-
Posts
400 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gregorsat
-
Dzisiaj mija równo rok, jak Asha zamieszkała z nami. :lol: Z małego strachulca zrobił się typowy domowy pieszczoch.:diabloti: Czasem mały rozrabiaka, a czasem prawdziwa dama;-), która zawsze ma swoje zdanie. Mały łobuz wie, jak domagać się głasków, jak się przymilić, jak witać domowników wracających z pracy i ze szkoły. A jak coś nie odbywa się po jej myśli, potrafi się obrazić, strzelić focha i nawet jej przysmak - kurze skrzydełka nie wystarczą na przeprosiny.:evil_lol: A to, co ją teraz spotyka, to dzięki Igiełce i wątkowi, który założyła. Dziękuję Ci Igiełko:loveu:
-
Upały pokonane. A to leżing na tarasing;), a to w wykopanym do spółki z Max-em dole, jak lej po bombie.:diabloti: I tak powoli minął 10 miesiąc:multi: Ostatnio nie pisałem, bo trochę leżałem w szpitalu, ale już wszystko wróciło do normy.:-( Asheńka przeniosła się do spania na kanapie, bo fotel jest ciut ciut za mały:crazyeye: Zdrówko jej dopisuje.:multi: Spacerujemy po okolicy i zdążyliśmy zaprzyjaźnić sie już z całym zwierzyńcem w najbliższej okolicy.:razz: W wolnych chwilach łapiemy... osy w locie:-o, a na spacerkach polujemy na... myszy.:crazyeye: Jeżeli by ktoś myślał, że trzy łapki to za mało, jest w ogromnym błędzie.:razz: Chcących się przekonać zapraszam na poranny niedzielny spacer:oops: wyjście z domu i "nas nie dogoniat":crazyeye::angryy::loveu: A jutro... jedziemy na manicure, bo szpony znowu porosły:diabloti:
-
Farcia- Ninka w cudownym domu u Prosiaczkowo :).
gregorsat replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='prosiaczkowo'] Każdy psiak ma w sobie coś, trzeba tylko to wyciągnąć [/QUOTE] Wiesz Sylwio - to powinno być motto wątku "Już w nowym domu":cool2: -
La la la...:multi: Osiem miesięcy wybiło...:-o A jak szybko zleciało...:lol: Cały czas coś nowego, coś się dzieje i nie ma czasu na nudy... Teraz, to już jak prawie wszystko wkoło poznałam, więc mocno wchodzę w wirtualny świat...:user: A tam to dopiero się dzieje...:crazyeye: Mnie kiedyś pomogła Igiełka, to ja teraz też nie mogę być obojętna na krzywdę innych...:cool2: Sama to ja nie bardzo mogę, ale chodzę, gadam, gderam, no i moi pańciostwo biorą się do roboty...:evil_lol: Oni może by i sami coś tam działali, ale jak ja wszystkiego dopilnuję, to na pewno będzie ok.:cool: Przedtem było głosowanie na bernardyny na Krakvecie(a w tym czasie moja koleżanka, bernardynka Sabina z naszego schroniska znalazła domek - teraz to Parczewianka z własnym domem i ogrodem), a teraz mój wirtualny kolega Sten prowadzi w głosowaniu i zdobywa karmę dla bezdomniaków ze schroniska w Opolu. Sten, podobnie jak nasz Piękny, jest niewidomy:-(. Ale przed nim całe badanie wzroku. Mocno trzymam kciuki, by mu się udało i jeszcze zobaczył świat:buzi:. A tak więcej, to ostatnio dużo spaceruję i wysypiam się, by żeby mieć siły do pomocy innym. I jeszcze uczę Maxa dobrego wychowania(co ja się z nim mam, jest wredny i nieposłuszny, gania po lesie i głośno szczeka, pokazuje jaki on jest ważny:angryy:). Ale to dobry kumpel(jak chorowałam, to na paluszkach chodził, opiekował się mną i nigdzie nie rajzował). Teraz też na spacerkach zwraca na mnie uwagę i nigdzie daleko nie odchodzi - ma na mnie oko.:buzi: Ja tu gadu, gadu, a tam do Stena trzeba zajrzeć, znajomych powiadomić.:czytaj: Chodźcie ze mną;-)
-
A ta znowu coś zobaczyła i gada i gada:-o Mówi tak: "Widziałam, że znowu jest jakieś głosowanie na fb... Niewidomy Sten prowadzi - stawka, to karma dla bezdomniaków z Opola... Ten Sten, to tak jak nasz Piękny... Oni już się tam poznali, jego opiekunka Ewelina z naszą Weronika też...:multi: Napisz u mnie - może jeszcze ktoś zagłosuje..." No to piszę...;) [url]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=463985847016390&set=a.463746903706951.1073741831.125667124181599&type=3&src=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-prn1%2F1016199_463985847016390_1668438393_n.jpg&size=960%2C720[/url]
-
Wczoraj w lesie::multi: [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/1001628_188039798022176_1659978186_n.jpg[/IMG] Wypatruję Maxa, on znowu gdzieś polazł, ciekawe w czym teraz się wytarza i będzie śmierdział jak skunks:diabloti: [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/943611_188039878022168_403613617_n.jpg[/IMG] Moje kolejne śledztwo:-o:razz::???:
-
[MLB] Rafi, młody ONek bez łapki - Ma Dom !!!
