-
Posts
1390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dioranne
-
Dziękujemy! Mam jeszcze takie dwie foty, byle jakie, ale są. :P Jak w weekend pogoda dopisze to mam nadzieję, że wybierzemy się na kolejny spacer z Diego. Bo obecnie to pogoda okropna, nigdzie nie widzę tej 'pięknej, polskiej, złotej jesieni'. Widzę tylko szare niebo i pełno kałuż na chodnikach czy ulicach. ;) Co do mojej licealnej 'przygody'... :) Biologią jestem po prostu zachwycona! Transkrypcja, translacja, skomplikowane to strasznie, ale potrafię to zrozumieć co mnie cieszy. Ogromna w tym zasługa nauczyciela (klik <-- jakby ktoś był ciekawy, wywiad z moim nauczycielem biologii), bo to wszystko przekazuje nam w taki, a nie inny sposób. Jeśli chodzi o chemię to najczęściej wyglądam tak jak poniżej. :P Ale też mam wrażenie, że jest coraz lepiej. Nadal kuleje moja organizacja czasu, ale tragedii nie ma i to jest akurat najłatwiejsza kwestia z tych 'do ogarnięcia'. Jedyne czego się boję to fizyka - nie chodzi o sam przedmiot, bo w gim sobie z nim radziłam i jako tako rozumiałam... Jednak po każdej lekcji fizyki w LO mam wielką pustkę w głowie, z resztą jak większość klasy. :wacko:
-
Sowinka Design na pewno, chyba Mysmo... ;)
-
Nico do tej pory też raczej się nimi tylko bawił, a teraz zaczął jeść... Ale na tyle jest 'mądry', że rozłupuje sobie skorupkę i wyjada środek. ;) Po tym co się stało to przed każdym wypuszczeniem go na ogród staramy się wyzbierać orzechy, coby się historia nie powtórzyła... Duma mnie rozpiera wręcz... :D Dzisiaj Nico po raz pierwszy spotkał się z prawie rocznym, niekastrowanym bassetem artezyjsko-normandzkim, Diego. Na początku było darcie się, czyli wszystko 'tradycyjnie', ale trochę czasu minęło i chłopaki zaczęli się zaczepiać. Jak dotarliśmy na pola to już w ogóle było szaleństwo. :P A teraz Młody śpi padnięty, z resztą Diego też z tego co widziałam. Jak chłopaki zaczęli się rozkręcać, a ja wyjęłam aparat to było już dość ciemno, więc sprzęt nie wyrabiał za bardzo czego efektem są tylko dwie foty. Jednak jeszcze nie raz na taki spacer pójdziemy, więc zdjęć powinno być jeszcze dużo. :)
-
Ma ktoś może Adidoga rozmiar XXL lub 3XL? Patrzę na różnych aukcjach i niemal na każdej te dwa rozmiary mają różną wielkość w klacie. A szukam Adidoga dla psa mającego w klacie +/- 49cm. ;)
-
Zdaję sobie sprawę, że teraz to już będzie tylko coraz więcej i więcej nauki. Niestety. :P Chociaż nie wiem czy przez ten 'luz' nie zrobiono nam małej 'krzywdy'. Jak tak rozmawiam z rówieśnikami czy słyszę opinie nauczycieli to my się po prostu nie umiemy się uczyć, niektórzy nie potrafią się porządnie wypowiedzieć... U mnie tragedii nie ma z samym wypowiadaniem się, gorzej już z uczeniem się. Przyzwyczaiłam się, że trzeba wykuć regułki, notatki (tak mieliśmy np. na chemii), a to nie na tym rzecz polega. ;) Dziękuję za kciuki. :) Ja planuję się wybrać, ale jeszcze dużo czasu mi do tego zostało, więc na razie śpię spokojnie. :D Właśnie to mi się podoba - uczenie się tego co jest interesujące, ciekawe... To jest jeden z powodów, dla których chciałabym być na tym etapie edukacji. :) Znak rozpoznawczy Pana Pinczera. :D Po co komu w domu roślinożerca, skoro psisko też może kosić trawę? Młody mnie niedawno nieco przestraszył. W