Jump to content
Dogomania

j0anka

Members
  • Posts

    86
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by j0anka

  1. Ja nigdzie nie napisałam że cos się na pewno wydarzy - to sa teorie na temat saren - i wiem to ze studiów od ludzi zajmujących sie tym naukowo. Ja tego nie wymyśliłam. A gatunki nie powstają tylko jedynie poprzez izolacje i mutacje - skoro tak uwazasz to jak wytłumaczysz istnienie gatunków bliźniaczych? np pierwiosnek i piecuszek - ten sam zasięg, ten sam wygląd a jednak dwa zupełnie inne gatunki. Nie wszystkie przykłady sa takie proste jak słonie. Czy twoim zdaniem wydłużenie sie szyi u zyrafy to efekt mutacji? Czy poprostu preferowania osobników o dłuzszej szyi? czy ta sama mutacja mogłaby zajśc u setek zyraf które miały dłuższe szyje niz inna setka? W dodatku piszesz że zmiany w wyglądzie sa wynikiem mutacji. sa wynikiem zmienności osobniczej a moga byc tez i mutacji (np zespół Downa) I jeszcze dopisze aby wszystkich uspokoić - że jak sa wyżsi od innych - to nie oznacza ze w ich ciele zaszła mutacja :)
  2. Niestety ale to ty nie masz zbyt pojęcia o ewolucji :) Widzisz ja jako cos zlokalizowanego tu i teraz - a to jest podstawowy błąd. Jakby było tak jak mówisz - to na każdym miejscu w kraju byłby inny gatunek sarny. Skoro sarny występują i w Polsce i w Chinach to czemu to jest wciąż ten sam gatunek ? Przecież się nigdy nie spotkają haha? A napisałam o konwergencji w kontekście Twojego tekstu że ewolucja nie moze przebiegac podobnie w wielu miejscach - otóż MOŻE i konwergencja jest właśnie przykładem podobieństw które się wykształcają w procesie doboru płciowego a nie MUTACJI. Podkreślam tez ze to ty napisałaś ze podstawą gatunku jest izolacja płciowa - więc chyba to jest przykład braku wiedzy. I nie będę juz spamować w tym wątku. No dobra może z Chinami przesadziłam ale niech będzie Rosja ;)
  3. Jeśli jesteś biologiem a nie znasz podstaw ewolucji to sama sobie odpowiedz co sie dzieje w szkole :) Ludzie uczący w szkole sa po 30 godzinach wykładu i ćw z ewolucjonizmu - jesli sami nie doczytają - wiedza niewiele. A w jakiej branży masz ten staz pracy?
  4. [quote name='asiakot']Podkreśliłam słowo prawdopodobnie, bo to zupełnie nieprawdopodobne! Warunkiem powstania nowego gatunku jest izolacja płciowa populacji.A przecież sarny zyjące blisko miast nie sa izolowane od tych, które zyja nieco dalej. Poza tym jest wiele miast. Nie jest mozliwe, aby ewolucja przebiegała tak samo jednocześnie w wielu miejscach. Bo przecież jej motorem sa mutacje, które zachodza przypadkowo.[/QUOTE] Nie izolacja płciowa nie jest warunkiem powstania nowego gatunku, jest jedynie jednym z czynników. W dodatku jeśli chodzi o definicję gatunku - jest ich kilka - dyskusje o tym czym jest gatunek nalezy prowadzic w innym wątku bo może to byc niezły spam. A jak do twoich wywodów sie maja mieszańce? wiesz ile gatunków moze sie między sobą krzyżować? Kaczki, koń z osłem, ptaki drapieżne, wiele gatunków bliźniaczych, masa owadów, bakterie... Dla ciebie przebieg ewolucji w wielu miejscach to w całej Polsce? To o czym piszesz tyczy sie barier kontynentalnych. A ewolucja może przebiegać podobnie - mamy wtedy doczynienia z konwergencja. A mutacje nie sa motorem ewolucji a jedynie jednym z czynników. Motorem ewolucji jest dobór płciowy. Polecam książki Darwina. Aby dyskutować o ewolucji należy przeczytać kilka książek. Wiedza ze szkoły to jedynie ogólniki.
