-
Posts
112 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MARI0121
-
W DS. Zjawiskowy, pięknie umaszczony 10-miesięczny pies.
MARI0121 replied to AgnieszkaO's topic in Już w nowym domu
super :) !!!! -
W DS. Zjawiskowy, pięknie umaszczony 10-miesięczny pies.
MARI0121 replied to AgnieszkaO's topic in Już w nowym domu
Moim zdaniem to jest to mieszaniec z ogromna ilością owczarka australijskiego... nawet 70 % , bo jest troszkę wyższy ... I czekamy na wieści czy udało się Billego wyadoptować... jeśli tak to witamy na dolnym śląsku.... -
Stelka sunieczko, do góry !!!
-
Suczka i dwa szczeniaczki proszą o pomoc! Świdnica
MARI0121 replied to Alexis1989's topic in Już w nowym domu
Ja chciałam ci z tego miejsca serdecznie podziękować że przygarnęłaś sunie wraz z maluszkami. Wszystko o co pytałaś powyżej znajdziesz na forach dogomanii ale też i weterynarz powinien bez problemu odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania. O szczeniaczki zadba puki co mamusia a ty dbaj o nią, a odrobaczanie pozostaw weterynarzowi. Sunia jest śliczna. Będę tu zaglądała i podnosiła temat, bo wierzę że bardziej doświadczone cioteczki się odezwą i na pewno wspomogą ciebie i twoich nowych domowników. Ja nie mam ze szczeniakami doświadczenia, ale chętnie też wspomogę ciebie ogłoszeniami itp gdy przyjdzie na to pora. -
i czemu się właścicielka tego wątku nie odzywa? co słychać?
-
do góry sunieczka, może domek ciebie wypatruje !!!1
-
Mucha miniaturowa sznaucerka MA DOM- zostaje w DT
MARI0121 replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
A gdzie to jest, a jakim mieście? Czy wiecie coś więcej o suni? Czy jest przyjazna do innych psów? -
do góry dziewczyneczko!!! ślicznoto !!!
-
Nie gniewajcie się kochane wolontariuszki, nie o to mi chodzi - wy narzekacie na wszystko i wszystkich w schronisku, to ja napisałam jak to wygląda z mojej strony - za strony osoby postronnej, nie mam możliwości bycia często w schronisku chociaż chciałabym, mogę tylko od czasu do czasu posłużyć jako domek tymczasowy dla potrzebujących zwierzaków... mogę też pomóc w opisach zwierzaków lub coś w tym stylu. A mój nick to mari0121. Pozdrawiam
-
Nesca - psia anioł do adopcji ! Potrzebny najlepszy domek na świecie
MARI0121 replied to MARI0121's topic in Już w nowym domu
A jeśli pytanko było do mnie, to tak w awatarze jest moja 40to kilowa sunia dobermana, wielka i super kochana. Przed nią miałam psa, też dobka Vipka- wyleczył mnie z lęku przed psami, oraz wychował od malutkiego moją sunię Asturkę. Vipka od 4 lat nie ma już z nami niestety to był mój najlepszy przyjaciel, na szczęście mam jeszcze Asturkę. -
Nesca - psia anioł do adopcji ! Potrzebny najlepszy domek na świecie
MARI0121 replied to MARI0121's topic in Już w nowym domu
Jeśli chodzi o Neskę, to jadę za jakiś tydzień do niej na wizytę po adopcyjną, tak to nazywam - ale strasznie się za nią stęskniłam i jadę ją poprzytulać. Oczywiście zdam relację jak się sprawy mają. Otrzymuję oczywiście regularnie maile od właścicieli i myślę, że ją bardzo kochają, i jestem zazdrosna o nią ... :(. No cóż, tak to jest. Dlatego nie mogę bezpośrednio w schronisku pracować bo chyba bym to schronisko do domu zabrała całe, ale na szczęście mój facet potrafi stanowczo oponować. Jednak przy Nesce był bezsilny zupełnie... mała go okręciła sobie w okół palca jak jeszcze żaden pies. -
Nesca - psia anioł do adopcji ! Potrzebny najlepszy domek na świecie
MARI0121 replied to MARI0121's topic in Już w nowym domu
witam Patmol, tak mieszkam w Legnicy na Koperniku, nad Kaczawę chodzę latem i do parku też, pozdrawiam serdecznie -
poczytaj ten wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232167-doros%C5%82y-pies-zacz%C4%85%C5%82-sika%C4%87-w-domu-pod%C5%82o%C5%BCe-l%C4%99kowe-czy-inne-prosz%C4%99-o-ew-porady[/url]
-
Może warto tez pomyśleć o kastracji ?? Pies jest po niej spokojniejszy ... no bo tak to go natura ciągnie ... że tak powiem ... do lasu co tez wpływa na jego psychikę...
-
Dodam jeszcze że tez tonęłam ostatnio ( pisałam wyżej o tym ) w obsikanych kocach i w ogóle i naprawdę rozumiem, przez dłuższy czas myślałam że to skutek uboczny sterylizacji, więc faszerowałam ją różnymi dziwnymi specyfikami, tez od weterynarza - a potem po zbadaniu siuśków i podanie przez 2 tygodnie antybiotyku, wszystko minęło ... jak ręką odjął ... i pies jest szczęśliwy. No bo pomyśl... twojemu psu nie jest też z tym dobrze, że się na niego gniewasz, że musi z jakiegoś powodu sikać w swoim legowisku ... powalcz o jego lepsze samopoczucie bardzo ciebie proszę.