nocy z środy na czwartek wymiotował pięć razy, jakby białą śliną. Później dostał biegunki, która nie ustępowała. Jeszcze raz zdarzyły się wymioty, bodajże w piątek. Stracił apetyt. Spał nieco więcej, ale nie był apatyczny - jak wracałyśmy do domu ze szkoły/pracy to cieszył się i wariował tak jak zawsze. Ale żaden z objawów nie ustępował, więc pojechałyśmy w sobotę do weterynarza. Nico miał zapalenie jelit, prawdopodobnie nażarł się orzechów włoskich na ogrodzie i rozstroił sobie układ pokarmowy. Dostał antybiotyk, lek przeciwwymiotny i już po około dwóch godzinach było widać poprawę. W poniedziałek byliśmy jeszcze na kontroli, ponownie dostał antybiotyk i już wszystko jest OK. :) Także troszkę się działo. Muszę też go pochwalić, bo jak na niego, nie najgorzej to wszystko zniósł. Ostatnio jest też nieznaczna poprawa w mijaniu się z innymi psami. Jeśli mielibyśmy mijać się z nieznajomym psem w bliskiej odległości to katastrofa, ale jeśli tenże pies idzie po drugiej stronie ulicy to bywa tak, że Młody tylko na niego spojrzy, delikatnie pociągnie i idzie dalej. Bez większego świrowania, które miało (i nadal czasami ma) miejsce. Także malutki postęp jest. :)
-
Airedale Terrierki Maya i Kejtu oraz Brysia już za TM [*] Zapraszają!
Dioranne replied to Riven's topic in Foto Blogi
To spróbuję... :P Na moje oko to od lewej Kejtu, najmłodszy w rodzince i Maya. Piękne trio. :) -
A dla mojego psa dobranie Hurtt to jest problem. :P Młody ma w klacie ok. 50cm i nie wiem, na jaki rozmiar Lifeguard się zdecydować. Mam talent do kupowania za dużych rzeczy dla niego, więc pytam o to gdzie tylko się da i słyszałam już tyle wersji odpowiedzi, że... :)
-
TyŚka, oczywiście zdaję sobie sprawę, że nauki będę miała coraz więcej. ;) Tylko obecnie dla mnie to jest na prawdę dużo, w porównaniu do gimnazjum, gdzie na prawdę mieliśmy luz. Chociażby taka błaha sprawa jak nieprzygotowania - mieliśmy albo bz (przy braku zadania domowego), albo np (nieprzygotowanie, czyli brak zeszytu, albo po prostu nie było się wówczas pytanym/nie pisało się niezapowiedzianej kartkówki). A obecnie mamy tylko np, więc jak się zapomni zadania to automatycznie wykorzystuje się np... Mamy ich jedno lub dwa na semestr, więc dla mnie już taka błahostka jest na prawdę dużą zmianą. :P Mam nadzieję, że to przestawianie nie zajmie mi za dużo, bo pierwsze kartkówki czy sprawdziany już mamy robione, a u mnie organizacja czasu na razie leży i kwiczy. Dziękuję. :)
-
On lubi się ząbkami chwalić. :) Obecnie wygląda to tak, że ja się uczę (a przynajmniej próbuję :P) i dla psa jest bardzo mało czasu. Mam nadzieję, że poprawi się to w drugim semestrze, bo obecnie plan mamy bardzo nieciekawy (raz jestem w domu o 14, dwa razy o 16 i dwa razy o 15)... Ale udaje nam się od czasu do czasu 'coś tam' zrobić, więc tragedii nie ma. Aczkolwiek nie ukrywam, że chętnie wróciłabym do gimnazjum - mieliśmy tam jeszcze dość sporo luzu, natomiast w liceum, co tu dużo mówić, mamy być już maksymalnie dojrzali. Ilość spraw, o których trzeba myśleć się zwiększyła - może nie jakoś znacząco, ale jednak. ;) Mimo to na razie bardzo mi się podoba, zobaczymy jak będzie dalej... Modlę się tylko o to, żeby z biologii i chemii było minimum na 4, resztę przedmiotów chcę po prostu zdać i będzie dobrze. :)
