Jump to content
Dogomania

Nat_Tom

Members
  • Posts

    105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nat_Tom

  1. [quote name='ania z poznania']Niestety, nie może być tylko pięknie- mamy nowego labka, biszkoptowego, wychudzonego i pekinkę :(, jutro będę mieć zdjęcia.[/QUOTE] Ehhh biedulki... Tych labków do adopcji coraz więcej, ludzie albo chcą "oddac w dobre ręce" albo porzucają. Czyżby nie przewidzieli, że słodka biszkoptowa kluseczka wyrośnie na dużego, silnego psa?
  2. Oto wieści od nowych właścicieli Monty'ego: [QUOTE]....jeśli chodzi o zachowanie Montiego to siku robi ładnie na dworze lecz kupkę niestety narazie jeszcze w domu robi na dworze obszczekuje każdego kto przechodzi obok boi się gdy ktoś idzie za szybko, w domu się zadomowił znalazł sobie swoje miejsce na sofie [IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/?ui=2&ik=abea1b9f58&view=att&th=13ca07355db4dbbc&attid=0.1&disp=emb&zw&atsh=1[/IMG] w nocy spał na kocyku później przeniósł się na sofę i następnie go wziąłem do siebie do łóżka i resztę nocy spał ze mną przytulając się cały czas bardzo przywiązał się do mamy gdy siedzi na sofie to wskakuje obok niej i się wtula [IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/?ui=2&ik=abea1b9f58&view=att&th=13ca07355db4dbbc&attid=0.1&disp=emb&zw&atsh=1[/IMG] dziś odwiedziła nas siostra z siostrzenicą 14 letnią i bardzo szybko psiak zaczął się do nich przytulać i bawić się [IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/?ui=2&ik=abea1b9f58&view=att&th=13ca07355db4dbbc&attid=0.1&disp=emb&zw&atsh=1[/IMG] na dworze też zdarza mu się że się zaprze i nie chce iść ale wystarczy go wtedy wziąść na ręce kawałek ponieść i później już chętnie sam idzie dalej [IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/?ui=2&ik=abea1b9f58&view=att&th=13ca07355db4dbbc&attid=0.1&disp=emb&zw&atsh=1[/IMG] tak więc czeka Nas trochę pracy z nim ale dajemy radę [IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/?ui=2&ik=abea1b9f58&view=att&th=13ca07355db4dbbc&attid=0.1&disp=emb&zw&atsh=1[/IMG] zobaczymy jak będzie jutro gdy zostanie na trochę sam. [/QUOTE] Jakąś godzine temu dostałam smsa od pana, że Monty zrobił swoja pierwsza kupę na dworze odkąd u nich jest (chłopaczek znalazł się w nowym miejscu i pozapominało mu sie czego się u nas nauczył) a tutaj wisienka na torcie fragment drugiego maila: [QUOTE]Montiego pokochaliśmy z całego serca i wnosi dużo radości do naszego życia[/QUOTE] :multi: Trzymajcie kciuki, żeby Monciak niczego nie zmalował jak bedzie sam;)
  3. [quote name='LidkaWejman']...mój mąż to nie chciał pomóc we włożeniu Cosmo do auta,a potem stwierdził,że go zdradził, a On tak na niego spojrzał...Wcześniejsze i późniejsze psy i koty wydawane do znajomych jakoś przeżywał,ale ten do obcych....chociaż wolontariusz domkowi laurkę wręcz wystawił. Miszkę przywiozłam do nas na przyjazd dziewczyn- a już mojego męża zdążyła wylizać po twarzy i jeszcze pretensjami zostałam obrzucona,że ona się w niego wtuliła, a ja wredna go prawie mu wyrwałam i oddałam ... [/QUOTE] Hi hi hi FAAACECI ;)
  4. Biszkopt? Ale to przecież dziewczynka:p Kurcze ja mam troche uraz do studentów biorących psa, bo za chwile skończą się studia i zaczną pracować. Wtedy moze juz nie byc czasu dla psa. Oby tym razem było wszystko dobrze. Trzymam kciuki za Miszkę- Biszkoptkę. A co do włascicieli- szkoda słów. Nigdy nie zrozumiem, jak można być tak obojętnym i nieczułym. Dziecko tez by tak oddali i nie nakarmili, bo po co....:angryy: Normalnie nóz sie w kieszeni otwiera. P.S. Hm a mieszkanie to ich prywatne? Czy rodzice kupili i one w nim mieszkają? Sorry za dociekliwośc, ale może byc pozniej tak, ze nagle sie okaże, że rodzice nie zgadzaja sie na psa w mieszkaniu, które kupili dzieciom.... P.S.2 Jeszcze raz zerknełam na zdjecia Miszki vel Biszkoptki i ona jest taaaaka pikna. Ci pierwsi właściciele to nie dośc że wstretni to do tego ślepi...