  5. Tak zawsze jest więcej samców. Od kąd jestem biologiem zawsze tak było (ponad 10 lat juz :)) Natomiast jesli idzie o samce i samice - to po sezonie lęgowym jest taki moment gdy kaczory się pierza i wtedy sa nie odróżnialne od samicy - a wtedy wchodzi juz okres polowań. Nawet mega ornitolodzy miewają problemy :) Z okresem polowań na kaczki jest tez inny problem - gdy sie zaczyna duzo kaczek ma jeszcze nie odchowany lęg. I to jest tez argument. Jak miałam 16 lat tez byłam idealistka - dobrze mieć swoje ideały - ale życie wiele weryfikuje. Jak to mówią młodość rządzi sie swoimi prawami. :)
  6. no ten myśliwy postąpił niewłaściwie - ale patrzcie na to [URL]http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090214/REG00/84233996[/URL] hehe :) takze pewnie się nie zmarnował. Oczywiste jest że żubr - wtórnie wprowadzony na tereny Polski - jest pod stała kontrola populacji - moze go byc tyle tylko aby nie przesycić środowiska. Niestety ale tak musi byc w przypadku gatunków sztucznie wsiedlanych.
  7. [quote name='bezag']Na prawdę uważasz, że natura jest tak tępa, że samodzielnie nie poradzi sobie z problemami? Właśnie dzięki naturze ( ewolucji, jak wolicie) mamy komputer, samochód itp. a gołebie potrafią się przystosować do miasta. To nie zasługa ludzi.[/QUOTE] Jak czytam Twoje wypociny to zaczynam uważac że natura jest tepa. Dzieki ale również kończę - odpisz może najpierw na moje pytania. Kyu - zawsze tak było że przypada średnio ponad 1 samiec na samice (krzyżówki). Musiałeś tego nie zauważyć :) Rozbijanie gniazd, zdrady u ptaków, gwałty itp - to normalne strategie rozrodcze od zawsze obecne w świecie ptaków. Nie znam sie na przepisach łowieckich. Mówisz że wolno polować tylko na samce? Nic o tym nie wiem? Od kiedy tak jest?
  8. Wybacz ale nie jest to temat o filozofii a o myślistwie. Jeśli czytasz jedynie takie strony - to oczywiste ze nie masz żadnych argumentów a tylko górnolotne poglądy. Ja ci polecam książki Richarda Dawkinsa - może Ci rozjaśnią w głowie.
  9. W sensie jakich? Uważasz że ludzie to zło i należy ich zlikwidować. Czyz nie? Wybacz ale dla mnie takie myślenie to lekka patologia. A Ty w jaki sposób pomagasz przyrodzie? W pomoc którym gatunkom się angażujesz? Ja w mojej pracy mam dużo do powiedzenia w sprawie pomagania przyrodzie - wiele zwierząt uratowałam , wiele drzew nie zostało wyciętych z racji mojej roboty, wiele łak zachowanych. I znam wiele osób które maja coś do powiedzenia podczas inwestycji we Wro. Jest to pikus w skali świata ale dla mnie to WIELE. Życie to kompromisy a nie głośne hasełka " nie zabijać" "precz z infrastruktura" itp.
  10. Hehe fajnie że obserwujesz przyrodę, ale ja Ci mówię jakie sa fakty :) Nie musisz tego rozumieć, ale pogódź sie ze mieszkając w lesie możesz nie miec pojęcia o tym co się dzieje w innych częściach kraju albo w miastach. Albo np w całej Europie. Skoro chcesz postępować konsekwentnie to należałoby pójść i skoczyć z okna :) Niestety bardzo przesadzasz i dramatyzujesz. Argument że człowiek tylko niszczy to obrażanie wszystkich ludzi działających na rzecz ratowania przyrody.