-
Już daję więcej. :P Ale śliczności! :)
-
Ja chwilami też rozmyślam jak Nico zachowywałby się przy drugim psie w domu. Przykładowo na spacerach często bywało tak, że o wiele lepiej pracował, gdy był ten drugi pies. Aczkolwiek zdarzało mu się też, że jeśli drugi czworonóg pracował z nim w tym samym czasie to nieco się rozpraszał. ;) Na ten moment jest jedynakiem i taki stan rzeczy zapewne utrzyma się jeszcze długo, długo. Ale Cleo malutka się wydaje! :P Młody nad morzem był raz, miał wtedy bodajże 3 miesiące i plaża była dla niego rajem. Tyyyle piachu! Fale nieco go przerażały, sam do wody wszedł chyba raz, ale akurat przyszła fala nieco większa od niego i go delikatnie nakryła. Jemu się to oczywiście bardzo nie spodobało, bo jak to tak ta wredna woda może?! :D Tak to co roku jeździmy też nad jezioro i większych problemów z dostaniem go do wody nie ma. Dopóki ma grunt to sam chętnie w wodzie jest, jak już gruntu nie czuje to zaczyna 'nieco' panikować, więc rozmyślam nad zakupem kapoku, żeby ciapę nauczyć porządnie pływać. :)
-
Ta piłka to konkretnie Chuckit! Whistler, eLki są na pewno, a czy są jeszcze większe rozmiary to nie wiem... U nas jest 'problem' tego rodzaju, że nigdzie nie mogę znaleźć zabawek, który mogłyby być po prostu 'do domu'. Już nawet mogą piszczeć, byleby po prostu wytrzymały ciągłe gryzienie, memłanie itd. Fajnie sprawdza się w tej roli Safestix, jakieś hantelki z Trixie, ringo z Tesco, ale to trochę mało... :P U nas w gimnazjum chemia polegała na tym, że nauczycielka najpierw coś bardzo pokrętnie i zawile tłumaczyła, a następnie podawała nam do zeszytu długą, jeszcze bardziej zawiłą niż jej tłumaczenie, notatkę. Z notatki nie potrafiłam się po prostu nic nauczyć, tak samo z podręcznika, który jak dla mnie był po prostu do doopy. Ale teraz, w LO, nie wygląda to na ten moment tragicznie, ale to dopiero pierwszy tydzień nauki, zobaczymy jak będzie potem. :D To życzę powodzenia. Ja właśnie też żadnej alternatywy dla siebie nie widzę... Dziękuję za kciuki! A wiesz może z jakiej hodowli maluch? :) Mój kuzyn też chciał być wetem, a skończyło się na czymś zupełnie innym, bo jak dotarło do niego z czym się wiąże ten zawód, to stwierdził, że nie jest w stanie... Mi aktualnie wydaje się, że jestem na to przygotowana, ale jak będzie to się okaże. No proszę. :) Ja na razie jestem na biol-chemie, a co będzie dalej to jeszcze zobaczę. :P A ten pan żyje, jakby ktoś miał wątpliwości i bardzo dobrze się trzyma. Właśnie leży sobie obok mnie pod kołderką, kiedy ja się męczę z małym katechizmem. :P Nie pomaga mi Pan Pinczer, oj nie...
-
Działo się u Was! :) My problemu z ludźmi raczej nie mamy, bo Młody przemierza świat z kagańcem na paszczy, więc chętnych do głaskania go praktycznie nie ma. Mogę się spodziewać jedynie reakcji w stylu 'a co on ma na pysku i dlaczego?' (to głównie dotyczy dzieci, raz usłyszałam, że Nico ma kojec na ryjku :P), albo 'jak tak można się nad psem znęcać?!'. Siostrzyczka szaleje za deklami? To życzymy powodzenia. My od czasu do czasu coś próbujemy z fri, ale wychodzi nam to raczej marnie. Ale czasami jakiś mały sukces się zdarzy. Dla mnie postępem już jest, że w momencie, gdy puszczam rollera to Młody nie rzuca się na niego łapami, a chwyta w zęby. ;) Pozdrawiamy!