  5. Nie wytrzymałam i musiałam zadzwonić, by dowiedzieć sie jak tam Montiszon. No i z relacji nowego właściciela wynika, że Monty czuje sie już jak u siebie. Śpi na kocyku lub na kanapie do tego sobie mruczy, spacery już ze dwa zaliczył. Apetyt mu dopisuje(tzn. wymiata z miski jedzenie z prędkością odkurzacza- ale to dla niego normalne), przytula się do nowych właścicieli (uprzedzałam ich, że straszna z niego przylepa:lol:). Wszystko jak na razie wydaje sie być okej. Mam nadzieję, że nie zabierze sie za gryzienie sprzętów domowych (jest w fazie wymiany mleczaków na stałe zebiska, więc prosiliśmy by pochowali wszystkie cenne sprzety na wyzsze półki i uniemozliwili mu dojscie do kabli wszelakich). P.S. Monciszon oczywiście musiał sie popisać i zrobić kupę w domu, to u niego normalka- nam na powitanie zlał sie dwa razy na środku pokoju ;-) Ciotka i wujek tyle pracy w naukę załatwiania sie na dworze włożyli, a ten takie numery odstawia....:mad: P.S.2 Tyle o psie, siedzimy i wybuchamy rykiem z tęsknoty co jakieś pół godziny :shake: jedyną zadowoloną z całej sytuacji wydaje się byc nasza kotka. Mari łazi po domu z ogonem wysoko w górze, kręcąc dupką i co jakis czas jeszcze ogladając sie za siebie, sprawdzając czy aby na pewno jest juz niekwestionowaną panią na włościach. He he jakby umiała mówic to pewnie powiedziałaby cos w stylu:" No nareszcie pozbyliście się tego czarnego nieokrzesańca, obcowanie z nim było dla mnie doprawdy żenujące":razz:
  6. [quote name='LidkaWejman']Buda dla Miszy???? Mój Ami co prawda mieszka w budzie,ale to był jego wybór, i to już inna 100-kilogramowa historia...Ale Misza wygląda jak paczka cukru z głową i nogami. Nawet u patologii mieszka w domu( może dlatego, że budy nie mają) a co do telefonów, to ciągle się zgłaszają dt, co jest niewiarygodne,bo szczeniak w domu jest gorszy od masakry piłą mechaniczną:) DZIĘKUJĘ WAM, może Miszkę już w sobotę zabiorę do ds, jeżeli wizyta popołudniu w sobotę będzie ok.[/QUOTE] i Co tam z Miszką? Juz w swoim domu?
  7. Monty juz w swoim domku. Mamy nadzieję, że bedzie mu tam dobrze. A my juz strasznie za nim tęsknimy:-(
  8. Na stronie fdz animalia Malwina widnieje w zakładce wśród szczęśliwców, którzy znaleźli domki stałe- czy to prawda?
  9. To ja podniosę Jasia i udostepnię wydarzenie na fb. Na razie tylko tyle moge zrobić:roll:
  10. [quote name='LidkaWejman']tylko trudno tam znaleźć telefon, pani z Szamotuł po poszukiwaniach właśnie na stronie fundacji kontaktu w sprawie Hopa zadzwoniła do mnie.[/QUOTE] na stronie fdz animalia nie ma jeszcze Hopa i Huli- chyba, że cos przeoczyłam. Maleńtasy są na facebooku w materiale z teleskopu, ale tam tez nie ma kontaktu do KB i BB. Stąd mój post powyżej.
  11. [quote name='LidkaWejman']Tak przypadkiem małe glizdy wyadoptowuje, więc jest potencjalny domek dla Hopa- w Szamotułach proszę Katebono, albo Beabono o kontakt to podam namiary, domek bardzo przyjazny zwierzętom już tam i pies i szynszyle...więc pozytywnie:) przypominam mój nr tel.602 155 037[/QUOTE] Lidko KateBono i BeaBono mają problemy z dostepem do kompa więc może sama sie z nimi skontaktujesz albo smsa napiszesz, bo nie wiadomo czy tutaj zaglądają. Telefon do KateBono znajdziesz tutaj: [URL]http://fdz-animalia.pl/index.php?page=psy&id=1682[/URL] Gucio od KateBono tez szuka domku:-)
  12. [quote name='supergoga']W sprawioe kastracji jest tak jak rozmawiałysmy kiedyś.[/QUOTE] Tak ja wiem, tylko chodzi o to jaki pan ma do tego stosunek, bo w ankiecie napisał, że nie ma zdania na ten temat. Ja będę się jeszcze kontaktować z panią Kasią, Monty w końcu był u niej pierwszy i na pewno będzie chciała mieć wpływ na decyzje o wyadoptowaniu Monciaka do tego domu.