  11. Niestety to co piszesz to nie prawda - pokaż mi na to dowody naukowe. Sarny sa w tej chwili na tak zwanym rozłamie ewolucyjnym - prawdopodobnie tworzą sie dwa gatunki - jeden żyjący całkowicie na dziko drugi zaczyna zasiedlać obszary miejskie, co jest wynikiem przystosowania. Wiesz możemy zniszczyć kilk miast w Polsce i je zalesić wtórnie ale ja np nie zgadzam sie aby to było moje miasto ;) Podobnym przykładem jest gołąb miejski który kiedys byl zwykłym dzikim ptakiem - dziś istnieją dwie populacje - gołab miejski (który wyodrębnił sie z przodka ) i przodek - gołąb skalny. Masz racje - człowiek jest winien ale czy to oznacza że mamy sie pozabijać ? To się nazywa ewolucja - która trwa cały czas - wszystkie gatunki sie zmieniają i przystosowują. Ludzi dzis "rządzą" na świecie, kiedyś "rządziły" dinozaury, jest nadzieja ze ktoś będzie po nas :) dzis ponoc gdzieś juz spadł meteoryt. A ja wzięłam psa od myśliwego i co z tego? Jest super człowiekiem - co miałam go zastrzelić twoim zdaniem? czy co, może wziąć z pseudo? Czy lepiej wziąć z pseudo czy od myśliwego?? hahaha :)
  12. o zajrzałam sobie na ciekawy wątek hehe Jako że mam psa myśliwskiego a z wykształcenia jestem przyrodnikiem wielokrotnie stawałam przed takimi rozmyślaniami. mam wielu znajomych - wielkich przeciwników myślistwa - ale z racji posiadania takiej a nie innej rasy znam też troche myśliwych. Nie uwazam że mysliwi to sa ludzie chorzy psychicznie, jak byłam mała i pojechaam na wieś - widziałam jak spuszczano farbę ze świni, jak ciotka odcinała głowy kaczkom itp - to nie byli ludzie owładnięci pasją zabijania - tylko ludzie przygotowujący żarcie. I myśliwi tak samo traktują zwierzynę. W dodatku mój pies często je karmy z sarnami, bizonami, itp, pewnie wasze psy też, więc miejcie świadomość ze te zwierzęta tez zostały zabite. Jesli idzie o myślistwo - nie jest to moja działka w żadnym stopniu - jednak mam takie zdanie - myśliwi nie powinni strzelać do ptactwa - ponieważ nie sa w stanie oznaczyć podobnych do siebie gatunków ptaków (głównie kaczek) i bardzo czesto podczas masowych strzałów mogą odstrzelić gatunki w Polsce bardzo nieliczne. Oczywiści pomijam bażanta - który jest gatunkiem sztucznie wsiedlonym do naszej fauny. Co do łyski - jest gatunkiem którego populacja spada dość znacznie ostatnio. Jestem tez antyfanka strzelania do wszelkich siewkowatych - gdzie również myśliwi nie odróżniają gatunków - szczególnie w locie. Ale nie mozna tu pisac kłamstw że saren niedługo nie będzie można zobaczyć. To absolutna bzdura - sarny, dziki sa dziś wszędzie - nawet w centrum Wrocławia - ich populacja musi byc kontrolowana bo te zwierzęta nie mają naturalnych wrogów a rozmnażają się na potęgę. Także potrzebna jest jakaś kontrola nad tym. Myślę że w tej kwestii trzeba mieć bardzo wyważone zdanie - nie można się kierować emocjami. Krótkie moje przemyślenie - nawet kaczka która przeżyła kilka lat w naturze - miała kilka lęgów itp ginie od śrutu, ma moim zdaniem lepsze zycie (i smierć) niz kurczaki karmione strzykawkami, zabijane masowo, czekające na swoja śmierć a potem znikające w naszych brzuchach. Jem mięso i jestem tego świadoma że to mieso pochodzi z cierpiących zwierząt. I piszę to będąc wielkim przeciwnikiem polowań na ptactwo wodne! a jeszcze mi sie przypomniało co do głuszcza - jednym z powodów problemów z jego rozrodem jest drapieżnictwo ptaków krukowachych na ich gniazdach. Znam ornitologów którzy chcieli z tego powodu strzelać do krukowatych :) hehe wiecie - czasami życie bywa przewrotne.
