Jump to content
Dogomania

MARI0121

Members
  • Posts

    112
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MARI0121

  1. Moim zdaniem to jest to mieszaniec z ogromna ilością owczarka australijskiego... nawet 70 % , bo jest troszkę wyższy ... I czekamy na wieści czy udało się Billego wyadoptować... jeśli tak to witamy na dolnym śląsku....
  2. Ja mieszkam w Legnicy, w Jaworze jest Pani Agnieszka, wydaje się zupełnie fajna i pewnie pomoże w wizycie przed adopcyjnej, zaraz do niej zadzwonię i dam znać.
  3. Stelka sunieczko, do góry !!!
  4. Ja chciałam ci z tego miejsca serdecznie podziękować że przygarnęłaś sunie wraz z maluszkami. Wszystko o co pytałaś powyżej znajdziesz na forach dogomanii ale też i weterynarz powinien bez problemu odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania. O szczeniaczki zadba puki co mamusia a ty dbaj o nią, a odrobaczanie pozostaw weterynarzowi. Sunia jest śliczna. Będę tu zaglądała i podnosiła temat, bo wierzę że bardziej doświadczone cioteczki się odezwą i na pewno wspomogą ciebie i twoich nowych domowników. Ja nie mam ze szczeniakami doświadczenia, ale chętnie też wspomogę ciebie ogłoszeniami itp gdy przyjdzie na to pora.
  5. i czemu się właścicielka tego wątku nie odzywa? co słychać?
  6. do góry sunieczka, może domek ciebie wypatruje !!!1
  7. A gdzie to jest, a jakim mieście? Czy wiecie coś więcej o suni? Czy jest przyjazna do innych psów?
  8. do góry dziewczyneczko!!! ślicznoto !!!
  9. Nie gniewajcie się kochane wolontariuszki, nie o to mi chodzi - wy narzekacie na wszystko i wszystkich w schronisku, to ja napisałam jak to wygląda z mojej strony - za strony osoby postronnej, nie mam możliwości bycia często w schronisku chociaż chciałabym, mogę tylko od czasu do czasu posłużyć jako domek tymczasowy dla potrzebujących zwierzaków... mogę też pomóc w opisach zwierzaków lub coś w tym stylu. A mój nick to mari0121. Pozdrawiam
  10. A jeśli pytanko było do mnie, to tak w awatarze jest moja 40to kilowa sunia dobermana, wielka i super kochana. Przed nią miałam psa, też dobka Vipka- wyleczył mnie z lęku przed psami, oraz wychował od malutkiego moją sunię Asturkę. Vipka od 4 lat nie ma już z nami niestety to był mój najlepszy przyjaciel, na szczęście mam jeszcze Asturkę.
  11. Jeśli chodzi o Neskę, to jadę za jakiś tydzień do niej na wizytę po adopcyjną, tak to nazywam - ale strasznie się za nią stęskniłam i jadę ją poprzytulać. Oczywiście zdam relację jak się sprawy mają. Otrzymuję oczywiście regularnie maile od właścicieli i myślę, że ją bardzo kochają, i jestem zazdrosna o nią ... :(. No cóż, tak to jest. Dlatego nie mogę bezpośrednio w schronisku pracować bo chyba bym to schronisko do domu zabrała całe, ale na szczęście mój facet potrafi stanowczo oponować. Jednak przy Nesce był bezsilny zupełnie... mała go okręciła sobie w okół palca jak jeszcze żaden pies.
  12. witam Patmol, tak mieszkam w Legnicy na Koperniku, nad Kaczawę chodzę latem i do parku też, pozdrawiam serdecznie
  13. Jestem naprawdę pod wrażeniem, pozwoliłam sobie wkleić ten wątek osobie która obecnie na forum o psiakach z dolnośląskiego potrzebuje podobnej pomocy z psiakiem, no może ma lekko mnie samozaparcia niż "adrasta z miasta" ale z pewnością dobrze że szuka pomocy na dogo... pozdrawiam
  14. poczytaj ten wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232167-doros%C5%82y-pies-zacz%C4%85%C5%82-sika%C4%87-w-domu-pod%C5%82o%C5%BCe-l%C4%99kowe-czy-inne-prosz%C4%99-o-ew-porady[/url]
  15. Może warto tez pomyśleć o kastracji ?? Pies jest po niej spokojniejszy ... no bo tak to go natura ciągnie ... że tak powiem ... do lasu co tez wpływa na jego psychikę...
  16. Dodam jeszcze że tez tonęłam ostatnio ( pisałam wyżej o tym ) w obsikanych kocach i w ogóle i naprawdę rozumiem, przez dłuższy czas myślałam że to skutek uboczny sterylizacji, więc faszerowałam ją różnymi dziwnymi specyfikami, tez od weterynarza - a potem po zbadaniu siuśków i podanie przez 2 tygodnie antybiotyku, wszystko minęło ... jak ręką odjął ... i pies jest szczęśliwy. No bo pomyśl... twojemu psu nie jest też z tym dobrze, że się na niego gniewasz, że musi z jakiegoś powodu sikać w swoim legowisku ... powalcz o jego lepsze samopoczucie bardzo ciebie proszę.