  13. [quote name='supergoga']A co z Monciakiem...[/QUOTE] Monciak w sobotę ma wizytę pana z Głogowskiej. Pan o 13 przyjedzie z mamą obejrzeć Monciszona. Do tej pani zainteresowanej Montym wysłałam ankietę (moim zdaniem też może byc fajny domek) i napisałam że skontaktuje sie z nią po wizycie tego pana.Pani szybciutko odesłała wypełniona ankietę, która nastepnie podesłałam KateBono do zweryfikowania. Dzis dzwoniłam też do KB i dowiedziałam się, że w sobote nie moge temu panu wydać psa od razu tylko trzeba poczekać na jej decyzję (chodzi o to jak wypadnie spotkanie i czy pewne niejasne dotąd informacje z ankiety zostaną wyjaśnione- kastracja i kwestia właściciela mieszkania) no i pan musi podpisać umowę adopcyjną. Z Tomkiem wpadlismy na pomysł, że moze pani Kasia zechciałaby przybyć tu do nas w sobote o 13 .Mogłaby wtedy ocenić sytuacje na bieżąco i może Monciak trafiłby od razu do domku (tak żeby nie komplikować procesu adopcji bardziej). Temu panu moim zdaniem zależy bardzo, sam dzwonił i próbował sie dowiedzieć co z ankietą (a myślę że to duzy plus), miał psa przez 17 lat, wiec doświadczenie ma w wychowywaniu psów. Gdyby sie okazało jednak, że pani Kasia nie da rady przyjechać to może ktoś z fundacji mógłby zrobic wizytę przedadopcyjną u tego pana z Głogowskiej?
  14. cicho u Malwinki... no to hop hop podnosimy!
  15. Hihi nic dziwnego, ze się biją, z małej jest niezły okaz. Miejmy nadzieje, że ludzie nie chcą jej tylko ze względu na wygląd i że są w pełni świadomi co to znaczy 2 miesięczny szczeniaczek w domu. :cool3:
  16. [quote name='ania z poznania']Telefony się gotują o nią :)! Mamy już chętnych nawet na DS![/QUOTE] No to fantastycznie :lol: Mała jest przepiękna.
  17. Lidka Wejman mała jest przepiękna powinna szybko znaleźć domek. Trzymamy kciuki za gluta!
  18. Ze względu na to, że BB i KB maja problem z komputerami przesłaliśmy ankiete przedadopcyjną. Poinformowalismy też o wizycie w sobotę i poprosiliśmy by zaczekali :lol:
  19. ehh co za dzień... Walka o życie naszej kotki Mari na razie wygrana, a wystraszyła nas dziś dziewczyna nie na żarty. Spotkanie zapoznawcze z Monciaka z potencjalnym nowym domkiem w sobotę. Pan przyjedzie z mamą obejrzeć te naszą przylepę. Trzymajta kciuczki, żeby wszystko było okej :lol:
  20. Ja temu panu nie odpowiedziałam, bo nie wiem co mam mu powiedzieć (kontaktował sie z KateBono i BeaBono). Jutro będę do nich dzwonić, by się dowiedzieć czegoś na ten temat (BB pisała na forum, że wysiadł jej komputer).
  21. No to dobrze, że już się wyjaśniło. Głogowska to w końcu długa ulica;)
  22. [quote name='Boogie']A czy Pan z Głogowskiej nie jest przypadkiem tą samą osobą która jest zainteresowana Mańkiem?[/QUOTE] Boogie pan z Głogowskiej - inicjały B.Ś. lat 21 ? To ten sam?
  23. BeaBono czy pani z Puszczykowa odesłała może wypełnioną ankietę?
  24. Apropo Monciaka "Miłość" miedzy nim i kotką Mari kwitnie. Wczoraj leżeli razem i mała wylizywała mu pyszczek i uszka, fajnie to wyglądało bo ona jest o połowę mniejsza od niego. Wieczorem też się do niego przytuliła i łapką dotykając jego noska (bez pazurków) usnęła. Niestety Monty w stosunku do niej zachowuje się jak macho, tu ją za szyję łapie i chwile poddusza, to ją gryzie w uszka (staram się ich wtedy rozdzielić, bo Mari piszczy), choć nie wiem czy dobrze robię, bo Mari po chwili nawołuje go z kuchni. Ja osobiście dziewczyny nie rozumiem, bo na jej miejscu wystawiłabym pazury i tak Monciaka pacnęła, że uciekałby gdzie raki zimują. Najwyraźniej jej kultura osobista nie pozwala na takie traktowanie tego małego nieokrzesańca.;)
×
×
  • Create New...