Jump to content
Dogomania

psiara56

Members
  • Posts

    101
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by psiara56

  1. Mikropsy jaki związek z tym mają? taki że nie są przygotowane do niesienia pomocy. A co naszego towarzystwa to nigdzie skargi złożyć nie można bo organ nadzorujący Starostwo nie potrafi przeprowadzić kontroli.Uważają, ze jak jest protokól z wyboru władz i komisji rewizyjnej to towarzystwo działa zgodnie z prawem. Nikogo nie obchodzi los krzywdzonych zwierząt.
  2. [B]AltaCaraya [/B]nie Mikropsy tylko nasze tutaj tomaszowskie towarzystwo-źle się może wyraziłam ale w nawiasie poprawiłam przepraszam ;)
  3. [B]AltaCaraya[/B] gdybyś przeczytała link który podesłała Macia to wiedziałabyś, że moje obawy są uzasadnione. Mikoropsy :shake: nie mają środków na to aby pomagać - dopiero gromadzą je polegając na szczodrobliwości i hojności czytających te wiadomości o Pysi. Osobiście organizowałam akcje pomocy chorej suni Tuni w schronie. Pieniądze wpływały na konto na zakup specjalistycznej karmy a one(towarzystwo lokalne) przeznaczały to na inne potrzeby. W rezultacie sunia skonała we własnych odchodach (6 godzin odchodziła) nie miał kto skrócić jej cierpienia - pisała o tym nawet Ocelot.
  4. Macia dziękuje bardzo - tych nowych informacji to niezbyt wiele poza tym co już było wiadomo badań diagnostycznych dalej nie ma a o histopatologicznych nie ma słowa.
  5. A ja mam inne zdanie AltaCaraya - mogę mieć inne zadanie prawda? Nie mam nic do fundacji w której działasz bo jej nie znam. Rozumiem co chciałaś powiedzieć, że fundacje spełniają swoja rolę, ale tworzą ją ludzie i to oni są odpowiedzialni za to co emitują na forum.Dla mnie to co sobą reprezentują ludzie świadczy o ich wiedzy, doświadczeniu i działaniach fundacji czy instytucji. Wiem coś nie coś na ten temat. Dlatego staram się podawać lub emitować jak kto woli sprawdzone informacje nie uwłaczając nikomu z zainteresowanych. To co zacytowałaś tyczy się moich działań wobec zwierzaków którym szukam domów.Miałam przykłady w naszym schronie adopcji z ogłoszeń gdzie jechałam odbierać zwierzaki z złych warunków bytowania. Nie jestem więc zwolenniczką szukania domów poza granicami mojego województwa, a bliżej powiatu, Staram się aby psy, koty znajdowały dom z polecenia kogoś.
  6. Przepraszam AltaCaraya-nie będę zakładać innego wątku aby dowiedzieć się o los suni, którą tak mocno na tym wątku promowano. Myślę, że to mi się należy po tym jak mnie te "damy" potraktowały. Co do pomocy w ogłoszeniach to mam świetne wyniki adopcyjne w realu (nie zadaję się z niesprawdzonymi fundacjami i instytucjami). Oddaję zwierzęta tylko w sprawdzone i pewne ręce z którymi w realu mogę utrzymywać kontakt. Staram się być odpowiedzialna za to "...co oswoiłam.." pozdrawiam
  7. No tak masz rację AltaCaraya poczekajmy na odpowiedź "pań" - może faktycznie jestem laicką prowincjuszką, a znajomi lek.weterynarii z prowincji to nie znający się na rzeczy "doktory"
  8. [B]Rozumie, że gdyby było z Pysią ok to już trąbiłyby obydwie damy zwycięstwo. No cóż "...sukces ma wielu ojców..." - porażka niestety nie.[/B]
  9. Wszystkim kochającym zwierzaki - wszystkie życzę dużo wytrwałości, zdrowia i jeszcze więcej miłości w swych zmaganiach z pomaganiem futrzakom no i sukcesów w znajdowaniu nowych domków dla nich. Czy ocelot może mnie i nas forumowiczów poinformować co z operowaną przed świętami Pysią, która jako maltanka ( dla mnie owczarek nizinny) trafiła do Mikropsów?