  17. Psy nie robią na złość nikomu i za nic, nie można tak myśleć - wiem że to trudne - ale mnie, nasz doberman zjadł cale mieszkanie, włącznie z parapetami, więc wiem co czujesz... naprawdę rozumiem. Z twojego opisu wynika, że twój pies jest dominujący i jednocześnie nie pewny siebie i lękliwy - nie daje sobie rady z że tak powiem " byciem przywódcą stada". Na mojego dobermana podziałało oddanie na szkolenie - podziałało w ciągu 3 dni ! to znaczy szkoleniowiec zabrał psa do siebie na tydzień, a po 3 dniach gdy go odwiedziliśmy, to nie był ten sam psiak - no ale szkolony był w towarzystwie starszej suczki ( w której się zakochał) i przez osobę bardzo dominującą. Naprawdę polecam pomoc behawiorysty - kogoś kto pokaże twojemu psu, że nie musi was pilnować i wpadać w szal, kiedy wychodzicie. Może się uśmiechniesz jak czytasz to, co piszę - ale spróbuj poczytać o stadach psów czy wilków a zobaczysz dlaczego czasem samce tak dziwnie się zachowują. bardzo ważnym jest to co napisałaś.... że pies robi pod siebie i na swoje legowisko - jestem pewna ze jest chory .... proszę zmień weterynarza i poproś o pomoc w sprawdzeniu czy sikanie nie jest wynikiem choroby nerek.... lub co gorsza innych dolegliwości. Zaraz ci napiszę z jakiego powodu ciebie o to proszę... nasz starszy psiak ( nie ma go już z nami), czyli ten co zjadł nam mieszkanie... w wieku 9 lat zaczął kuleć... jakiś czas chodziłam z nim do weterynarza jednego - zalecił akupunkturę bo ponoć były to stawy , potem do drugiego, trzeciego, czwartego - nikt nie pomógł a wręcz przeciwnie, psu się pogarszało... zaczął nie trzymać moczu, bez tabletek przeciw bólowych nie był w stanie nawet wstać.... pojechaliśmy do kliniki weterynaryjnej do Wrocławia. Tam zostały zrobione naprawdę dogłębne badania na cito i ... i okazało się że pies miał raka kości miednicy ..... prawdopodobnie przerzut z prostaty bo nie był wykastrowany. To sikanie twojego psa powinno naprawdę dać do myślenia i tobie i weterynarzowi, bez względu na rasę....
  18. Moja sunia ma 8 lat i nigdy , aż do zeszłej jesieni nie załatwiła się w domu, żeby nie wiem co... aż tu nagle po prostu sikała nawet przez sen - po wielu przypuszczeniach weta, udało mi się do słoiczka siuśki złapać i po zbadaniu ich okazało się, że miała ostre zapalenie pęcherza. A ja myślałam, że to po sterylce uboczność... Psy, zwłaszcza takich ras jak pitbul, czy doberman czy tez amstaf mają bardzo wysoki próg bólu i nie sygnalizują dolegliwości tak żeby rozpoznać problem od razu - może twój psiak cierpi i zachowuje się tak z tego powodu.
  19. Nic nie piszesz o spacerach, jak wyglądają spacerki? Pies chodzi na smyczy czy tylko wychodzi na siku do ogrodu? Jeśli dorosły pies sika w domu a wcześniej tego nie robił, to najprawdopodobniej jest chory - pęcherz, nerki? Czy nie zmieniło się coś w życiu psa odkąd zaczął się tak źle zachowywać? Coś, co mogło wpłynąć na jego psychikę - na przykład przeprowadzka, odejście kogoś z rodziny czy coś takiego?
  20. Nawet tutaj na forum nie ma aktualizacji za bardzo, bo tych psiaków których fotki są na samym początku to już nie ma w schronisku, chyba oprócz jednego. :(
  21. W Legnicy jest bardzo dużo ludzi kochających zwierzaki, ale faktycznie TOZ Legnica to praktycznie jeden pan, który zaopatruje raczej koty niż psy. Wolontariuszki w schronisku bywają, ale niestety częściej walczą pomiędzy sobą i zarządca schroniska, niż wspomagają zwierzaki. Chciałoby się myśleć, że jakoś to powinno być lepiej zorganizowane - na przykład aktualizacją stronki schroniska zajmuje się osoba, która nie ma na to czasu bo ma małe dziecko ( dowiedziałam się tego od wolontariuszki z TOZ Jawor), opis psiaków są marne i często psiaki już zaadoptowane, nadal widnieją do adopcji - co odbiera szansę tym co nadal czekają. Strona TOZ Legnica, to w ogóle porażka, bo sunia która była u mnie w domku tymczasowym jest już trzeci tydzień w nowym domku a moje prośby usunięcia jej ze stronki nie znajdują odzewu. Szkoda, bo chętnie sama bym pomagała ale na spacery w schronie nie mam czasu, bo sama mam psa - a chyba w tej chwili tylko w ten sposób robi się coś dla psiaków u nas w Legnicy :(.
×
×
  • Create New...