-
Chłopaki tradycyjnie wymiatają! :P
-
Dzięki za kciuki... U mnie jest to, że nie przepadam za chemią, tzn. jest to według mnie bardzo interesujący przedmiot, ale miałam ją tak pokrętnie wprowadzoną... Notatki długie, ale nic z nich nie szło wynieść. Moja mama czy ciocia jak to czytały to się za głowy chwytały. :P Na koniec gimnazjum z chemii miałam 3, więc wysłuchuję od mamy gdzie ty na weterynarię?!, ale tak jak mówię - w czym innym się nie widzę, a do chemii się bardziej przyłożę i będzie OK. Ta sprawa nadal przed nami, prawdopodobnie dopiero we wrześniu zostanie załatwiona... Czyste szaleństwo. :D I gratulacje za obronę dyplomu. Pan Pinczer z nową piłką, która dzisiaj do nas dotarła. Na ten moment jest to miłość od pierwszego wejrzenia, a i mi piłka się podoba. :) Zobaczymy jak będzie za jakiś czas.
-
Orientuje się ktoś do kiedy trwa przerwa wakacyjna Kudłatego? Obiło mi się o uszy, że do września, ale pewna nie jestem. ;) Ciekawi mnie też jak obecnie wygląda kontakt z Prodogiem... Zastanawiam się nad kupnem u nich, ale wolałabym mieć w miarę łatwy kontakt, tym bardziej, że dwie interesujące mnie rzeczy są dostępne 'na zamówienie'. :)
-
Moje psisko gładkowłose, obroża mi się podoba, ale nie jest półzaciskiem, więc odpada... :P Także od obroży jesteśmy uratowani, ale szelki to mnie chyba będą prześladować. :)
-
Mi się szelki podobają, jestem ciekawa kiedy pojawią się w Polsce i za ile. :)
-
My również jesteśmy za jedyneczką. :P
-
Bo najlepiej pisze się prawie o 2 w nocy! Tia... :D Owszem, powinni mi to wpisać, ale uznali, że to nie jest wolontariat no i cóż... Wiesz, ja zdaję sobie sprawę z czym się wiąże weterynaria, wiem że to strasznie ciężki i wymagający zawód, ale jeśli mam być szczera to nie widzę się w czymkolwiek innym. No OK, lubię się czasami pobawić grafiką, ale nie widzę się w tym na stałe, z różnych powodów. Historią też się w jakimś stopniu interesuję (głównie II WŚ), ale nie ciągnie mnie do tego, aby moja praca miała mieć z tym związek. Poczytam sobie jakąś ciekawą książkę o interesującym mnie okresie historii (np. 'Dziewczyny z powstania' - mega!), albo obejrzę jakiś program na ten temat, ale nic więcej. ;) Generalnie doszłam do wniosku, że gdzie bym nie wylądowała to tak czy siak będzie dobrze, bo też wiem na ile mnie stać (jeśli mi się chce, a teraz jestem niemal pewna, że będzie mi się chciało), więc... będzie co ma być. Ale za kciuki i tak bardzo dziękuję. Ja technikum w ogóle nie miałam na swojej liście szkół. Dużo moich znajomych zdecydowało się pójść do technikum, najczęściej z podejściem 'bo będę mieć zawód, a co za tym idzie pracę i będę zarabiać'. Nie do końca się z tym zgadzam, bo akurat ludzie po studiach często mają problem ze znalezieniem pracy, a co dopiero 'tylko' technik. Chociaż nie wykluczam, że są zawody, w których technicy są potrzebni. Ale według mnie weterynaria takim zawodem nie jest. Może też tak na to patrzę, bo Leszno nie jest jakieś ogromne, a jednak 'natężenie' weterynarzy bardzo duże (a porządnego i tak czasami ciężko znaleźć...). Poza tym jak wspominała już gdzieś w naszym temacie Agata (Collakowa) na tech wet nie ma się rozszerzonej chemii od pewnego momentu... A tak generalnie to my żyjemy i jakoś się trzymamy. Teraz pewna bardzo ważna sprawa przed nami i zobaczymy jak to się skończy...