  10. [B]IZABELO124 raz jeszcze dziękuje że mi wybaczyłaś -poprawię się jakiś chochlik próbował zabawić sie naszym kosztem[/B]:evil_lol::diabloti:;)
  11. nie wiem karolino czy mam ten twój post potraktować jako wyciągnięcie ręki na zgodę??? jeżeli tak to puszczam w niepamięć nasze niesnaski - najważniejsze są psy to dlatego tutaj jesteśmy pozdrawiam
  12. Izabelo 124 jeżeli źle zrozumiałam Twoją informacje to bardzo Cię przepraszam zmylił mnie zwrot ...to powinnaś przeprosić psiara56.....:lol: i przestańmy już kobietki zajmować się aferami i ludźmi którzy są zbyt nerwowi nie potrafią trzeźwo ocenić sytuacji. Osoby takie nie powinny mieć z ludźmi do czynienia nie mówiąc o zwierzętach - raz jeszcze [B]przepraszam Izabello 124[/B]
  13. Izabelo 124 proponuje poczytać post karoliny 3858 str 155 pozdrawiam Poczytaj od początku dyskusje a dopiero się włączaj w nią. Nie wydawaj pochopnie opinii. Nie ubliżam Ci więc nie życzę sobie abyś Ty mi ubliżała i wyzywała od debili to właśnie Tobie brak wychowania i taktu bo wydajesz opinie po przeczytaniu jednego postu pozdrawiam. Nie obrażaj i nie przepraszaj bo to świadczy o barku wychowania
  14. Powiem tak mało gramotna jesteś jeżeli nie domyślasz się dlaczego zwroty do was piszę małą literą ( na pewno nie jest to brak wykształcenia). Nie skończyły mi się argumenty na dowód tego daję - ...... przykład w stadzie dominuje przywódca który to stado prowadzi. Matka natura eliminuje z niego osobniki słabe i chore albo robi to para alfa. Wśród zwierząt nie ma litości - dla dobra stada eliminuje się słabe chore i stare osobniki tak to urządziła natura i nic na to nie poradzisz to ludzie dopisują coś innego poprawiając naturę. Jeżeli twierdzisz że John Fisher doświadczony behawiorysta naukowiec i autor książki jest głupi to kim ty jesteś???? poprawiając naturę??????
  15. widzę Karolino że niczego nie zrozumiałaś przerost formy nad treścią - poczekamy zobaczymy - nie zamierzam odpowiadać na twoje zaczepki pozdrawiam
  16. Droga karolino bardzo dziękuje że napisałaś. Uważam,że każdy ma prawo do swojego zdania. Nie jestem wyrocznią i nie mam zamiaru diagnozować ze zdjęcia - znam przypadki z autopsji. Może nasi miejscowi weterynarze są do niczego bo to próbujesz teraz udowodnić. Ja też mam prawo wypowiedzi na ten temat. I czy chcecie czy nie dotyczy to waszego sposobu działania. Zakładając instytucję pomocową dla zwierząt jesteście narażone na tego rodzaju uwagi,ale nie upoważnia to nikogo z was do ubliżania i używania obraźliwych epitetów wobec forumowiczów. Chcę podkreślić, że dobro psa na pierwszym miejscu powinno wam leżeć na sercu. Zdaje sobie sprawę z tego, że i tak zrobicie swoje bo ambicjonalnie do tego podchodzicie - jednak kulturalna dyskusja jest wskazana. Znam również z autopsji pomaganie zwierzakom (kiedy się ich nie usypia za to w inny sposób się nad nimi znęca pod przykrywką pomagania spytaj oto Ocelot) i dlatego uważam, że moje uwagi jak najbardziej są na miejscu. O tym czy miałam racje wobec Pysi pokaże czas i nie ma się co unosić. Uczłowieczacie zwierzaki zapominając o tym, ze natura ma wobec nich inne zamiary - proponuje do poczytania książkę znanego angielskiego behawiorysty Johna Fishera "Okiem Psa" oraz Ferella "Zapomniany język psów" posiadam w wersji elektronicznej i służę egzemplarzem pozdrawiam i życzę sukcesów
  17. :lol: AltaCaraya dzięki bardzo widzę, że nie tylko ja mam niepochlebne zdanie o tej fundacji no może nie o fundacji co o ludziach ją reprezentujących
  18. Słuchajcie o czym o kim my tutaj rozmawiamy. Jeżeli przez rok czasu oszukuje się lekarz schroniskową i psy oraz chętnych do adopcji to ja nie rozumiem co ta osoba jeszcze tam robi. Do rzeczy przez rok czasu administrator nie szczepiła psów w schronisku przeciw chorobom wirusowym chociaż miała to w umowie i umowa ją do tego obligowała. Zdziwiona nawet była doktor bo nie wiedziała o tym. Pech chciał, że klika minut temu wyszła z mojego domu znajoma która w maju tego roku wzięła 8-miesięczną sunię, która przebywała co najmniej miesiąc w schronie bez jakichkolwiek szczepień ( nawet wściekliźnie)bez informacji o obowiązku sterylizacji finansowanej przez urząd miasta. Czy to nie jest skandal????
