create New...