I mam wieści, ale na razie nie za dużo ;)
Jutro rano mamy się stawić u wetki, będziemy robić prześwietlenie i pobierać krew (a dzisiaj była niedługo po jedzeniu). Podejrzewa zapalenie, nie cieczkę, chociaż też ją dziwi zachowanie samców (aż takie zainteresowanie... Nawet w poczekalni chciały do nas dolatywać). Zobaczymy co wyjdzie, ale mówi żeby się nie martwić- powiedziała że damy sobie z tym radę ;)