-
Psy nie robią na złość nikomu i za nic, nie można tak myśleć - wiem że to trudne - ale mnie, nasz doberman zjadł cale mieszkanie, włącznie z parapetami, więc wiem co czujesz... naprawdę rozumiem. Z twojego opisu wynika, że twój pies jest dominujący i jednocześnie nie pewny siebie i lękliwy - nie daje sobie rady z że tak powiem " byciem przywódcą stada". Na mojego dobermana podziałało oddanie na szkolenie - podziałało w ciągu 3 dni ! to znaczy szkoleniowiec zabrał psa do siebie na tydzień, a po 3 dniach gdy go odwiedziliśmy, to nie był ten sam psiak - no ale szkolony był w towarzystwie starszej suczki ( w której się zakochał) i przez osobę bardzo dominującą. Naprawdę polecam pomoc behawiorysty - kogoś kto pokaże twojemu psu, że nie musi was pilnować i wpadać w szal, kiedy wychodzicie. Może się uśmiechniesz jak czytasz to, co piszę - ale spróbuj poczytać o stadach psów czy wilków a zobaczysz dlaczego czasem samce tak dziwnie się zachowują. bardzo ważnym jest to co napisałaś.... że pies robi pod siebie i na swoje legowisko - jestem pewna ze jest chory .... proszę zmień weterynarza i poproś o pomoc w sprawdzeniu czy sikanie nie jest wynikiem choroby nerek.... lub co gorsza innych dolegliwości. Zaraz ci napiszę z jakiego powodu ciebie o to proszę... nasz starszy psiak ( nie ma go już z nami), czyli ten co zjadł nam mieszkanie... w wieku 9 lat zaczął kuleć... jakiś czas chodziłam z nim do weterynarza jednego - zalecił akupunkturę bo ponoć były to stawy , potem do drugiego, trzeciego, czwartego - nikt nie pomógł a wręcz przeciwnie, psu się pogarszało... zaczął nie trzymać moczu, bez tabletek przeciw bólowych nie był w stanie nawet wstać.... pojechaliśmy do kliniki weterynaryjnej do Wrocławia. Tam zostały zrobione naprawdę dogłębne badania na cito i ... i okazało się że pies miał raka kości miednicy ..... prawdopodobnie przerzut z prostaty bo nie był wykastrowany. To sikanie twojego psa powinno naprawdę dać do myślenia i tobie i weterynarzowi, bez względu na rasę....
-
Moja sunia ma 8 lat i nigdy , aż do zeszłej jesieni nie załatwiła się w domu, żeby nie wiem co... aż tu nagle po prostu sikała nawet przez sen - po wielu przypuszczeniach weta, udało mi się do słoiczka siuśki złapać i po zbadaniu ich okazało się, że miała ostre zapalenie pęcherza. A ja myślałam, że to po sterylce uboczność... Psy, zwłaszcza takich ras jak pitbul, czy doberman czy tez amstaf mają bardzo wysoki próg bólu i nie sygnalizują dolegliwości tak żeby rozpoznać problem od razu - może twój psiak cierpi i zachowuje się tak z tego powodu.
-
Nic nie piszesz o spacerach, jak wyglądają spacerki? Pies chodzi na smyczy czy tylko wychodzi na siku do ogrodu? Jeśli dorosły pies sika w domu a wcześniej tego nie robił, to najprawdopodobniej jest chory - pęcherz, nerki? Czy nie zmieniło się coś w życiu psa odkąd zaczął się tak źle zachowywać? Coś, co mogło wpłynąć na jego psychikę - na przykład przeprowadzka, odejście kogoś z rodziny czy coś takiego?
-
W Legnicy jest bardzo dużo ludzi kochających zwierzaki, ale faktycznie TOZ Legnica to praktycznie jeden pan, który zaopatruje raczej koty niż psy. Wolontariuszki w schronisku bywają, ale niestety częściej walczą pomiędzy sobą i zarządca schroniska, niż wspomagają zwierzaki. Chciałoby się myśleć, że jakoś to powinno być lepiej zorganizowane - na przykład aktualizacją stronki schroniska zajmuje się osoba, która nie ma na to czasu bo ma małe dziecko ( dowiedziałam się tego od wolontariuszki z TOZ Jawor), opis psiaków są marne i często psiaki już zaadoptowane, nadal widnieją do adopcji - co odbiera szansę tym co nadal czekają. Strona TOZ Legnica, to w ogóle porażka, bo sunia która była u mnie w domku tymczasowym jest już trzeci tydzień w nowym domku a moje prośby usunięcia jej ze stronki nie znajdują odzewu. Szkoda, bo chętnie sama bym pomagała ale na spacery w schronie nie mam czasu, bo sama mam psa - a chyba w tej chwili tylko w ten sposób robi się coś dla psiaków u nas w Legnicy :(.