  13. [quote name='Vectra'] Jorki też służyły do zabijania gryzoni na czas , jako forma rozrywki ludności anglojęzycznej i jakoś nikt od morderców tej rasy nie wyzywa :obrazic: a się ludzie dziwią , czemu to takie małe i zajadłe i wredne :diabloti: no takie geny[/QUOTE] sorry ale zabijanie gryzoni w chacie to chyba nie była forma rozrywki, szczególnie w XIX w, to było nawet zajefajne że ktos szkolił tak te psy - dzis wystaczy chemia w chacie albo zwykła pułapka, w najlepszym wypadku żywołapka. mam na mysli oczywiście przystosowanie tych psów praktyczne a nie dla ludzkiej zabawy - takiego nawet w myślistwie nie popieram. Poza tym popęd do gryzoni/zwierzyny łownej chyba nie ma nic wspólnego z agresją u psów.
  14. [quote name='filodendron']A jednak ustawodawca uznał, że się różni. Różni się tym, że nie jest przeprowadzane dla ratowania życia czy zdrowia ale dla szczególnie pojętej "urody". Porównanie z człowiekiem i szóstym palcem jest o tyle chybione, że psy raczej nie posiadają poczucia estetyki czy kanonu piękna. Natomiast porównanie szkody czynionej psu przez obcięcie ogona czy uszu ze szkodami wynikającymi z hodowli o niezdrowych założeniach jest może i słuszne ale zupełnie niepraktyczne. Nie da się tego zakazać ani karać za nadmiernie skróconą kufę czy ilość fałdek, bo sprawa jest względna i niepoliczalna. Ogon albo jest na miejscu albo go nie ma - proste - dlatego mamy ustawę.[/QUOTE] hmm ten sam ustawodawca uznał tez że wszelkie inne organizacje zrzeszające hodowle psów tez fajne i powinny sobie być :) - wiesz takich rzeczy jest pełno. To że ustawodawca na cos pozwala lub nie - to nie jest żaden bezwzględny wyznacznik słuszności. A jak Twoim zdaniem można karać za to ze komus jego "rasowe" pieski przytnie znajomy wet lub nawet i nie wet? Albo jak kogoś karac za dopuszczenie swojej "ślicznej ukochanej sunieczki-kundliczki bo chce miec po niej szczeniaczka chce chce chce!!" - i ma . Proste - sa szczeniaki - albo ich nie ma. Gdyby wszystko było takie proste to nie byłoby takich dyskusji. Pamiętajcie tez, że ludzie nie tylko psy hodują dla powiedzmy dziwnego eksterieru - a nadmuchane rybki welonki teleskopy? a nielotne gołębie które jedynie maja wygrać wystawę swoim mega przegiętym piórami? a tłuste, spasłe świnie których celem życia jest bycie pożartym przez ludzi? Psy nie maja najgorzej, ale to ludzie maja fanaberie nt wyglądu zwierząt i nie można udawać że jest inaczej. W obliczu tego naprawdę odcięcie ogonka (w warunkach bezpiecznych) wygląda tak strasznie? i jeszcze - tak zwierzeta nie maja poczucia "estetyki "a ludzie maja - dlatego własnie mamy takie "dziwactwa" na świecie.
  15. A ja nie moge sie zgodzić z tym że pies po przebiegnięciu kilku metrów ledwo oddycha, ze bez pielęgnacji skóry dostanie odleżyn miedzy jej fałdami, że jak je, to połyka więcej powietrza niż karp w worku przed wigilią, i to nie jest przesadyzm hodowlany - takie rasy istnieją od dawna- i tak trzeba kochać i szanować te psy ale MOIM zdaniem nie powinny istnieć bo te zwierzaki maja ciężki żywot szczególnie jak właściciele odkrywają że nie maja kasy na weta. Cóż pies powinien czerpać radość z bycia psem - a nie z leżenia na podusi i wyglądania :) Jeśli kopiowanie jest przeprowadzane w warunkach znieczulenia i sterylnym - to niczym nie powinno sie różnić od jakiejkolwiek operacji czy od usunięcia szóstego palca u człowieka. Kopiowanie jest taka sama fanaberią człowieka jak wymyślanie dziwnych ras tylko i wyłącznie dla ich wyglądu - niestety ja tak to widzę.
