Jump to content
Dogomania

walentyna140202

Members
  • Posts

    149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by walentyna140202

  1. Cieszę się,że Kajcia Wam się podoba:lol:.Na sarny uważamy. Staram się pierwsza wypatrzeć zwierzaki i przypinam Kaję na smycz wtedy. Wczoraj byliśmy u moich rodziców i Kaja miała okazję poznać labradora mojego taty. Zabawa była fajna chociaż gabaryty trochę inne. Lepiej bawi się z Kajtkiem,bo wzrostowo bardziej pasują.A poza tym to niezmienna niesamowita pieszczocha:lol:.
  2. Dokładnie tak:lol:. Właśnie wróciłyśmy ze spacerku i zrobiłyśmy fotki. Przesłałam je już Ani i mam nadzieję,Ze je wstawi na Dogo,bo ja ciągle nie umiem:oops:.
  3. Fotki super. Mam nadzieję,że jutrzejsza wizyta wypadnie dobrze. Trzymam kciuki:lol:.
  4. Hej Dziewczyny. Ja dopiero dziś na kompie. Miałam w szkole mały zawrót głowy. Fotki będą,ale musicie trochę poczekać. Kajucha wzbudza zachwyty na spacerkach i nikt nie chce wierzyć,że ma taką przykrą historię za sobą. To cieszy:lol:. Ostatnio miałyśmy przygodę z jelonkiem w lesie. Kajcia już z daleka go wypatrzyła i pognała za nim jak przeciąg. Żadne wołania nie dawały rezultatu. Na szczęście jelonek okazał się szybszy i Kajcia w końcu łaskawie się obróciła i popędziła z powrotem do mnie. No cóż pewnie fajnie było coś sobie pogonić:lol:. Na spacerkach zawiera b.fajne znajomości. Uwielbia się bawić z innymi psami. Ogólnie jest super. Zwłaszcza jak świeżo po spacerku z lekka ubłocona wskakuje do łóżka. już się przyzwyczailiśmy do tony piasku w łóżeczku:lol:. Za chwilę wszystko obeschnie i będzie spokój.
  5. Hej Dziewczyny ja dopiero dziś na kompie. Miałam w szkole zawrót głowy. Zdjęcia będą,ale musicie trochę poczekać. Na razie Kajucha wzbudza same zachwyty na spacerkach:lol:. Nikt nie chce wierzyć,że to pies z taką przeszłością. To cieszy. Ostatnio miałyśmy małą przygodę z jelonkiem,ale na szczęście dobrze się skończyło. Kaja koniecznie chciała go dorwać. Już z daleka go wypatrzyła i pognała jak przeciąg. żadne wołania nie dawały rezultatu. Jelonek jednak okazał się szybszy,a Kajcia wreszcie obróciła się i takim samym tempem wróciła do mnie. No cóż...pewnie fajnie było coś pogonić:lol:.
  6. To faktycznie kawał drogi. Aniu na pewno znajdziesz fajny domek dla Saruni. To jest przecież prawdziwa ślicznota:lol:.
  7. [quote name='Anula']U nas Kajunia czekała na nas albo przy drzwiach balkonowych w sypialni,tam miała posłanko albo troszeczkę wyżej na naszym łóżku.To jej najbardziej odpowiadało a myśmy byli szczęśliwi,że nie wyje,nie szczeka tylko spokojnie na nas czeka. Agnieszko mam nadzieję,że L-4 związane jest z lekkim przeziębieniem a nie z czymś poważniejszym. Życzę szybkiego powrotu do zdrówka i aby choróbsko jak najszybciej Cię opuściło.[/QUOTE] Dzięki:lol:. Jutro już wracam do pracy. A Kajcia sprawuje się super. To jest nasz kochany słodziak. Właśnie dopomina się o spacer.
  8. [quote name='Anula']No nie wiem czy by Tobie pasowała.Sara jest niesamowitą przytulanką,trzeba jej poświęcać czas i przytulać,przytulać,głaskać i całować.Trzeba ją trzymać na kolanach,ponieważ sama na nie wskakuje,no i śpi z nami w łóżku,a więc trzeba mieć szerokie łoże:razz:[/QUOTE] No tak,to zupełnie jak nasza Kajucha. Szczególnie w weekendowe poranki. Jak tylko się poruszymy pakuje się między nas do łóżka i mizianko na 4 ręce. A jakie pozycje przybiera:evil_lol:!!! Takiego pieszczocha jeszcze nie widziałam.
  9. Hej to znów my:lol:. Odkryłam gdzie Kajcia spędza czas jak nas nie ma. Otóż,wskakuje na moje miejsce na kanapie,mości sie tam i...zasypia. Od wczoraj jestem na L-4,więc miejsce na kanapie ja zajmuję. Ale Kajci to nie przeszkadza.Po rannym spacerku mała drzemka się należy. Najlepiej w komfortowych warunkach,a więc na...fotelu oczywiście :lol:.
  10. [quote name='Anula']Agnieszko Kochana absolutnie nie żałuję.Jestem pewna,że ma wspaniały dom i wspaniałą opiekę i to będzie miała zapewnione do końca jej życia.Ja każdego tymczasowiczka pokochałam i pozostanie cząstką mojego życia.Dla mnie najistotniejszy jest kontakt z osobami adoptującymi ode mnie psiaka,ponieważ mam informacje,że żyje i jest mu bardzo dobrze w nowym domu.Widzisz,nawet dostałam informację o śmierci Cecylki:-(, a była adoptowana dwa lata temu. Cieszę się,że mogłam pomóc Kai i cieszę się razem z Tobą,że masz tak wspaniałego psiaka.[/QUOTE] Dzięki[HTML][/HTML]. Jak widzisz staram się pisać codziennie. Porobię znów trochę fotek i wstawimy je z Martą.
  11. No wiem...,ale mam nadzieję,że nie żałujesz,że do nas trafiła:oops:....
  12. Masz rację:lol:. Ta radość jest rozbrajająca. Kiedy siedzę na kanapie Kajcia wskakuje obok mnie,przewraca na grzbiet i domaga się miziania. Marta uwielbia ją czochrać. To taki wielki pluszak:lol:.
  13. No jasne. Mam nadzieję,że wiesz,że w żadnym przypadku nie chcę zrobić jej krzywdy. Jednak trochę muszę konsekwencji wykazać,bo inaczej jej nie przyzwyczaję. Jest tak kochana,że najchętniej dałabym jej spokój z czesaniem,ale nie mogę sobie na to pozwolić. Tylko pychol stanowi problem,ale poradzimy sobie:lol:. Dzisiaj na spacerku wykulała się fajnie w śniegu,a gdy przyklejały się jej kulki do łapek sama je sobie ząbkami wyciągała. Jak wracam do domu i ktoś otworzy drzwi wypada na dwór i tańcuje w kółku dookoła mnie. Generalnie jest super:lol:.
  14. Aniu czeszę codziennie po parę razy i staram się aby to trwało krótko. Wczoraj zdecydowanie chwyciłam ją za głowę i szybko wyczesałam pychol. Nie obyło się oczywiście bez małego skomlonka,ale broda i pysk wyczesane. Nożyczek rzeczywiście też nie cierpi. Dzięki Poker, pociesza mnie fakt,że to nie tylko ona tak reaguje na czesanko:lol:.
  15. To na pewno:lol:. Wróciła kumpela do zabawy. Nie ma co ryzykować w takiej sytuacji. Pojawiła się konkurencja do państwa i pewnie ciężko było ON-kowi zaakceptować taką sytuację. Może ten poprzedni pudelek był w domu pierwszy,albo przyszedł jako szczeniak. Czasami dużym psom łatwiej zaakceptować szczeniaka niż psa dorosłego. W każdym razie na pewno Anula znajdziesz dom odpowiedni dla Saruni. Trzymamy kciuki:lol:.
  16. Wsuwa właśnie biały serek,który uwielbia. Tylko to czesanie...wczoraj kupiłam jej nową szczotkę i mam nadzieję,że pójdzie lżej. Nie cierpi czesania pod brodą i pyska. Masakra. Może macie jakieś specjalne sposoby na czesanie kudłaczy:lol:?
  17. [quote name='ocelot']Ja marzę o kocie... niestety w domu alergia na kocią sierść. No nic muszą mi wystarczyć dwa psy i od dzisiaj chomik - Kubuś:) Kubuś dla Stasia, a dla starszej, podłej gimnazjalistki - Lord Vader:)[/QUOTE] Chomisie są fajowe. Szczególnie jak zasuwają na karuzeli:lol:. A moja gimnazjalistka uwielbia kocura i Kajcie również. Też ma alergię,ale rozwiązujemy ją alertekiem.Jest skuteczny. Może nie ma aż tak wielkiej tej alergii. Tokaj bezczelnie zaczepia Kaję. Usiłuje chwytać ją za ogon. Kajcie na szczęście to nie rusza. Teraz
  18. Sarunia super. Jestem pewna,że Anula poszuka dla niej najlepszego domu:lol:.
  19. [quote name='Bogusik']Oj,mama Tokaja,rzeczywiście "zapatrzyła"się na jakiegoś przystojniaczka- Persa;)Śliczniutki jest,a żółwik ma piękny pancerz:smile:[/QUOTE] Anula dzięki za wstawienie zdjęć Tokaja. Nie ogarniam jeszcze sposobu na wstawianie zdjęć na Dogo. Tak,tak jest fajny. A żółw to Testudo Hermani czyli po prostu żółw grecki:lol:. Generalnie zwierzaki się go boją,bo to wojowniczy żółw NInja;). Goni kota i skubie mu ogon. Działa z zaskoczenia,więc kot ma marne szanse.Podobnie skrada się do ludzkich stóp i skubie. Jest to niezłe wrażenie,bo kiedy podejdzie tak z zaskoczenia,to wystraszony gryziony posyła go zwykle w ślizg po podłodze:lol:. Chyba Tuptuś lubi takie przejażdżki na skorupie,bo robi to często. Kajcia go obwąchała,ale tez go raczej unika. Tokaj z Kają jak mają chwile czułości to dają sobie buziaka,a w ogóle to leżą obok siebie rozciągnięte na ciepłej podłodze. Wygląda to komicznie.
