Jump to content
Dogomania

kfiatek19833

Members
  • Posts

    136
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kfiatek19833

  1. najlepszy by byl dla mnie behawiorysta.
  2. dzieki za tyle odpowiedzi i pomocy. nie powiem zebym byla jakas znawczynia psiej psychiki. pare razy mialam psa ale krotko bo to byly znajdy i moj dom byl przejsciowy. dopiero jak wyprowadzilam sie z domu moglam sobie pozwolic na psa. wiem ze popelnilam duzo bledow w wychowaniu jego. jestme z nim caly czas. tak bawie sie z nim codziennie np. rzucam mu zabawki on przynosi, uciekam z zabawka on ja goni probuje zlapac itp... jak przychodze do domu po zakupach to witam sie z psem ale nie tak wylewnie jak moja tesciowa. jak pisalam ona siada na podloge pies na nia wskakuje lize po twarzy ona go bierze na rece sama caluje mowi moj taki sraki owaki. do tej pory nie zwracalaam uwagi na to a nich sie cieszy bawi. ale jak bylismy u nich pare dni a moj pies wolal z nimi na lozku lezec bo oni mu dawali po poduszkach sie tarzać i lizac to zaczelam sie zastanawiac ze cos jest nie tak. ja mu takich rzeczy nie pozwalam a glupio mi bylo im zwrocic uwage. w koncu cisnienie mi sie podnioslo i cos tam dalam do zrozumienia. mezowi zapalila sie czerwona lampka zabral psa i nie pozwolil psu do nich isc a tesciowa specjalnie zaczela go wolac. wtedy sie wkurzylam i na drugi dzien juz mnie tam nie bylo. wiecej psa tam sie przyprowadze. kupie ta ksiazke ktora napisalas. napisalam niewierny bo mowia WIERNY JAK PIES. wiec chyba cos w tym jest??? ps. a moze ja bym wolala zeby ugryzl tesciowa??? hehe ;)
  3. i nie musisz mi pisac ze pies to nie czlowiek i nie rozumie tak jak czlowiek. chyba takie cos wie 5 letnie dziecko.
  4. spodziewalam sie zlosliwych odpowiedzi ale nie tu!!! wlasnie o to chodzi ze pies leci do tego kto daje mu jesc. tak psu jest fajniej z innymi bo inni ciagle go na rekach nosza caluja daja siadac tam gdzie ja mu nie pozwalam. ale chyba nie na tym ma ich i moja rola wygladac. ja mu po poduszkach nie pozwalam latac dlatego leci do tych co mu pozwalaja. i co powiesz mi zebym mu dawla to wtedy pies bedzie do mnie lgnal??? akurat na innym forum mowili co innego niz tu. uczyc psa posluszenstwa nie pozwalac lasic sie do obcych. gosciom zabraniac zwracac uwage na psa. poza tym nie fjanie jest jak ja wolam psa a on mnie olewa i leci do kogos innego. moja tesciowa psa trakruje jak swojego wnuka. moj piekny moj kochany moj moj moj... caluje daje sie calowac a mi to nie pasuje. wylizuje zarazki kazdemu z rak. tesciowi lize chora reke ( luszczyca ) i ty mi powiesz ze ja mam traktowac psa tak jak oni. pies to pies nie czlowiek. miejsce jego nie jest na poduszcze. i nie jego rola jest lizanie po smierdzacych nogach albo chorych rekach/ a jemu to pasi i tam leci.
