-
Posts
344 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paralela_konkfistador
-
Poproszę o dodanie do ogłoszeń Morrisa: Prosimy o pomoc w znalezieniu nowego domu dla Morrisa, który został adoptowany ze schroniska ponad rok temu. Pies znajduje się pod opieką starszej Pani, która nie ma siły ani zdrowia, by zapewnić psu tyle ruchu ile potrzebuje - to owczarek z domieszką krwi husky'ego, którą szczególnie widać w jego temperamencie i zamiłowaniu do wycieczek, także samotnych. To młody pies, który pała gorąca miłością do biegania po lasach, ogólnie bardzo lubiący ruch. Morris mieszka w boksie z dużo mniejszym od siebie kolegą, bardzo dobrze się dogadują. To młodziutki (ok. 3lat) przyjazny, bardzo lubiący ludzi, akceptujący inne zwierzaki pies. Jest grzeczny i usłuchany, zna podstawowe komendy. Jest wykastrowany. Bardzo potrzebuje towarzystwa aktywnego człowieka. Czy znajdzie się ktoś taki? W sprawie adopcji Morrisa prosimy o kontakt ze schroniskiem. [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/943028_525343247524077_1095656707_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/969132_525343317524070_409700838_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/942756_525343357524066_678848424_n.jpg[/IMG]
-
Kto chętny pojechać ze mną w poniedziałek lub wtorek zawieźć Denara do nowego domu, zrobić wizytę (ale jestem dobrej myśli, ludzie wydawali się bardzo fajni) jedynie niepokoi mnie trochę, że pies ma mieć posłanie na werandzie, ale jest w razie czego boks z budą, no i ludzie obiecali, że zimą i w deszczową pogodę (a może i na stałe, bo dałam im trochę do myślenia) Denar będzie miał posłanie gdzieś w domu, by było mu ciepło. A potem kilka wizyt "po" bo są w okolicy ;)
-
[quote name='Rozeda'][B]paralela_konkwiskador [/B] tak mi jeszcze chodzi po głowie ta wczorajsza wizyta. Może by zaproponować tym ludziom kogoś z SMS-ów, np. Ritę? Z tego co czytam lubi wodę (a tam jest staw i na dodatek rów z wodą jak w strumyku przy schronisku) i dogaduje się z innymi psami. Albo Klusia, a może Spajdi? Nie wiem tylko jak one reagują na małe dzieci.[/QUOTE] Hmmm no można o tym pomyśleć. Skoro ludzie są fajni, to szkoda marnować miejsce u nich w domu na psiaka... Zapytam w biurze co o tym sądzą.
-
[quote name='faith35']Nie, Lwica co prawda umie na smyczy pociągnąć, ale nie podgryza, nie zaobserwowałam u niej takiego zachowania :) Hankę na smyczy chyba też [B]paralela_konkwiskador[/B] wyprowadzała :)[/QUOTE] Hehehe, nie, ja też za pomocą Oli, szłyśmy ze szkoloną wolontariuszką, Innukiem no i sprytnym sposobem złapaną Hanką:D
-
Fajnie Dziewczyny, że pojechałyście! :) Teren wygląda bardzo fajnie, szkoda, że nie jest ogrodzony :( Jeśli chodzi o kastrację i sterylki to nagminny problem niestety... :( Faith a ja mam zdjęcia, które robiłaś - śliczne :D a ja się dziś zakochałam! Czaka :loveu: [IMG]http://www.schronisko.avx.pl/images/djcatalog/img_1251.jpg[/IMG]
-
[quote name='faith35']Zapraszam do poczytania "lektury" z miesięcznika "Przyjaciel Pies" na maj 2013 :) [IMG]http://i39.tinypic.com/1gqf08.jpg[/IMG] przepraszam za jakość, drukarka tak zeskanowała :oops:[/QUOTE] Aaaaaaa to o to chodzi, że się wypowiedziałam :D A jak możesz przynieś to do schronu w sobotę, ja to skseruje, gdyż zbieram tego typu rzeczy na potrzeby kroniki.
-
[quote name='Rozeda']Dlaczego mi to pokazałaś, Berneńczyk to moje marzenie! Na dodatek on przebywa w moich rodzinnych okolicach! Kiedy widzę zwierzaka tak skrzywdzonego zaczynam wierzyć w reinkarnację z nadzieją, że tego potwora, który to zrobił spotka w następnym życiu to samo albo coś gorszego:)[/QUOTE] Może to przeznaczenie?:) ale gdyby miało go spotkać dosłownie to samo, to trzeba by uznać, że obecnie katowane psy, to jakies potwory z poprzedniego życia... więc wierzę w karmę i w to, że prawo może nie dorwie takich wykolejeńców, ale życie, los im odpłaci za takie czyny...
-
hahaha mi się też podobało to zdjęcie, ale zobaczymy co powie reszta :D Rozeda, napisałam wolontariuszowi by śmiało wyprowadzał Nerfkę, tymczasem ona jest okropna w kojcu! Dziś była bliska ugryzienia mnie i to tak nie na żarty, po prostu rzucała się na mnie przez kraty z obnażonymi zębami... i podobno reaguje tak na wszystkich, bo pytałam pracowników. Mówią, ze dopiero po wejściu do boksu zmienia nastawienie. No, ale takie jej zachowanie nie wygląda fajnie, zbyt szybko domu nie znajdzie, no i mało kto odważy się ja wyprowadzić ;/ a na wybiegu taka kochana była... Byłam dziś w wielkim szoku widząc takie jej zachowanie.
-
Te nasze szczeniaki trzeba ułożyć, żeby je wydać do adopcji, bo po prostu dziczeją, a powoli mija czas, w którym szybko i chętnie przyswoją sobie reguły życia z człowiekiem. Tzn chodzi mi o to, że dla nich atmosfera schroniska jest szczególnie negatywna i źle działa na ich psychikę, utrwala zachowania, jakich nikt nie chciałby mieć w domu. Może nie w każdym przypadku, no ale jednak. Może zrobić wersję szkolenia Psiego przedszkola w schronie dla naszego przedszkola, nawet cykl spotkań, wolontariusze byliby odpowiedzialni za "Swoje" szczeniaki, następnie p.Dominiak wystawiłby zaświadczenie, że pies przeszedł I cykl szkolenia psiego przedszkola (II musiałby zrobić z właścicielem, może dałby się namówić na jakąś zniżkę) - może właśnie takie "Certyfikowanie" z ogólnego posłuszeństwa by coś w ich przypadku dało, na pewno byłyby grzeczniejsze, co ułatwiłoby ludziom decyzję o ich adopcji. A Ernest poszedł dziś do domu:D :multi: