A ja wyszłam po 18, jak było w miarę pogodnie. Doszłam do kol od goldenki, wyciągnęłam na spacer, a tu idziemy i deszcz. No ale spoko,przechodzi więc idziemy dalej. Doszłyśmy na stadion (40 minut drogi), podczas kiedy kropiło, i mi buty przemokły. A tu po dotarciu grad :D Wracałyśmy szybciorem do domu, znaczy ona to bliżej miała a ja to jeszcze w gradzie pochodziłam... Więc teraz się grzeje :)