Dog by całkiem fajnie wyglądał w waszym domku :D Na dogtrekkingu poznałam dożycę, Kaja chyba myślała że to kucyk :lol: A ja się schylać nie musiałam żeby pogłaskać :D
Nie, grzyby obieram :D Po południu byłam z mamą i mamy pełny koszyk maślaków :D
A rano byłam z psami rekreacyjnie po lesie i polach pochodzić, w nowym miejscu 10 minut autem od mojego domu :) 2h zeszło, psy poszalały :)
Aż zazdroszczę przeprowadzki :)
Tylko faktycznie szkoda że się taką szefową zostawia. Ale trzymam kciuki za jeszcze lepszą pracę! :)
Brando szaleniec <3
Hejka :)
Erykowa- no właśnie nie :( W niedzielę się urwę z 2 zajęć, ale dogtrekking w sobotę zająłby cały dzień- a tyle aż się urwać nie mogę :(
Zostają mi Myślenice, na szczęście wtedy brak szkoły :)
Madzia dobry pomysł! :D
Ale po cichu się przyznam że już obmyślam plan na co nie muszę iść... Jak na razie mi wychodzi że na upadłego skończę w niedzielę koło 14 (to w domu koło 15- zajęcia planowo do 19:40 :D) i zdążę na spacer :)