  16. no moim zdaniem ktoś kto lubi kulturalne [U]dyskusje [/U]- to na dogo na watkach nt kopiwania, sterylki/kastarcji, "najlepszeh formy szkolenia" itp nie ma co szukać - bo tu zawsze sie znajdują mądrzejsi - i jesli się nie ma jak napisałam zaplecza ziomków - to i tak zaraz usłyszysz że to albo tamto i przy twojej wypowiedzi pojawi się brocha GIMNAZJUM :) albo inna. Zapomniałam tez dodac - że tez właśnie czesto się słyszy ze to offtop albo "ej piszesz nie na temat" choc przez ostatnie 15 postów zamiast o kopiowaniu jest dysputa że "ktoś zaśmieca to forum" hihi zabawne a co do juz stricte tematu - dla mnie ogon wyżłowi w niczym nie przeszkadza - mojej suce nigdy nic sie w niego nie stało - ale często rani łapy w terenie - jednak nie sugeruję ich amputacji. ;) wyznaje zasade że co kto lubi - ja osobiście nie uwazam ze kopiowanie jest super lub nie - u ważła nie jest moim zdaniem jakieś istotne - ale dobermany wyglądają dla mnie dziwnie (kwestia przyzwyczajenia? ) prawda jest taka że jest wiele gorszych rzeczy które sie robi psom niz to, dla mnie pewne rasy nie powinny nigdy powstać - bo samo ich istnienie jest krzywda dla tych psów. ale co mam zrobic - ludzie sa prózni a tego nikt nie zmieni.
  17. Bardzo fajna suczka :) ! moja na kaczki nie ma takiego nakręta - moge ja odwołać od nich spokojnie - no ale bazantyyy o niee wtedy to moja suka dostaje dopiero szału :) ale pracujemy nad posłuszeństwem na 100%
  18. haha loguje sie na to forum raz na pół roku i włączam pierwszy lepszy kontrowersyjny wątek a tu proszę - to co zawsze. Zabawne jest na dogo że jak pojawia sie ktoś nowy (kto nie ma tu zaplecza znajomych) od razu zostaje delikatnie mówiąc zjechany za to czy tamto bo wyraził swoje zdanie, które nomen omen mieć może - a potem jest ta sama zasada - czepianie sie do ortografii, gramatyki a na końcu tekst "że dziecko" albo "gimbaza". Jak ja użyłam słowa dupa na forum to zaraz sie dowiedziałam że jestem pokolenie giertychowskie (haha - chciałabym) - a potem widziałam ze te oburzone najbardziej osoby na innych watkach używają słów gorszych - no ale wśród znajomych to można - ot filozofia dogo. dlatego to forum jest dla mnie troszeczkę jak koło wzajemnej adoracji :) najlepiej to widzą ludzie nowi. a w temacie - jak można mówić że są psy bystrzejsze czy mądrzejsze - to jak mówic ze rasa ta i ta jest lepsza. Kurde kazdy uważa cos innego - dla mnie wyżły sa najmądrzejsze - od zawsze uczone do pracy intensywnej z człowiekiem - i nie lubię np pewnych ras, no ale litości nigdy nigdzie nie napisze ze np york jest głupi albo labrador jest tłusty i głupi czy inne takie głupoty. Z psami jak z ludźmi - dobrze wykorzystany potencjał może dac mega efekty, a jak ktoś zrobi z psa maszynkę do aportowania piłki to może jedynie naiwnie myśleć że jego pies jest mądrzejszy :)
  19. Ja może nie mam charta ale mam wyżła - swoja droga charty bardzo lubię - i w mojej opinii nauczony wracania pies może byc spokojnie spuszczany w każdym miejscu. Moja suka jest zawsze spuszczana na polach gdzie z nią chodzę na spacery a robie to codziennie - owszem kontroluje psa - patrzę aby nie wskakiwała do na zamarznięta rzekę itp. Uczę psa wracania od pierwszego dnia gdy poszłyśmy do parku, jednak jej instynkty są mocne i zdarza jej się nieposłuszeństwo - jednak wychodzę z założenia że jak nigdy psa nie spuścisz i nie nauczysz go wracania - to juz nigdy tego nie zrobisz - a pies przystosowany do biegania i realizowania sie w tym do czego go stworzono tylko w tym jest w pełni szczęśliwy. Ja mam taki problem że mój pies kocha ludzi i chce do każdego podbiegać i sie witać - wszystkie charty jakie znam sa raczej nieufne do obcych - a to ułatwia spacery w miejscach pełnych ludzi. Ja staram sie chodzić w dzicz - tam i ja i mój pies odpoczywamy :)
  20. [quote name='skaflok1']Nie chcę się chwalić, ale.....muszę. Willma to córka najlepszego psa jakiego kiedykolwiek miałem. Nie tylko pod względem możliwości myśliwskich. Cieszę się, że "niedaleko pada jabłko od jabłoni". P.S. Jak z wystawami i próbami polowymi u Willmy?[/QUOTE] Witam serdecznie - dawno sie tu nie logowałam bo nie mam czasu jak to w zyciu, ale ciesze się że ktoś tu mimo wszystko zagląda:) Witam także właściciela ojca mojej Willmy - bardzo mi miło :) Jesli idzie o wystawy - to jesteśmy juz przed zakończeniem młodzieżowego czempionatu - Willma ostatnio błysnęła na CACIB Głogów - gdzie przy konkurencji zdobyła zw. młodzieży - jest to juz jej drugie zwycięstwo także zmierzamy ku końcowi w młodzieży. Próby polowe przed nami - rozczarowałam sie faktem iz nie ma ich w tym roku we Wrocławiu - ale na pewno przystąpimy jeszcze nie wiem gdzie i kiedy - na razie sie powoli szykujemy - Willma w polu to istny szatan :) :) Jako że niedawno moja suńka miała urodzinki chciałam dodać taką kompilacje pokazującą jak to się zmieniała w tym roku : [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/8124/kolazwilma.jpg[/IMG] Pozdrawiamy !:loveu:
  21. Dobra, z wielkim opóźnieniem ale już dorzucam kilka fot z naszego wyjazdu :) Byliśmy na obozie obrączkarskim - gdzie mieszkalismy w namiotach nad samym jeziorem w dziczy :) Willma całe dnie biegała wolna - co było dla niej rajem - po powrocie spała dwa dni tak sie wymęczyła i schudła kilka kilo ale już nadrobiła ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img10/7586/img7437d.jpg[/IMG] Pomimo że z rana było 0 stopni to dla niej woda i tak nie była przerażająca [IMG]http://imageshack.us/a/img443/6273/img7297.jpg[/IMG] Willma została też gwiazdą podczas wizyty dzieciaków ze szkoły, podczas gdy cześc dzieci szła do siatek po ptaki, reszta została z i bawiła sie z pieskiem :) Dowiedziałam sie tez że willma wygląda jak mieszanka labradora z dalmatyńczykiem :) w dodatku pewna grupa dzieci zadeklarowała że tez chce takiego pieska dostac na swieta!! mam nadzieje ze zapomną o tym do grudnia :D [IMG]http://imageshack.us/a/img685/520/img7395p.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img121/2990/img7392k.jpg[/IMG] NO i nie mogło mojego pieska zabraknac na fotce grupowej:) Jestem dumna z Willmy bo urozmaiciła dzieciakom zabawe i wogóle cały nasz obóz! [IMG]http://imageshack.us/a/img703/5193/img7428c.jpg[/IMG]
  22. Mi wystarczy pierwszy post w tej galerii i juz wiem że to jest cudowna pomoc dla psa!!! :)
  23. Hej na pewno zrobię bo mam cel udowodnić ze psy myśliwskie to nie napaleni mordercy :)
  24. Hej bardzo dziekuje za miłe komentarze :))) w tym tygodniu jedziemy pod namioty z Willma na obóz ornitologiczny - zobaczymy jak jej się spodoba taka impreza :)
  25. Ej ale skąd informacja że doberman wywodzi się z gończych psów??? To że bez kopiowania tak wygląda chyba wcale o tym nie świadczy :? :)
×
×
  • Create New...