gregorsat replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Zapraszam do nas. Jest nas tu więcej, takich trójłapnych. [url]https://www.facebook.com/TrojlapkiPolecamyIchAdopcje[/url] -
W poście 5296 na stronie 212 tego wątku Muzzy napisał: Niniejszym informuję, że już można klikać :smile: CZĘŚĆ 1 CZĘŚĆ 2 (bo w jednym albumie się nie zmieściło) Uprzedzam, że jest to wyzwanie tylko dla cierpliwych, bo zdjęć jest ponad 1300 :smile: Są to zdjęcia z ostatniej sesji w naszym schronisku 01.05.2013(zamiast pochodu w tym roku była fotosesja:evil_lol:)
-
Łapek ze zdeformowanymi łapkami. MA JUŻ NOWY DOMEK ! :)))
gregorsat replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
Dołącz do nas, proszę... [url]https://www.facebook.com/TrojlapkiPolecamyIchAdopcje[/url] -
Dzisiaj: [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/944546_185819981577491_135846615_n.jpg[/IMG] Deszczyk kropi:roll:, to ja hops pod krzak:diabloti: [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/602288_185820218244134_1035882336_n.jpg[/IMG] Coś tu się działo w nocy:???:(detektyw Asha na tropie):mad::razz:
-
A u nas Danusiu to tak cały dzień się przeplatało:angryy: Na jednym końcu ulicy świeciło słońce, ale już na drugim lało, jak z cebra:evil_lol: A Ashka chyba doszła do wniosku, że nie jest z cukru i się nie rozpuści, bo w największy deszcz uskutecznia najdłuższe spacery:crazyeye: Może myśli, że urośnie ??? :diabloti:
-
Życie "tarasowe" w rozkwicie :loveu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/580385_185100648316091_572731824_n.jpg[/IMG] Co my tu mamy :razz: [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/295607_185100748316081_1075205367_n.jpg[/IMG] Już wiem, tam Max schował ciasteczko:evil_lol: [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/7858_185100821649407_1066420755_n.jpg[/IMG] Szkoda, że tylko jedno :diabloti:
-
My również Was gorąco pozdrawiamy:multi::loveu:. A tak było dzisiaj rano: [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/400720_180939672065522_1161093647_n.jpg[/IMG] Oj, czmychnęłabym(kiedyś tak robiłam, ale teraz pupa za duża i nie przejdzie):diabloti: [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/941298_180939845398838_370480734_n.jpg[/IMG] Maxiu ma na mnie oko(udaje, że nic nie widzi, ale niech no tylko bym próbowała gdzieś pójść):evil_lol:
-
No to mi się ten siódmy miesiąc zaczął...:-( Od choróbska...:-o Znowu mi się łapka troszkę zablokowała, więc wizyta u weta była konieczna. Tym razem z rentgenem(całe dupsko mi obfocili), nieźle wygląda, hi hi hi...:evil_lol: Na razie jest w miarę możliwie, jakieś tam małe zmiany, ale jeszcze żadna operacja nie jest potrzebna, jakby co, to pan doktor ma odpowiednie kontakty...:cool1: A przy okazji było szczepienie, bo już mi się kończyło...:-( I taka kolorowa książeczka zdrowia(jest tam napisane, że jestem Aszka, mix, maści wilczastej):diabloti:. Teraz to ja dopiero jestem ważna, no z taką książeczką...:evil_lol:
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
gregorsat replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Ech, też tu często zaglądam, choć nic nie piszę... -