  20. Tak jak Ania napisała są psy,których nie można spuścić ze smyczy.Niestety mój Fiord do takich należal. Matko jaka to była łajza. Jak tylko wyczuł,że go nie dogonię głuchł kompletnie i wyrywał do przodu. A że wyglądał jak prawdziwy wilk to budził strach. Wsiadałam w autko i jeździłam po wsi go szukać. Nic nikomu nie zrobił,ale ludzie bali się samego wyglądu. To była bardzo pokojowa natura,ale łajza niemożliwa. Tym bardziej się cieszę,że Kajcia nie ucieka i może chodzić bez smyczy. A mój Fiordaś hasa sobie na łąkach za TM. Myślę,że Sarę będzie można wkrótce spuścić ze smyczy. U mnie przyszedł taki moment,że już byłam pewna,że mogę sobie na to pozwolić. To się po prostu czuje. Ania przy swoim doświadczeniu na pewno też będzie wiedziała kiedy to może zrobić.
  21. Postaram się wstawić zdjęcie Tokaja. Marta je spróbuje przesłać do Anuli,a Ania mam nadzieję,że je wstawi na Dogo. A jego historia wygląda tak,że do mojej mamy przyszwędała się kotka i tam u nich na zapleczu okociła. Kotka została,a maluchy zostały częściowo rozparcelowane po znajomych, 2 zostały u mamy. Jeden tylko był taki kudłaty i wzięłyśmy go z Martą do siebie. Jest to prawdziwy salonowiec. Chyba jego mama ,,zapatrzyła się'' na jakiegoś persa,albo innego arystokratę:lol:.Nie ma z nim problemów,nie skacze po stołach i szafach i nie porywa jedzenia. Kiełbasa się suszy ,a jego to nie rusza. Jest też niesamowitym miziakiem,a z Kają żyją coraz lepiej.I to jest fajne:lol:.
  22. To po prostu ślicznota prawdziwa:lol:. Zupełnie nie przypomina tego biedaka ze zdjęcia zamieszczonego przez schronisko. Aniu dokonujesz cudów. Kaja na początku jak wychodziłam z domu zachowywała się podobnie jak Sarunia. Marta już nie mogła słuchać tych spazmów pod drzwiami,ale szybko jej przeszło. Myślę,że z Sarą będzie podobnie. Najważniejsze,że ma do Was zaufanie.
  23. [quote name='Anula']Walentyna,co u Was słychać,jak Kajunia,nie tęskni za Wami jak jest sama w domu?[/QUOTE] Przepraszam,że dopiero teraz się odzywam,ale miałam b.intensywny tydzień. W szkole rady itp.,a wczoraj szkolna zabawa. Kajcia jest b.grzeczna,jak wychodzę już nie próbuje pchać się do przedsionka tylko leży sobie i spokojnie czeka aż wyjdziemy. Później oczywiście wskakuje sobie na fotel lub kanapę,ale w końcu też jej się należy odrobina luksusu jak zostaje sama w domu:lol:. Chodzi ładnie z Martą na spacery chociaż na razie tylko ze mną bez smyczy. Kiedy idziemy w stronę domu na spacerze wybiega kawałek do przodu,ale kontroluje co jakiś czas,czy idę z tyłu. Próbowałam się jej chować żeby zobaczyć reakcję. Zawsze biegnie z powrotem i mnie szuka. Zjada już wszystko co jej daję i warczy na Tokaja jak próbuje jej wyjadać. Generalnie z kotem żyją coraz lepiej. Ta nowa sunia u Ciebie,to jest ta z Poznania? Zaraz wejdę na jej wątek.
  24. Dzięki Aniu. Sprawdzę na Animal Safe. Ty jeśli możesz też to skontroluj. Ja już chodzę do pracy,więc Kaja zostaje sama. Jak wracam to wita mnie tak jak byśmy się nie widziały 2 tygodnie:lol:. Jest urocza i kochana. Pozdrawiamy.
  25. Cieszę się b.,bo Kaja gości nie pożarła,poszczekała na nich trochę,ale generalnie przyjęła do stada:lol:. Była super,dawała się głaskać,choć cały czas mnie pilnowała.
×
×
  • Create New...