  19. OOOO widzę, że szanowna dama raczyła się pojawić. Na szczęście ja do żadnej pro zwierzęcej instytucji nie należę. Co do długów to słyszałam rozmowę dotyczącej karmy dla Mirona i kliku spraw dotyczących płatności hotelowych za psiaki. O tym że nabijasz pani ludzi w butelkę dowiodłam - obiecuje pani, że pomagać będzie domom tymczasowym aby wypchnąć zwierze a później wykręca kota ogonem - nie sprawdza domów do jakich idą zwierzaki, wydaje się psiaki dzieciom (osobiście interweniowałam kiedy od Czili szanowny inspektor R. chciał dać dziewczynce ok 8 lat szczeniaka) jak po boksera przyszedł właściciel a szanowny inspektor R.powiedział, ze jest budog zamiast boksera a pies był w schronie. Nie wydaje się umów adopcyjnych ani na DT co jest sprzeczne z prawem. A co do urzędu skarbowego to też byłabym taka mądra gdybym miała koligacje "rodzinne" z jego pracownicami. Z moich informacji wiem o co najmniej 2 takich urzędniczkach dobrych znajomych Zarządu TTMiOnZ w Polsce. Nie wiem o co rzuca się Lawina - jeżeli dało się psy na hotel o obiecało płacić ( a z tego co czytam to takie ustalenia były)to powinno się to zrobić. Co do partii to proszę sobie przypomnieć ul Krzyżową i spółdzielnie było biuro partii. Wiecznie skrzywdzona wiecznie komuś tyłki obrabiająca z braku zajęcia. Gdyby wszystko było ok - to wszyscy nadal pomagali by solidarnie w schronisku ale jest coś na rzeczy jeżeli ludzie odchodzą od tej formy współpracy. Ale jak potrzebna pomoc była do Aniji2201 wiedziała dama że ma zadzwonić, a teraz do szkoły ją wysyła - pięknie teraz dopiero widać komu słoma z butów wystaje.
  20. Z jakich służbowych wyjazdów? Jesteś przecież administratorem schronu w Tomaszowie - siedzisz w schronie w Tomaszowie i pierdoły robisz zamiast wziąć się za pracę oddajesz psy na eksperymenty. Jak nie potrafisz ocenić do jakiej rasy psa zakwalifikować (to nie była maltanka tylko owczarek nizinny)i pozwalasz ąby na starej schorowanej psinie trenowali lekarze to w jaki sposób prowadzisz to towarzystwo????!!![B]A nie wchodzisz tu z jednego powodu bo dziewczyny odkryły że to ty chowasz się za tym nickiem bo winna jesteś im kasę. Najpierw oddaj kasę dziewczynom a później się wypowiadaj. Od lat byłaś pasożytem i żyłaś na koszt społeczeństwa będąc w różnych partiach to stąd te przebieranki. Tam cie tej sztuki Lavinio nauczyli.[/B]
  21. Pani i nicku managua dyskutować należy tylko widzę, że nikt tu nie nie potrafi dyskutować i każdy myśli o wszystkim tylko nie o zwierzętach. Każdy pokazuje jaka to ważna figura, a zapomina się o zwierzętach i o tym że to my powinniśmy wiedzieć gdzie przebiega granica cierpienia zwierzaków
  22. rozumie Was wszystkie miłe Panie, ale przesadzacie z uczłowieczaniem zwierząt. To co robią Mikropsy na Pysi to są zwykłe eksperymenty. Kolejny przypadek w praktyce lekarzy do doświadczeń i eksperymentów pozdrawiam. PS. A co do wypowiedzi Pani [B]managua [/B]która twierdzi, że mała Mi byłaby w schronie to odpowiadam, że nie może Pani tego potwierdzić bo może znalazłby się ktoś kto bez niepotrzebnych cierpień pozwoliłby psinie przejść na drugą stronę MT. Źle że nie potrafili o tym zadecydować ludzie do tego powołani. Proponuję aby Pani wszystkie zwierzaki ze schronu z Tomaszowa przeniosła do siebie do domu - nie będą cierpiały, one tez bardzo potrzebują pomocy. Ludzie myślcie nad tym co piszecie i zastanawiajcie się nad tym po co macie rozum i dlaczego matka natura was uczłowieczyła.
  23. nigdy nikomu nie ubliżam i nie wiochuje bo to nie w moim stylu jestem dobrze wychowaną osobą. Mogę nie zgadzać się ze zdaniem innych mam do tego prawo, ale nie świadczy to moim braku wiedzy czy braku taktu i dobrego wychowania. Widzę jednak, że co niektóre osoby mając fundacje pozjadały wszystkie rozumy - nie mówię tu naszej tomaszowskiej fundacji. Mimo że podają się za warszawianki to słoma z butów im wystaje. Ocelot nie naraziłabym tej starej psiny na takie cierpienia. Wspomnisz moje słowo sunia może i przeżyje operacje - będzie bardzo cierpieć i przeżuty zabija psinę. Herb w mojej rodzinie świadczy że pani z Mikropsów nie dorasta mi do pięt pochodzeniem nie mówiąc o inteligencji.
  24. to że mieszkasz w stolicy nie oznacza że jesteś pępkiem świata a o twoim wychowaniu świadczą twoje chamskie odzywki współczuję tej biednej psinie
  25. Czyli nie mamy już co marzyć o tym, że dziś czegoś się dowiemy, bo o tej porze powinno juz byc dawno po wizycie.
×
×
  • Create New...