-
Gratulacje! Mam nadzieję, że będziecie na filmiku, bo chętnie popatrzę jak Kojot popyla. :D Oczywiście Ejdenko też, ale tego chyba mówić nie muszę, bo Ejdenek wymiata. :P
-
Młody obroże z łańcuszkami nosi już bardzo długo (ponad rok) i nic się nie dzieje, wszystko jest OK. ;) Zaczęłam się zastanawiać czy nie wymienić naszych Julków na mniejszy rozmiar... Obecnie mamy Mini (51-67cm) i początkowo były OK, ale z czasem taśmy się nieco 'rozluźniły' i teraz na klatce Młodemu odstają. Ma zmniejszone maksymalnie, ale i tak mam wrażenie, że są za luźno. Rozmiar Mini-Mini to 40-53cm, a Młody ma 52cm w klacie, więc idealnie pomiędzy... :P Zmieniać, nie zmieniać?
-
Ewa&Duffel my z MaxiZoo mamy guardy w stylu właśnie ROGZa z nitką (chyba o nich mówiła Illusion) - firmy AniOne. Kolorek jest bardzo fajny. Nawet nie wiem w tym momencie jaki rozmiar mamy, ale płaciliśmy za nie 80zł. Sprawdzają się bardzo dobrze, a już kilka razy miały styczność z wodą. ;) Zdjęcia w linkach, bo za duże: http://i1379.photobucket.com/albums/ah159/klaudiaszwarczynska/Sara%20Abi%20Nico/DSC02466_zpsrvbviu31.jpg http://i1379.photobucket.com/albums/ah159/klaudiaszwarczynska/Sara%20Abi%20Nico/DSC02439_zpsz3pfydwg.jpg
-
Za dużo takich opinii słyszałam no i wybrałam LO. Bądź ze mnie dumna. :P Suszył się. Wystarczy go delikatnie zmoczyć wodą (co w ostatnie upały praktykuję), a on zaraz leci i się wyciera w trawę... Szelki są bardzo OK, ale i tak musimy się uzbroić w jeszcze jedne (padnie chyba na Ruffwear Front Rage), bo zaczęliśmy sobie biegać i dogtrekkingować czysto amatorsko (nareszczie!) i obecne szelki nie sprawdzają się przy tym zbyt dobrze. ;) Wiesz, ja wychodzę z założenia, że warto próbować. Dużo zależy od tego jaki jest rocznik, jakie Wam zrobią egzaminy gimnazjalne i jak one 'pójdą' rocznikowi. Ja z egzaminów miałam 75 z groszami do rekrutacji (z rozszerzonym angielskim 89, ale niestety rozszerzenie się nie liczy...), ale punktów za świadectwo miałam mało... Już mogę oficjalnie powiedzieć, że dostałam się do szkoły do której chciałam się dostać najmniej... Klasa biol-chem, więc tragedii nie ma, ale i tak będę składać odwołanie do innego LO, więc zobaczę gdzie w końcu wyląduje. Jeszcze nic nie jest przesądzone, więc nie panikuję. ;) Najgorsze jest to, że do przyjęcia mnie do I LO zabrakło mi zaledwie 4 punkty, które mogłam dostać ze spokojem za wolontariat (3 lata z rzędu na WOŚP), ale niestety - nasza szkoła nie uznawała tego za coś za co można przyznać punkty na świadectwo. Trudno, tak jak mówię, spróbuję z odwołaniem się i zobaczę co będzie dalej. Natomiast nas załatwili sąsiedzi... Postanowili zmieniać płot od naszej strony, więc psisko nie może być wypuszczone na ogród. Dodatkowo przez 3/4 dnia potrafią mieć otwartą furtkę. Najbardziej denerwuje mnie fakt, że nic nam na ten temat nie mówili, a uważam, że wypadałoby... Bez płotu będziemy aż do wtorku/środy. Nie wiem po co rozbierali go już w piątek, skoro przez sobotę i niedzielę nic z nim nie robią. No nie fajnie. :( Za to my w piątek byliśmy na takim fajnym spacerku, o. Na razie zdjęcie kiepskie, ale niedługo dostanę lepsze. I generalnie niedługo postaram się napisać coś więcej.
-
Ja też mam pytanie o Ruffwear Front Rage, a konkretniej rozmiary XS i S oraz ich rzeczywiste wymiary... Młody ma w klacie około 52cm, więc jest dokładnie na pograniczu obu rozmiarów (według rozmiarówki Ruffwear). ;) Z góry dzięki. :)