  5. i jeszcze to znalazlam [B]A może ma ktoś sposób na domowników, żeby nie miziali psa non stop w domu?On nie protestuje, ba ,sam się wyrywa do tego głaskania ale np. wyłamuje się w danej chwili z komendy , a ja jestem ten wredny kapo któremu to przeszkadza [IMG]http://picsrv**********/images/smiles/icon_redface.gif[/IMG] (poza tym- czy naprawdę konieczne jest budzenie psa albo stanie nad nim i głaskanie jak je ??). Nie pomagają argumenty: że psuje mi to szkolenie bo pies ma tyle uwagi od ludzi w domu, że na dworze potem są na ostatnim miejscu, że nie umie odpoczywać i nie wysypia się , bo MUSI wszystkich wylewnie witać co chwilę. Słyszę niezmiennie: że on CHCE , lubi to i najwidoczniej jest nieodstatecznie wypieszczony ( a nie szczędzę mu czułości, także takich za "nic" czyli ja rozumiem "nic" jako spokojne przytulenia psa który sam przyszedł być blisko) Efekt jest taki że nagrody socjalne na dworze mam całkowicie spalone, pies w domu nadmiernie pobudzony w nieustannym poszukiwaniu zainteresowania i pokłócona jestem z całą rodziną ( ja jestem nienormalna i zazdrosna), co też wpływa negatywnie na relację z psem bo jasne że poleci się miziać z kimś kto przed nim klęka (autentyk) robiąc "tiu, tiu tiu" (autentyk) unikając w tym momencie kontaktu ze mną, w której już się coś gotuje... Choroby skórne odpadają, bo będą go oglądać godzinami i dawać dobre rady...[/B]
  6. znalazlam tez taki sam problem ma ktos inny. [B],,Pies ma ok 9 miesiecy, jest to znajdka, juz kiedys wklejalam jego zdjecie.Generalnie pies wraca na zawolanie, nie ma z nim wiekszych problemow oprocz tego ze lasi sie mniej wiecej do wszystkich, jest bardzo ufny.Denerwuje mnie to, poniewaz kiedy jestesmy na spacerze i on biegnie do innego psa, od razu musi rowniez przywitac sie z jego wlascicielem, mimo iz np. widzi go 1szy raz na oczy. Ludzie wyciagaja rece bo to mniejszy piesek i taki bardzo "pozytywny". Ja wiem ze ludzie ktorzy maja problemy z psami agresywnymi pewnie chetnie by sie zamienili ze mna i nie widza w tym jakiegos wiekszego problemu, jednak mnie to drazni. [IMG]http://picsrv**********/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Np. Kiedy jest kilka pieskow i bawimy sie wszyscy razem, nadchodzi moment wolania - wolam mojego psiurka, a temu zdarza sie ze nie podchodzi do mnie tylko bedzie lasil sie do innej osoby, ktora stoi tuz obok mnie [IMG]http://picsrv**********/images/smiles/icon_confused.gif[/IMG] Dodam tylko, ze piesek nie lubi suchej karmy i dlatego na spacerki roznego typu zawsze biore cos do kieszeni po to aby go podkarmic.Zdarza sie ze zapomne a wtedy ktos go "poczestuje". Moze dlatego przybiega do innych? Sa jakeis sposoby aby nie lasil sie do ludzi???,,[/B]
  7. HEJ chce zapytac was czy wasze chihuahuy tez lgnal do ludzi tak bardzo jak moj??? jak ktos do mnie przyjdzie to tak sie cieszy ze szok. nie odstepuje goscia na krok. siada na kolana i potrafi tak siedziec do pukiktos nie wyjdzie. leci nawet do lazienki za ta osoba. tak samo jest jak z nim pojde do kogos. lata za ta osoba cieszy sie siedzi kolo niej spi. mnie olewa. nie powiem ze zawsze ale najczesciej. dla sprostowania psa zle nie traktuje, to ja mu daje jesc. nie wiem czy zabraniac ludziom glaskac psa brac na kolana zeby tak sie nie przyzwyczajal do obcych?? psa mam pol roku, ma 8 miesiacy. i to ja z nim najczesciej siedze. wiem ze ludzie niektorzy nie zycza sobia zeby glaskach ich psa ale nie wiem czy to dobre??? czy po prostu mam sie przyzwyczaic ze lasi sie do kazdego i za kazdym pojdzie. wiem ze to rasa towarzyska. ale nie powiem zeby mi sie to podobalo. blagam o odpowiedz.
×
×
  • Create New...