Zuzaw- tak, więcej na fb :)
Tyśka- biję ją :p
Ale swoją drogą- ostatnio zrobiła się bardziej lękliwa, nie wiem czemu. Normalnie super, ale np dzisiaj ją zawołałam żeby nie leciała do znienawidzonego psa i tak krzyknęłam, to szła do mnie niepewnie kuląc się, jakbym ją chciała zlać. A tylko ja wychodzę z Kają, nie miała niefajnej sytuacji, więc czemu nie wiem. Możliwe że czuje moje zdenerwowanie- jestem ostatnio podbuzowana, bo cierpię na brak czasu. Nawet jak się bawimy to irytuje mnie że zamiast przynieść piłkę to sobie stoi i ją memła, a mam np tylko 15minut. Nie powiem, krzyczę, ale ja ogólnie z krzykliwych od zawsze- ale rany, nie biję przecież. Za 2 tygodnie na szczęście zaliczę (oby!) te egzaminy, to wrócimy do normy, oby i ona wróciła (normalnie na spacerze zaczepia, podgryza, a teraz schodzi mi z drogi, żeby się nie narazić :/)