I znowu minął kolejny miesiąc, jak mieszkam w nowym domku.:multi: Już siódmy. Na dworku coraz cieplej, więc więcej czasu biegam poza domem.[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/Cool%21%21.gif[/IMG] Jest ciepło i drzwi na taras zawsze są otwarte, więc tylko kilka kroków i robię obchód podwórka.:dog: Sama wychodzę i sama wracam. Nie odchodzę jednak nigdzie dalej, bo moi pańciostwo bardzo by się o mnie martwili. Zresztą jest tyle do sprawdzania, że nie ma potrzeby nigdzie się oddalać.:mad: Na samo sprawdzanie wszystkich zakątków i tak ledwie starcza dnia. A przecież trzeba tez z kimś sprawdzić, co dzieje się na ulicy. Ale tam to tylko w towarzystwie jakiegoś domowego ludzia.:painting: Bo ja sama to po ulicy nie chodzę. Jestem grzeczna dziewczynka. Teraz to mam też i z Maxem dużo obowiązków. Od wiosny w domu remonty, więc musimy wszystkiego przypilnować.:gent: Max tego, co się dzieje na dworze, a ja tego wewnątrz domku. Ostatnio stuk był, jak diabli.:-o Pan chyba na głowę upadł, bo... zmienił dach na domu. Teraz deszcz dzwoni, barabani i spać nie daje.:angryy: Ale słyszałam, jak mówili, że będą wyciszać, czy coś tam takiego, bo na poddaszu pokój szykują. I będą robić jakąś elewację, czy coś tam.:cool1: Ale lubią mnie. Bo słyszałam jak mój pańcio z majstrem rozmawiał, że schody z tarasu mają być(wszystkie dwa stopnie):-D takie, żeby jego malutka Ashka mogła wygodnie schodzić. Szerokie stopnie na 40 centymetrów. Teraz to ja sobie zeskakuję, ale przecież będę kiedyś starsza, może troszkę mniej sprawna, a on już teraz o tym myśli.:calus: Dalej śpię na kanapie, a w leżance to niech sami sobie śpią.:evil_lol: Chyba, że ktoś wcześniej kanapę zajmie, to mi jeszcze fotel zostaje.:sleeping: Ale niech no tylko zauważę, że ktoś otworzył oko - od razu pędzę po ranne głaski.:diabloti: Dobrze mi tu...:multi: I tylko martwię się, bo dalej nie wiem, co tam u mojej Igiełki:-( Pozdrawiam Was moi przyjaciele:loveu::loveu::loveu:
-
To Atos. Miły przytulak. Lgnie do człowieka. Jak chce, to potrafi ładnie chodzić na smyczy. Szczególnie kiedy wychodzimy na spacer. Bo już w drodze powrotnej, to chce jak najszybciej wrócić do kojca i włącza mu się mały motorek. I najważniejsze - Atos nie lubi innych psów. To indywidualista. W kojcu jest z malutką suczką Sonią(nie ma jej na zdjęciach Muzzy'ego, bo akurat w dniu fotografowania miała sterylizację). To chyba jego jedyna koleżanka. Od kilku tygodni chodzę z nim na spacery.
-
Państwo przyjechali do schroniska całą czteropokoleniową rodziną. :-o Chodzili i szukali małego pieska, trochę na kanapę, trochę na podwórko dla seniorki rodu. Pierwszą kandydatką była laleczka, ale początkowo było hasło że laleczki nie będą rozdzielane, później Sonia(ten mały przytulak obok), ale pani chciała, żeby piesek szczeknął, a Soni zebrało się na przytulania(jak to Soni), dalej taki mały hałas obok bernardynki Sabiny, aż w końcu Państwo podeszli do kojca Frygi, a ta mała zza budy hau i hau.:evil_lol:(małą pierwszy raz widziałem, jak wyprowadzałem ją do fotografii Muzzy'ego, ale zapadła mi od razu w pamięci). Decyzja była jednogłośna - tylko Fryga i żaden inny piesek. Ludzie raczej w temacie, bo i o profilaktykę pytali(szczepienia, odrobaczanie), a ich wizyta była raczej konkretna(wiedzieli, że chcą małą suczkę, wysterylizowaną, troszkę szczekającą, zwykłego małego kundelka, towarzysza starszej Pani). Z wrażenia zapomniałem zapytać, gdzie pojechała, ale to wszystko jest w umowie adopcyjnej.:oops: Zresztą na Pani Mirce też Państwo zrobili pozytywne wrażenie. Mała co prawda chętniej rwała się z powrotem do kojca, ale posłusznie, za Panią Mirką podreptała do samochodu.;-) Zapakowała się na kolana i pojechała do nowego domku.:multi: